Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2008 roku, sygn. akt IV CSK 306/08, opubl. OSP zeszyt 11, listopad 2009

Wytoczeniem powództwa za życia poszkodowa­nego w rozumieniu art. 445 § 3 k.c. jest wytoczenie powództwa, które jest skuteczne w tym znaczeniu, że nadaje się do rozpoznania. Wytoczenie powództwa może być skuteczne także w braku zgody sądu opiekuńczego na dokonanie tej czynności przez opie­kuna osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie (art. 156 w zw. z art. 175 k.r.o.).


Sąd Najwyższy (...) w sprawie z powództwa Mar­ty H., Magdy H., i Mirosławy H. przeciwko G. Towarzystwu Ubezpieczeń SA z siedzibą w W. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 27 listopada 2008 r., skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lub­linie z dnia 7 lutego 2008 r., sygn. akt I ACa 11/08, oddala skargę kasacyjną.

Wyrokiem z dnia 7.11.2008 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację pozwanego - G. Towarzys­two Ubezpieczeń w W. od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 7.II.2008 r., którym zostały zasądzone od pozwanego na rzecz Marty H., Magdy H. i Miros­ławy H. kwoty po 113 333 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 2.IV.2007 r. wraz z kosztami procesu, a w pozo­stałej części powództwo zostało oddalone. Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach.

Jerzy H., wobec całkowitego jego ubezwłasnowolnie­nia, reprezentowany przez opiekunkę prawną Martę H., wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego kwoty 440 000 zł ż odsetkami ustawowymi tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną na skutek uszkodzenia ciała i wywołania rozstroju zdrowia w wyniku wypadku samochodowego. Śmierć Jerze­go H. spowodowała zawieszenie postępowania w spra­wie. Postępowanie zostało podjęte z udziałem następ­ców prawnych zmarłego, jego spadkobierców: żony Marty H. oraz córek Magdy H. i Mirosławy H.

Sąd apelacyjny uznał, że przysługujące Jerzemu H. roszczenie o zadośćuczynienie przeszło na jego spadkobierców, bowiem zostało uznane na piśmie i powódz­two zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Wprawdzie pozwany w piśmie z dnia 12.IX.2005 r. uznał roszczenie w kwocie 60000 zł, ale zdaniem widzianej w art. 445 § 3 k.c. nie jest konieczne, aby uznanie dotyczyło konkretnej kwoty, a wystarczy uzna­nie roszczenia co do zasady. Ponieważ powództwo zostało wytoczone przez Jerzego H. w dniu 2.IV.2006 r. o godzinie 13.00, a zmarł on w tym dniu o godzinie 17.50, powództwo zostało wytoczone za życia poszko­dowanego.

Według ustaleń dokonanych w sprawie, w wyniku wypadku, który miał miejsce w dniu 4.III.2005 r., Jerzy H. doznał poważnych urazów głowy i kręgosłupa z długotrwałym okresem nieprzytomności. Do dnia 30.VIII.2005 r. przebywał w szpitalach, z tym że hos­pitalizacja skutkowała tylko odzyskaniem przytomności, bez szans na poprawę stanu zdrowia. Chociaż zachował świadomość, brak było z nim kontaktu słownego. Pozo­stał niedowład czterokończynowy. Chory został pod­dany opiece paliatywnej. Ze względu na konieczność zapewnienia całodobowej opieki pielęgniarskiej i re­habilitacji, w dniu 3-l-.Vin.2005 r. został umieszczony w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Orzeczeniem z dnia 17.VIII.2005 r. został uznany za osobę o znacz­nym stopniu niepełnosprawności, a postanowieniem z dnia 9.II.2006 r. został ubezwłasnowolniony cał­kowicie z powodu zaburzeń psychicznych.

W przytoczonych okolicznościach sąd apelacyjny uznał za stosowną sumę zadośćuczynienia podlegają­cego zasądzeniu w kwocie 400000 zł, pomniejszoną 0 wypłaconą już poszkodowanemu przez pozwanego kwotę 60 000 zł. Sąd podzielił pogląd wyrażony w orze­cznictwie i literaturze prawniczej, że okoliczność, iż zadośćuczynienie nie przypadnie poszkodowanemu, lecz jego spadkobiercom, nie jest bez znaczenia i pod­lega uwzględnieniu przy zasądzeniu zadośćuczynienia i  przemawia za obniżeniem jego wysokości. Jednak zdaniem sądu, owo obniżenie nie powinno być znaczne, gdyż żadne racje nie przemawiają za tym, żeby zo­bowiązany do zadośćuczynienia miał z faktu śmierci poszkodowanego wywodzić dla siebie korzyść w po­staci zapłaty niższej sumy niż należna poszkodowa­nemu, zwłaszcza gdy opóźnia się ż jej wypłatą po­szkodowanemu.

Wyrok wymieniony na wstępie pozwany zaskarżył skargą kasacyjną. Podstawami skargi są: I. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaś­ciwe zastosowanie art. 445 § 3 k.c. przez przyjęcie, że do przejścia na spadkobierców poszkodowanego roszczenia o zadośćuczynienie wystarczające było uzna­nie tego roszczenia co do zasady i że wysokość nabytego w ten sposób roszczenia jest niezależna od kwoty objętej uznaniem i - w zw. z art. 13 § 2 k.c. oraz art. 175 k.r.o. - przez przyjęcie, iż pomimo braku zgody sądu opiekuńczego na wytoczenie powódz­twa, jego wytoczenie doprowadziło do przejścia rosz­czenia na spadkobierców, a także przez zasądzenie zadośćuczynieniu w kwocie rażąco zawyżonej wobec zmarginalizowaniu okoliczności, że cierpienia poszko­dowanego trwały trzynaście miesięcy, a zadośćuczy­nienia domagają się jego spadkobiercy; II. naruszenie przepisów postępowania: 1) art. 86 w zw. z art. 89 § 1, art. 126 § 3, art. 130 § 1 pkt 1 i art. 180 § 1 pkt 1 k.p.c.  przez pominięcie przy ocenie skuteczności umocowania pełnomocnika powoda okoliczności, że na wytoczenie powództwa nie wyraził zgody sąd opiekuńczy (art. 156 k.r.o.) oraz 2)  233 § 1 kpc, wyrażającego się brakiem wszechstronności rozważenia zebranego materiału i pominięciem przy ocenie wy­sokości zasądzonego zadośćuczynienia, że celem wytoczenia powództwa nie była ochrona interesów poszkodowanego, lecz zabezpieczenie interesów jego spadkobierców. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie do ponownego rozpoznania, ewentualnie orzeczenie co do istoty sprawy i oddalenie powództwa w całości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Roszczenie o zadośćuczynienie, jako roszczenie o charakterze niemajątkowym, w zasadzie wygasa z chwilą śmierci poszkodowanego. Jednakże stosownie do art. 445 § 3 k.c. roszczenie to przechodzi na spadkobierców w razie spełnienia jednej z dwóch prze­słanek: jeżeli zostanie uznane na piśmie albo jeżeli powództwo o zadośćuczynienie zostanie wytoczone za życia poszkodowanego.

Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 445 § 3 k.c. może być dokonane jedynie wobec poszkodowanego, a nie jego spadkobierców. Jest przejawem nie tylko oświadczenia wiedzy, ale i wyrazem woli. Musi być uznaniem właściwym, mającym charakter czynności prawnej. Jak na ogół przyjmuje się, wola uznającego musi być skierowana na zobowiązanie się do świad­czenia w określonym rozmiarze. Oświadczenie o uznaniu powinno zatem wskazywać wysokość uznanego roszczenia i tylko w tych granicach jest ono skuteczne. Forma pisemna uznania jest to forma ad eventum (art. 73 § 2 zd. ostatnie k.c). Dotyczy ona tylko oświadczenia woli Uznającego, natomiast przyjęcie uznania przez poszkodowanego nie wymaga żadnej formy i może nastąpić w sposób dorozumiany.

Oświadczenie o uznaniu roszczenia złożone przez pozwanego w piśmie z dnia 12.1X2005 r., jako ogra­niczone do kwoty 60 000 zł, może być - wbrew zapatrywaniu wyrażonemu w zaskarżonym wyroku - przyjęte za uznanie, którego skutkiem jest przejście na spadkobierców Jerzego H. roszczenia o zadośćuczynienie jedynie w rozmiarze określonym wymie­nioną kwotą.

2.Wytoczenie powództwa za życia poszkodowa­nego w rozumieniu art. 445 § 3 k.c. oznacza wytoczenie powództwa przez poszkodowanego, którego wynikiem jest uzyskanie prawomocnego wyroku uwzględniające­go powództwo przed jego śmiercią albo wytoczenie powództwa przez poszkodowanego, które jedynie spo­wodowało stan sprawy w toku jej załatwiania, za­kłócony wskutek śmierci powoda. Z tą drugą sytuacją mamy do czynienia w sprawie, w której została wnie­siona rozpoznawana skarga kasacyjna.

W sprawie wyłoniło się zagadnienie, czy wyto­czenie powództwa o zadośćuczynienie przez Jerzego H. stanowi wytoczenie powództwa, którego skutkiem - wobec śmierci powoda - jest przejście roszczenia o zadośćuczynienie na jego spadkobierców. Opiekunka prawna powoda, która w jego imieniu wytoczyła po­wództwo, nie legitymowała się bowiem zezwoleniem sądu opiekuńczego na dokonanie tej czynności.

Stosownie do art. 156 w zw. z art. 175 k.r.o. opiekun osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej powi­nien uzyskać zezwolenie sądu opiekuńczego we wszel­kich ważniejszych sprawach, które dotyczą osoby lub majątku ubezwłasnowolnionego. Do spraw takich na­leży wytaczanie spraw sądowych o roszczenia mająt­kowe (zwłaszcza w większym rozmiarze), niezwiązane ze zwykłym zarządem majątkiem ubezwłasnowolnio­nego, z wyjątkiem podejmowania obrony przed rosz­czeniami zgłoszonymi przeciwko ubezwłasnowolnione­mu. Opiekunka prawna Jerzego H. powinna zatem przed wytoczeniem powództwa o zadośćuczynienie na jego rzecz wyjednać zezwolenie sądu opiekuńczego na wytoczenie powództwa. Czynność prawna dokonana przez opiekuna bez wymaganego zezwolenia sądu opie­kuńczego jest nieważna (nadal aktualna uchwała całej Izby Cywilnej SN z dnia 24.VI.1961 r., I CO 16/61, OSNCP 1963, nr 9, poz. 187). Czynność procesowa (wniesienie powództwa) dokonana bez takiego zezwo­lenia nie może też wywołać pożądanego skutku. O ile jednak zezwolenie sądu opiekuńczego nie może być wydane po dokonaniu czynności prawnej (ex post), o tyle inaczej jest - ze względu na unormowania zawarte w przepisach procesowych - jeżeli chodzi o czynności procesowe.

Wytoczenie powództwa przez osobę niemającą zdol­ności procesowej (ubezwłasnowolnioną całkowicie), za którą działa wprawdzie jej przedstawiciel ustawowy (opiekun), ale nielegitymujący się wymaganym zezwole­niem sądu na wytoczenie powództwa, jest równoznaczne z niedziałaniem za powoda przedstawiciela ustawowego. Taki brak powoduje odrzucenie pozwu (art. 199 § 1 pkt 3 k.p.c). Jest to jednakże brak usuwalny (art. 199 § 2 k.p.c). Celem jego usunięcia sąd, działając z urzędu, powinien wyznaczyć odpowiedni termin (art. 70 § 1 k.p.c). Dlatego nie ma przeszkód, żeby wymagane zezwolenie sądu opiekuńczego było udzielone już po wytoczeniu powództwa. Dopiero jego brak w chwili wyrokowania (art. 316 § 1 k.p.c.) stanowi przeszkodę do wydania wyroku i powoduje odrzucenie pozwu.

a życia poszkodowanego z takim skutkiem, że do­chodzone nim roszczenie o zadośćuczynienie - wobec śmierci poszkodowanego -- przeszło na jego spadko­bierców (art. 445 § 3 k.c.), powództwo musi być wytoczone skutecznie w tym znaczeniu, iż powinno nadawać się do rozpoznania. Sąd orzekający w sprawie, w której na wytoczenie powództwa wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego, nie może zastąpić sądu opiekuńczego i orzec o zezwoleniu. Jednakże w sy­tuacji, gdy brak takiego zezwolenia nie może zostać usunięty, gdyż po śmierci podopiecznego zezwolenie sądu opiekuńczego wymagane - stosownie do art. 156 w zw. z art. 175 k.r.o. - nie może zostać udzielone, nie świadczy o bezskuteczności powództwa. Brak ze­zwolenia sądu opiekuńczego na wytoczenie powództwa był usuwalny i mógł być usunięty po podjęciu przez sąd z urzędu czynności zmierzających do jego usu­nięcia. Skoro ich podjęcie stało się nieaktualne, dla potrzeb ustalenia, czy wytoczenie powództwa spowo­dowało przejście roszczenia o zadośćuczynienie na spadkobierców poszkodowanego, sąd może samodziel­nie ocenić, czy opiekun uzyskałby zezwolenie sądu opiekuńczego na wytoczenie powództwa. W okolicz­nościach sprawy, w której została wniesiona rozpo­znawaną skarga kasacyjna, nie ulega wątpliwości, że opiekunka Jerzego H., która w jego imieniu wytoczyła powództwo o zadośćuczynienie, uzyskałaby takie ze­zwolenie.

W konsekwencji tego, co powiedziano, należało uznać, że - tak jak przyjął sąd apelacyjny - skutkiem wytoczenia powództwa o zadośćuczynienie za życia Jerzego H. jest przejście roszczenia o zadośćuczynienie na jego spadkobierców w rozmiarze dochodzonym tym powództwem (w kwocie 440000 zł), niezależnie od tego, że skutek ten w zakresie roszczenia obej­mującego kwotę 60000 zł nastąpił ze względu na uznanie powództwa.

2. Według art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Zarzutem skargi kasacyjnej nie może być zatem naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten dotyczy bowiem oceny dowodów.

Zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., skarżący w istocie kwestionuje - ze względu na ustalone w sprawie okoliczności - wysokość zasądzonego za­dośćuczynienia pieniężnego. Jest to wszakże zarzut naruszenia prawa materialnego.

Zarzut naruszenia prawa materialnego przez zasą­dzenie zadośćuczynienia pieniężnego w kwocie rażąco zawyżonej został w rozpoznawanej skardze kasacyjnej podniesiony jako zarzut naruszenia art. 445 § 3 k.c. Przepis ten stanowi jedynie o tym, kiedy roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców po­szkodowanego i nie dotyczy wysokości zadośćuczynienia pieniężnego prawo materialne, które wyraża ten przepis, nie zostało więc naruszone. Zasądzenie zadośćuczynienia w nieodpowiedniej wysokości może być przedmiotem zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c. bez względu na to, czy zadośćuczynienie zostało za­sądzone na rzecz poszkodowanego, czy jego spadko­bierców (roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców w takim rozmiarze, w jakim przysłu­giwało poszkodowanemu, przy uwzględnieniu m.in. znanego ze względu na- śmierć poszkodowanego czasu trwania jego krzywdy). Przepis art. 445 § 1 k.c. nie został jednakże wskazany w skardze kasacyjnej jako naruszony. Wobec tego, że SN rozpoznaje skargę ka­sacyjną jedynie w granicach jej podstaw i jest związany tymi granicami (art. 39813 § 1 k.p.c), kwestia, czy ze względu na wysokość zadośćuczynienia pieniężnego, zasądzonego zaskarżonym wyrokiem, zostało naruszone prawo materialne, które przepis ten wyraża, uchyla się zatem spod oceny SN przy rozpoznaniu skargi kasacyj­nej wniesionej przez pozwanego.

Z przytoczonych względów rozpoznawana skarga kasacyjna jest niezasadna i na podstawie art. 39814 k.p.c. podlega oddaleniu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT