Wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2003 r., sygn. akt III CKN 1512/00, niepublikowany

Ubezpieczony nie może ponosić skutków działań ubezpieczyciela, które okazały się nietrafne, gdy chodzi o ustalenie wysokości należnego ubezpieczonemu odszkodowania.


Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Artura G. przeciwko P. w W. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 4 kwietnia 2003 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 27 kwietnia 2000 r.,

I. Zmienia zaskarżony wyrok w pkt 2 (drugim) w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powoda odsetki ustawowe od kwoty 110.133,90 (stu dziesięciu tysięcy stu trzydziestu trzech złotych i dziewięćdziesiąt groszy) za okres od dnia 19 czerwca 1997 r. do dnia 16 lipca 1998 r., a w pozostałej części apelację oddala.

II. Oddala kasację w pozostałym zakresie i zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.000 (tysiąc) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

 

W pozwie z dnia 14 lipca 1998 r. powód wniósł o zasądzenie od pozwanego P. w W. kwoty 110.133,90 zł stanowiącej różnicę pomiędzy rzeczywistą wartością szkody jaką poniósł w związku ze zniszczeniem samochodu marki "Ferrari" a kwotą wypłaconego mu odszkodowania w wysokości 249.866,10 zł. Ponadto powód wnosił o zasądzenie odsetek od wypłaconej mu kwoty począwszy od 28 maja 1996 r. do dnia zapłaty oraz odsetek ustawowych od dnia wniesienia pozwu. Pozwane Biuro wniosło o oddalenie powództwa zarzucając, że błędnie została ustalona wartość pozostałości pojazdu, a tym samym wysokość szkody, którą poniósł powód, a odszkodowanie za prawidłowo wyliczoną szkodę zostało pozwanemu wypłacone w dniu 23 sierpnia 1997 r., gdyż wcześniej nie było możliwości ustalenia okoliczności zdarzenia (kto i w jakim zakresie odpowiada za wypadek) i jaka była wysokość szkody.

 

Wyrokiem z dnia 7 lipca 1999 r. Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził na rzecz powoda kwotę 110.133,90 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 17 lipca 1998 r. i oddalił powództwo w pozostałej części. Rozpatrując sprawę na skutek apelacji powoda Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2000 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że dodatkowo zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda ustawowe odsetki od kwoty 249.866,10 zł za okres od 19 czerwca 1997 r. do dnia 23 sierpnia 1997 r., w pozostałej części apelację oddalając i orzekając o kosztach postępowania. W sprawie tej dokonano następujących ustaleń.

 

W dniu 22 kwietnia 1996 r. w N. miał miejsce wypadek samochodowy. W wypadku tym uległ zniszczeniu samochód marki Ferrari Testa-Rossa stanowiący własność powoda. Wypadek polegał na czołowym zderzeniu się samochodu należącego do powoda z kierowanym przez Dariusza G. samochodem Audi, ubezpieczonym w Towarzystwie K. z siedzibą w Niemczech, które zastępował Zakład Ubezpieczeń Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji W. S.A. Wyrokiem Sądu Rejonowego dla K. z dnia 30 kwietnia 1997 r. Dariusz G. został uznany winnym nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, doprowadzenia do czołowego zderzenia się z samochodem powoda i w rezultacie tego zdarzenia do poważnej szkody w mieniu powoda. Jak ustalono we wspomnianym wyroku, skutki zdarzenia byłyby mniejsze, gdyby uszkodzony pojazd jechał z prawidłową prędkością.

 

W związku z oczekiwaniem na zakończenie postępowania karnego i koniecznością zapoznania się ubezpieczyciela z uzasadnieniem wyroku, co było niezbędne dla ustalenia osoby odpowiedzialnej i zakresu jej odpowiedzialności, likwidacja szkody i wypłata powodowi odszkodowania nastąpiła dopiero w dniu 23 sierpnia 1997 r. Ostatecznie na podstawie opinii biegłych rzeczoznawców, powołanych przez TUR W. S.A. działającej z upoważnienia pozwanej, ustalono wartość samochodu powoda na kwotę 400.000 zł mając na uwadze, że samochód był wytworzony na indywidualne zamówienie i miał wartość kolekcjonerską. Od wartości tej odjęto wartość pozostałości oraz 10% kwotę stanowiącą wysokość przyczynienia się powoda do powstania szkody i ustalono w ten sposób ostateczną wysokość szkody na kwotę 249.866,10 zł.

 

Działający na zlecenie powoda rzeczoznawca uznał jednak, że ze względu na unikatowy charakter uszkodzonego samochodu jego wartość rynkowa w chwili wypadku wynosiła 450.000 zł, zaś wartość pozostałości, których nie da się wykorzystać do innego typu samochodu, ocenił na kwotę 50 tys. zł. W oparciu o te wyliczenia powód wystąpił z pozwem żądając zasadzenia dalszej kwoty 110.133,90 zł.

 

Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.). Uznając, że strony zgodnie określiły 10% przyczynienie się powoda do wypadku i przyjmując za zasadne ustalenia poczynione w opinii biegłego działającego na zlecenie powoda, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że ostateczna wysokość należnego powodowi odszkodowania wynosi 360 tys. zł. Mając na uwadze, że powodowi już wypłacono kwotę 249.866,10 zł, zasądził dodatkowo na rzecz powoda 110.133,90 zł jako różnicę pomiędzy kwotą, którą powód już otrzymał a wysokością należnego mu odszkodowania. Odsetki od tej kwoty zasądzono od dnia wniesienia pozwu, gdyż zdaniem Sądu żądanie odsetek nie było sprecyzowane dostatecznie jasno w pozwie. W pozostałej części powództwo zostało oddalone.

 

Rozpatrując sprawę na skutek apelacji powoda Sąd Apelacyjny uznał, iż chociaż żądanie dotyczące odsetek nie było w pozwie dostatecznie jasno sprecyzowane, to Sąd I instancji jeżeli miał w tym względzie wątpliwości, powinien je, w trybie art. 130 k.p.c., wyjaśnić. W każdym razie były podstawy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, aby w drodze wykładni przyjąć, że powód żądał odsetek ustawowych od kwoty 360.000 zł od 28 maja 1996 r. do dnia zapłaty.

 

Dokonując dodatkowych ustaleń faktycznych Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że ze względu na wątpliwości z ustaleniem kto i w jakim zakresie przyczynił się do wypadku, uzasadnione było, aby ubezpieczyciel mógł wypłacić odszkodowanie w innym terminie niż 30 dni od zawiadomienia o wypadku. Wprawdzie bowiem przepis § 32 powołanego rozporządzenia Ministra Finansów przewiduje termin 30-dniowy na wypłatę odszkodowania, ale pod warunkiem, że w tym terminie możliwe jest ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela i wysokości odszkodowania. W ocenie Sądu II instancji zachowanie 30-dniowego terminu liczonego od zawiadomienia o wypadku nie było możliwe. Pozwany dopiero po otrzymaniu uzasadnienia wyroku karnego, co nastąpiło 4 czerwca 1997 r., mógł ustalić niezbędne okoliczności pozwalające stwierdzić, jaki był zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela. Zgodnie z powołanym § 32 rozporządzenia Ministra Finansów, kwota należnego powodowi odszkodowania powinna zostać wypłacona w ciągu 14 dni od dnia 4 czerwca 1997 r. Za okres opóźnienia, tj. od 19 czerwca 1997 r., zdaniem Sądu Apelacyjnego, powodowi należały się więc odsetki od kwoty 249.866,10 zł. Z tego względu Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu I instancji i zasądził odsetki od tej kwoty, dodatkowo za okres poczynając od 19 czerwca 1997 r. do dnia zapłaty. Co do zasądzonej na rzecz powoda kwoty 110.133,90 zł, to ze względu na to, że strony dopiero w maju 1997 r., po sporządzeniu dodatkowej opinii biegłego wykonanej na zlecenie powoda, dowiedziały się, jaka jest rzeczywista wysokość szkody, odsetki należy liczyć od dnia wytoczenia powództwa. W pozostałej części apelację powoda więc oddalono orzekając o kosztach procesu.

 

W kasacji od tego wyroku powód zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 363 § 2 k.c., art. 359 k.c. oraz § 32 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.), wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku w ten sposób, że dodatkowo zasądza się na rzecz powoda od pozwanego kwotę 126.804,16 zł tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych od kwoty 249.866,10 zł za okres od 28 maja 1996 r. do dnia 19 czerwca 1997 r. oraz kwoty 120.404,61 zł tytułem skapitalizowanych odsetek od kwoty 110.133,90 zł za okres od dnia 28 maja 1996 r. do dnia 6 sierpnia 1999 r.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

 

Zarzuty kasacyjne są częściowo zasadne. Zebrany w sprawie materiał dowodowy i ustalenia Sądu Apelacyjnego, których powód nie kwestionuje, nie pozwalają na uznanie wysuwanej przez niego tezy, że strona pozwana powinna wypłacić powodowi odszkodowanie już w dniu 28 maja 1996 r. W ciągu 30 dni od daty wypadku nie można było jednoznacznie ustalić, kto i w jakim zakresie odpowiada za następstwa tego wypadku. Brak więc było podstaw do przyjęcia, że ubezpieczyciel we wskazanym wyżej terminie mógł wyjaśnić okoliczności konieczne do ustalenia jego odpowiedzialności. Słusznie podkreślił Sąd Apelacyjny, że do czasu otrzymania uzasadnienia wyroku sądu karnego, ubezpieczyciel nie mógł przesądzić zakresu swojej odpowiedzialności, gdyż istniały dwie wersje przebiegu zdarzeń związanych z wypadkiem. Nie można więc podzielić sformułowanego w kasacji stwierdzenia powoda, że obiektywnie rzecz biorąc ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela było możliwe w ciągu 30 dni od zawiadomienia o wypadku. Wręcz przeciwnie, to dopiero ustalenia sądu karnego, o których strona pozwana dowiedziała się po doręczeniu jej uzasadnienia wyroku karnego, pozwoliły na ustalenie stopnia przyczynienia się powoda, a tym samym zakresu odpowiedzialności strony pozwanej.

 

Natomiast rację ma skarżący, kiedy dowodzi, że ustalenie rzeczywistej wysokości szkody dopiero po przedstawieniu opinii powołanego przezeń biegłego nie może wpływać na początek biegu terminu określonego w § 32 wspomnianego rozporządzenia Ministra Finansów. Skoro bowiem Sąd uznał za prawidłowe określenie wysokości poniesionej przez powoda szkody, dokonane w opinii rzeczoznawcy powołanego przez powoda, to należy przyjąć, iż obiektywnie rzecz biorąc, gdyby ubezpieczyciel posłużył się właściwymi rzeczoznawcami, nie było przeszkód, aby mógł ustalić prawidłową wysokość szkody, do dnia 19 czerwca 1997 r. Ubezpieczony nie może ponosić skutków działań ubezpieczyciela, które okazały się nietrafne, gdy chodzi o ustalenie wysokości należnego ubezpieczonemu odszkodowania. Wniosek taki jest szczególnie uzasadniony w okolicznościach rozpatrywanej sprawy. Ze względu bowiem na konieczność ustalenia zakresu swojej odpowiedzialności ubezpieczyciel i tak nie musiał wypłacać odszkodowania w ciągu krótkiego 30-dniowego terminu, od dnia zawiadomienia o wypadku. Miał on więc przeszło rok na to, aby zadbać o prawidłowe określenie wysokości poniesionej przez powoda szkody, a w konsekwencji wysokości należnego mu odszkodowania. Z tego względu uznać należy, iż powodowi należały się odsetki od kwoty 110.133,90 zł, począwszy już od dnia 19 czerwca 1997 r. Mając zaś na uwadze, że dotychczas zasądzono powodowi odsetki od tej kwoty począwszy od 17 lipca 1998 r., Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39315 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok i orzekł jak w sentencji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT