Wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzew w Łodzi z dnia 28 stycznia 2008 roku, sygn. akt II C 725/06, niepublikowany

Nieopłacalność naprawy, będąca przesłanką wystąpienia tzw. szkody całkowitej, ma miejsce wówczas, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed wypadku.


Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi w II Wydziale Cywilnym po rozpoznaniu w dniu 28 stycznia 2008 roku w Łodzi sprawy z powództwa Przemysława R. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej o zapłatę
1. zasądza od Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej na rzecz Przemysława R.  kwotę 2.478,05 zł (dwóch tysięcy czterystu siedemdziesięciu ośmiu złotych i pięciu groszy) wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 10 czerwca 2005 do dnia zapłaty;
2. oddala powództwo w pozostałej części;
3. zasądza od Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej na rzecz Przemysława R. tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 1092,35 zł (jeden tysiąc dziewięćdziesiąt dwa złote i trzydzieści pięć groszy);
4. nakazuje ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa w Łodzi z roszczenia zasądzonego na rzecz Przemysława R. kwotę 117,50 zł (sto siedemnaście złotych i pięćdziesiąt groszy) tytułem kosztów sądowych nieobciążających przeciwnika procesowego;
5. obciąża i nakazuje ściągnąć od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa w Łodzi kwotę 665,80 zł (sześćset sześćdziesiąt pięć złotych i osiemdziesiąt groszy) tytułem kosztów postępowania, których strona powodowa nie miała obowiązku uiścić.
W pozwie z 21 sierpnia 2006 roku, wniesiony do Sądu Rejonowego dla Łodzi -Śródmieścia w Łodzi, Przemysław R. żądał zasądzenia na swoją rzecz od Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej w Sopocie kwoty 2.921,16 złotych z odsetkami ustawowymi od 9 czerwca 2005 od kwoty 2.841,16 zł i od 19 kwietnia 2006 roku od kwoty 80 zł. W uzasadnieniu pozwu podniósł, że nabył wierzytelność w stosunku do pozwanego, zobowiązanego do likwidacji szkody jako ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej.

Postanowieniem z 15 września 2006 roku sprawa została przekazana do rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Łodzi - Widzewa w Łodzi.

W odpowiedzi na pozew pozwany wnosił o oddalenie powództwa. Podniósł, iż wypłacona na rzecz Agnieszki E.  i Mariusza E. kwota była równa wysokości szkody a ponadto zakwestionował legitymację czynną powoda w wystąpieniu z powództwem.

Sąd Rejonowy ustalił:

Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna ubezpieczał od odpowiedzialności cywilnej Iwonę S. jako właścicielkę pojazdu marki Volkswagen Passat.  Iwona S.  doprowadziła do kolizji drogowej, w której został uszkodzony samochód Fiat Tempra, stanowiący współwłasność Agnieszki E. i Mariusza E. W samochodzie marki Fiat uległy uszkodzeniu zderzak tylny z prawej strony, pokrywa bagażnika, lampa zespolona tylna prawa, błotnik tylny prawy, drzwi tylne prawe, łącznik błotnika tylnego prawego, pas tylny z prawej strony, nadkole antykorozyjne tylne prawe, osłona przeciwbłotna tylna prawa, wlew gazu i przewód do zbiornika gazu, końcówka podłużnicy tylnej prawej oraz zachodziła konieczność formowania tyłu nadwozia. Szkoda została zgłoszona pozwanemu 10 maja 2005 roku. W toku postępowania likwidacyjnego wypłacono Agnieszce E. i Mariuszowi E. kwotę 2.684,82 zł (okoliczność bezsporna).

Koszt naprawy samochodu Fiat Tempra przy założeniu stawki za godzinę pracy w wysokości 75 złotych wynosił 5.162,87 zł. Taki koszt naprawy pojazdu został obliczony przy założeniu użycia do naprawy części zamiennych nie będących zamiennikami. Zamienniki produkowane są w różnych grupach jakościowych. Oznaczenia handlowe uniemożliwiają identyfikację takiej grupy. Zdarza się, że części produkowane są przez tego samego producenta jako części oryginalne oraz jako zamienniki. Wartość samochodu przed uszkodzeniem wynosiła 8.100 złotych, zaś wartość samochodu uszkodzonego to 3.900 złotych.

18 maja 2006 roku pomiędzy Agnieszką E. oraz Mariuszem E. a Przemysławem R.  została zawarta umowa cesji wierzytelności w stosunku do Spółki Akcyjnej w Sopocie „z tytułu naprawy pojazdu Fiat (…), zarejestrowaną pod numerem (…)".

Opisany stan faktyczny sąd ustalił na podstawie zebranych w sprawie dokumentów oraz na podstawie opinii biegłego.

sąd rejonowy przy wydawaniu orzeczenia wziął pod uwagę następujące argumenty:

W niniejszej sprawie powód wystąpił przeciwko pozwanemu jako ubezpieczycielowi sprawcy kolizji drogowej, o wypłatę pełnego odszkodowania za szkodę poniesioną w następstwie zdarzenia w postaci uszkodzenia samochodu Fiat Tempra na skutek kolizji drogowej spowodowanej przez osobę ubezpieczaną przez pozwanego od odpowiedzialności cywilnej.

W tym stanie rzeczy odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną powodowi ponosi, na podstawie art. 436 § 2 k.c, posiadacz samoistny pojazdu, który wyrządził szkodę, a podmiotem zobowiązanym do jej naprawienia jest  TU  SA, które łączyła z posiadaczem umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej OC. Zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych określonymi w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 roku (Dz. U. z 2000r., Nr 26 poz. 310 ze zm.), zwłaszcza zaś w myśl § 10 piet. 1 powołanego rozporządzenia - z ubezpieczenia OC przysługuje odszkodowanie, jeśli posiadacz lub kierowca pojazdu mechanicznego są zobowiązani do naprawienia szkody wyrządzonej w związku z ruchem ich pojazdów. Odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego do wysokości ustalonej sumy gwarancyjnej. Uprawniony do otrzymania odszkodowania może bezpośrednio od ubezpieczyciela dochodzić spełnienia tego świadczenia, a podstawą wypłaty odszkodowania jest art. 805 k.c, zgodnie z którym przez umowę ubezpieczenia zakład ubezpieczeń zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku. Pozwany jako ubezpieczyciel jest zatem zobowiązany do naprawienia szkody osoby uprawnionej w całości.

Wątpliwości w tej sprawie budziła kwestia legitymacji procesowej po stronie powoda.

Strona pozwana kwestionowała bowiem skuteczność umowy cesji zawartej pomiędzy właścicielami samochodu Fiat a powodem. Nie było jednak podstaw aby podzielić zgłaszane w tym zakresie wątpliwości strony pozwanej. W aktach szkodowych znajdują się dokumenty w postaci dowodu rejestracyjnego pojazdu, z których wynika, iż osobami dokonującymi przelewu byli po stronie zbywcy współwłaściciele samochodu a zatem osoby uprawnione do żądania od pozwanego odszkodowania. Okoliczności tej pozwany zresztą nie kwestionował dokonując likwidacji szkody, wypłacił na rzecz właścicieli samochodu część odszkodowania. Nie ma podstaw do podważania ważności umowy cesji z tego tylko powodu, że strony wprowadziły do umowy zapis, iż wartość przelewu strony ustaliły na 2.700 złotych. Nie można z takiego zapisu wywodzić wniosku, iż przelew dotyczy innej wierzytelności niż ta, której dotyczy wytoczone powództwo. Wierzytelność została ściśle (choć językiem nieprawniczym) określona w umowie i nie ma wątpliwości co do jej identyfikacji.

Odnosząc się do kwestii należnego powodowi świadczenia trzeba wskazać na konsekwencje normy zawartej w art. 363 § 1 kodeksu cywilnego. Powód w drodze umowy cesji wstąpił w prawa właścicieli pojazdu. Ponieważ pozwany zobowiązany jest do naprawienia szkody w takim zakresie, w jakim byłby do tego zobowiązany sprawca szkody, granice jego zobowiązania wyznacza właśnie norma art. 363 § 1 k.c. w związku z art. 361 k.c. Powodowi przysługiwało uprawnienie do żądania kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego - sprzed daty wyrządzenia szkody. Uprawnienie to niweczy jedynie okoliczność niemożności, nadmiernych trudności lub kosztów naprawy. Na gruncie tych uregulowań został wypracowany jednolity pogląd orzecznictwa sądowego, iż nieopłacalność naprawy, będąca przesłanką wystąpienia tzw. szkody całkowitej, ma miejsce wówczas, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed wypadku (tak ostatnio Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 1 grudnia 2006 roku, wydanym w sprawie III CZP 76/05, opublikowanym w programie komputerowym Legalis, patrz też powołane w uzasadnieniu poprzednie orzeczenia dotyczące tej problematyki). W tej sprawie ustalony koszt naprawy nie przekraczał wartości pojazdu.

Trzeba mieć przy tym na uwadze, że zasądzeniu podlegają nie wszelkie koszty naprawy pojazdu, ale jedynie niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku (tak też Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 13 czerwca 2003 roku, wydanym w sprawie III CZP 32/03, opublikowanym w OSNC za 2004 rok, numer 4, pozycja 51). Do tego poglądu odwoływała się strona pozwana żądając  obliczenia  kosztów naprawy przy  uwzględnieniu  cen  części  zamiennych stanowiących tak zwane zamienniki - a więc innych niż opatrzone logiem producenta  pojazdu. Jednak jak wcześniej wskazano, zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania poszkodowanemu przysługuje uprawnienie do przywrócenia stanu sprzed wyrządzenia szkody. Poszkodowany dysponował samochodem składającym się z części oryginalnych - takie samochody co do zasady znajdują się w obrocie handlowym. Nikt w tej sprawie nie wykazał, że przed kolizją określone części w samochodzie poszkodowanego nie były oryginalne. Tym samym należy uznać, że uprawnienie do przywrócenia stanu sprzed wyrządzenia szkody zawiera w sobie możliwość żądania zastąpienia części oryginalnych -oryginalnymi a nieoryginalnych - nieoryginalnymi. Gdyby jednak nawet przyjąć pogląd o dopuszczalności zastępowania części oryginalnych częściami nieoryginalnymi to materiały sprawy nie pozwalają na ustalenie, że nieoryginalne części, które miałyby zostać zamontowane byłyby co najmniej takiej samej jakości jak części oryginalne. Przeciwnie -materiały sprawy wskazują na niemożliwość poczynienia takiego ustalenia. Niezależnie od powyższego zdaniem sądu prawo do naprawienia szkody oznacza uprawnienie do zastąpienia uszkodzonych części takimi samymi częściami a nie częściami naśladującymi takie części.

Z powyżej wskazanych przyczyn oddaleniu podlegały wnioski strony pozwanej o wyliczenie przez biegłego kosztów naprawy pojazdu wedle cen części stanowiących zamienniki. Zasądzeniu natomiast podlegała kwota stanowiąca różnicę pomiędzy ustalonymi przez sąd kosztami naprawy pojazdu (5.162,87 zł) a kwotą wypłaconą już przez pozwanego po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego (2.684,82 zł).
W związku z powyższym sąd zasądził na rzecz powoda kwotę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 czerwca 2005 roku do dnia zapłaty, bowiem w tej dacie pozwany niewątpliwie pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia pieniężnego. Zgodnie bowiem z art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z § 32 rozporządzenia z dnia 24 marca 2000 roku (Dz. U. z 2000r., Nr 26 poz. 310 ze zm.) ubezpieczyciel ma obowiązek wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. Szkoda została zgłoszona w dniu 10 maja 2005 roku, a zatem pozwany pozostawał w zwłoce z wypłatą odszkodowania od dnia 10 czerwca 2005 roku (ostatnim dniem terminu był 9 czerwca 2005 roku).

Oddaleniu podlegały żądania zasądzenia wyższej kwoty z tytułu naprawy pojazdu oraz żądanie kwoty 80 złotych za sporządzenie kosztorysu. Kwoty przewyższające ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy nie mogły być zasądzone jako nienależne. Nie można też zaakceptować twierdzeń strony powodowej, że pozwany uznał roszczenie akceptując przedstawiony mu kosztorys. Ingerencji w stawkę godzinową nie można utożsamić ze złożeniem oświadczenia woli o akceptacji kosztorysu w pozostałym zakresie. Jeśli nawet przyjąć takie rozumowanie, to strona powodowa nie wykazała, iż takie oświadczenie woli zostało złożone przez osoby uprawnione do reprezentacji pozwanego a okoliczność akceptacji kosztorysu była kwestionowana przez pozwanego. Nie było także podstaw do zasądzenia kwoty 80 złotych z tytułu sporządzenia przez powoda kosztorysu - z kilku powodów. Po pierwsze nic zostało wykazane poniesienie tego wydatku. Po drugie kwota ta nie została wykazana co do wysokości, brak jest dowodu na okoliczność wartości tego typu kosztorysu. Po trzecie sporządzenie kosztorysu według twierdzeń strony powodowej nastąpiło przez powoda a zatem nie było to roszczenie, którego dotyczyła umowa cesji, na którą powoływał się w tej sprawie powód.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k. p. c. Powód wygrał sprawę w około 85' %. Obie strony były reprezentowane przez fachowych pełnomocników. Suma kosztów stron w tej sprawie to 2.011 zł (2 * wynagrodzenie fachowego pełnomocnika po 600 zł, wpis sądowy 1121 zł, opłaty od pozwu i zażalenia łącznie 177 zł, zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego 600 zł, opłaty od pełnomocnictw łącznie 34). Z tego powoda obciążała kwota 301,65 zł (15 % z 2.011), a poniósł on koszty w wysokości 1.394 zł Różnica pomiędzy kosztami poniesionymi przez powoda, a kosztami obciążającymi go jako stronę -1.092,35 zł, podlegała zasądzeniu na jego rzecz od pozwanego.

W tej sprawie pozostały nieuiszczone koszty sądowe w postaci wynagrodzeń biegłych (łącznie 783,30 zł). W części, w której powód wygrał sprawę te nieuiszczone koszty podlegały ściągnięciu z zasądzonego roszczenia, zaś w pozostałym zakresie obciążały pozwanego. W tym zakresie sąd działał na podstawie art. 113 ust 1 i 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT