Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 8 września 2009 roku, sygn. akt X C 408/08, niepublikowany

Należy w tej sytuacji mieć wzgląd na to, iż ustawodawca w art. 363§1 k.c. wyraźnie preferuje wolę poszkodowanego odnośnie sposobu naprawienia szkody, a nie życzenie i ekonomiczną opłacalność oraz jak najniższe koszty zobowiązanego do jej naprawienia. W tej sytuacji, mając na względzie taki cel ustawodawcy, w ocenie Sądu rozstrzygnięcie w niniejszym sporze na korzyść poszkodowanego jest ze wszech miar uzasadnione. Takie stanowisko Sądu uzasadnione jest również w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego wynikającego choćby z wyroku z 24 05 2007r. w sprawie o sygn. akt II CSK 52/07 (LEX 346217), tezy 1 wyroku z 28 05 2005r. sprawie o sygn. akt I CK 113/05 (LEX nr 319239), wyrok z dnia 11 06 2003r. V CKN 308/08 (LEX nr 157324).


Sąd Rejonowy w Olsztynie X Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 8 września 2009 r. w Olsztynie sprawy z powództwa Huberta W. przeciwko Towarzystwo Ubezpieczeń SA Warszawie o zapłatę

1. zasądza od pozwanego Towarzystwo Ubezpieczeń SA Warszawie kwotę 11 522,27 (jedenaście tysięcy pięćset dwadzieścia dwa 27/100) złotych z odsetkami ustawowymi od dnia 8 września 2009r. do dnia zapłaty;

2. w pozostałym zakresie powództwo oddala;

3. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2 992 złote tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 2 400 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego

4. nakazuje ściągnąć od pozwanego Towarzystwo Ubezpieczeń SA Warszawie na rzecz Skarbu Państwa - kasa sądu Rejonowego w Olsztynie kwotę 664 złote tytułem zwrotu reszty kosztów sądowych, wyłożonych tymczasowo ze Skarbu Państwa.

Powód Hubert W. domagał się zasądzenia od pozwanego Towarzystwo Ubezpieczeń SA w Warszawie kwoty 11.828,00 zł z setkami   oraz  obciążenia   pozwanego   kosztami   postępowania.   W uzasadnieniu powództwa wskazał, że w dniu 30 07 2008r doszło do kolizji ligowej, w wyniku której uszkodzony został jego samochód Toyota Corolla. Sprawca wypadku posiadał ubezpieczenie oc swojego samochodu u pozwanego. Pozwany przyjął odpowiedzialność cywilną za skutki tego zdarzenia, jednak wypłacił powodowi tytułem odszkodowania tylko kwotę 21.700,00 zł, tj. wyliczoną metodą szkody całkowitej. Tymczasem powód zgodnie z treścią art. 363 par 1 k.c., który daje mu prawo wyboru sposobu naprawienia  szkody,  domaga  się  jej  naprawienia  poprzez przywrócenie do stanu poprzedniego. Wskazał, iż rzeczywista szkoda, którą poniósł obejmuje koszty naprawy uszkodzonego pojazdu, które już poniósł w wysokości 33.120,77 zł. Na okoliczność poniesionych kosztów dołączył do pozwu fakturę z wykonanej naprawy. Ponadto wskazał, że kwota dochodzona pozwem obejmuje również zwrot 50 zł tytułem kosztu wykonania obowiązkowego dodatkowego badania technicznego samochodu, a także kwotę 51,50 zł tj. koszt wyrobienia wtórnika tablicy rejestracyjnej zniszczonej podczas wypadku z opłatami oraz kwotę 305 zł tytułem kosztu opinii rzeczoznawcy w przedmiocie ustalenia wartości samochodu przed spadkiem dla celów procesu. Ponadto podniósł, że naprawy samochodu dokonał w oparciu o zamienniki, a nie części oryginalne z autoryzowanego serwisu. Stąd koszt naprawy uszkodzonego pojazdu jego zdaniem nie przekracza znacznie różnicy wartości samochodu sprzed i po wypadku, którą to metodę likwidacji szkody zastosował pozwany.

Pozwany Towarzystwo Ubezpieczeń SA wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu. W uzasadnieniu swojego stanowiska wskazał, że prawidłowo przeprowadził postępowanie likwidacyjne i wypłacił powodowi stosowne odszkodowanie, zgodne z obowiązującymi przepisami. W toku postępowania likwidacyjnego dokonał kalkulacji kosztów naprawy i wartości rynkowej samochodu przed wypadkiem. Ponieważ koszty naprawy przekroczyły tą wartość rynkową dokonał rozliczenia wysokości szkody metodą szkody całkowitej, zwracając powodowi różnicę kwoty stanowiącej wartość samochodu sprzed i po wypadku. W dniu 09 10 2008r dokonał wypłaty powodowi odszkodowania w kwocie 22.572,91 zł, na które składa się szkoda całkowita w kwocie 21.700,00 zł, zaś pozostała kwota to koszty holowania pojazdu po zdarzeniu.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 30. 07. 2008 r doszło do kolizji drogowej samochodu Toyota Corolla kierowanym przez powoda Huberta W. z samochodem VW Transporter o nr rej KNT 21PF kierowanym przez Sławomira M..

Powód dokonał zgłoszenia szkody w Towarzystwie Ubezpieczeń SA, w którym ubezpieczony był Sławomir M. W wyniku dochodzenia przeprowadzonego przez policję za sprawcę wypadku został uznany Sławomir M. Na skutek kolizji doszło do licznych uszkodzeń samochodu powoda.

Pozwany przeprowadził postępowanie likwidacyjne określając ostatecznie koszty naprawy uszkodzonego samochodu powoda na kwotę 32.611,80 zł, chociaż w tym zakresie pokonał niejednoznacznej wyceny.

Wartość pojazdu uszkodzonego pozwany wycenił na kwotę 12 144 zł, zaś wartość pojazdu przed szkodą wycenił na kwotę 33 800 zł.

Wobec powyższego pozwany dokonał wypłaty odszkodowania według metody szkody całkowitej w kwocie 21 700 złotych, tj różnicy pomiędzy wartością rynkową samochodu przed szkodą i po szkodzie, odmawiając powodowi pismem z dnia 12 08 2008r wypłacenia odszkodowania i likwidacji szkody poprzez przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego, mimo tego że powód się tego domagał. Uznając jednocześnie, że naprawa uszkodzonego pojazdu jest nieopłacalna. Powód przyjął odszkodowanie, które zostało mu wypłacone w dniu 02 10 2008r, gdyż postępowanie odwoławcze u ubezpieczyciela pomimo przedłożenia mu kalkulacji naprawy, oraz faktury za dokonaną naprawę nie doprowadziło do zmiany tej decyzji.

Powód dokonał naprawy uszkodzonego pojazdu w Zakładzie Blacharstwo- Lakiernictwo w Olsztynie. Wartość naprawy wyniosła 33.120,77 zł. Przy naprawie korzystał z części nieoryginalnych, stanowiących zamienniki.

W toku postępowania Sąd ustalił w oparciu o opinię powołanego biegłego z zakresu mechaniki samochodowej Janusza B. wartość samochodu przed szkodą na kwotę 34 800 złotych, wartość samochodu po zaistnieniu zdarzenia powodującego szkodę na kwotę 11 700 złotych oraz wartość samochodu po dokonanej naprawie na kwotę 32 400 złotych

Sąd zważył, co następuje:

Stan faktyczny sprawy jest bezsporny. Rozstrzygnięcia pomiędzy stronami wymaga natomiast spór o sposób naprawienia szkody i jej wysokość.

Zgodnie z treścią art.363§1 k.p.c. naprawienie szkody przez zobowiązanego ma nastąpić według wyboru poszkodowanego albo przez przywrócenie do stanu poprzedniego albo przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Powszechnie przyjmuje się przy tym, iż w praktyce, w przypadku szkody w mieniu , naprawienie szkody przez przywrócenie do stanu poprzedniego następuje również poprzez wykonanie naprawy przez poszkodowanego na koszt zobowiązanego do jej naprawienia, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie.

Żądanie przywrócenia stanu poprzedniego jest przy tym ograniczone zgodnie z brzmieniem zd 2 cytowanego przepisu do sytuacji, gdy jest to możliwe, nie pociąga za sobą nadmiernych trudności i kosztów dla zobowiązanego. Wszystkie te przesłanki przy ocenie zasadności żądania powoda należy rozważyć łącznie dla oceny, czy żądanie o naprawienie szkody przez przywrócenie samochodu do stanu sprzed kolizji w tej sytuacji mu przysługiwało. Nie ma bowiem wątpliwości co do tego , że powód takie żądanie ubezpieczycielowi zgłosił, korzystając ze swojego uprawnienia do wyboru sposobu naprawienia szkody, o którym mowa w zd. 1 art.363 § 1 k.c.

Spór stron sprowadza się bowiem do tego, czy w tym stanie faktycznym sprawy powód mógł żądać naprawienia szkody przez przywrócenie do stanu poprzedniego. Powód takie żądania, jakie zgłaszał w takcie postępowania likwidacyjnego pozwanemu podtrzymał w pozwie. Pozwany zaś stanął na stanowisku, iż wykonał swój obowiązek w zakresie naprawienia szkody, podnosząc jednocześnie, że przywrócenie do stanu poprzedniego, w świetle ustaleń powziętych w toku postępowania likwidacyjnego, wymagałoby poniesienia przez niego nadmiernych kosztów.

Wobec istniejącego sporu w tym zakresie oraz rzeczywistego przywrócenia pojazdu przez powoda do stanu sprzed zdarzenia powodującego szkodę i przedłożenia na tę okoliczność faktury obejmującej koszty naprawy i jej kalkulację, Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu mechaniki samochodowej celem oceny zasadności poniesionych przez powoda kosztów naprawy, ich weryfikacji i ustalenia wartości samochodu przed powstaniem i po powstaniu szkody. Z opinii biegłego Janusza B., której strony nie kwestionowały, wynikało jednoznacznie, iż powód dokonał naprawy swojego uszkodzonego pojazdu poprzez zastosowanie tańszych od oryginalnych części tzw. zamienników, a ponadto iż koszty samej robocizny były również uzasadnione i mieszczą się w dolnych stawkach obowiązujących obecnie na rynku miejscowym.

Ponieważ pozwany wypłacił powodowi odszkodowanie w wysokości 21.700 złotych, zaś poniesione koszty naprawy pojazdu wyniosły 33,120,77 złotych, zaś dodatkowe koszty związane z wyrobieniem wtórnika dowodu rejestracyjnego i tablic wyniosły 101,50 złotych, w ocenie Sądu nie mamy w tej sytuacji do czynienia z nadmiernością kosztów tego sposobu naprawienia szkody. Nie ma co prawda jednoznacznej interpretacji pojęcia nadmierności kosztów w doktrynie ani orzecznictwie. W tej sytuacji do pojęcia tego w ocenie Sądu należy wykorzystać zwykłą miarę i nadać temu pojęciu znaczenie wynikające z rozumienia go w aktualnych realiach gospodarczych. W ocenie Sądu nadmierność kosztów wystąpiłaby wtedy, gdyby koszty te były niewspółmierne w stosunku do zapłaty „odpowiedniej sumy pieniężnej", tj. w tym przypadku naprawienia szkody całkowitej przez zwrot różnicy pomiędzy wartością samochodu powoda ustaloną przed i po zdarzeniu powodującym szkodę. W ocenie Sądu o takiej sytuacji można by mówić wówczas, gdy naprawa byłaby co najmniej równoważna wartośći samochodu sprzed kolizji.

Wówczas byłaby ona ekonomicznie nieuzasadniona, gdyż powód za podobną cenę mógłby nabyć tego samego typu pojazd, być może w lepszym stanie technicznym, gdyż nie uczestniczący poprzednio w kolizji. Należy w tej sytuacji mieć wzgląd na to, iż ustawodawca w art. 363§1 k.c. wyraźnie preferuje wolę poszkodowanego odnośnie sposobu naprawienia szkody, a nie życzenie i ekonomiczną opłacalność oraz jak najniższe koszty zobowiązanego do jej naprawienia. W tej sytuacji, mając na względzie taki cel ustawodawcy, w ocenie sądu rozstrzygnięcie w niniejszym sporze na korzyść poszkodowanego jest ze wszech miar uzasadnione. Takie stanowisko Sądu uzasadnione jest również w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego wynikającego choćby z wyroku z 24 05 2007r. w sprawie o sygn. akt II CSK 52/07 (LEX 346217), tezy 1 wyroku z 28 05 2005r. sprawie o sygn. akt I CK 113/05 (LEX nr 319239), wyrok z dnia 11 06 2003r. V CKN 308/08 (LEX nr 157324).

Jeśli chodzi o zasądzenie odsetek od dnia wyrokowania, to w ocenie Sądu jest to uzasadnione faktem, że ubezpieczyciel w sposób formalny prawidłowo przeprowadził postępowanie likwidacyjne. Nawet z opinii biegłego, dopuszczonej w sprawie , wynikało, iż powód dokonał naprawy samochodu uzyskując stosunkowo niską cenę tej usługi w stosunku do obowiązującej na rynku. W tej sytuacji, przyjmując, iż pozwany wyliczył wartość naprawy na kwotę wyższą oraz biorąc pod uwagę niedookreśloność pojęcia „nadmiernych kosztów" z art.363§l k.c. Sąd uznał, że pozwany nie powinien odpowiadać z tytułu odsetek od daty wcześniejszej, niż data ustalenia ostatecznej wysokości odszkodowania w wyroku.

Ponadto w toku postępowania Sąd dopuścił uzupełniający dowód z opinii biegłego z zakresu mechaniki samochodowej celem ustalenia wartości samochodu po dokonaniu naprawy celem ustalenia, czy powód poprzez dokonanie naprawy swojego samochodu nie będzie w sposób nieuzasadniony wzbogacony. W wyniku dokonania wyceny naprawionego już samochodu przez biegłego, którą Sąd w całości podzielił i nie była ona również kwestionowana przez strony, wartość tego samochodu obecnie została ustalona na kwotę 32 400 złotych, a więc niższą niż przed kolizją (według wyceny biegłego pojazd przed kolizją miał wartość rynkową 34 800 złotych). W konsekwencji opinia ta pomogła ustalić, iż powód poprzez naprawienie szkody w wybrany przez niego sposób nie będzie bezpodstawnie wzbogacony.

W zakres szkody, podlegającej naprawieniu, wchodzą również zdaniem Sądu wyrobienie wtórnika tablicy rejestracyjnej oraz dodatkowe badanie techniczne pojazdu, stosownie do treści art.36 a ustawy z dnia 22 05 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Nie wchodzą w ten zakres natomiast koszty wykonania prywatnej opinii na żądania powoda przed procesem (tak również analogicznie teza 3 wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 08 2003r. w sprawie IV CNK 387/01 LEX nr 141410).

Ponieważ powód przegrał sprawę tylko w nieznacznej części, Sąd całością kosztów procesu, na które składają się koszty opinii biegłego, opłata i koszty zastępstwa procesowego powoda, na podstawie art.100 zd.2 k.p.c. w zw. z art.98 k.p.c., obciążył stronę pozwaną.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT