wyrok SN z dnia 1970.04.17 I CR 73/70 OSNC 1970/12/233

Nie jest przewozem z grzeczności w rozumieniu przepisu art. 436 § 2 zd. drugie k.c. przewóz dokonany przez posiadacza samochodu w wykonaniu zawartej z przewożonym umowy, że wspólnie tym samochodem odbędą wycieczkę, przy czym część kosztów podróży poniesie przewożony.


Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Stanisławy Z. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń "W." w W. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 18 lipca 1969 r.,

oddalił rewizję.

 

Powódka Stanisława Z. pozwała Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji "W." spółkę akcyjną w W. o zapłatę 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia oraz o świadczenie renty w wysokości po 300 zł miesięcznie, poczynając od dnia 12 września 1967 r., na tej postawie, że w dniu 11 września 1967 r. w W. doznała uszkodzeń ciała w katastrofie, jakiej uległ samochód prowadzony przez jego posiadacza Józefa K., który z pozwanym Towarzystwem zawarł umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Strona pozwana, nie uznając powództwa, zarzuciła, że ubezpieczający nie ponosi odpowiedzialności za tę szkodę, gdyż powódka przewożona była z grzeczności, a okoliczności wypadku (pęknięcie opony) wyłączają jego winę. Tym samym więc nie istniała podstawa do żądania od zakładu ubezpieczeniowego wypłaty odszkodowania.

Postanowieniem z dnia 15 kwietnia 1969 r. Sąd Powiatowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, do którego pozew został złożony, przekazał sprawę niniejszą na podstawie art. 18 § 1 k.p.c. Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy w Warszawie. Sąd ten uznał, że ze względu na okoliczności wypadku budzi poważne wątpliwości zagadnienie, czy o przewozie z grzeczności w rozumieniu przepisu art. 436 § 2 k.c. można mówić w sytuacji, gdy posiadacz samochodu wyświadcza poszkodowanemu przysługę w ten sposób, że godzi się na odbycie z nim razem tym samochodem podróży, a jednocześnie poszkodowany w zamian za doznane korzyści zobowiązuje się pokryć część kosztów przejazdu. Istnienie w sprawie takiego właśnie stanu faktycznego wynika z zeznań świadka Józefa K.

Po przejęciu i rozpoznaniu sprawy w dniu 18 listopada 1969 r. Sąd Wojewódzki wydał wyrok wstępny na zasadzie art. 318 k.p.c., w którym uznał, że powództwo co do zasady jest usprawiedliwione. Sąd I instancji, wyłączając w niniejszej sprawie możliwość zastosowania przepisu art. 436 § 2 k.c., miał na uwadze oparte na zeznaniach św. Józefa K. ubezpieczającego, wymienione już wyżej okoliczności faktyczne dotyczące przejazdu powódki samochodem tego świadka. Sąd Wojewódzki dla uzasadnienia zajętego stanowiska wskazał na odpłatność przewozu polegającą na tym, że powódka zobowiązała się do pokrycia w 1/3 części kosztów podróży, związanych z wydatkami za benzynę, garażowanie i naprawdę. Przewóz zaś "z grzeczności" w rozumieniu cyt. przepisu art. 436 § 2 k.c. charakteryzuje się świadczeniem nieodpłatnym. Sąd ten podkreślił również, iż nie jest trafne zapatrywanie strony pozwanej, że skoro przewóz powódki nie był "zarobkowy" z braku warunków określonych w przepisach rozp. Min. Komunikacji i Gospodarki Komunalnej z dnia 1 lutego 1965 r. w sprawie krajowego transportu drogowego (Dz. U. Nr 7, poz. 40), to był on "grzecznościowy", gdyż poza transportem drogowym zarobkowym istnieją wypadki przewozu odpłatnego, który nie ma cech ani przewozu "zarobkowego", ani też przewozu "z grzeczności". W tym stanie rzeczy, gdy brak winy posiadacza pojazdu nie wyłącza jego odpowiedzialności opartej na przepisie art. 436 § 1 k.c., a zawarł on z pozwanym Towarzystwem umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, odpowiedzialność tego Towarzystwa jest uzasadniona ze względu na przepis § 29 ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

W rewizji od tego wyroku, opartej na podstawach wywiedzionych z przepisu art. 368 pkt 1 i pkt 4 k.p.c., strona pozwana zarzuca naruszenie przez Sąd I instancji § 29 ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z ruchu pojazdów samochodowych przy jednoczesnej sprzeczności z treścią materiału dowodowego ustalenia co do okoliczności, że powódka nie była przewożona z grzeczności przez posiadacza pojazdu. Strona pozwana domaga się więc uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Rewizja podlega oddaleniu.

Podnosząc zarzut sprzeczności z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego ustalenia sądu I instancji, że powódkę Stanisławę Z. z grzeczności nie przewożono, strona skarżąca zmierza jednocześnie do wykazania stanu takiego, że powódka była współposiadaczem samochodu, co by z mocy przepisu art. 436 § 1 k.c. wyłączało odpowiedzialność ubezpieczającego za doznaną przez nią w podróży szkodę.

Zarzut ten nie jest prawidłowo wykazany. Powoływanie się przez rewizję na materiał dowodowy potwierdzający okoliczność, że powódka Stanisława Z. poniosła też część kosztów związanych z ubezpieczeniem, nie wystarcza do podważenia istotnych ustaleń zaskarżonego wyroku. Przeciwnie, wspomniana okoliczność faktyczna mieści się w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym, którego istotny element sprowadza się do ustalenia, że powódka w umowie z ubezpieczającym zobowiązała się do partycypowania w kosztach wycieczki. W skład bowiem tych kosztów wchodziły również wydatki na ubezpieczenie. Natomiast z treści zebranego w sprawie materiału dowodowego zupełnie nie wynika, że ubezpieczający oddał powódce w jakimś zakresie władztwo nad samochodem. Z tych zatem względów nie jest usprawiedliwiona podstawa zaskarżenia przewidziana w przepisach art. 368 pkt 4 k.p.c.

Niezasadnie też strona skarżąca zarzuca Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie prawa materialnego. Nie jest przewozem z grzeczności w rozumieniu przepisu art. 436 § 2 zd. drugie k.c. przewóz dokonany przez posiadacza samochodu w wykonaniu zawartej z przewożonym umowy, że wspólnie tym samochodem odbędą wycieczkę, przy  czym część kosztów podróży poniesie przewożony. W takiej bowiem sytuacji przewóz dochodzi do skutku w wyniku zaciągniętego przez posiadacza zobowiązania. Zobowiązanie to oparte jest na umowie zakładającej wzajemną korzyść stron: posiadacza pojazdu - w pomniejszeniu kosztów wycieczki, przewożonego - w samym fakcie uczestniczenia w wycieczce. Okoliczność, że motywem postępowania przystępującego do umowy posiadacza był też zamiar uwzględnienia potrzeb przewożonego mimo możliwego zwiększenia niewygód w podróży, nie stanowi wystarczającej podstawy do ustalenia, że przewóz nastąpił z grzeczności. Jak to już bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 18 listopada 1959 r. (OSPiKA 1960 r., poz. 252), "grzeczność" w sensie cyt. przepisu art. 436 § 2 zd. drugie k.c. należy rozumieć w potocznym tego słowa znaczeniu jako stan wyświadczenia usług jedynie grzecznościowo, co w okolicznościach niniejszej sprawy z przyczyn wyłuszczonych wyżej przyjąć się nie da.

Skoro zatem brak winy ubezpieczającego w wypadku nie może wyłączyć jego odpowiedzialności w stosunku do powódki ze względu na treść art. 436 § 1 k.c., to zaskarżony wyrok nie narusza § 29 ogólnych warunków ubezpieczenia pojazdów samochodowych krajowców dewizowych w ruchu zagranicznym, na podstawie którego strona pozwana zobowiązała się do świadczeń, jeżeli posiadacz pojazdu będzie zobowiązany do odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez jego ruch. Z tych zasad także i podstawa zaskarżenia z art. 368 pkt 1 k.p.c. okazała się niezasadna.

Mając więc powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy z mocy art. 387 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT