SN: Wysokość odszkodowania ustalana od sumy ubezpieczenia, a nie od wartości chronionego przedmiotu

Zdaniem Sądu  Najwyższego, to ubezpieczyciel powinien dopilnować, aby składka odpowiadała wartości ubezpieczanych rzeczy. Niedopuszczalną praktyką jest zmniejszanie odszkodowania proporcjonalnie do niedoubezpieczenia. Jej zaniżenie nie powinno obciążać odszkodowania dla ubezpieczonego – pisze „Rzeczpospolita”(Nr z 16.12.2014 r.). SN  orzekał w sprawie odszkodowania za spalony dom, który chociaż warty 2,5 mln zł, był ubezpieczony na kwotę 1,5 mln zł. Według gazety,  po  spaleniu tegoż domu sądy niższych instancji (  Sąd Okręgowy w Tarnowie i Sąd Apelacyjny) zmniejszyły odszkodowanie proporcjonalnie do niedoubezpieczenia, zasądzając  876 tys. odszkodowania zamiast 1,3 mln zł. W umowie ubezpieczenia znalazł się  bowiem  zapis, iż  niedoubezpieczenie zmniejsza proporcjonalnie wartość odszkodowania – wyjaśnia dziennik. Sąd Najwyższy orzekł, że to niedopuszczalne, uchylił  orzeczenie SA i przekazał je do ponownego rozpatrzenia.  W opinii SN wysokość odszkodowania powinna być ustalana nie od wartości chronionego przedmiotu, ale od sumy ubezpieczenia. Tak więc – podaje „Rz” -  klauzule ograniczające odpowiedzialność ubezpieczyciela mogą być uznane za niedopuszczalne. Jak podkreśla w gazecie  mec. Aleksander Daszewski z Biura Rzecznika Ubezpieczonych,   Rzecznik Ubezpieczonych  wielokrotnie sprzeciwiał się stosowaniu zasady proporcji, szczególnie wobec poszkodowanych w wyniku powodzi z 2010 r.

Ergo Hestia proponuje egzoszkielet EKSO do  skutecznego leczenia uszkodzonych kręgosłupów

Ergo Hestia zapowiada walkę o przywrócenie poszkodowanych w wypadkach do normalnego życia -  informuje „Rzeczpospolita”(Nr z 15.12.2014 r.). Dziennik przypomina, iż już w 2009 r. ERGO Hestia powołała Centrum Pomocy Osobom Poszkodowanym, które zajmuje się wybranymi, najbardziej poszkodowanymi ofiarami wypadków drogowych: z urazami czaszkowo-mózgowymi, wielonarządowymi, licznymi złamaniami, często oznaczającymi dla nich trwałą niepełnosprawność. Obecnie – pisze gazeta, ” podopieczni Centrum Pomocy Osobom Poszkodowanym ERGO Hestii mają do dyspozycji egzoszkielet EKSO, jedno z najnowocześniejszych urządzeń rehabilitacyjnych”. Zapewnić ma  on na jeszcze skuteczniejszą rehabilitację i nadzieję na szybszy powrót do zdrowia. Albowiem „egzoszkielet ma służyć przede wszystkim osobom z przerwanym rdzeniem kręgowym. Wysyła impulsy elektryczne do mięśni nóg i sprawia, że same stawiają kroki. Pacjenci mogą w nim ćwiczyć w oczekiwaniu na moment, w którym możliwe będzie zrekonstruowanie uszkodzonego kręgosłupa” - podaje dziennik. I podkreśla, iż „Hestia leczy do skutku”. I tak – według „Rzeczpospolitej”  -  Centrum Pomocy Osobom Poszkodowanym ERGO Hestii przez pięć lat funkcjonowania „ zaproponowało zindywidualizowane programy już 234 poszkodowanym. Do tej pory do programów rehabilitacyjnych przystąpiły 132 osoby, z czego 74 z sukcesem”.

Jak wybrać właściwą kancelarię odszkodowawczą ?

Nie daj się oszukać po wypadku – ostrzega „Gazeta Wyborcza”(Nr z 12.12.2014 r.).  Nachalni agenci kancelarii  odszkodowawczych  przekonują do podpisywania niekorzystnych umów ledwo przytomne ofiary wypadków komunikacyjnych. Nagabują poszkodowanych w szpitalach. Na przykład  „Wyborcza” opisuje przypadek pacjenta, który będąc poszkodowanym w  wypadku samochodowym, kiedy  obudził się w szpitalu, „znalazł wizytówkę kancelarii odszkodowawczej wetkniętą... pod gips”. Jednak jeśli poszkodowani nie są w stanie sami podpisać – pisze dziennik -  to pracownicy przekonują do tego jego rodzinę. A ludzie często podpisują, nie czytając,  ofertę  prawników, w której zgadzają się oddać  im nawet 40 proc. wywalczonej kwoty odszkodowania? „Takie historie można usłyszeć zarówno w towarzystwach ubezpieczeniowych, jak i od Rzecznika Ubezpieczonych” - podaje gazeta. Tyle, że gdyby towarzystwa rzeczywiście wywiązywałyby się z obowiązku odszkodowawczego, to tzw. odszkodowawcy nie mieliby racji bytu.  Wypłacane przez ubezpieczycieli świadczenia często  niejednokrotnie są nieadekwatne do rozmiaru poniesionej szkody i dopiero sądowa pomoc  kancelarii  pozwala uzyskać odpowiednią kwotę. Marcin Tarczyński z   Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) zauważa,  iż  każdy poszkodowany ma prawo do skorzystania z pomocy pełnomocnika, ale ten musi gwarantować profesjonalne wykonanie usługi. „Wyborcza” radzi więc, powołując się  na anonimowego przedstawiciela z rynku odszkodowawczego, aby przed podjęciem decyzji o  skorzystaniu z usługi kancelarii,  dokładnie przeanalizować umowę, szczególnie zapisy dotyczące opłat, wynagrodzenia, płatności i możliwości rozwiązania umowy.

Dobra polisa dla floty aut ułatwi funkcjonowanie firmy

Przedsiębiorstwa  kupują rokrocznie  ponad 2 mln komunikacyjnych polis OC oraz blisko 1,5 mln polis AC, zaś wybór właściwej polisy dla firmowej floty aut premiuje w przyszłości, ułatwiając ewentualną   likwidację szkód – pisze „Rzeczpospolita” (Nr z 15.12.2014 r.). I tak,  Marcin Rokicki przedstawiciel Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych radzi w gazecie, aby  zebrać pięć–osiem ofert od znanych i dobrych ubezpieczycieli na rynku. „ Dzięki temu zweryfikujemy tych, którzy działają partnersko, długoterminowo i probiznesowo  oraz tych, którzy zaangażowanie kończą po otrzymaniu składki, a kontakt jest niemożliwy” - twierdzi w dzienniku  Rokicki.  Przy tym – w opinii Marcina Rokickiego - dobrym rozwiązaniem są ubezpieczenia pakietowe OC, AC, NNW i ASS. Warto także zadbać o   wyrównanie wszystkich okresów ubezpieczenia, aby zapobiec przeoczeniu płatności raty oraz ułatwić  pracę księgowym.

Assistance  najbardziej popularne zimą

Zimą częściej potrzebujemy pomocy specjalistów. W stosunku do sezonu letniego w tym okresie liczba zgłoszeń assistance wzrasta średnio o 30 proc.- podaje  „Rzeczpospolita”(Nr z 10.12.2014 r.), powołując się na. wyniki Ogólnopolskiego Badania Assistance , przeprowadzonego na zlecenie Europ Assistance Polska. I tak najpopularniejszy wśród Polaków jest assistance samochodowy ( posiada  93 proc. kierowców). Według  89 proc. badanych, holowanie pojazdu jest najbardziej przydatnym świadczeniem. W sezonie zimowym najczęstszymi przyczynami kontaktu z Centrum Alarmowym są rozładowane akumulatory aut, zamarznięte płyny czy zamki oraz kolizje spowodowane śliską nawierzchnią dróg czy nieodpowiednimi do pory roku oponami. Dziennik radzi, iż aby zminimalizować ryzyko tego typu zdarzeń należy odpowiednio przygotować samochód do zimy. Dobrze jest więc sprawdzić kondycję akumulatora i jego napięcie (usługa w większości warsztatów  bezpłatna). W opinii „Rz”, test sprawności akumulatora pozwoli „ocenić wydolność baterii pod obciążeniem oraz przewidzieć, jak zachowa się ona podczas dużych mrozów'.  Europ Assistance radzi też, aby „ kiedy temperatura powietrza w ciągu dnia spada poniżej – 7 stopni C (...) wymienić opony. (…) Opony zimowe powinny mieć równomiernie zużyty bieżnik, którego grubość nie powinna być mniejsza niż 4 mm”. Istotne jest, aby dodatkowo zrobić przegląd płynów eksploatacyjnych – przypomina dziennik. „Gumowe uszczelki w drzwiach i klapie bagażnika należy posmarować silikonem lub wazeliną techniczną, która zapobiegnie ich przymarzaniu oraz uszkodzeniu podczas otwierania samochodu przy temperaturze poniżej zera. Na wypadek zamarzniętego zamku warto nosić przy sobie odmrażacz do zamków.(...) sprawdzić, czy wycieraczki nie przymarzają do szyby”.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT