wyrok SN z dnia 2002.01.29 V CKN 682/00 niepublikowany

Wystąpienie tzw. szkody całkowitej uzależnione jest od określonego poziomu kosztów naprawy. Niejednokrotnie naprawa pojazdu jest wówczas nie tylko możliwa, ale stanowić może najwłaściwszy sposób naprawienia szkody.


Powód Bolesław B. domagał się zasądzenia od pozwanych: Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji "W." S.A. - Oddział w W. oraz Przedsiębiorstwa Produkcji, Handlu i Usług "P." - Spółki z o.o. w L. odszkodowania w wysokości 34.041,10 zł z odsetkami i kosztami procesu.

Dochodzona kwota miała wyrównać straty materialne będące następstwem wypadku komunikacyjnego, spowodowanego przez pracownika pozwanej Spółki "P." i objętego odpowiedzialnością ubezpieczeniową "W.", w wyniku którego został uszkodzony samochód osobowy powoda.

Wyrokiem z dnia 27 kwietnia 1999 r. Sąd Wojewódzki w W. zasądził od pozwanych na rzecz powoda (in solidum) kwotę 3.162,80 zł, a w pozostałej części powództwo oddalił.

Na podstawie opinii biegłego Sąd ustalił, że wartość pojazdu powoda przed wypadkiem wynosiła 31.015 zł, a po wypadku - 17.865 zł, stąd - po uwzględnieniu sumy otrzymanej od ubezpieczyciela (11.450 zł) - zasądził na rzecz poszkodowanego kwotę 1.700 zł. Za uzasadnione uznał Sąd ponadto roszczenia dotyczące utraty części wynagrodzenia za umieszczenie reklamy na samochodzie (1.462,80 zł netto).

Nie istniał natomiast - zdaniem Sądu - związek przyczynowy między wypadkiem a poniesieniem przez powoda wydatków na ubezpieczenie komunikacyjne, za garażowanie samochodu oraz z tytułu kosztów obsługi kredytu bankowego uzyskanego na zakup samochodu. Nie potwierdziło się również sugerowane uszkodzenie autoalarmu i immobilizera. Uszkodzenie samochodu nie ograniczyło także wykonywania przez powoda zawodu radcy prawnego w wymiarze dotychczasowym.

Stanowisko to podzielił też Sąd Apelacyjny w W. oddalając apelację powoda.

Powód w kasacji domagał się uchylenia bądź zmiany wyroku Sądu II instancji.

Skarżący powołał się na naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 361 k.c. i art. 363 § 1 k.c., polegające na pozbawieniu powoda prawa wyboru sposobu naprawienia szkody, a także na stwierdzeniu braku związku przyczynowego między wypadkiem a poniesieniem kosztów obsługi kredytu bankowego, składek ubezpieczenia oc i zamontowania zabezpieczeń w samochodzie oraz utratą dochodów z prowadzonej działalności.

Zarzucił też naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 233, 316 i 328 § 2 k.p.c., przez przyjęcie, iż powód domagał się jedynie przywrócenia stanu poprzedniego i pominięcie faktu pozostawienia rozbitego samochodu do dyspozycji ubezpieczyciela.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wszystkie zarzuty procesowe, a także prawnomaterialny zarzut naruszenia art. 363 § 1 k.c., dotyczą problemu wyboru sposobu naprawienia szkody wyrządzonej wypadkiem komunikacyjnym, w sytuacji gdy sprawca wypadku oraz ubezpieczyciel ponoszą pełną odpowiedzialność odszkodowawczą (ten drugi z ubezpieczenia oc). W literaturze przedmiotu podkreśla się, że ubezpieczyciel w istocie jest zobowiązany tylko do odszkodowania pieniężnego, zarówno przy restytucji dokonanej przez osobę trzecią na zlecenie poszkodowanego lub przez samego poszkodowanego, jak i przy spełnieniu roszczenia o treści pieniężnej. Zaświadczają o tym funkcje ubezpieczeń i zadania ubezpieczyciela, powiązane ze wskazaniami zamieszczonymi w art. 363 § 1 zd. drugie k.c. Strony stosunku ubezpieczeniowego mogą się wszakże umówić inaczej (art. 3531 k.c.), czego jednak nie odnotowano w toku tego procesu. Pozwany ubezpieczyciel przedstawił w postępowaniu likwidacyjnym propozycję przejęcia uszkodzonego samochodu i zapłaty odszkodowania w wysokości 30.000 zł, jednakże powód nie wyraził zgody na oferowane warunki.

W toku całego procesu powód nie przejawił chęci naprawy samochodu, mimo iż w świetle opinii biegłego istniała realna możliwość naprawy gwarantującej przywrócenie stanu pojazdu sprzed wypadku. Nie był więc zainteresowany restytucyjnym sposobem naprawienia szkody.

Wystąpienie tzw. szkody całkowitej uzależnione jest od określonego poziomu kosztów naprawy. Niejednokrotnie naprawa pojazdu jest wówczas nie tylko możliwa, ale stanowić może najwłaściwszy sposób naprawienia szkody.

Zgodzić się należy z poglądem Sądu Apelacyjnego, że powód dokonał wyboru sposobu naprawienia szkody, żądając zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej (art. 363 § 1 zd. pierwsze k.c.). Nie jest natomiast takim wyborem wyrażenie subiektywnego stanowiska co do metody obliczania odszkodowania. Sądy były uprawnione do ustalenia odszkodowania według powszechnie przyjmowanych zasad (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 1971 r. - OSPiKA 1971, z. 12, poz. 231, z dnia 10 października 2000 r., V CKN 112/00 - nie publ.).

Z przedstawionych przyczyn nieuzasadnione są przedstawione w kasacji zarzuty procesowe, jak również zarzut naruszenia art. 363 § 1 k.c., czego konsekwencją jest m.in. miarodajność ustaleń sądowych dokonanych w dotychczasowym postępowaniu. Sąd Najwyższy jest więc związany ustaleniami, że uszkodzenie samochodu nie ograniczyło możliwości wykonywania przez powoda zawodu radcy prawnego, przez co nie zostały obiektywnie ograniczone z tej przyczyny jego dochody. Wiążące jest również ustalenie, iż nie zostały uszkodzone w wypadku urządzenia zabezpieczające (autoalarm i immobilizer). Stanowiły one wyposażenie samochodu, przez co nie mogły być wyodrębnione z ogólnej wyceny pojazdu.

Sąd Apelacyjny zasadnie wykluczył istnienie adekwatnego związku przyczynowego między wypadkiem komunikacyjnym a poniesieniem przez powoda kosztów obsługi kredytu bankowego oraz składek ubezpieczenia oc. Musiałaby tu bowiem wystąpić jednoznaczna relacja przyczynowo-skutkowa, przy normalnym przebiegu zdarzeń. Skutkiem wypadku nie mogą być nigdy zdarzenia wcześniejsze. Przepis art. 361 § 1 k.c. został więc zinterpretowany przez Sąd II instancji w sposób całkowicie trafny.

Należało w konsekwencji oddalić kasację i orzec o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 39312 k.p.c. oraz art. 98 i 108 § 1 k.p.c.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT