Centralny rejestr umów ubezpieczenia rozwiąże problemy "uśpionych" polis

Jak podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 19.05.2017 r.), Rzecznik Finansowy  (RzF)  zwrócił się do  Andrzeja Dudy, prezydenta RP  z wnioskiem o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w sprawie  uregulowania kwestii tzw. uśpionych polis. Według dziennika, który powołuje się  na  Aleksandra Daszewskiego, radcę  prawnego  z Biura Rzecznika Finansowego,  jest  to szansa, że spadkobiercy osób ubezpieczonych będą mogli łatwiej odnaleźć polisy należące do osób zmarłych i " tym samym odzyskać pieniądze".  Powstałby bowiem centralny rejestr umów ubezpieczenia.
 A. Daszewski  twierdzi  w gazecie, iż   "pojawia się coraz więcej osób, które poszukują informacji o polisach bliskich,  a nie wiedzą,  w jakim zakładzie taka umowa  była zawarta,  nie znają też szczegółów  umowy. Wiedzą, że  prawdopodobnie są uprawnieni do świadczeń  z  takiej umowy, a polisa gdzieś przepadła". Ponadto, w skonfliktowanych rodzinach zdarzają  się  utrudnienia  z  dostępem  osób  uprawnionych   do dokumentów ubezpieczeniowych po zmarłych - zauważa Daszewski.
W opinii "Rz",  liczba  tzw. uśpionych polis nie jest znana. Ubezpieczeni często tak  traktują  takie umowy ubezpieczeniowe  jak lokaty bankowe i nie zawsze informują o nich bliskich, zaś  firmie  ubezpieczeniowej  trudno się  zorientować, że klient nie żyje.
RzF  proponuje  więc  utworzenie uproszczonego rejestru umów ubezpieczenia - donosi dziennik.   "Rejestr taki mógłby funkcjonować np. w  oparciu o doświadczenia Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG), który buduje bazę danych ubezpieczeniowych, lub Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), która skupia wszystkie towarzystwa"  Ponadto,  Rzecznik Finansowy proponuje też nałożenie  na ubezpieczycieli (po uzyskaniu informacji o śmierci ubezpieczonego)  obowiązku zawiadamiania uprawnionego o możliwości uzyskania świadczenia. Zaś kolejnym  postulatem jest wprowadzenie  obowiązku  przekazywania  gminie  przez ubezpieczycieli ostatniego miejsca zamieszkania.
Według gazety,  UFG "pozytywnie podchodzi do pomysłu rzecznika".  W opinii Aleksandry Biały, rzecznika prasowego UFG,  "najbliżsi nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jakie polisy posiadają inni członkowie ich rodziny. Przy  tym chodzi tu o polisy nie tylko na życie, ale również następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), dołączane do innych produktów finansowych".
Doświadczenia  UFG  w  budowaniu baz danych  mogłyby posłużyć do prowadzenia rejestru umów ubezpieczenia - podkreśla „Rz”.  "Mniej entuzjazmu dla pomysłu Rzecznika wyrażają ubezpieczyciele" – dodaje dziennik.

Grupa  PZU w I kw. 2017 r. osiągnęła   najwyższą kwartalną sprzedaż ubezpieczeń w historii ubezpieczyciela

Według Pawła Surówki,  prezesa zarządu  PZU SA, w   pierwszych trzech miesiącach 2017 r. firma odnotowała   "najwyższą kwartalną sprzedaż ubezpieczeń w historii Grupy PZU"  na poziomie  5,8 mld zł (o 20,1 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2016 r.), a  zysk netto grupy  wyniósł  ponad 1 mld zł (prawie dwukrotny wzrost rok do roku)  - donosi "Parkiet"(Nr z 17.05.2017 r.). O 162 mln zł wzrosła też składka w segmencie ubezpieczeń indywidualnych, głównie w wyniku wyższej sprzedaży produktów unit-linked w kanale bankowym - pisze dziennik.
Szef ubezpieczyciela przyznaje, iż "najbardziej dumni jesteśmy ze stabilnego wzrostu liczby klientów. Na koniec pierwszego kwartału mieliśmy o ponad 800 tys. więcej czynnych polis r/r w ubezpieczeniach OC komunikacyjnych" - podaje „P”. Ponadto, do tak  dobrych  wyników finansowych  Grupy PZU w I kw. 2017 r.  - w opinii prezesa  Surówki - przyczynił  się  przede wszystkim  wzrost  składki z  ubezpieczeń komunikacyjnych w segmentach klienta masowego i korporacyjnego oraz w ubezpieczeniach indywidualnych,  a także  poprawa rentowności portfela ubezpieczeń OC, i to  pomimo odczuwalnych skutków silnej w ostatnich latach konkurencji cenowej w tym segmencie rynku. Prezes PZU podkreśla także, iż na lepsze wyniki Grupy miała wpływ także  poprawa   rentowności w segmencie ubezpieczeń masowych ( niższa szkodowość w ubezpieczeniach rolnych oraz komunikacyjnych w segmencie klienta masowego i korporacyjnego) - donosi gazeta.  Grupa PZU odnotowała także w omawianym czasie  spadek wskaźnika kosztów administracyjnych w Polsce  oraz  "wyższe dochody z działalności lokacyjnej, w szczególności na skutek lepszej koniunktury na GPW". A  wyniki inwestycyjne w portfelu głównym były  dwukrotnie wyższe, niż w ub.r.  Ponadto, w I kw.  2017 r.  ubezpieczyciel odnotował szybki wzrost  w obszarze ochrony zdrowia. "Dynamika przychodów obszaru zdrowie osiągnęła 36,8 proc. rok do roku a liczba ubezpieczonych w produktach zdrowotnych PZU Życie wzrosła do 1,35 mln" - informuje "P". Według gazety,  firma  osiągnęła w omawianym okresie niższą rentowność w segmencie ubezpieczeń korporacyjnych oraz "spadek rentowności w ubezpieczeniach grupowych i indywidualnie kontynuowanych jako efekt wyższej szkodowości produktów ochronnych związanej ze wzrostem liczby zgonów". Zysk netto Grupy PZU przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniósł 940 mln zł wobec 492 mln zł w 2016 roku (wzrost o 91,1 proc.).
Udział w rynku spółek Grupy PZU w Polsce osiągnął na koniec 2016 r.  odpowiednio 36,2 proc dla ubezpieczeń majątkowych oraz 45,1 proc. dla ubezpieczeń na życie ze składką okresową.

W komunikacyjnym OC taniej  już  było

Skończyły się czasy, kiedy mieliśmy najtańsze OC w Europie - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 17.05.2016 r.). Dziennik prognozuje,  iż   należy spodziewać się dalszych podwyżek cen  polis komunikacyjnych.
Towarzystwa ubezpieczeniowe przez lata sprzedawały polisy  komunikacyjne  po tak niskich cenach, że z własnej kieszeni musiały dopłacać  do wypłacanych odszkodowań. Gazeta przypomina,  iż  w ub.r. cała branża ubezpieczeniowa na komunikacyjnym OC odnotowała ponad miliard  zł straty ( w  2016 r. ubezpieczyciele komunikacyjni wypłacili ok. 8 mld zł świadczeń, o 15 proc. więcej niż  w  2015 r. ).
Jak podaje dziennik, w  2016 r. średnia cena polisy komunikacyjnej OC   kształtowała się   na poziomie  461 zł, zaś koszty przypadające na jedną polisę wyniosły blisko 515 zł. Przy tym  około  385 zł  stanowiły  koszty odprowadzone na  odszkodowania dla poszkodowanych w wypadkach oraz naprawa pojazdów. Blisko 103 zł ubezpieczyciele  przeznaczyli zaś  na koszty administracyjne, prowizje dla pośredników oraz  działania marketingowe. Natomiast  około 27 zł  wyniosły  tzw. pozostałe wydatki ubezpieczycieli  - szacuje "Wyborcza".
Łącznie w  2016 r. ubezpieczyciele komunikacyjni przeznaczyli około  2 mld zł na koszty swojej działalności.

Ubezpieczyciel  odpowiada  z  tytułu komunikacyjnego OC  za szkodę  wyrządzoną  na skutek otwarcia drzwi  pojazdu  w związku wysiadaniem lub wsiadaniem do auta

Zgodnie  z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i  Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, każda szkoda wyrządzona na skutek otwarcia drzwi pojazdu powstała czy to  w związku z wysiadaniem,  czy  wsiadaniem do auta,  może wchodzić w zakres ochrony ubezpieczeniowej  z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych  - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 16.05.2017 r.), powołując się  Tomasza Młynarskiego  z Biura Rzecznika Finansowego (RzF).  Tomasz Młynarski tłumaczy w gazecie, iż  "przesłanką odpowiedzialności ubezpieczyciela" jest bowiem to, że   w gestii kierującego pojazdem lub  jego posiadacza  znajduje się   zobowiązanie do odszkodowania za  wyrządzoną szkodę.  Albowiem  odszkodowanie z  polisy komunikacyjnej  OC  przysługuje, jeżeli szkoda została wyrządzona w związku z ruchem ubezpieczonego samochodu.  Dlaczego?  Ekspert wyjaśnia,  iż  według   pojęcia ruchu  pojazdu, samochód   jest w ruchu od chwili  uruchomienia silnika aż do momentu, gdy jazda wskutek osiągnięcia  miejsca przeznaczenia lub planowej przerwy drogi,  zostałaby zakończona - informuje dziennik. 

Polisy od ryzyk cybernetycznych w Polsce kupują głównie korporacje

Zagrożenie atakami hakerskimi to dla towarzystw szansa na zwiększenie sprzedaży polis od ryzyk cybernetycznych - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 17.05.2017 r.). Ponadto,  w przyszłym roku wchodzi w życie unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO), które "za wyciek danych wprowadzi możliwość nakładania na firmy sankcji sięgających nawet 20 mln euro lub 4 proc. całkowitego rocznego światowego obrotu przedsiębiorstwa z poprzedniego roku obrotowego" - informuje gazeta. Stąd  ataki hakerskie będą mogły  mieć dla przedsiębiorstw jeszcze groźniejsze skutki niż  konsekwencje,  niż  możliwe  obecnie.
Jak podkreśla w dzienniku  Maciej Tymusz, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży korporacyjnej PZU SA,  obecnie prawdopodobieństwo, że polska firma  padnie ofiarą ataku  hakerskiego  jest  kilkukrotnie  wyższe,  niż to, że ulegnie pożarowi.  Jednak jeśli  potrzeby posiadania polisy od ognia od dawna nikt nie kwestionuje, to przedsiębiorstwa ciągle nie dostrzegają potrzeby kupowania kosztownej ochrony - pisze "Rz"..
Według Jakuba Płócienniczaka, brokera ubezpieczeniowego  z Willis Towers Watson, cyberubezpieczenia   są w Polsce  wciąż  jeszcze mało popularne. "Wynika to z niewielkiej świadomości ryzyka, ale też  nierzadko z  faktu braku procedur na wypadek cyberincydentów  oraz braku  regulacji  prawnych, dotyczących obowiązku notyfikacji utraty danych osobowych" - podaje gazeta. Z kolei  Bartłomiej Lewandowski, ekspert zajmujący się polisami cyber w AIG,  zauważa, iż  wprawdzie "polski rynek jest na wstępnym etapie rozwoju tego produktu, jednak cyfryzacja życia zarówno codziennego, jak i biznesowego, nie pozwoli ubezpieczeniom pozostać w miejscu". Jak informuje w "Rz" Lewandowski, polisy cyber   są obecnie kupowane przede wszystkim przez duże korporacje,  głównie banki, które regularnie są celem ataków hakerskich. Jednak  produkt ten rozpowszechnia  się  na inne branże, jak usługi, produkcja, handel hurtowy i detaliczny. Zdaniem Anny Pluty z Marsh Polska,  "odnotowywany jest wzrost sprzedaży polis, przy czym nie ma on na razie charakteru lawinowego"
Polisy od ryzyk cybernetycznych  na  polskim rynku sprzedaje  pięciu ubezpieczycieli, ale - zapowiada "Rzeczpospolita" - w najbliższym czasie mają pojawić  się kolejne dwie  oferty. "PZU zamierza sprzedawać cyberpolisy dla korporacji, a Axa dla średnich firm" - donosi dziennik.

Młodzi Polacy bardziej zainteresowani finansami niż ich rodzice

Z  raportu Nationale-Nederlanden "Dojrzałość finansowa Polaków 2017",  przygotowanego na podstawie badania GfK wynika, iż  młode pokolenie bardziej niż ich  rodzice interesuje się produktami finansowym - informuje "Puls Biznesu"(Nr z  17.05.2017 r.).  W grupie wiekowej 25-29 lat  oszczędzanie na przyszłość deklaruje 1/3 osób. Zdaniem Michała Nestorowicza, dyrektora ds. Badań i Analiz w Nationale-Nederlanden,  "to przeczy powszechnym narzekaniom na życie chwilą i beztroskość millenialsów".
Ponadto, Polacy powoli uczą się oszczędzać na emeryturę. Na ten cel pieniądze odkłada 43 proc. respondentów. Przy tym ponad 80 proc.  Polaków uważa się za dojrzałych i odpowiedzialnych. Jednak zdaniem dziennika, ta   " dojrzałość ta jest raczej deklaratywna i opiera się bardziej na emocjach niż racjonalności. Co 5. osoba, która uważa się za dojrzałą, nie pomyślała jeszcze o oszczędnościach na przyszłość" - zauważa "PB". Z badania NN wynika, iż  najczęstszą formą ubezpieczenia, z której korzystają Polacy, jest ubezpieczenie grupowe (posiada 48 proc. respondentów), zaś indywidualną polisę na życie ma 26 proc. osób w wieku między 20. a 50. rokiem życia. Gazeta  podaje, iż według badania te trzy "najbardziej popularne ubezpieczenia wśród osób, które uważają się za dojrzałe, to ubezpieczenie grupowe, składki wpłacane do OFE oraz OC auta". A jak zauważa Michał Nestorowicz,  " posiadanie trzech najpopularniejszych typów ubezpieczeń nie wynika z inicjatywy samego ubezpieczonego. Jest  proponowane  przez pracodawcę , bądź narzucone przez obowiązujący system prawny.".
Ankietowani Polacy  jako najważniejszą cechę produktu, który umożliwia oszczędzanie pieniędzy, wskazują gwarancję zwrotu 100 proc .wpłaconego kapitału. Zaś  regularne wpłacanie niewielkich sum i stały dostęp do środków to dla uczestników badania  "kolejne istotne elementy produktu finansowego". Często momentem przełomowym w myśleniu o oszczędzaniu jest powiększenie się rodziny. I tak, 48 proc. rodziców potwierdza, że odkłada pieniądze na przyszłość swoich dzieci; 80 proc osób uważa z kolei, że o finansach warto rozmawiać z dziećmi od najmłodszych lat.

Nowe technologie pomogą obniżyć składki ?

Ubezpieczyciele w Polsce  nie dadzą rady uciec przed nowymi trendami, związanymi m.in. z wdrażaniem nowych technologii - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 15.05.2017 r.). Na razie innowacje technologiczne w ubezpieczeniach dotyczą w większości przypadków wąskich fragmentów systemu biznesowego. Już niedługo  jednak  w Polsce pojawią  się np.  rozwiązania umożliwiające płacenie niższych składek za polisę OC przez osoby, które rzadko korzystają z samochodu - pisze gazeta.  Przyczyni się  do tego m.in. wykorzystanie telematyki czy big data w wycenie ryzyka ubezpieczeniowego.
Jak powiedział dziennikowi  Witold Jaworski, twórca YU! , "pracujemy nad wprowadzeniem rozwiązania bazującego na urządzeniach zintegrowanych z samochodem, które będą rejestrować przebieg i czas użytkowania samochodu (...)  Efekt może być podobny do czasowego wyrejestrowania pojazdu, czyli kierowca będzie płacił niższą składkę – tylko za rzeczywiste korzystanie z pojazdu". Według  W. Jaworskiego, pojawiają się już  nowe modele sprzedażowe, bazujące na rozwiązaniach społecznościowych; portale sprzedażowe dla różnych kanałów dystrybucji (na przykład brokerów)  oraz nowe produkty, np. usage based insurance (UBI), gdzie płaci się  tylko za ubezpieczanie w momencie, gdy go potrzebujemy.  W opinii Alexandra Sieńczewskiego  z  Willis Towers Watson Polska, ubezpieczenia typu UBI to przyszłość ubezpieczeń komunikacyjnych. "To etap pomiędzy tradycyjną polisą ubezpieczenia wycenianą na podstawie parametrów takich jak wiek, bezszkodowa jazda, kolor pojazdu a ubezpieczeniami pojazdów autonomicznych, gdzie ryzyko będzie ponosił producent samochodu" - wyjaśnia Sieńczewski. Przy tym największa liczba innowacji dotyczy sprzedaży produktów, m .in. pojawiają się ubezpieczenia społecznościowe (peer2peer), w założeniach nieco zbliżone do idei ubezpieczeń wzajemnych, gdzie np. grupa znajomych wspólnie się ubezpiecza, partycypując w składce. A  członkowie tej grupy "mogą odzyskać część wpłaconych składek, jeśli w grupie będzie mało szkód" - podaje dziennik.
W opinii "Rz",  przyszłość w ubezpieczeniach to także sztuczna inteligencja z jej  zastosowaniem w sprzedaży, w medycynie i ubezpieczeniach zdrowotnych. Ubezpieczyciele   rozwijają robotykę i automatyzują doradztwo.  Ważnym elementem jest blockchain, który, podobnie jak w bankowości, ma szansę na zmianę procesów zawierania umów ubezpieczenia.

SO: wiek poszkodowanego w wypadku  nie może być jedyną  przesłanką decydowania o zadośćuczynieniu od ubezpieczyciela

Zdaniem Sądu Okręgowego  w Katowicach,  wiek poszkodowanego w wypadku  nie może być jedyną przesłanką decydowania o  zadośćuczynieniu od ubezpieczyciela - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 12.05.2017 r.). Według dziennika,  katowicki  SO   podwyższył  kwotę zadośćuczynienia   starszemu mężczyźnie, poszkodowanemu  w wypadku komunikacyjnym, zmieniając tym samym  wyrok Sądu Rejonowego  w Sosnowcu, który  w 2016 r.   przyznał  mu   tylko 10 tys. zł zadośćuczynienia, uznając   wiek poszkodowanego  za  "okoliczność przemawiającą za przyznaniem niższego zadośćuczynienia". Przy czym SR orzekł w wyroku, iż  na skutek wypadku powód  musiał zmienić codzienne życie i ograniczyć swoją aktywność. A  mimo to SR   w Sosnowcu "stwierdził, że skutki wypadku należy postrzegać inaczej w odniesieniu do osób w zaawansowanym wieku" - podaje gazeta.
Jak pisze "Rz", SO  rozpatrywał sprawę  emeryta, którego w 2012 r. na chodniku  potrącił samochód. Powód,  pomimo leczenia,   nigdy nie odzyskał wcześniejszej  sprawności  i stał się osobą zależną od innych.  Mężczyzna   uznał   wypłaconą  mu  kwotę  przez ubezpieczyciela sprawcy wypadku  za   niewystarczającą  i  domagał się przed sądem  50 tys. zł zadośćuczynienia.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT