Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 29 października 2008 roku, sygn. akt II Ca 918/08, niepublikowany

Podstawową przesłanką domagania się zadośćuczynienia jest doznanie szkody niemajątkowej wynikającej z określonych faktów, z którymi norma prawna wiąże obowiązek jej naprawienia. Pomiędzy krzywdą a naruszeniem dobra osobistego musi zaistnieć związek przyczynowy o charakterze adekwatnym, czyli szkoda musi być normalnym następstwem określonego działania, czy też zaniechania. Związek przyczynowy nie tylko jest przesłanką odpowiedzialności za krzywdę, ale również rozstrzyga o granicach tejże odpowiedzialności.


Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział II Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 października 2008 r. w Szczecinie sprawy z powództwa  przeciwko  o zapłatę na skutek apelacji wniesionych przez powódkę i pozwaną od wyroku Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 21 maja 2008 r. sygn. akt I C 320/07

1. zmienia zaskarżony wyrok:

a) w punkcie II w ten sposób, iż zasądza dodatkowo na rzecz powódki I pozwanego  kwotę 5 000 zł (pięciu tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 28 września 2006 roku, oraz ustawowe odsetki od kwoty 9 500 zł (dziewięć tysięcy pięćset złotych) za okres od dnia 28 września 2006 roku do dnia 8 października 2007 roku i w pozostałym zakresie powództwo oddala;

b) w punkcie III w ten sposób, iż zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 967 zł (dziewięćset sześćdziesiąt siedem złotych) tytułem kosztów procesu;

c) w punkcie IV w ten sposób, iż nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Szczecinie kwotę 725 zł (siedemset dwadzieścia pięć złotych) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych;

2. oddala apelację powódki w pozostałym zakresie;

3. oddala apelację pozwanego;

4. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania przed Sądem drugiej instancji.

Wyrokiem z dnia 21 maja 2008 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie zasądził od pozwanego na  rzecz powódki  kwotę 9.500 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 9 października 2007 r. (pkt I), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II), a koszty procesu - zastępstwa procesowego zniósł wzajemnie między stronami (pkt III). Nadto Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Szczecinie kwotę 476 zł tytułem kosztów sądowych, których powódka nie miała obowiązku uiścić (pkt IV) oraz odstąpił od obciążenia powódki pozostałą częścią kosztów sądowych (pkt V).

Wyrok ten został oparty na ustaleniu przez Sąd, że w dniu 15 stycznia 1999 r. powódka jako pasażerka busa, uczestniczyła w kolizji samochodu i pociągu. Za sprawcę wypadku - kierowcę busa, na podstawie umowy ubezpieczenia, odpowiedzialność cywilną ponosiło pozwane.

Powódka z miejsca zdarzenia została przewieziona do szpitala, gdzie była hospitalizowana od 15 do 22 stycznia 1999 r. z powodu doznanych obrażeń - wstrząśnienia mózgu, rany tłuczonej głowy okolicy czołowej i złamania trzonu obojczyka prawego w  z przemieszczeniem odłamów. Po wypadku kontynuowała leczenie w różnych placówkach służby zdrowia. Z powodu doznanych urazów była niezdolna do pracy od 15 stycznia 1999 r. do 23 lipca 1999 r. W procesie leczenia powódki wystąpiły powikłania w postaci stawu rzekomego z przemieszczeniem odłamów i skróceniem o 1/3, skutkujące przeciwwskazania do pracy fizycznej. Powódce pozostały blizny okolicy obojczyka prawego i prawego biodra. Występujące o powódki wstrząśnienie mózgu spowodowało nerwicę w postaci bezsenności, obniżenia nastroju, wzmożonej pobudliwości nerwowej. Po ranie tłuczonej głowy powódce pozostała szpecąca blizna gładziny czoła po stronie prawej o powierzchni 3 cm x 4cm.      

Wobec przyjęcia, że powódka przyczyniła się do skutków wypadku w rozmiarze 30%, poprzez nie zapięcie pasów, ubezpieczyciel obniżył należne powódce zadośćuczynienie i odszkodowanie i w dniu 17 Września 1999r. wypłacił jej kwotę 7350 zł.

Z powodu powikłań po urazach spowodowanych wypadkiem powódka była trzykrotnie hospitalizowana: w okresie od 5 do 23 lipca 2001 r. na Oddziale Klinicznym Katedry Ortopedii i Traumatologii PAM w Szczecinie, gdzie przebyła zabieg operacyjny zespolenia złamanego obojczyka płytą metalową z powodu uszkodzenia stawu rzekomego, w okresie od 30 listopada do 20 grudnia 2001 r. w Centrum Rehabilitacji Rolników, gdzie została przyjęta z powodu dolegliwości bólowych prawej ręki, występującego ograniczenia ruchomości w stawie barkowym, łokciowym, zaników mięśniowych obręczy barkowej prawej i w okresie od 19 do 20 grudnia 2005 r., na Oddziale Chirurgii Urazowo - Ortopedycznej Specjalistycznego Szpitala w Zdunowie, gdzie usunięto jej metalowe zespolenie kości obojczyka.

W związku z będącymi następstwem doznanych w wypadku urazów dolegliwościami w postaci bólów głowy, zawrotów głowy, zaników pamięci powódka do 2007 r. leczyła się w Poradni Neurologicznej w Stargardzie Szczecińskim. Odbywała tam wizyty 1-2 razy w roku. Przyjmowała leki neurologiczne zalecone przez Poradnię, a przepisywane następnie również przez lekarza rodzinnego.

Od czasu wypadku do chwili obecnej powódka odczuwa dolegliwości bólowe głowy, barku, przedramienia i dłoni. Jest w związku z tym pod stałą opieką lekarza rodzinnego i regularnie przyjmuje leki przeciwbólowe. Nadal u powódki utrzymuje się wzmożona nerwowość, ma lęki przed jazdą autobusem.

Początkowo niesprawność ręki powódki była tak znaczna, że powódka nie mogła nią wykonywać prawie żadnych czynności. Aktualnie ręka jest zdecydowanie sprawniejsza, powódka może już wykonywać większość codziennych czynności, z tym że nie osiąga pełnego zakresu ruchów, występuje szybsza męczliwość kończyny.

Pismem z dnia 26 października 2005 r. pełnomocnik powódki wezwał pozwane  zapłaty kwoty 22650 zł - bez określenia terminu zapłaty -tytułem dopłaty do zadośćuczynienia za szkodę spowodowaną przedmiotowym wypadkiem, w tym kwoty 3150 zł potrąconej z tytułu rzekomego przyczynienia się przez powódkę do zaistniałej sytuacji poprzez nie zapięcie pasów.

W dniu 1 grudnia 2005 r. ubezpieczyciel wypłacił powódce tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienia dalszą kwotę 3150 zł, odpowiadając uprzednio na pismo powódki pismem, w którym wskazał, że przyznaje powódce odszkodowanie w kwocie 10500 zł tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie, które pomniejsza o kwotę 7350 zł wypłaconą w dniu 13 września 1999 r.

W odpowiedzi na pismo pełnomocnika powódki z dnia 3 marca 2006 r. o definitywne zajęcie stanowiska w sprawie oraz o zapłatę odsetek od wypłaconej kwoty 3150 zł za okres od 9 września 1999 r. do dnia wypłaty, pozwany - pismem z dnia 17 marca 2006 r. - podniósł, że z przedstawionej karty leczenia szpitalnego powódki nie wynika, aby leczenie zostało zakończone oraz wezwał stronę powodową do przedstawienia pełnej kserokopii karty leczenia z poradni ortopedycznej wraz z zaświadczeniem lekarskim o zakończeniu leczenia. W odniesieniu do żądania zapłaty odsetek wskazał, że powódka wcześniej nie kwestionowała przyjęcia jej przyczynienia się do skutków wypadku, mimo że była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, zaś obecnie po udokumentowaniu przez nią, że brak zapięcia pasów nie pozostawał w związku przyczynowo - skutkowym z doznanymi w wypadku obrażeniami zatrzymana część odszkodowania została niezwłocznie wypłacona.

W dniu 24 sierpnia 2006r. pełnomocnik powódki złożył pozwanemu historię choroby powódki z Poradni Chirurgii Urazowo - Ortopedycznej Specjalistycznego Szpitala w Zdunowie.

Orzeczeniem Komisji Lekarskiej z dnia 13 września 2006r. uszczerbek na zdrowiu powstały u powódki wyłącznie na skutek wypadku został ustalony na 21%.

Powódka ma 55 lat, posiada troje dzieci. W 1999r. córka powódki uczęszczała do „0", syn do II klasy Szkoły Podstawowej w Suchaniu, a córka  do VIII klasy Szkoły Podstawowej w Suchaniu. Od 1980r. powódka wraz z mężem prowadziła gospodarstwo rolne o pow. ok. 9 ha. W 1999r. maż powódki pobierał rentę z KRUS-u w wysokości 217 - 345 zł.

Rozważając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia, Sąd wziął pod uwagę okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej przez nią krzywdy. W szczególności uwzględnił czas trwania i nasilenie cierpień fizycznych i psychicznych, czas pobytu w szpitalach, przebyte zabiegi operacyjne, okres leczenia i związane z tym dolegliwości i ograniczenia, stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu, prognozy na przyszłość, wiek i sytuację życiową powódki.

W ocenie Sądu Rejonowego krzywda powódki, polegająca na doznaniu stałego uszczerbku na zdrowiu w rozmiarze 21 %, przejawiającym się istotnym ograniczeniem ruchomości prawego barku i w konsekwencji całej kończyny, bólami głowi i szpecącą blizną czoła oraz dolegliwości bólowe odczuwane przez powódkę podczas leczenia uzasadniały uznanie, iż doznana przez nią krzywda zasługiwała na zadośćuczynienie w kwocie 20.000 zł.  Kwotę tę Sąd uznał za odpowiednią   i adekwatną do doznanej przez powódkę krzywdy i jednocześnie utrzymaną w rozsądnych granicach, odpowiadającym stosunkom majątkowym społeczeństwa jak i powódki. Sąd miał również na uwadze społeczny kontekst tego rozstrzygnięcia. W uwzględnieniu, iż pozwany wypłacił powódce 10.500 zł, zasądzeniu podlegała kwota 9.500 zł.

Sąd podzielił stanowisko powódki, iż orzekając o uszczerbku na zdrowiu i wypłacając na tej podstawie kwotę 10.500 zł, pozwany nie wziął pod uwagę całości sytuacji powódki, zaś wypłaconą kwotę nie sposób uznać za wystarczającą dla zrekompensowania powódce bólu i cierpienia jakiego doznała.

Orzekając o odsetkach za opóźnienie w zapłacie żądanego zadośćuczynienia Sąd Rejonowy stwierdził, iż winny być one zasądzone od daty doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Brak było w ocenie Sądu podstaw do zasądzenia odsetek od daty określonej przez powódkę tj. od 9 września 1999r. Żądanie zadośćuczynienia strona powodowa uzasadniała procesem leczenia trwającym również po tej dacie, w szczególności zabiegami szpitalnymi przeprowadzonymi w 2001 i 2005r. Dokumentacja leczenia wskazująca na formalne zakończenie leczenia została przedstawiona pozwanemu przez stronę powodową dopiero w dniu 24 sierpnia 2006r. Pisma strony powodowej kierowane do ubezpieczyciela koncentrowały się polemice z jego stanowiskiem, wyrażeniu niezadowolenia z wysokości przyznanego odszkodowania, nie zawierały kategorycznego, jednoznacznie sformułowanego żądania z wskazaniem terminu zapłaty.

Wyrok ten został zaskarżony apelacją przez obie strony, mianowicie przez powódkę w części oddalającej powództwo (pkt II) oraz w części dotyczącej kosztów procesu - zastępstwa procesowego (pkt III) i przez pozwanego w części dotyczącej pkt I, a to okresu, od którego powódce należą się odsetki ustawowe tj. od 9 października 2007 r. do 21 maja 2008 r.

Zaskarżonemu wyrokowi powódka zarzuciła naruszenie- prawa materialnego, mianowicie:

1) przepisu art. 445 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że zadośćuczynienie w łącznej kwocie 20.000 zł jest odpowiednią sumą w rozumieniu tego artykułu;

2) przepisu art. 48.1 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany pozostawał w zwłoce z zapłatą należnego zadośćuczynienia dopiero od dnia doręczenia pozwu i w konsekwencji zasądzenie odsetek ustawowych od dnia 9 października 2007 r.

3) przepisu art. 817 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany pozostawał w zwłoce z zapłatą należnego zadośćuczynienia dopiero od dnia doręczenia pozwu i w konsekwencji zasądzenie odsetek ustawowych od dnia 9 października 2007 r.

W związku z tymi zarzutami apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty objętej żądaniem pozwu w całości oraz o zasądzenie na rzecz powódki od pozwanego kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych.

W ocenie skarżącej łączna kwota przyznanego jej zadośćuczynienia nie może być uznana za odpowiednią, jeżeli uwzględni się wszystkie okoliczności sprawy, a w szczególności rodzaj obrażeń jakich doznała, ich konsekwencje w postaci ograniczenia ruchomości kończyny górnej w stawie barkowym i łokciowym, niesprawność palców, doznanie wstrząśnienia mózgu, bóle głowy, nerwicę i stany lękowe. Nadto cierpienia związane z zabiegami operacyjnymi podczas trzykrotnej hospitalizacji. Apelująca podniosła również, że, mimo formalnego zakończenia leczenia, nadal pozostaje pod opieką lekarza rodzinnego i w celu uśmierzenia bólu jest zmuszona przyjmować środki przeciwbólowe. Z uwagi na ograniczenia ruchowe prawej ręki powódka nie jest w stanie podjąć pracy fizycznej. Po śmierci męża samotnie wychowuje dzieci, a sytuacja rodzinna nie została uwzględniona przez Sąd przy zasądzaniu kwoty zadośćuczynienia. Nadto, choć Sąd Rejonowy przy rozstrzyganiu wziął pod uwagę rozstrzygnięcie w sprawie innej uczestniczki, to niesłusznie umniejszył znaczenie cierpień doznanych przez powódkę.

Odnośnie naruszenia przepisów art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i art. 817 k.c. powódka podniosła, że nie można uznać, iż pozwany pozostawał w zwłoce dopiero od momentu doręczenia pozwu. Po zakończeniu leczenia pełnomocnik powódki pismem z 4 października 2006 r. wniósł o dopłacenie dodatkowo kwoty 19.500 zł z ustawowymi odsetkami od 18 września 1999 r. Fakt, że pełnomocnik powódki nie zakreślił terminu do zapłaty nie może skutkować przyjęciem, że pozwany nie spóźniał się ze spełnieniem świadczenia, albowiem wierzyciel nie jest zobowiązany do jednostronnego oznaczania terminu spełnienia świadczenia. Pełnomocnik apelujące wskazał, że przyjmując nawet, iż nie jest możliwym wypłata żądanej kwoty 19.500 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 18 sierpnia 1999 r., w jego ocenie pozwany odmawiając w piśmie z dnia 8 listopada 2006 r. dopłaty przynajmniej od tego momentu pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia.

Pełnomocnik apelującej zarzucił również, że zgodnie z treścią art. 817 § 2 k.c., i  gdyby wyjaśnienie w terminie 30 dni okoliczności koniecznych do ustalenia : odpowiedzialności   ubezpieczyciela   albo   wysokości   świadczenia   okazało   się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Skoro  zatem  w  dniu   13  września  2006  r.,  na zlecenie  ubezpieczyciela, przeprowadzone zostały ostatnie badania lekarskie powódki, to w związku z zakończeniem jej leczenia i przeprowadzeniem ostatecznych badań, pozwany powinien wypłacić żądaną kwotę w terminie 14 dni od dnia wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy tj. do dnia 26 września 2006 r. Ponieważ ubezpieczyciel nie wypłacił żądanej kwoty w tymże terminie, to od dnia 27 września 2006 r. pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Tym samym sąd powinien zasądzić odsetki od dnia 27 września 2006 r., a nie od dnia doręczenia pozwu.

Zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił natomiast: - naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany pozostał w zwłoce z zapłatą  należnego   zadośćuczynienia  i  w  konsekwencji  zasądzenie   odsetek ustawowych od zadośćuczynienia od dnia 9 października 2007 r.

Pozwany wniósł o zmianę wyroku przez orzeczenie, iż zasądzona w pkt I kwota przysługuje z odsetkami od dnia 22 maja 2008 r, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu apelacji pozwany, wskazując na orzecznictwo (Sądu Najwyższego, sądów apelacyjnych i Sądu Okręgowego w Szczecinie) odnosząca się do problematyki związanej z datą od jakiej winny być zasądzone odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia podniósł, że w dacie zakończenia postępowania przed ubezpieczycielem nie były jeszcze ustalone wszystkie okoliczności mające wpływ na wysokość zadośćuczynienia, wiadomym było jedynie, że powódka doznała krzywdy, ale oprócz subiektywnego odczucia, że krzywda ta winna być zrekompensowana określoną kwotą nie było żadnych podstaw do tego, aby pozwany mógł uznać swoją j odpowiedzialność za szkodę nie tylko co do zasady, ale także co do wysokości. | Świadczenie w postaci zadośćuczynienia jest o tyle specyficznym świadczeniem, że { jego wysokość jest zależna od oceny rozmiaru doznanej krzywdy, według pozwanego  nie było możliwości dokonania wypłaty żądanej przez powódkę kwoty, albowiem nie zostało do tego czasu przeprowadzone postępowanie oceniające rozmiar doznanej krzywdy.  Skoro zadośćuczynienie ma jednorazowo rekompensować wszystkie krzywdy poszkodowanego, do jego wysokość określona być powinna według stanu istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy.

Pozwany podkreślił, że ustalenie wszystkich okoliczności mających wpływ na wysokość przyznanego zadośćuczynienia - w szczególności ustalenie stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu, przebiegu leczenia, rozmiaru krzywdy poniesionej przez powódkę oraz ewentualnych rokowań na przyszłość miało miejsce w toku postępowania przed sądem. W trakcie prowadzonego postępowania dowodowego -i opinii biegłych - określono procent uszczerbku na zdrowiu poszkodowanej. W takim stanie rzeczy, skoro ustalenie wysokości zadośćuczynienia miało miejsce w oparciu o okoliczności zaistniałe w toku postępowania, należało zasądzić od kwoty zadośćuczynienia odsetki za opóźnienie dopiero od dnia następnego po wyrokowaniu.

W odpowiedzi na apelację pozwanego powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Powódka nie zgodziła się ze stanowiskiem strony pozwanej w kwestii daty, od której winny zostać przyznane odsetki ód zasadzonej na jej rzecz sumy pieniężnej, podtrzymując jednocześnie argumentację zawartą w swojej apelacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja powódki okazała się częściowo uzasadniona, doprowadzając do zmiany orzeczenia pierwszoinstancyjnego. Zaś apelację strony pozwanej Sąd uznał za całkowicie bezzasadną.

Powódka zakwestionowała wysokość zasądzonego na jej rzecz zadośćuczynienia, zarzucając w tej mierze naruszenie art. 445 § 1 k.c. poprzez zasądzenie zbyt niskiej kwoty.

Wskazać należy, iż w ocenie Sądu Odwoławczego Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia, które Sąd Odwoławczy przyjmuje za własne. Ustalenia te Sąd I instancji poparł wnikliwą i rzetelną analizą zebranych dowodów, a ocena tych dowodów dokonana przez Sąd odpowiada zasadom logiki i obejmuje wszystkie okoliczności sprawy i w sposób nie budzący wątpliwości zakreśla przebieg zdarzenia będącego podstawą niniejszego powództwa. Orzekając w przedmiocie zasadzonego na rzecz powódki zadośćuczynienia, Sąd ten zasądził kwotę, która - według Sądu - w pełni odpowiadała doznanej przez tę stronę krzywdzie. Wprawdzie Sąd Rejonowy przekonywująco wyeksponował elementy wpływające w zasadniczy sposób na wysokość tego zadośćuczynienia, niemniej w oparciu o ustalenia poczynione przez ten Sąd, Sąd Odwoławczy doszedł do przekonania, iż wysokość ta winna ulec zmianie.

Zadośćuczynienie pieniężne, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c., ma na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Zadośćuczynienie za krzywdę jest swoistą postacią odszkodowania, ma charakter kompensacyjny, wobec czego nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Zauważyć należy, iż ustalenie wysokości zadośćuczynienia nie jest rzeczą prostą, gdyż tylko częściowo opierać się można na wymiernych materialnych podstawach. Zadośćuczynienie ma przede wszystkim na celu załagodzenie doznanej przez poszkodowanego krzywdy, spowodowanej zarówno cierpieniami fizycznymi takimi  jak  ból,   długotrwałe   dolegliwości   oraz  ograniczenie  w  możliwości wykonywania codziennych czynności. Kwota ta winna zostać zatem tak wyrażona, aby nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego, ale stanowiła dla niej odczuwalną, realną wartość majątkową i wyrównywała niematerialny uszczerbek poniesiony w dobrach osobistych jakim jest zdrowie.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy Sąd Odwoławczy uznał, iż przyznanie jej przez Sąd I instancji kwoty 9.500 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę okazuje się niewystarczające. Biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia, ale przede wszystkim jednak rodzaj i rozmiar doznanej krzywdy, stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych - pobyt w szpitalu, przebyte operacje, trwałość skutków wypadku - powyższa kwota w sposób wystarczający nie rekompensuje naruszenia dóbr osobistych powódki. Zdaniem Sądu Odwoławczego dolegliwości, których doznała apelująca winny być zrekompensowane zapłatą wyższej kwoty. Jak wskazywał Sąd Rejonowy w uzasadnieniu skarżonego orzeczenia, w wyniku zdarzenia powódka doznała szeregu uszkodzeń ciała, co wiązało się z koniecznością pobytów w szpitalu, przejścia zabiegów operacyjnych, niezbędną rehabilitacją i oczywiście znoszeniem bólu nieodzownie towarzyszącemu doznanym urazom. Każdy zabieg wiązał się ze stresem oraz cierpieniem, następnie koniecznością przebywania na zwolnieniu lekarskim oraz początkowo niemożnością wykonywania nawet najmniejszego wysiłku związanego z codziennymi czynnościami. Wprawdzie powódka przyznała, iż jej stan obecnie uległ poprawie i  jest już w stanie samodzielnie wykonywać większość z tych czynności, niemniej nie można tracić z pola widzenia faktu, iż powódka nadal ma bardzo ograniczoną możliwość sprawowania opieki nad małoletnimi dziećmi, jak też, z uwagi na stan jej zdrowia - praktycznie wykluczona została możliwość zarobkowania. Obrażenia apelującej dotyczą wszakże prawej ręki, którą powódka do czasu wypadku wykonywała wszelkie prace zarówno w domu, jak i w rolnictwie. Powodują one szybkie zmęczenie, poczucie wykręcania palców, a w konsekwencji ograniczenia ruchowe. Nadto powodują nieustający ból, skutkujący niemożnością wykonywania prac w rozmiarze niezbędnym i potrzebnym do wykonywania w/w czynności. Z uwagi dodatkowo na wiek powódki oraz przy uwzględnieniu ograniczonej możliwości zarobkowania na terenach rolniczych, co jest okolicznością powszechnie znaną, oczywistym jest, iż ewentualne przekwalifikowanie się celem wykonywania innej pracy zawodowej (o nierolniczym charakterze) jest praktycznie niemożliwe. Z uwagi na wskazane okoliczności zasadnym okazało się przyznanie powódce dodatkowej kwoty 5.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Nie można bowiem zapominać, iż powódka, pomimo przeżytych już niedogodności i boleści, jeszcze przez wiele lat będzie zmuszona znosić nie tylko fizyczne skutki zdarzenia.

Przy czym, przyznanie zadośćuczynienia w pełnej dochodzonej pozwem kwocie, czego domaga się apelująca, okazało się nieusprawiedliwione. Należy bowiem wskazać, iż ani sytuacja zaistniała w życiu powódki po śmierci męża, ani też wysokość zadośćuczynienia przyznana innej uczestniczce wypadku, nie mogą wpływać na wysokość zadośćuczynienia w rozpoznawanej sprawie.

Podstawową przesłanką domagania się zadośćuczynienia jest doznanie szkody niemajątkowej wynikającej z określonych faktów, z którymi norma prawna wiąże obowiązek jej naprawienia. Pomiędzy krzywdą a naruszeniem dobra osobistego musi zaistnieć związek przyczynowy o charakterze adekwatnym, czyli szkoda musi być normalnym następstwem określonego działania, czy też zaniechania. Związek przyczynowy nie tylko jest przesłanką odpowiedzialności za krzywdę, ale również rozstrzyga o granicach tejże odpowiedzialności. Obie wskazane powyżej okoliczności z pewnością nie pozostają w związku przyczynowym ze szkodą doznaną przez powódkę na skutek wypadku w związku przyczynowym. Stąd też nie usprawiedliwiają przyznania powódce aż takiej sumy. Sąd Odwoławczy oczywiście nie neguje negatywnych doznań powódki związanych ze śmiercią bliskiej jej osoby, jednakże to zdarzenie jest odrębną kwestią i nie jest związane z przedmiotem niniejszej  sprawy.  Zauważyć też należy, iż niedopuszczalne jest stosowanie  swoistego rodzaju automatyzmu przy ustalaniu zasądzonej kwoty i kierowanie się realiami innej sprawy, w której szkodę podniosła inna uczestniczka wypadku, czego zasadnie Sąd Rejonowy nie uczynił, rozważając jedynie kontekst społeczny rozstrzygnięcia. Powyższe spowodowało, iż częściowo apelacja powódki podlegała oddaleniu.

Przechodząc dalej do analizy pozostałych zarzutów obu apelacji, a odnoszących się do daty zasądzonych przez Sąd Rejonowy odsetek, wskazać należy, iż zarzuty powódki w przeważającej części są zasadne - różnica obliczeń daty, od której przysługują te odsetki dokonana przez Sąd Odwoławczy w odniesieniu do twierdzeń strony powodowej wynosi 1 dzień, natomiast zarzuty strony pozwanej nie zasługują na uwzględnienie.

Analiza zagadnienia zmierzająca do udzielenia odpowiedzi, od jakiej daty powinny być zasądzone odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, wymaga w pierwszej kolejności wskazania, że stanowisko judykatury w tym przedmiocie nie było jednolite.

Do końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego dominował pogląd sprowadzający się do stwierdzenia, że w przypadku przedsądowego wezwania do zapłaty, zadośćuczynienia odsetki od zasadnie żądanej kwoty winny być zasądzone od daty doręczenia wezwania do zapłaty. Jeżeli ustalenie zasadności żądania wymagało przeprowadzenia przez ubezpieczyciela postępowania likwidacyjnego odsetki zasądzono po upływie terminu, o jakim mowa w przepisie art. 817 § 1 k.c., o ile nie zachodziły przesłanki, o jakich mowa w paragrafie 2 tego przepisu.

Od przedstawionego wyżej stanowiska sądy zaczęły odstępować na przełomie lat 80. i 90. XX wieku ze względu na występujące wówczas zjawisko hiperinflacji. Ze względu na taką sytuację społeczno-gospodarczą w orzecznictwie sądów zaczął obowiązywać pogląd, że wielkość zasądzonych zadośćuczynień winna być ustalana w dacie wyrokowania, a odsetki (relatywnie wysokie) zasądzane dopiero od daty wyrokowania na przyszłość.

Od kilku lat inflacja w Polsce jest ustabilizowana i wynosi 1-2% rocznie. Brak jest, więc podstaw do uznania, że istnieje jakaś istotna ekonomicznie różnica między wielkością świadczenia do spełnienia, którego dłużnik został wezwany (art. 455 k.c. w związku z art. 481 § 1 k.p.c.) a wielkością świadczenia zasądzonego w wyroku. Zasądzenie w takiej sytuacji odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia od daty wyrokowania w istotny sposób preferuje interesy zobowiązanego.

Z akt sprawy wynika, że dnia 13 września 2006 r., kiedy to w postępowaniu szkodowym zostało wydane orzeczenia lekarskie, proces leczenia powódki był już zakończony i pozwany mógł nie tylko ustalić czy ponosi odpowiedzialność cywilną za podmiot odpowiedzialny za szkodę powódki, ale także rodzaj i wielkość krzywdy doznanej przez powódkę.

Zgodnie z obowiązującym w orzecznictwie poglądem art. 817 k.c. nakłada na zakład ubezpieczeń obowiązek aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody, zaś skutki niewłaściwej oceny przez pozwanego swojej odpowiedzialności nie mogą obciążać powódki (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6.07.2005 r. I ACa 187/05).

Zgodnie z art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1 (paragraf 2 tego przepisu).

W realiach rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że skoro w postępowaniu szkodowym prowadzonym przez pozwanego wystąpiły okoliczności, o jakich mowa w paragrafie 2 powołanego przepisu, to uznać należy, iż trafnie podnosi apelująca w terminie 14 dni od dnia 13 września 2006 r. pozwany był zobowiązany spełnić świadczenie tj. do dnia 27 września 2006 r. Skoro zaś ostatecznie odmówił wypłaty zadośćuczynienia ponad kwotę 10.500 zł, to faktycznie od dnia 28 września 2006 r. powódce przysługują odsetki od świadczenia zasądzonego w wyroku Sądu I instancji.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy przychylił się częściowo do stanowiska apelującej i na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił punkt II zaskarżonego wyroku, o czym orzekł jak w punkcie la sentencji.

W wyniku dokonania tej zmiany, zaistniała również potrzeba korekty orzeczonych od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu (tj. pkt III zaskarżonego orzeczenia) oraz kosztów należnych Skarbowi Państwa - Sądowi Rejonowemu w Szczecinie (tj. pkt IV zaskarżonego orzeczenia). Uwzględniając zmiany dokonane przez Sąd Odwoławczy odnośnie roszczenia głównego należało uznać, iż w powódka wygrała w 70%, a pozwany w 30%. Zatem wziąwszy pod uwagę wyżej wskazane procentowe rozłożenie wygranej w niniejszej sprawie oraz wysokość należna powódce, jak i pozwanemu kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem I instancji w kwotach po 2.417 zł, należało stwierdzić, iż pozwany winien zwrócić powódce te koszty w kwocie 967 zł (1691,90 zł - 725,10 zł). W takim samym stosunku należało zasądzić od pozwanego koszty sądowe, od których uiszczenia powódka została zwolniona przez Sąd Rejonowy, Stąd też i w tym zakresie, w oparciu o przepis art. 386 § 1 k.p.c., Sąd II instancji dokonał zmian jak w punkcie lb i lc sentencji.

W pozostałym zakresie apelacja strony powodowej, jak też apelacja pozwanego w całości podlegały oddaleniu, o czym - po myśli art. 385 k.p.c. - orzeczono w punktach 2 i 3 sentencji.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania przed Sądem II instancji uzasadnia przepis art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego uwzględnienia żądań stron koszty zostaną wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT