Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2002 roku, sygn. akt II CKN 605/00, niepublikowany

Zarzut zawyżenia (zaniżenia) wysokości zadośćuczynienia może być uwzględniony w instancji odwoławczej tylko wtedy, gdy nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria rzutujące na tę formę rekompensaty, w tym też częściowe zaspokojenie roszczeń przed wytoczeniem powództwa.

W przypadku uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia należy uwzględniać czynniki obiektywne: czas trwania, stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalność skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, wiek poszkodowanego, a także czynniki subiektywne: poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową. Nie bez znaczenia są też takie okoliczności, jak pozbawienie możliwości osobistego wychowywania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym, konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego. Za przyznaniem wysokiego zadośćuczynienia może przemawiać szczególne natężenie winy sprawcy szkody.

Roszczenie o zadośćuczynienie ma na celu kompensację szkody niemajątkowej, jest zatem zbliżone do roszczeń odszkodowawczych sensu stricto. Dlatego zasady ustalania wysokości odszkodowania (art. 363 § 2 k.c.) są w drodze analogii stosowane przy ustalaniu odpowiedniego zadośćuczynienia. Z uwagi na waloryzacyjny charakter odsetek, ich zasądzenie za okres poprzedzający wyrokowanie przy równoczesnym ustaleniu wysokości zadośćuczynienia według cen z daty orzekania prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania wierzyciela kosztem dłużnika.


Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tomasza H. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń SA o zapłatę i ustalenie, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 18 kwietnia 2002 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 27 listopada 1999 r.:

1) zmienia zaskarżony wyrok w pkt I w części obniżającej sumę zadośćuczynienia w ten sposób, że oddala apelację pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego z dnia 31 marca 1998 r. w części dotyczącej zadośćuczynienia, nie naruszając rozstrzygnięcia w przedmiocie odsetek zaskarżonym wyrokiem;

2) poza tym kasację oddala;

3) znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania kasacyjnego.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 27 listopada 1998 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego przez obniżenie zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz powoda z kwoty 45 tys. zł do kwoty 20 tys. zł z ustawowymi odsetkami od 1 kwietnia 1998 r.

Zaaprobował ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, wyprowadzone z nich wnioski i ich ocenę jurydyczną, polegającą na przyjęciu, że odpowiednie dla powoda zadośćuczynienie stanowi - "w realiach pierwszego kwartału 1998 r." - kwota 145 tys. zł. Nie podzielił jednak stanowiska, że po uwzględnieniu wypłaconej już powodowi z tego tytułu kwoty 100 tys. zł należy się jeszcze 45 tys. zł. Uznał bowiem, że jeśli się uwzględni wypłacone kwoty: 20 tys. zł w dniu 3 lutego 1995 r., 10 tys. zł w dniu 28 marca 1995 r., 15 tys. zł w dniu 23 stycznia 1996 r. oraz 55 tys. zł na podstawie ugody z dnia 17 października 1997 r. i porówna ich wysokość z przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw w tych okresach, to należało obniżyć zasądzone zadośćuczynienie do kwoty 20 tys. zł z ustawowymi odsetkami od dnia następnego po wydaniu wyroku przez Sąd pierwszej instancji.

W kasacji, opartej na podstawie wywiedzionej z art. 3931 pkt 1 k.p.c., powód zarzucił błędną wykładnię przepisu art. 445 § 1 k.c. prowadzącą do przyjęcia, że istniały podstawy do obniżenia zasądzonego zadośćuczynienia, a także naruszenie przepisów art. 363 § 2 k.c. i art. 481 § 1 i 2 k.c. przez zasądzenie odsetek od dnia wyrokowania, a nie od daty rozszerzenia powództwa.

W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku bądź jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W sytuacji gdy skarżący nie zarzuca, jak w przedmiotowej sprawie, naruszenia przepisów postępowania przez poczynienie wadliwych ustaleń, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, dla oceny trafności zarzutu naruszenia prawa materialnego, miarodajny jest stan faktyczny przyjęty za podstawę zaskarżonego wyroku.

W ustalonym stanie faktycznym zarzutowi naruszenia art. 445 § 1 k.c. nie można odmówić słuszności.

Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem zarzut zawyżenia (zaniżenia) wysokości zadośćuczynienia może być uwzględniony w instancji odwoławczej tylko wtedy, gdy nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria rzutujące na tę formę rekompensaty, w tym też częściowe zaspokojenie roszczeń przed wytoczeniem powództwa. Takiemu stanowisku dał wyraz Sąd Najwyższy w orzeczeniach: z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, niepubl., i z dnia 24 stycznia 2000 r., III CKN 536/98, niepubl., z dnia 26 lipca 2001 r., II CKN 889/00, niepubl., które Sąd w składzie obecnym podziela. Wprawdzie zasadniczym kryterium, decydującym o wysokości należnego zadośćuczynienia, jest rozmiar doznanej krzywdy, jednakże jej niewymierny charakter sprawia, że ocena ta powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy. W konsekwencji, zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury, w przypadku uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, należy uwzględniać czynniki obiektywne: czas trwania, stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalność skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, wiek poszkodowanego, a także czynniki subiektywne: poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową (por. orzecz. Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, opubl. OSNCP 1968, poz. 107). Nie bez znaczenia są też takie okoliczności, jak pozbawienie możliwości osobistego wychowywania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym, konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego (tak też Sąd Najwyższy w orzecz. z dnia 15 września 1999 r., III CKN 339/98, opubl. OSP 2000, nr 4, poz. 66). Za przyznaniem wysokiego zadośćuczynienia może przemawiać szczególne natężenie winy sprawcy szkody.

Według utrwalonego w orzecznictwie poglądu określenie zadośćuczynienia w wysokości nieodpowiedniej do wszystkich okoliczności stanowiących podstawę jego przyznania narusza art. 445 § 1 k.c., przy czym dla skuteczności podniesienia takiego zarzutu w instancji odwoławczej konieczne jest wykazanie rażącej dysproporcji między przesłankami decydującymi o wysokości zadośćuczynienia, a zadośćuczynieniem faktycznie przyznanym (tak też Sąd Najwyższy w orzecz. z dnia 26 lipca 2001 r., II CKN 889/00, niepubl.). Przede wszystkim trzeba zauważyć, że uzasadnienie przez Sąd Apelacyjny obniżenia przyznanego powodowi zadośćuczynienia wykazuje wewnętrzną niespójność. Raz bowiem uznaje on, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił wysokość zadośćuczynienia na 145 tys. zł. Oznacza to, że uwzględniając wszystkie okoliczności, a zatem także otrzymaną przez powoda część zadośćuczynienia przed wydaniem wyroku, powinno ono wynosić wymienioną kwotę. Następnie zaś Sąd stwierdza, że ze względu na zmianę wartości nabywczej pieniądza i otrzymanie już przez powoda określonych kwot, odpowiednie zadośćuczynienie należy ustalić na 120 tys. zł.

O wysokości zadośćuczynienia decyduje sąd po szczegółowym zbadaniu wszystkich okoliczności sprawy, kierując się podstawową zasadą, że powinno ono przedstawiać realną wartość dla pokrzywdzonego.

Wobec tego, że dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena wysokości przysługującego powodowi zadośćuczynienia za doznaną krzywdę została w uzasadnieniu wyroku przekonująco uzasadniona i w zasadzie potwierdzona przez Sąd drugiej instancji, a dokonane przez ten Sąd jego obniżenie było bezpodstawne, uznać trzeba kasację w tej części za uzasadnioną.

Nie może natomiast odnieść skutku zarzut naruszenia przepisów art. 481 i 363 k.c. Nie zasługuje na aprobatę pogląd skarżącego, że przepisy te nie dopuszczają wyjątków od początkowej daty naliczania odsetek. Roszczenie o zadośćuczynienie ma na celu kompensację szkody niemajątkowej, jest zatem zbliżone do roszczeń odszkodowawczych sensu stricto. Dlatego zasady ustalania wysokości odszkodowania (art. 363 § 2 k.c.) są w drodze analogii stosowane przy ustalaniu odpowiedniego zadośćuczynienia. Z uwagi na waloryzacyjny charakter odsetek, ich zasądzenie za okres poprzedzający wyrokowanie przy równoczesnym ustaleniu wysokości zadośćuczynienia według cen z daty orzekania, prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania wierzyciela kosztem dłużnika. Takiemu stanowisku dał wyraz Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 6 września 1994 r., III CZP 105/94, opubl. OSNC 1995, nr 2, poz. 26, i w wyroku z dnia 29 stycznia 1997 r., I CKU 60/96, opubl. Prok. i Pr. 1997, nr 5, które Sąd w składzie obecnym podziela. Z przytoczonych względów skarżący nie może skutecznie zwalczać trafności rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w przedmiocie odsetek, co skutkowało oddalenie kasacji w tym zakresie.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39312, 39315 i 100 k.p.c. w zw. z art. 39319).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT