Kiedy zwrot składki za okres wycofania pojazdu z ruchu?

Nowelizację ustawy o transporcie drogowym i niektórych innych ustaw  miała umożliwić przewoźnikom czasowe wycofanie pojazdu z ruchu i obniżenie w związku z tym składki ubezpieczeniowej. Tak jest na przykład  w Allianz i Ergo Hestii, kiedy to  składka jest zwracana po złożeniu wniosku - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 13.07.2010 r.).  Jednak okazuje się, że niektórzy ubezpieczyciele zwracają składki dopiero  po zakończeniu okresu ubezpieczenia - twierdzi dziennik. "Rzeczpospolita" opisuje na przykład przypadek  firmy, która miała problem z wcześniejszym zwrotem składki od PZU SA. W opinii Jana Buczka, prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, zwrot po zakończeniu okresu ubezpieczenia jest sprzeczny  celem  nowelizacji. Katarzyna Lewandowska, przewodnicząca Komisji Ubezpieczeń Komunikacyjnych Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) natomiast  tłumaczy w gazecie, że zmieniona ustawa nie precyzuje, kiedy powinien nastąpić zwrot składki. A według  opinii ekspertów,  zamówionej przez PIU wynika, iż zwrot składki  powinien nastąpić  po zakończeniu okresu ubezpieczenia.

UE: KE chce obowiązkowych gwarancji ubezpieczeń

Komisja Europejska zaproponowała, aby klienci niewypłacalnych banków mogli od 2013 r. w ciągu tygodnia odzyskać do 100 tys. euro oszczędności. Gwarancje drobnych inwestycji mają być zwiększone z 20 do 50 tys. euro. KE chce też obowiązkowych gwarancji ubezpieczeń - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 12.07.2010 r.).  Ma to  zwiększyć bezpieczeństwo i uzdrowić zasady funkcjonowania systemu finansowego oraz zapobiec kryzysowi w przyszłości, a także odbudować zaufanie konsumentów do instytucji finansowych. Zdaniem Michela  Barniera, unijnego komisarza ds. rynku wewnętrznego,  konsumenci europejscy  potrzebują  pewności, że ich oszczędności, inwestycje lub polisy ubezpieczeniowe "są chronione w całej Europie".
KE chce, aby w każdym kraju powstał odpowiedni fundusz,  zapewniający ochronę konsumentom, wobec których ubezpieczyciele nie są w stanie wypełnić zobowiązań. "W grę wchodzi wypłata odszkodowań albo zabezpieczenie ciągłości umowy ubezpieczeniowej poprzez przeniesienia polisy".  Konkretną propozycję  KE ma być ogłosić  w 2011 r.
Jak podaje "GU", obecnie brak  jest unijnych przepisów o systemach gwarancyjnych dla klientów, chociaż  wprowadzone na poziomie krajowym różnorodne,  gwarancje obowiązują w 12 krajach, w tym w Polsce (w sektorze ubezpieczeń na życie).

Nie ma alternatywy dla podwyżek AC

W najbliższym czasie cztery największe pod względem przychodów majątkowe towarzystwa ubezpieczeniowe – czyli PZU, Ergo Hestia, Warta i Allianz, będą zmuszone do podwyżki cen polis autocasco – twierdzi "Parkiet” (Nr z 10.07.2010 r). Dlaczego ?  Wszystkie te towarzystwa (mają blisko 75 proc. rynku AC, a udział składki pozyskiwanej z AC w całym przypisie jest u nich powyżej średniej rynkowej (21 proc.), w tym Ergo Hestia -28 proc.; Allianz - 26,1 proc.; PZU - 23,7 proc. i Warta - (22,5 proc.) już w I kwartale dokładały do działalności podstawowej, czyli oferowania polis  - pisze dziennik, powołując sie na Klaudiusza Klobucha, dyrektora grupy doradztwa dla sektora ubezpieczeń w PricewaterhouseCoopers.
"W ciągu roku wyraźnie wzrosła wartość szkód w porównaniu z inkasowaną składką (...) Na to nakładają się rosnące oczekiwania klientów w stosunku do firm ubezpieczeniowych i większa skłonność do zgłaszania szkód " - uważa Klobuch.  W jego opinii,  wyniki ubezpieczycieli mogą się znacznie pogorszyć, chociaż w kolejnych okresach uwidocznią się skutki powodzi – twierdzi Klobuch. Do 1 lipca br. zgłoszono 188,9 tys. szkód – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. I gdy wartość zobowiązań z tytułu szkód spowodowanych powodzią wynosi 1,035 mld zł, to do  1 lipca br.  firmy wypłaciły już 128,8 mln zł odszkodowań. Klobuch szacuje, że w I kw.  2010 r. ubezpieczyciele tracili ponad 11 zł na każdych 100 zł zebranej z autocasco składki, podczas gdy rok wcześniej zarabiali 9 zł . Tymczasem w  I kw. br.  średnia cena AC sięgała 1004 zł, gdy w 2009 r. była o 6 proc. wyższa  i wynosiła 1068 zł  – podkreśla. Według eksperta PwC, "nie ma odwrotu od podwyżek AC także przez OC (...)W Polsce OC komunikacyjne jest trwale nierentowne. O ile wcześniej wiele firm wykorzystywało dodatnią marżę z AC do subsydiowania zbyt niskich cen OC, o tyle w roku 2010 nie ma już takiej możliwości".

Znak drogowy "dzikie zwierzęta" a wypłata odszkodowania

Do kierowcy pojazdu  należy obowiązek udowodnienia, że znak ostrzegawczy "dzikie zwierzęta" pozwoliłby uniknąć zderzenia z dziką zwierzyną  - orzekł Sąd Rejonowy w Zamościu w sprawie Andrzeja T., który w 2009 r. zderzył się z sarną. Jak donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 13.07.2010 r.), Andrzej T. za  naprawę uszkodzonego  w wyniku zderzenia samochodu zapłacił ponad 3,4 tys. Tymczasem InterRisk  - ubezpieczyciel powiatu zamojskiego - odmówił mu wypłaty odszkodowania za poniesione straty. , Andrzej T. skierował więc  sprawę do sądu - pisze dziennik. Andrzej T. we wniosku dowodził,  że na miejscu zdarzenia powinien być ustawiony znak ostrzegawczy A-18b - "zwierzęta dzikie". Kierowca nie wykazał jednak, w jaki sposób nieustawienie znaku wpłynęło na szkodę . Tymczasem w opinii sądu - podaje gazeta -  nawet gdyby taki znak był umieszczony, pewnie nie dałoby się uniknąć kolizji.

Rozporządzenie w sprawie OC lekarzy niejasne

Niedawno wprowadzone w życie rozporządzenie o obowiązkowym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej  OC lekarzy jest niejasne i należy je zmienić  - uważa  Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej(NIL). Jego zdaniem - informuje  "Rzeczpospolita"(Nr z 13.07.2010 r.) - rozporządzenie to  sugeruje, że wszyscy lekarze objęci są obowiązkiem ubezpieczenia OC, również Ci  zatrudnieni w szpitalach oraz już posiadający polisę ubezpieczenia. Tymczasem  zgodnie z wydaną ostatnio  przez Ministerstwo Zdrowia interpretacją, należy sądzić, iż obowiązek ubezpieczenia OC dotyczy jedynie lekarzy prowadzących prywatne praktyki.

Problemy z windykacją przedawnionych długów  wobec ubezpieczycieli

Wielu Polaków ma   problem z windykacją. Po kilku latach  od  uregulowania opłat np. za ubezpieczenie, przychodzi do nich windykator i żąda  ponownego  uiszczenia składki - alarmuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 12.07.2010 r.).  Według  mec. Aleksandra Daszewskiego  z Biura Rzecznika Ubezpieczonych, biuro Rzecznika Ubezpieczonych odnotowuje kilkadziesiąt tego typu skarg w miesiącu - podaje gazeta. W opinii dziennika. powodem tego zamieszania  może być fakt, że coraz więcej firm windykacyjnych kupuje stare długi np. ubezpieczycieli, co wynika między innymi z  bałaganu w dokumentacji towarzystw. Tymczasem większość tychże długów przedawnia się już po około  2-3 latach. Prawnicy radzą więc, aby w razie otrzymania wezwania do zapłaty takiego długu, zaznaczyć w odpowiedzi, że jest on przedawniony - radzi "Wyborcza". Podobnie należy postąpić  w przypadku nakazu z sądu - dodaje "GW".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT