wyrok SN z dnia 1968.01.12 I CR 578/67 OSNPG 1968/8-9/51

Z art. 445 k.c., który stanowi, że w wypadkach w nim określonych sąd może przyznać poszkodowanemu stosowne zadośćuczynienie pieniężne wynika, iż zasądzenie odszkodowania z tego tytułu odmiennie aniżeli np. odszkodowania pod postacią renty - nie jest obligatoryjne w tym sensie, że zadośćuczynienie należy się poszkodowanemu w każdym wypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Przyznanie odszkodowania w tej postaci zależy jeszcze od dodatkowej oceny sądu, opartej na całokształcie okoliczności konkretnego wypadku. Między innymi sąd oceniając żądanie przyznania zadośćuczynienia, powinien badać, czy nie byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.


Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mariana T. przeciwko Prezydium Miejskiej Rady Narodowej - Wydział Spraw Wewnętrznych w S. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 7 lipca 1967 r. rewizję oddalił.

 

Wyrokiem z dnia 7 lipca 1967 r. Sąd Wojewódzki w Szczecinie oddalił powództwo Mariana T. przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydium MRN w S. o zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną w kwocie 20.000 zł. Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych:

W dniu 24 września 1965 r. powód będąc w stanie nietrzeźwości został przez funkcjonariuszy MO odstawiony do izby wytrzeźwień. W izbie wytrzeźwień powód został umieszczony w pokoju na pierwszym piętrze, w którym przebywał już uprzednio przywieziony Józef G. Powód zaraz po umieszczeniu go w pokoju zaczął chodzić od okna do okna i oglądać sposób zabezpieczenia okien. Obok izby wytrzeźwień przechodzi linia tramwajowa. Powód wykorzystał ten fakt i w momentach przejazdu tramwaju wyrwał siatkę zabezpieczającą dostęp do okna i szyb. W pewnym momencie mimo hałasu przejeżdżającego tramwaju świadek C. usłyszała, że w pokoju, w którym był powód, coś się dzieje. Wszczęła alarm. Po otwarciu drzwi okazało się, że powód wyrwał już zabezpieczenie okien, stał na parapecie i wybijając szybę wyskoczył na zewnątrz. Powód wyrwał bok, do którego była przymocowana siatka ochronna razem z tynkiem, najpewniej dlatego, że bok został źle zamocowany przez przedsiębiorstwo, które przed wypadkiem remontowało lokal izby wytrzeźwień.

Lokal, z którego powód wyskoczył, nie był dostosowany do potrzeb izby wytrzeźwień, krat w oknach nie zainstalowano, gdyż nie zgodził się na to Wydział Architektury. Obecnie izba wytrzeźwień mieści się w specjalnie na ten cel zbudowanym budynku. Na skutek upadku powód doznał wstrząsu mózgu, złamania szczęki górnej, złamania obu kości jarzmowych żuchwy. Leczenie szpitalne trwało 31 dni.

Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Wojewódzki uznał, że strona pozwana nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, jakiemu uległ powód, gdyż winę tego wypadku należy przypisać samemu powodowi, który nie był całkowicie pijany, skoro zdawał sobie sprawę, że aby nie wzbudzić czujności służby, musi usuwać kratę tylko w czasie, gdy zagłuszał to huk przejeżdżającego tramwaju.

Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżył powód.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z art. 445 k.c., który stanowi, że w wypadkach w nim określonych sąd może przyznać poszkodowanemu stosowne zadośćuczynienie pieniężne, wynika, iż zasądzenie odszkodowania z tego tytułu odmiennie aniżeli np. odszkodowanie pod postacią renty - nie jest obligatoryjne w tym sensie, że zadośćuczynienie należy się poszkodowanemu w każdym wypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Przyznanie odszkodowania w tej postaci zależy jeszcze od dodatkowej oceny sądu, opartej na całokształcie okoliczności konkretnego wypadku. M.in. sąd oceniając żądanie przyznania zadośćuczynienia, powinien badać, czy nie byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zasady te w sposób oczywisty nie pozwalają na przyznanie zadośćuczynienia człowiekowi, który na skutek rażącego nadużycia alkoholu w miejscu publicznym spowodował swoje umieszczenie w izbie wytrzeźwień i tam zachował się w sposób nieodpowiedni. Należy bowiem, jak już zaznaczono, pamiętać, że zadośćuczynienie nie stanowi naprawy rzeczywistej szkody, a w szczególności nie ma na celu - tak jak renta - zapewnienia poszkodowanemu środków utrzymania, lecz ma mu jedynie wynagrodzić pewne cierpienia przez zwiększoną konsumpcję.

W tych warunkach problem oceny, czy stronie pozwanej można przypisać częściowo winę, bo - rzecz oczywista - nawet wówczas przyczynienie się powoda byłoby przeważające, w szczególności wyrażająca się w korzystaniu z nieodpowiednich pomieszczeń, nie ma dla sprawy znaczenia.

Z tych zasad należało orzec jak w sentencji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT