Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 29 października 2009 roku, sygn. akt II Ca 758/09, niepublikowany

Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, a w związku z tym nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość dla poszkodowanego. Zadośćuczynienie musi być odpowiednie, a więc utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Jego celem jest przede wszystkim złagodzenie cierpień tak fizycznych jak i psychicznych. Winno obejmować cierpienia zarówno doznane jak i te,  które  wystąpią w przyszłości.


Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział II Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 października 2009 r. w Szczecinie sprawy o zapłatę na skutek apelacji wniesionej przez powoda od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie z dnia 15 maja 2009 r., sygn. akt IC 206/09

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a.   w punkcie III zasądza dodatkowo od pozwanego Zakładu Ubezpieczeń na rzecz
powoda kwotę 15.000 zł (piętnaście tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 03 stycznia 2008 r. do dnia zapłaty oddalając powództwo w pozostałym  zakresie;

b.   w punkcie IV nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego Szczecin - Centrum w Szczecinie kwotę 749 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych

c. w punkcie V zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.917 zł tytułem kosztów procesu

2. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.950,00 zł tytułem kosztów postępowania przez Sądem Ii instancji.

Wyrokiem z dnia 15 maja 2009r. Sad Rejonowy Szczecin - Centrum w Szczecinie zasądził od pozwanego Zakładu Ubezpieczeń na rzecz powoda kwotę 10.085 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od kwoty 10.000 zł w stosunku rocznym od dnia 3 stycznia 2008r. do dnia zapłaty (pkt I), umorzył postępowanie w sprawie co do kwoty 5.000 zł (pkt II), a w pozostałym zakresie oddalił powództwo (pkt III) oraz orzekł o kosztach procesu (pkt IV i V).

Podstawę  powyższego   rozstrzygnięcia   stanowiły  następujące   ustalenia faktyczne i rozważania prawne.

W dniu 23 listopada 2006r. w Szczecinie powód kierował samochodem marki Renault Kangoo. Podczas jazdy miał zapięte pasy bezpieczeństwa. Jadąc ul. Wielkopolską od ul. Monte Cassino na skrzyżowaniu z al. Jedności Narodowej kierujący samochodem osobowym marki VW Golf nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z jadącym środkowym pasem ruchu Al. Jedności Narodowej od PI. Grunwaldzkiego pojazdem prowadzonym przez powoda. Na skutek odbicia pojazd kierowany

Przez powoda uderzył w słup latarni ulicznej stojący na prawym poboczu al. Jedności Narodowej. W trakcie wypadku powód doznał urazu głowy bez utraty przytomności i urazu kręgosłupa szyjnego.

Po kolizji powód został przewieziony na wydział chirurgiczny Szpitala Miejskiego z obrażeniami w postaci stłuczenia głowy, okolicy karku i lewego barku. W dniu 24 listopada 2006r. powód opuścił Szpital w stanie ogólnym dobrym z rozpoznaniem contusiocapitis et cotumnevertebraliscevicalis tj. z rozpoznaniem stłuczenia głowy i kręgosłupa szyjnego. Badanie rtg kręgosłupa, stawu barkowego i czaszki nie wykazało zmian kostnych pourazowych. Zastosowano leczenie zachowawcze i wypisano powoda w stanie dobrym z zaleceniem kontroli. Na skutek urazu doznanego w wypadku powoda bolał kręgosłup w odcinku szyjnym. Z uwagi na fakt, iż powód w domu źle się czuł, wymiotował, skarżył się na bóle głowy i kręgosłupa szyjnego oraz zaburzenia równowagi, w dniu 26 listopada 2006r. udał się do Szpitala Miejskiego, gdzie poddany został badaniu neurologicznemu. W wyniku badania nie stwierdzono u powoda objawów ogniskowych i oponowych.

Rozpoznano zaś u powoda stłuczenie głowy bez wstrząśnienia mózgu. Neurolog nie znalazł podstaw   do hospitalizacji i zalecono powodowi dalsze leczenie ambulatoryjne. Powód po wypadku przebywał na zwolnieniu lekarskim przez 10 dni. Podjął leczenie w gabinecie ortopedycznym NZOZ, gdzie stwierdzono bólowe ograniczenie ruchów kręgosłupa i zalecono kołnierz ortopedyczny przez 2 tygodnie. Po zdjęciu kołnierza powodowi zalecono masaże. Dolegliwości bólowe i drętwienia w obrębie kończyny górnej lewej oraz ograniczenie ruchomości szyi nie ustąpiły i powód leczył się dalej ambulatoryjnie stosując środki przeciwbólowe oraz kinezyto- i fizykoterapię. Po zwolnieniu lekarskim powód powrócił do poprzednio wykonywanej pracy w charakterze przedstawiciela handlowego. Z uwagi na fakt, iż nie mógł podnosić ciężarów, koledzy pomagali mu przy przenoszeniu kartonów. W lutym 2008 r. powód zmienił pracę głównie z powodów osobistych, a także dlatego, że nie mógł liczyć na stałą pomoc kolegów w przenoszeniu kartonów. Aktualnie powód skarży się na występujące okresowo szumy w uszach i odczuwa okresowe bóle głowy. Po dłuższej jeździe samochodem odczuwa drętwienie dwóch ostatnich palców w lewej ręce. Czasami odczuwa ograniczenie ruchomości głowy. Obecnie sporadycznie przyjmuje niesterydowe leki przeciwzapalne. W razie odczuwania dolegliwości chodzi na masaże kręgosłupa bądź też masaże wykonuje mu jego żona. Powód ma trudności z wykonywaniem cięższych prac domowych, po wypadku nie uprawia sportów, jest mniej aktywny życiowo.

W związku z wypadkiem drogowym w dniu 23 listopada 2006r.powód doznał uszkodzenia krążków międzykręgowych C-3, C-4 w wyniku gwałtownego bocznego ruchu bezwładnościowego głowy, z utrzymującym się ograniczeniem rotacji, głowy i okresowo występującymi bólami korzeniowymi, utrzymującymi się mimo stosowanego leczenia. U powoda rozpoznano stan po urazie głowy i kręgosłupa szyjnego - bóle głowy i radiokulopatię szyjną z lewostronną brachialgią. Dolegliwości i stwierdzone odchylenia od stanu prawidłowego mają charakter zmian stałych. Utrzymują się od chwili wypadku i są to charakterystyczne zmiany bez skłonności do samonaprawy, występujące u osób, które doznały urazu kręgosłupa z mechanizmu typu „smagnięcie biczem". Z neurologicznego punktu widzenia powód wskutek wypadku doznał urazu głowy bez utraty przytomności i urazu kręgosłupa szyjnego.

W wyniku wypadku z dnia 23 listopada 2006r. powód trwałego uszczerbku na zdrowiu, zaś z neurologicznego punktu widzenia doznał 10% trwałego uszczerbku na zdrowiu - to jest łącznie 30% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Obecnie ból związany z urazem jest zwalczany przez stosowanie środków przeciw  bólowych. Bóle karku, głowy i ręki o dużym nasileniu mogły u powoda występować bezpośrednio przed udzieleniem pierwszej pomocy lekarskiej. Bóle korzeniowe utrzymujące się do chwili obecnej, pojawiają się okresowo. Są to zwykłe dolegliwości o średnim natężeniu, lecz utrzymujące się przez kilka godzin, a zatem uciążliwe. Mogą utrudniać skupienie i rozpraszać uwagę i zwykle wymagają stosowania leków przeciwbólowych. Dodatkowo u powoda występuje ograniczenie
ruchów szyi utrudniające. oglądanie się wstecz. Zamiany pourazowe nie spowodowały znaczących ograniczeń w dotychczasowej sprawności powoda. Aktualnie stan zdrowia pozwala powodowi wykonywać pracę umysłową bez istotnego ograniczenia. Istnieje teoretycznie możliwość stopniowego nasilenia się zmian w uszkodzonych krążkach C3/4 i C4/5, aczkolwiek stopień tych zmian jest trudny do przewidzenia, a jeżeli powstaną to nie powinny zaburzyć funkcji ruchowych w większym zakresie. Obecnie powód wymaga profilaktyki, unikania gwałtownych ruchów szyi i nieprawidłowego obciążania karku. Wskazana jest okresowo fizykoterapia i ćwiczenia izometryczne.

Pismem z dnia 30 listopada 200.7r., które wpłynęło do pozwanego w dniu   3   grudnia  2007r. powód dokonał  zgłoszenia  roszczenia wynikającego z kolizji z dnia 23 listopada 2006r. i wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznany ból i cierpienia, będące następstwem wypadku z dnia 23 listopada 2006r. Wraz ze zgłoszeniem szkody powód złożył u pozwanego pełnomocnictwo, notatkę urzędową policji z dnia 23 listopada 2006r. oraz posiadaną dokumentację medyczną. Pismem z dnia 31 grudnia 2007r. pozwany wezwał powoda do potwierdzenia pełnomocnictwa załączonego przy piśmie z dnia 30 listopada 200 r., wypełnienia druku zgłoszenia szkody oraz złożenia protokołu wypadku przy pracy, o ile poszkodowany jest w jego posiadaniu. Pismem z dnia 4 stycznia 2008r. pozwany poinformował powoda, iż oczekuje na potwierdzenie pełnomocnictwa oraz wynik komisji lekarskiej orzeczników zakładu ubezpieczeń a zajęcie ostatecznego stanowiska co do zasadności i wysokości zgłoszonych roszczeń nastąpi niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od wyjaśnienia wymienionych w piśmie okoliczności. W dniu 26 lutego 2008r. pozwany wypłacił powodowi kwotę 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia za poniesioną w związku z wypadkiem krzywdę.

W świetle tak poczynionych ustaleń Sąd Rejonowy uznał powództwo za częściowo zasadne, wskazując, iż znajduje, ono oparcie o treść art. 445 § 1 k.c. oraz art. 822 § 1 k.c.

Sąd nie podzielił w pełni stanowiska pozwanego, który twierdził, iż wypłacona przez niego kwota 5.000zł jest adekwatna do doznanej przez powoda krzywdy, a żądanie dalszej kwoty 25.000 zł jest zbyt wygórowane uznając, że rozmiar krzywdy i cierpień, jakich doznał powód wskutek wypadku zasługuje na zadośćuczynienie wyższe niż 5.000 zł. Sąd zwrócił uwagę, iż sam wypadek, w którym kierowca samochodu doznaje urazu z powodu zderzenia z innym samochodem nie ze swej winy, jest zdarzeniem niosącym poczucie pokrzywdzenia i przeżycia ze wszechmiar negatywne, których całokształt składa się na pojęcie niematerialnej krzywdy kompensowanej zadośćuczynieniem. Nadto dolegliwości bólowe utrzymują się u powoda do dnia dzisiejszego, co wynika z jego zeznań oraz zeznań świadków a także opinii biegłych. Biegli wskazali wyraźnie, iż dolegliwości związane z wypadkiem mają charakter trwały. Powód nadal okresowo odczuwa bóle kręgosłupa szyjnego, które zmuszają go do zażywania leków przeciwbólowych. Sąd wskazał również, że przed wypadkiem powód był aktywny życiowo, uprawiał sporty siłowe, jednakże wskutek odczuwanych po wypadku dolegliwości musiał tej aktywności zaprzestać. Sąd podkreślił, że zdrowie jest najwyższą wartością, a jakikolwiek w nim uszczerbek, zwłaszcza skutkujący znacznym nasileniem bólu i ograniczeniem czynności organizmu, winien być należycie wynagrodzony.

Żadna suma pieniężna, zdaniem Sądu, nie jest w stanie przywrócić stanu zdrowia powoda do stanu sprzed wypadku, jednakże żądana przezeń kwota dalszych 25.000 zł jest w ocenie Sądu zbyt wygórowana. Za odpowiednią sumę zadośćuczynienia do zakresu doznanej przez powoda krzywdy Sąd uznał kwotę 15.000 zł. Odliczając zatem kwotę wypłaconą już przez pozwanego zasądził na rzecz powoda dodatkowo 10.000 zł. Sąd Rejonowy wziął bowiem pod uwagę fakt, iż hospitalizacja powoda trwała jeden dzień i nawet po powtórnym zgłoszeniu się przez powoda po dwóch dniach od wypadku do szpitala, nie było wskazań do dalszej hospitalizacji. Sąd zwrócił uwagę, iż w wyniku wypadku powód nie doznał żadnych obrażeń zewnętrznych, ran ani złamań kości. Nie został w żaden sposób okaleczony czy też oszpecony, W szpitalu nie poddano go żadnym zabiegom operacyjnym, które wiązałyby się z bólem, cierpieniem, naruszeniem godności, bądź też ryzykiem dla jego stanu zdrowia. Po wypadku powód korzystał ze zwolnienia lekarskiego przez stosunkowo krótki czas, a przez okres 2 tygodni nosił kołnierz ortopedyczny. Sąd wziął również pod uwagę to, że nie zostało wykazane, aby w tym czasie powód był unieruchomiony, by musiał korzystać z pomocy innych osób przy zwykłych czynnościach życia codziennego, zwłaszcza w kwestii potrzeb fizjologicznych czy też dbania o higienę. Po zwolnieniu lekarskim powód powrócił do pracy, którą wykonywał poprzednio, zmienił zaś pracę dopiero w lutym 2008r., przy czym jedynie dodatkowo także z uwagi na trudności z dźwiganiem kartonów. Powód kontynuował leczenie w poradni ortopedycznej, gdzie zalecono mu fizjoterapię. Aktualne badanie RTG kręgosłupa nie wykazało u powoda zmian kostnych urazowych. Co prawda biegli ZMS PAM w treści swojej opinii wskazali, iż uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi łącznie 30%, w tym 10%. uszczerbku neurologicznego, jednakże powód nie leczy się neurologicznie, zaś biegli wskazali, iż zmiany powstałe u powoda są zmianami charakterystycznymi  dla osób,  które doznały  podobnego urazu kręgosłupa. Biegli wskazali także, iż bóle karku, głowy i ręki o dużym nasileniu mogły u powoda występować jedynie bezpośrednio przed udzieleniem pierwszej pomocy lekarskiej. Obecnie zaś bóle korzeniowe odczuwane przez powoda mają charakter okresowy i zwalczane mogą być przez stosowanie środków przeciwbólowych. Biegli podnieśli, iż są to zwykłe dolegliwości o średnim natężeniu, lecz utrzymujące się przez kilka godzin, a zatem uciążliwe. Mogą utrudniać skupienie i rozpraszać uwagę i zwykle   wymagają   stosowania   leków przeciwbólowych. Dodatkowo u powoda występuje ograniczenie ruchów szyi utrudniające oglądanie się wstecz. Sąd podkreślił, iż z opinii biegłych wynika, że zmiany pourazowe nie spowodowały znaczących ograniczeń w dotychczasowej sprawności powoda. Aktualnie stan zdrowia pozwala powodowi wykonywać pracę umysłową bez istotnego ograniczenia. Istnieje teoretycznie możliwość stopniowego nasilenia się zmian w uszkodzonych krążkach C3/4 i G4/5, aczkolwiek stopień tych zmian jest trudny do przewidzenia, a jeżeli powstaną, to nie powinny zaburzyć funkcji ruchowych w większym zakresie. Obecnie powód wymaga profilaktyki, unikania gwałtownych ruchów szyi i nieprawidłowego obciążania karku. Wskazana jest okresowo fizykoterapia i ćwiczenia izometryczne. Za nieudowodnioną Sąd uznał okoliczność wpływu skutków wypadku na pożycie intymne z małżonką, bowiem kwestia ta, jako należąca do zagadnień medycznych, nie została przez powoda wykazana za pomocą opinii biegłych. Sąd wskazał, iż powód nie wymaga obecnie żadnych zabiegów operacyjnych ani też specjalistycznej rehabilitacji, zaś przede wszystkim profilaktyki.

W ocenie Sądu, na tle innych rozpoznawanych przez sądy spraw o zadośćuczynienie z doznaną krzywdę, gdzie poszkodowani doznawali złamań, otwartych ran, wymagających długotrwałego procesu gojenia, gdzie poddawani byli kilkukrotnym zabiegom operacyjnym, a pobyt w szpitalu trwał znacznie dłużej niż w przypadku powoda, gdzie okres zwolnień lekarskich, wyłączenia z normalnego życia sięgał kilku miesięcy, a zatem znacznie przekraczał 10 dni, gdzie poszkodowani byli zmuszeni do korzystania z pomocy innych osób przy utrzymywaniu higieny osobistej czy spożywaniu posiłków, przyznanie powodowi dodatkowo kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia jawi się jako adekwatne do rozmiaru doznanych przez niego cierpień. Sąd wskazał jednocześnie, iż określenie wysokości odpowiedniej sumy zadośćuczynienia nie może polegać na matematycznym przemnożeniu wysokości ustalonego uszczerbku na zdrowiu przez konkretną jednostkową kwotę, ale ma być wypadkową uwzględnienia wszelkich okoliczności sprawy, a mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowiłoby niedopuszczalne uproszczenie, nie znajdujące oparcia w treści art. 445 § 1 kc.

Sąd wskazał, iż roszczenie o odsetki znajduje swoje oparcie w treści art. 481 § 1 k.c. Termin płatności tych odsetek Sąd Rejonowy określił zaś, zgodnie z art. 817 § 1 k.c., przy uwzględnieniu, iż zgłoszenie wypadku nastąpiło w dniu 3 grudnia 2007r., zaś pozwany wypłacił na rzecz powoda kwotę 5.000 zł w dniu 26 lutego 2008r. Sąd nie podzielił stanowiska pozwanego, iż niezwłocznie podejmował czynności w postępowaniu likwidacyjnym.

Częściowe umorzenie postępowania Sąd oparł na przepisie art. 355 § 1 k.p.c., wskazując, iż uzasadnia je brak podtrzymania żądania pozwu w zakresie kwoty 5.000 zł wypłaconej powodowi przez pozwanego i w konsekwencji zbędność wydania wyroku w sprawie w tym zakresie. Nakazanie uzupełnienia zaliczki Sąd wydał stosownie do treści art. 1304 § 3 k.p.c. Natomiast rozstrzygniecie o kosztach procesu na art. 100 k.p.c.

Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się powód, który zaskarżył je w części oddalającej powództwo, tj. co do punktu III, IV, V zarzucając mu:

1. naruszenie prawa materialnego, w szczególności w postaci art. 445 kodeksu cywilnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to wskutek przyjęcia, że przyznana powodowi kwota łącznie 15.000 zł zadośćuczynienia stanowi sumę odpowiednią w stosunku do rozmiaru krzywdy doznanej przez niego, w sytuacji gdy zakres cierpień i ujemnych doznań powoda uzasadniał przyznanie kwoty dalszych 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia,

2. sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego a to wskutek przyjęcia, że pomimo stwierdzenia u powoda w drodze opinii biegłych sądowych trwałego uszczerbku na zdrowiu na poziomie 30% nie istnieją podstawy do uznania, że rozmiar krzywdy był na tyle znaczny, by uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia w kwocie łącznie 30.000 zł,

W związku z podniesionymi zarzutami apelujący wniósł o:

1. zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie wynikającym z niniejszej apelacji poprzez zasądzenie na swoją rzecz - oprócz kwoty wynikającej z punktu 1 wyroku -dodatkowo kwoty 15.000 zł wraz "z ustawowymi odsetkami od dnia 3 stycznia 2008r., tj. łącznie kwoty 25.000 zł oraz zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych powiększonych o koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa,

2. zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu apelacji skarżący podniósł, iż, w jego ocenie, zasądzona przez Sąd kwota zadośćuczynienia nie może być uznana za odpowiednią w rozumieniu przepisu art. 445 § 1 k.c., ponieważ nie odpowiada rzeczywistemu rozmiarowi krzywdy, jaką odczuwał w wyniku wypadku. Wskazał, że wskutek wypadku odczuwa do dziś znaczne bóle w obrębie kręgosłupa szyjnego, głowy oraz ręki. Powyższe bóle powodują dyskomfort w jego życiu, znacznie ograniczając jego aktywność zarówno w codziennym życiu, jak iw życiu zawodowym. Przekładają się na jego stan psychiczny, jak również na jego relacje z najbliższymi, czego jednak Sąd w ogóle nie uwzględnił.

Apelujący wskazał ponadto, że kwota zadośćuczynienia winna odpowiadać przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, podczas gdy kwota uznana przez Sąd za odpowiednią nie może zostać uznana za spełniającą ten warunek, także z uwagi na znaczny uszczerbek, na zdrowiu, jaki został u powoda stwierdzony. Kwota, jaką otrzymał w obecnej sytuacji rynkowej pozwala przeżyć na średnim poziomie przez okres jedynie około 7 miesięcy. Apelujący podkreślił, iż kwota ta wydaje się wręcz symboliczna, zważywszy na fakt, że negatywne konsekwencje w stanie zdrowia utrzymają się do końca życia i już zawsze będzie o 30% mniej sprawną osobą niż miało to miejsce przed wypadkiem. W ocenie powoda Sąd nie uwzględnił ani czasu trwania dolegliwości, ani ewentualnych dalszych ujemnych następstw wypadku, jakie mogą u niego powstać w przyszłości.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja okazała się zasadna.

Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia i wyciągnął z nich częściowo właściwe wnioski.

Z prawidłowych ustaleń Sądu Rejonowego wynika, iż powód w wypadku drogowym doznał uszkodzenia krążków międzykręgowych Ć-3, C-4 w wyniku gwałtownego bocznego ruchu bezwładnościowego głowy, z utrzymującym się ograniczeniem rotacji głowy i okresowo występującymi bólami korzeniowymi, utrzymującymi się mimo stosowanego leczenia. U powoda rozpoznano stan po urazie głowy i kręgosłupa szyjnego - bóle głowy i radiokulopatię szyjną z lewostronną rachialgia. Dolegliwości te i odchylenia od stanu prawidłowego mają charakter zmian stałych. Utrzymują się od chwili wypadku i są charakterystycznymi zmianami bez, skłonności do samonaprawy. Powód doznał 20% trwałego uszczerbku na zdrowiu zaś z neurologicznego punktu widzenia doznał  10% trwałego uszczerbku, czyli łącznie 30% trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Sąd ustalił też, iż u powoda występują okresowo bóle korzeniowe, zwykle o średnim natężeniu, utrzymujące się przez kilka godzin a zatem uciążliwe. Mogą utrudniać skupienie i rozpraszać uwagę, zwykle wymagaj ą stosowania leków przeciwbólowych. Dodatkowo u powoda występuje ograniczenie ruchów szyi utrudniające oglądanie się wstecz.

Powód może wykonywać prace umysłową bez istotnego ograniczenia. Ma jednak trudności z wykonywaniem cięższych prac domowych. Po wypadku nieuprawia sportów, jest mniej aktywny życiowo.

Istnieje teoretyczna możliwość stopniowego nasilania się zmian w uszkodzonych kręgach C3/4 i C4/5 aczkolwiek stopień tych zmian jest trudny do przewidzenia, a jeśli powstaną to nie powinny zaburzyć funkcji ruchowych w większym zakresie.

Obecnie powód wymaga profilaktyki, unikania gwałtownych ruchów szyi i nieprawidłowego obciążania karku.

Mając na uwadze powyższe skutki wypadku, Sąd Rejonowy uznał, iż rozmiar krzywdy i cierpień powoda, jakich doznał na skutek wypadku zasługuje na zadośćuczynienie wyższe niż wypłacone mu przez pozwanego. Stwierdził jednak, iż dochodzona pozwem kwota 30 000 zł. jest zbyt wygórowana.

Sąd Rejonowy przyznał, iż zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, a w związku z tym nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość dla poszkodowanego. Zadośćuczynienie musi być odpowiednie, a więc utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Jego celem jest przede wszystkim złagodzenie cierpień tak fizycznych jak i psychicznych. Winno obejmować cierpienia zarówno doznane jak i te,  które  wystąpią w przyszłości. Uznanie żądania zasądzenia  25.000  zł zadośćuczynienia za zbyt wygórowane, nie zostało przez Sąd pierwszej instancji przekonująco uzasadnione.

Apelujący wskazał, iż kwota 15.000 zł, która została mu przyznana pozwala na przeżycie na średnim poziomie przez około 7 miesięcy. Zważywszy na negatywne konsekwencje w stanie zdrowia powoda, które będą się utrzymywały do końca życia oraz stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu, który również nie ulegnie zmniejszeniu, kwota zasądzona przez sąd wydaje się symboliczna. Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska, iż uzyskana w sumie przez powoda kwota jest symboliczna, niemniej uznaje ją za zbyt niską, w odniesieniu do rozmiarów dolegliwości, ograniczeń, i trudności jakich powód dozna w przyszłości.

Mieć należy na uwadze to, że powód jest stosunkowo młodym człowiekiem, jego życie uległo zmianie po wypadku. Nie może on wykonywać cięższych prac, nie może uprawiać sportu, ma ograniczone możliwości oglądania się wstecz. Okresowe bóle, trwające przez kilka godzin będą wymagać przyjmowania środków przeciwbólowych, które nie będą obojętne dla organizmu. Powód jest jednak na nie skazany z winy sprawcy szkody. Dolegliwości bólowe dezorganizują życie, wpływają na samopoczucie człowieka i jego stosunek do otoczenia.

Niezmiernie istotne jest to, iż te następstwa wypadku będą się utrzymywały do końca życia powoda, a wiec przez kilkadziesiąt lat. Na te dolegliwości będą się nakładały zmiany zwyrodnieniowe związane z wiekiem. Trudno przewidzieć jakich ograniczeń będzie doznawał powód za 20 lat, jakie nasilenie będą miały występujące u niego bóle. Nie ulega wątpliwości, że z wiekiem stan kręgosłupa powoda będzie się pogarszał z przyczyn naturalnych. Doznania, bólowe z pewnością nie będą się zmniejszały, a wręcz odwrotnie. Powód był zdrowym człowiekiem. Stracił zdrowie w 30 % z winy sprawcy wypadku. Zadośćuczynienia w wysokości 15.000 zł należy uznać za niewystarczające. Kwotę 15.000 zł można odnieść do kosztów fizykoterapii w prywatnym gabinecie. Miesięczna rehabilitacja kosztuje w granicach 3.000 zł. Kwota 15.000 zł starczyłaby na pięciokrotne korzystanie z miesięcznych zabiegów fizykoterapeutycznych, co, mając na uwadze z jednej strony potrzebę ich systematycznego stosowania i okres czasu, w którym poddawanie się im będzie niezbędne, wydaje się daleko niewystarczające.

Oczywiście zadośćuczynienie mą stanowić pieniężne wyrównanie krzywdy niemajątkowej, a więc nie można wprost odnosić kosztów fizykoterapii do wysokości zadośćuczynienia, pomaga jednak ocenić czy określona kwota może być uznana za odpowiednią.

Trudno również wycenić doznania bólowe i przeżycia psychiczne związane z ograniczeniami w życiu zawodowym i prywatnym zwłaszcza wynikające ze spadku sprawności fizycznej. W tego typu sprawie znaczenie ma także wysokość żądania powoda, który określił satysfakcjonującą go wysokość zadośćuczynienia na kwotę 30 000 zł.

Mając na uwadze wszystkie, wskazane wyżej okoliczności i argumenty, stwierdzić należy, iż kwota 30.000 zł nie może być uznana za wygórowaną. Na taką ocenę wskazuje także obecna stopa życiowa społeczeństwa. Posiadanie samochodu czy własnego mieszkania dla znaleźnej części społeczeństwa jest osiągalne, podobnie jak wyjazdy zagraniczne. Za wyżej wskazaną kwotę można nabyć tani samochód lub wyjechać kilka razy na wycieczkę zagraniczną.

Reasumując, Sąd Okręgowy uznając apelację za zasadną, na podstawie art. . 386 § 1 kpc zmienił pkt II zaskarżonego wyroku, zasądzając dodatkowo od pozwanego na rzecz powoda kwotę 15.000 zł. Wobec faktu, iż Sąd Rejonowy przyznał powodowi zadośćuczynienie w wysokości 10.000 zł i że pozwany wypłacił mu 5.000 zł, świadczenie należne powodowi wyniesie w sumie 30.000 zł. Co do odsetek za okres poprzedzający 3 stycznia 2008r. oddalono powództwo.

Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 kpc, kosztami procesu w postępowaniu przed Sądem Rejonowym obciążono pozwanego, który sprawę przegrał. Winien on zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty, jak również uiścić na rzecz Skarbu Państwa kwoty wyłożone przez niego tymczasowo. Kwota, jaką pozwany winien zwrócić Skarbowi Państwa to 749 zł stanowiąca uzupełnienie wpłaconej przez powoda zaliczki na wynagrodzenie biegłego. Sąd Okręgowy zmienił treść pkt IV zaskarżonego wyroku w ten sposób, że wyżej wskazaną kwotę nakazał pobrać od pozwanego zamiast od powoda.

Zmiana pkt V zaskarżonego wyroku była również konsekwencją zmiany pkt II wyroku, poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda poniesionych przez niego kosztów procesu w wysokości 4.917 zł, na którą składały się opłata sądowa w wysokości 1.500 zł, 1.000 zł koszty biegłego i 2.417 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego.

Uwzględnienie apelacji w całości skutkowało obciążeniem pozwanego kosztami postępowania przed Sądem drugiej instancji. Na koszty zasądzone z tego tytułu od pozwanego na rzecz powoda składały się oplata od apelacji w wysokości 750 zł i koszty zastępstwa procesowego, łącznie 1.950 zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT