Wyrok z dnia 20 grudnia 1994 r. sąd apelacyjny w Poznaniu I ACr 459/94 OSA 1995/5/32

Oddanie szybkiego zachodniego pojazdu do prowadzenia osobie użytkującej na co dzień Fiata 126p, a więc o znacznie niższych parametrach technicznych, na dodatek w warunkach nocnych, stąd przy gorszej widoczności i nieprzystosowaniu organizmu do jazdy nocnej i to przy śliskiej, bo mokrej nawierzchni, zwiększa ryzyko zaistnienia wypadku i w świetle art. 816 k.c. uzasadnia stosowne obniżenie świadczenia, do jakiego z mocy ubezpieczenia auto-casco zobowiązany jest ubezpieczyciel.


Powódka domagała się zasądzenia od pozwanego PZU na jej rzecz kwoty 150.000.000 zł tytułem świadczenia z ubezpieczenia auto-casco uszkodzonego w wypadku samochodowym samochodu marki "Opel-Omega".
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, z powołaniem się na § 7 ust. 1 ogólnych warunków ubezpieczenia auto-casco, zgodnie z którym, ubezpieczenie, nie są objęte szkody powstałe wówczas, gdy kierowca zbiegł z miejsca wypadku.
Zaskarżonym wyrokiem sąd wojewódzki zasądził od ozwanego na rzecz powódki kwotę 75.000.000 zł z 54% odsetkami od dnia 9 sierpnia 1993 r., w pozostałej części powództwo oddalił, ustalając, co następuje:
19 października 1992 r. około godz. 4 rano syn powódki Marek P. na prośbę pasażerki prowadzonego przez siebie samochodu marki "Opel-Omega" Beaty K. pozwolił jej prowadzić ten samochód. Beata K. ma prawo jazdy od około 14 lat i jest posiadaczką Fiata 126p. Po ujechaniu samochodem powódki około 2 km, w czasie pokonywania zakrętu drogi prowadzącej w kierunku N.W. nie zachowała należytej ostrożności, w wyniku czego straciła panowanie nad kierownicą i przedtem samochodu uderzyła w parkan posesji, a następnie w słup sieci telefonicznej, powodując ich uszkodzenie, jak również obrażenia cielesne jadącego z nią syna powódki i znaczne uszkodzenie samochodu powódki. Po tym zdarzeniu Beata K. zachowywała się "tak, jak w szoku". Zbierała części od samochodu i układała je przy nim, płakała, a następnie niezauważona przez świadków udała się pieszo w kierunku L. Po dotarciu do miasta poszła do znajomych. Trudno było się z nią porozumieć, gdyż przez cały czas powtarzała jedynie, że miała wypadek. Świadek, Leszek K. dał jej krople uspokajające, a następnie alkohol. Na miejscu wypadku pogotowie i policja przybyli po 2 godzinach w związku z trudnościami w powiadomieniu ich. Z powołaniem się na zeznania świadków wypadku, a także zeznania przesłuchanego w charakterze świadka lekarza Andrzeja G., sąd wojewódzki przyjął, że Beata K. nie zbiegła z miejsca wypadku, lecz jej zachowanie się było wywołane szokiem powypadkowym i w związku z tym § 7 ust. 1 pkt 2 ogólnych warunków ubezpieczenia auto-casco nie mógł mieć zastosowania. Jednak sąd wojewódzki z powołaniem się na art. 362 k.c. uznał, że obowiązek naprawienia szkody winien ulec odpowiedniemu obniżeniu, tj. o połowę stosownie do okoliczności, a mianowicie przyczynienia się syna powódki do wypadku. Przyczynienia się tego dopatrywał się sąd wojewódzki w szczególności w tym, że oddał prowadzenie samochodu osobie nie mającej przygotowania do prowadzenia tak szybkiego samochodu, jakim był samochód powódki. Do wypadku doszło bowiem, jak wynika z akt sprawy karnej, na skutek prowadzenia pojazdu z nadmierną prędkością i przy braku zachowania należytej ostrożności ze strony Beaty K. (...)
Konieczność przeprowadzenia szczegółowego postępowania dowodowego dla wyjaśnienia czy Beata K. prowadziła samochód  stanie nietrzeźwym uzasadniały odmowę zastosowania terminu z art. 817 k.c. Ustalenia zaś postępowania karnego, wskazując na opuszczenie miejsca wypadku, mogły skutkować odmowę wypłaty odszkodowania w terminie, o którym mowa w art. 817 § 2 k.c., a to w związku z treścią § 7 ust. 1 pkt 3 ogólnych warunków ubezpieczenia auto-casco.
Rewizję od tego wyroku złożyła powódka.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Rewizja częściowo zasługiwała na uwzględnienie. W pierwszym rzędzie stwierdzić należy, że skarżący trafnie zarzuca naruszenie prawa materialnego przez zastosowanie art. 362 k.c., choć uzasadnienie skarżącego przytoczone na poparcie tego zarzutu, nie pokrywa się w tej materii z poglądem sądu apelacyjnego.
Sąd apelacyjny stanął bowiem na stanowisku, że w niniejszej sprawie przepis art. 362 k.c. nie znajduje zastosowania. Wprawdzie Sąd Najwyższy w jednym ze swych orzeczeń, wypowiadając się przeciwko stosowaniu art. 362 k.c. w sprawach na tle stosunku ubezpieczeniowego (por. wyrok z dnia 8 października 1980 r. - CSN nr 5/81 teza 83), w innej sprawie przyjął przyczynienie się ubezpieczonego do powstania szkody i uwzględnił obniżenie odszkodowania w trybie art. 362 k.c. (wyrok z dnia 14 lipca 1981 r. - OSN nr 2-3/82, poz. 32), to jednak zdaniem sądu apelacyjnego - na gruncie prawa ubezpieczeniowego, gdy przepis szczególny, jakim jest art. 816 k.c. zawiera wyliczenie okoliczności, od których zależy zmniejszenie świadczenia przez zakład ubezpieczeń, a nawet odmowa spełnienia świadczenia, przepis art. 362 k.c. nie ma zastosowania.
W sytuacji zatem, gdy przyczyną wypadku był, jak wynika z akt i wyroku w sprawie karnej, nieostrożna jazda Beaty K. i gdy do jazdy tej doszło w warunkach zgody na prowadzenie samochodu przez wymienioną, wyrażonej przez syna powódki, w okolicznościach, w jakich to nastąpiło, istniały podstawy do przyjęcia, że oddanie prowadzenia pojazdu Beacie K. zwiększyło prawdopodobieństwo wypadku, co w świetle cyt. art. 816 § 1 k.c. uzasadnia stosowne obniżenie świadczenia, do jakiego z mocy ubezpieczenia auto-casco zobowiązany jest pozwany ubezpieczyciel. Chodzi tu w szczególności o takie zwiększające prawdopodobieństwo wypadku okoliczności, jak oddanie szybkiego zachodniego pojazdu do prowadzenia osobie użytkującej na co dzień inny samochód o znacznie niższych parametrach technicznych, na dodatek w warunkach nocnych, a więc przy gorszej widoczności i nieprzystosowaniu organizmu do jazdy nocnej i to przy śliskiej, bo mokrej nawierzchni.
Wszystkie te utrudnienia w bezpiecznym prowadzeniu pojazdu powinien był przewidzieć syn powódki, jako posiadacz, a wzięcie tych okoliczności pod uwagę, zaważyłoby niewątpliwie negatywnie na oddaniu steru innej osobie, co pozwoliłoby na uniknięcie wypadku, a tym samym i powstania szkody.
Mając też na względzie wymienione okoliczności sąd apelacyjny uznał, że w 1/3 stanowią one o zwiększeniu ryzyka zaistnienia wypadku i z tych względów w tej właśnie proporcji, tj. w 1/3 obniżył należne powódce odszkodowanie. (...)

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT