Wyrok Sąd Apelacyjny w Katowicach z dnia z dnia 12 lutego 1992 r., sygn. I ACr 30/92, opubl. OSA 1993/5/32

Szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania.
Szkoda całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.


Powód w pozwie domagał się zasądzenia od strony pozwanej kwoty 1.500.000 zł tytułem odszkodowania za zniszczony samochód 2.000.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 300.000 zł tytułem utraconego zarobku.
W toku procesu powód rozszerzył żądanie powództwa w zakresie odszkodowania za zniszczony samochód od kwoty 8.000.000 zł. W uzasadnieniu powód podał, że w dniu 1 sierpnia 1988 r. około godz. 22.30 jadąc swoim samochodem najechał na leżące na drodze koło samochodu ciężarowego w wyniku czego samochód został zupełnie zniszczony, on sam doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu, oraz utracił zarobek.
Pozwany - Zakład Ubezpieczeń w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa.
Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo i zasądził na rzecz powoda kwotę 1.089.176 zł za zniszczony samochód, kwotę 11.500.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane cierpienia oraz kwotę 229.391 zł z tytułu różnicy pomiędzy wynagrodzeniem wraz z dodatkami i premiami a otrzymanym zasiłkiem chorobowym.
Wszystkie powyższe kwoty zasądzone zostały z odsetkami ustawowymi a nadto Sąd Wojewódzki orzekł o kosztach procesu. Sąd I instancji ustalił, iż wypadek miał miejsce w dniu 1 sierpnia 1988 r. Powód jadąc w warunkach ograniczonej widoczności z prędkością około 70 km/h podczas wymijania się z samochodem jadącym z naprzeciwka najechał na leżące na jezdni koło samochodu ciężarowego. W następstwie najechania na koło zostało uszkodzone zawieszenie samochodu. Wbrew odmiennemu stanowisku strony pozwanej, Sąd Wojewódzki uznał, że powód nie ponosi odpowiedzialności za zaistniały wypadek, a prędkość kierowanego przez niego samochodu, około 70 km/h była prędkością bezpieczną w konkretnej sytuacji.
Powód może zatem w oparciu o przepis art. 436 § k.c. domagać się odszkodowania za szkody powstałe w wyniku wypadku.
Szczególną podstawę odpowiedzialności stanowi rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. w sprawie ubezpieczeń ustawowych komunikacyjnych (Dz. U. Nr 6 poz. 20) w zw. z § 150 rozporządzenia z dnia 29.III.1989 r. (Dz. U. Nr 18, poz. 100).
Zgodnie z § 9 ust. 1 rozporządzenia z dnia 6 lutego 1985 r. z ubezpieczenia OC przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierowca pojazdu mechanicznego są zobowiązani - na podstawie obowiązującego prawa - do odszkodowania za szkodę wyrządzoną tym pojazdem, w wyniku czego nastąpiło m.in. uszkodzenie ciała.
Z mocy § 9 ust. 2 cyt. rozporządzenia za wyrządzoną szkodę zakład ubezpieczeń odpowiada także wówczas, gdy szkoda ta została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza lub kierowcy pojazdu mechanicznego, a nie ustalono ich tożsamości albo nie zidentyfikowano pojazdu.
Ponieważ powód najechał na leżące na jezdni koło samochodu ciężarowego zatem uznać należy, że zgubione ono zostało przez kierowcę przejeżdżającego po tej drodze pojazdu mechanicznego, który spowodował w ten sposób zagrożenie w ruchu drogowym.
Jednak w myśl ust. 3 § 9 rozporządzenia ust. 2 nie dotyczy szkody w pojeździe mechanicznym. Powód nie może więc domagać się zasądzenia odszkodowania za uszkodzenie samochodu z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierowcy nie zidentyfikowanego samochodu. Odpowiedzialność pozwanego Zakładu za szkodę w pojeździe wynika natomiast z § 21, 24 i 25 cyt. rozporządzenia tj. w ramach ubezpieczenia auto-casco (AC).
Na podstawie § 24 ust. rozporządzenia w razie częściowego uszkodzenia pojazdu, zniszczenia zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie, które obejmuje koszty naprawy pojazdu w zakresie ogólnym w wypadkowej ocenie technicznej, sporządzonej przez zakład ubezpieczeń, bądź na zlecenie zakładu ubezpieczeń z tym, że wysokość tego odszkodowania nie może przekroczyć wartości pojazdu w dniu ustalenia odszkodowania przez zakład ubezpieczeń.
Na podstawie opinii biegłego inż. Karola K. Sąd Wojewódzki ustalił, że całkowity koszt naprawy uszkodzeń wypadkowych samochodu według cen obowiązujących w kwietniu 1989 r. tj. w dacie ustalenia odszkodowania wynosił 3.634.599 zł i nie przekraczał wartości samochodu, która wynosiła 3.146.640 zł.
Strony opinii biegłego nie zakwestionowały a Sąd Wojewódzki uznał, że jest ona prawidłowa i wyczerpująca.
W tej sytuacji w myśl § 25 ust. 2 rozporządzenia należne powodowi odszkodowanie za zniszczony samochód zamyka się w kwocie 2.634.599 zł na poczet tej kwoty powód otrzymał odszkodowanie za uszkodzenia w samochodzie w łącznej wysokości 1.535.423 zł.
Dlatego Sąd Wojewódzki uznał, że roszczenie powoda z tego tytułu uzasadnione jest jedynie do różnicy pomiędzy wyliczonymi przez biegłego kosztami naprawy a kwotą już wypłaconą, pomniejszoną o udział własny, który wynosił 10.000 zł tj. do kwoty 1.089 zł (2.634.599 zł - 1.535.423 zł - 10.000 zł 1.089.176 zł).
W pozostałym zakresie tj. w części dotyczącej zadośćuczynienia i utraty zarobków, pozwany zobowiązany jest do zapłaty z tytułu odpowiedzialności cywilnej (OC).
Sąd Wojewódzki mając na uwadze doznane przez powoda obrażenia zasądził kwotę 11.500.000 zł. Zdaniem Sądu I instancji zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Mając więc na uwadze rozmiar doznanych obrażeń oraz cierpienia powoda z tym związane a także aktualną wartość nabywczą pieniądza i przeciętną stopę życiową, wychodząc ponad zgłoszony rozmiar (art. 321 § 2 k.p.c.) zasądził wymienioną wyżej kwotę.
Z tytułu utraconych zarobków zgodnie z art. 444 § 1 k.c. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda kwotę 229.391 zł.
Wyrok ten w części oddalającej powództwo zaskarżył powód i powołując się na podstawy zaskarżenia z art. 368 pkt 4 k.p.c. wniósł o jego zmianę przez zasądzenie za zniszczony samochód na rzecz powoda kwoty 8.000.000 zł względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w tej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach.
W szczególności powód podnosi w rewizji, iż nie kwestionuje podstaw prawnych zaskarżonego wyroku, jednak domaga się zasądzenia kwoty 8.000.000 zł z tytułu odszkodowania za zniszczony samochód. Podstawą takiego żądania było wyliczenie powoda, iż uzyskał on wraz z zapłatą za sprzedany wrak samochodu ok. 2/3 wartości pojazdu. Przy ustaleniu, że aktualnie wartość pojazdu powoda wynosi 24.000.000 zł pozostaje zatem do wypłacenia 1/3 tej kwoty tj. 8.000.000 zł.


Sąd Apelacyjny w Katowicach zważył, co następuje:
Rewizja powoda nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd Wojewódzki wyjątkowo szczegółowo wskazał podstawę faktyczną rozstrzygnięcia.
Mianowicie w uzasadnieniu wyroku podał nie tylko podstawę faktyczną, na którą składają się ustalenia dokonane na podstawie wyników postępowania dowodowego ale także podstawę prawną rozstrzygnięcia. Należycie zgodnie z art. 328 § 2 k.p.c. wyjaśnił przyjęty sposób ich wykładni i zastosowania.
Rewizja powoda więc sprowadza się do kwestionowania wysokości odszkodowania z tytułu ubezpieczenia auto-casco (AC).
Sąd Wojewódzki zaś prawidłowo ustalił wysokość odszkodowania w oparciu o przepisy § 9 ust. 3, § 10 ust. 2 i § 24 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. w sprawie ubezpieczeń stawowych komunikacyjnych.
Cytowane Rozporządzenie rozróżnia dwa rodzaje szkód: szkodę częściową (§ 24 ust. 1 rozporządzenia) i szkodę całkowitą (§ 23 rozporządzenia).
Szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania.
Szkoda całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekraczałyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.
Mając więc na uwadze powyższe założenia Sąd Wojewódzki prawidłowo w oparciu o opinię biegłego ustalił, że całkowity koszt naprawy samochodu według cen obowiązujących w kwietniu 1989 r. tj. w dacie ustalenia odszkodowania wynosi 2.634.599 zł. Te koszty naprawy zaś, nie przekraczały wartości pojazdu w dniu likwidacji szkody, która wyniosła 3.146.640 zł.
Po dokonanych potrąceniach już dokonanej wypłaty przez stronę pozwaną, tudzież udziału własnego, Sąd Wojewódzki zasądził różnicę tj. 1.089.176 zł na rzecz powoda. Ten ostatni w toku postępowania nie kwestionował opinię biegłego inż. Karola K. ani też sposobu wyliczenia wysokości szkody.
Natomiast zarzut strony co do czasu ustalenia wysokości szkody w chwili orzekania nie jest uzasadniony. Mianowicie wysokość szkody ustala się bowiem według wartości pojazdu w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania. Jak wynika z akt szkodowych zakładu ubezpieczeń likwidacja szkody miała miejsce w kwietniu 1989 roku i biegły prawidłowo ustalił koszty naprawy według cen wówczas obowiązujących.
Odmienny więc sposób ustalenia tego odszkodowania przedstawiony przez powoda w rewizji nie znajduje uzasadnienia w świetle § 24 cyt. rozporządzenia.
Odszkodowanie sprowadza się do pokrycia kosztów naprawy pojazdu według cen w chwili likwidacji szkody.
Godzi się jedynie zauważyć, gdyby powód dokonał tej naprawy zgodnie z wyceną biegłego, to przyjąć należy, że wartość samochodu w chwili sprzedaży kształtowałaby się znacznie wyżej.
Z przytoczonych powodów należało na mocy art. 387 k.p.c. oddalić rewizję.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT