Wyrok Sądu Rejonowego Katowice – Zachód w Katowicach z dnia 16 września 2009 roku, sygn. akt I C 351/09, niepublikowany

Powyższe okoliczności nie pozwalają na przerzucenie na powoda odpowiedzialności za niewypłacenie odszkodowania w terminie 30 dni, a dla ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń notatka policji nie była jedynym dokumentem, na podstawie którego można było odpowiedzialność. Wystarczyłoby chociażby odebranie oświadczenia od sprawcy. Niewątpliwie również okres 30 dni był wystarczający na monitowanie Komendy o przesłanie notatki, a pozwany nie zobowiązywał w sposób jednoznaczny powoda do jej przedstawienia. Z tego względu, w ocenie Sądu, okres 30 dni był wystarczający dla pozwanego do przeprowadzenia całego postępowania likwidacyjnego.


Sąd Rejonowy Katowice - Zachód w Katowicach Wydział I Cywilny po rozpoznaniu w dniu 16 września 2009 roku w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa Łukasza C. przeciwko  Zakładowi   Ubezpieczeń   spółce  akcyjnej   w Warszawie o zapłatę

1. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4 665,83 zł (cztery tysiące sześćset sześćdziesiąt pięć złotych osiemdziesiąt trzy grosze) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 09 stycznia 2009 roku;

2. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1 502,20 zł (tysiąc pięćset dwa złotych dwadzieścia groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu;

3. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Katowice - Zachód w Katowicach kwotę 163,66 zł (sto sześćdziesiąt trzy złote sześćdziesiąt sześć groszy) tytułem brakujących kosztów sądowych.

Powód Łukasz C. wniósł o zasądzenie od pozwanego Zakładu stycznia 2009 roku oraz kosztów procesu,

W uzasadnieniu powód podał, że w dniu 06 grudnia 2008 roku doszło do wypadku z udziałem jego samochodu Volkswagen Passat, którego sprawcą była osoba ubezpieczona w zakresie odpowiedzialności cywilnej u pozwanego. W wyniku postępowania likwidacyjnego ustalono, że należne powodowi odszkodowanie wynosi 5 572,36 zł, przy czym wypłata odszkodowania została wstrzymana do czasu przedstawienia notatki urzędowej policji z miejsca zdarzenia. W ocenie powoda należne mu odszkodowanie, z uwzględnieniem kosztów holowania (244 zł) oraz obowiązkowego badania technicznego (192 zł), wynosić powinno 7 703,39 zł i takiej kwoty domagał się od pozwanego w toku postępowania likwidacyjnego. Pozwany wypłacił powodowi jednak wyłącznie 5 572,36 zł odmawiając uwzględnienia roszczenia powoda w pozostałym zakresie.

Pismem z dnia 17 kwietnia 2009 roku powód cofnął pozew w zakresie kwoty 436 zł, która została mu wypłacona przez pozwanego w dniu 14 kwietnia 2009 roku. Podtrzymał natomiast żądanie do kwoty 1 695,43 zł. Postanowieniem z dnia 22 kwietnia 2009 roku umorzono postępowanie odnośnie żądania kwoty 436 zł z odsetkami.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na Jego rzecz kosztów procesu. W uzasadnieniu przyznał, iż w ramach ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej zobowiązany jest do wypłaty odszkodowania za skutki kolizji spowodowanej przez Bernarda R.. Jednocześnie, w ocenie pozwanego, wypłacone powodowi odszkodowanie w łącznej wysokości 1 695,43 zł pokryło w całości poniesioną przez powoda szkodę. Zdaniem pozwanego prawidłowo ustalił on odszkodowanie z uwzględnieniem części alternatywnych i stawki roboczogodziny w wysokości 52 zł. Obecny poziom rozwoju rynku części zamiennych nakazuje, w ocenie pozwanego, krytycznie ocenić stanowisko powoda, iż wyłącznie użycie części nowych I oryginalnych zagwarantuje powrót wozu do stanu technicznego sprzed szkody. Pozwany zakwestionował także datę początkową odsetek wskazując, że powinny one być liczone od dnia następnego po wydaniu decyzji przez pozwanego (31 marca 2009 roku) lub od dnia wniesienia pozwu (04 kwietnia 2009 roku).

Pismem z dnia 30 lipca 2009 roku powód rozszerzył żądanie pozwu do kwoty 4 665,83 zł z odsetkami od dnia 09 stycznia 2009 roku wskazując, że według opinii biegłego koszty naprawy pojazdu powoda wynoszą 10 238,19 zł.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w rozszerzonej wersji. Na wypadek uwzględnienia powództwa wskazał, iż żądanie odsetek od rozszerzonego żądania od dnia 09 stycznia 2009 roku nie jest usprawiedliwione, gdyż opinia biegłego została doręczona stronom dopiero w dniu 29 lipca 2009 roku).

Sąd ustalił, co następuje:

W dniu 06 grudnia 2008 roku ok. godz. 10:00 doszło do wypadku w Katowicach, którego sprawcą był Bernard R. ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego.

W tym samym dniu powód zgłosił szkodę u pozwanego. W toku postępowania likwidacyjnego dokonano oględzin pojazdu powoda. Naprawę uszkodzeń samochodu powoda wyceniono na kwotę 5 572,36 zł. W dniu 15 grudnia 2008 roku pozwany zwrócił się do Komendy Miejskiej Policji w Katowicach o podanie informacji dotyczących kolizji. Zwrócił się także do powoda o przedstawienie szeregu dokumentów, w tym notatki policyjnej z miejsca wypadku - w przypadku jej posiadania.

W dniu 06 stycznia 2009 roku pozwany poinformował powoda, że odszkodowanie nie może zostać wypłacone, gdyż nie przedstawiono notatki urzędowej policji, która niezbędna jest do ustalenia odpowiedzialności cywilnej pozwanego.

Pismem z dnia 26 lutego 2009 roku Towarzystwo Ubezpieczeń SA działające w imieniu powoda wezwało pozwanego do zapłaty odszkodowania w kwocie 7 703,80 zł, w tym kwotę 7 267,80 zł tytułem kosztów naprawy pojazdu, 244 zł z tytułu kosztów holowania pojazdu i 192 zł z tytuł badania technicznego.

W dniu 05 marca 2009 roku pozwany dokonał wypłaty odszkodowania w kwocie 5 572,36 zł. Towarzystwo Ubezpieczeń SA zwróciło się w imieniu powoda w dniu 13 marca 2009 roku o wypłatę pozostałej części ubezpieczenia tj. kwoty 2131,80 zł, lecz pismem z dnia 31 marca 2009 roku pozwany odmówił wskazując, że wyliczone odszkodowanie uwzględniające urealnione średnie sugerowane części umożliwia naprawę pojazdu.

W dniu 09 kwietnia 2009 roku pozwany wypłacił powodowi kwotę 436 zł tytułem zwrotu kosztów holowania pojazdu i przeglądu technicznego.

W toku postępowania Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej Mirosława B. na okoliczność ustalenia wysokości szkody w samochodzie powoda VW Passat powstałej wskutek kolizji z dnia 06 grudnia 2008 roku według cen z daty zdarzenia i według cen z daty sporządzenia opinii. Na podstawie akt szkody biegły stwierdził, iż koszty naprawy samochodu powoda na dzień szkody wyniosły 10 238,19 zł, a na dzień sporządzania opinii 12 584,65 zł. Biegły stwierdził, że w dacie powstania szkody średnia stawka roboczogodziny obowiązująca w zakładach naprawczych na terenie Śląska wynosiła 75 zł (2008 rok), a w dacie sporządzenia opinii 85 zł (2009 rok). Zdaniem biegłego  przy wyliczeniu uzasadnionych kosztów naprawy należy przyjąć tylko te części, które jakością odpowiadają częściom oryginalnym. Są to części sprzedawane poza siecią fabryczną oznaczone symbolem Q. Natomiast części oznaczone symbolem O odpowiadają cenom oryginalnych części  fabrycznych. W przedmiotowej sprawie biegły uznał, że jedynie użycie elementów oryginalnych (za wyjątkiem reflektora przeciwmgielnego prawnego, dla którego biegły przyjął cenę jak dla elementu oznaczonego symbolem Q) gwarantuje przywrócenie stanu poprzedniego pojazdu. Biegły zwrócił także Y, uwagę, iż pozwany w kalkulacji obniżył wartość materiału lakierniczego o 33 %, części zamiennych o 35 %  oraz przyjął ceny tańszych zamienników gorszej jakości P i Z, co w ocenie biegłego było nieuzasadnione biorąc pod uwagę wiek pojazdu i brak informacji o nieprawidłowym stanie technicznym pojazdu.

Powód nie zgłosił zarzutów do opinii biegłego.

Pozwany w piśmie z dnia 05 sierpnia 2009 roku wskazał, że przyjęcie kosztu roboczogodziny na  kwotę 75 zł pozostawia ocenie Sądu.

W przypadku uwzględnienia żądania wartość szkody, w jego ocenie  powinna być wyliczona wedle daty szkody.

Sąd podzielił opinię biegłego inż. M. B.. Jest ona spójna i logiczna, opiera się na wnikliwej analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Strony nie zgłosiły żadnych zarzutów, które podważałyby prawidłowość ustaleń opinii biegłego.

Sąd zważył co następuje:

 W chwili obecnej (od dnia 01 stycznia 2004 roku) kwestię odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, a więc zasady zawierania i wykonywania umów obowiązkowego ubezpieczenia  odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych reguluje ustawa z 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze  Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124 poz. 1152 z późn. zm.), co wynika z art. 1 pkt. 1 powyższej ustawy. Stosownie do treści art. 9 ust. 1 powołanej ustawy umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze)  danego rodzaju stosunków. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje również szkody wyrządzone umyślnie lub w wyniku f rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność. Jak wynika z art. 34 ust. 1 powołanej ustawy z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.

Cytowany przepis wprowadza zasadę, że odszkodowanie przysługuje z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, jeżeli posiadacz lub kierowca pojazdu są zobowiązani do odszkodowania na podstawie przepisów prawa, co oznacza, że zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela wyznacza zakres odpowiedzialności sprawcy szkody. Pozwany odpowiada zatem za szkodę z czynu niedozwolonego, która obciąża sprawcę.

Zasady naprawienia szkody wynikają z art. 363 § 1 i 2 k.c. Stosownie do treści art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie poprzedniego stanu było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

Cytowany przepis przewiduje dwa sposoby naprawienia szkody. Pierwszy przez przywrócenie stanu poprzedniego i drugi przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Oba sposoby - po myśli ustawodawcy - mają doprowadzić do realizacji podstawowej funkcji odpowiedzialności odszkodowawczej, którą jest funkcja kompensacyjna. W tym też znaczeniu wskazane sposoby naprawienia szkody mają charakter równorzędny. W przypadku, gdy remont samochodu (przywrócenie do stanu poprzedniego) pociągałoby dla zobowiązanego nadmierne koszty lub trudności, roszczenie powoda ogranicza się do wypłaty odszkodowania w postaci różnicy pomiędzy wartością samochodu przed wypadkiem a ceną uzyskaną z likwidacji.

Między stronami zasada odpowiedzialności była bezsporna i pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności za sprawcę wypadku z dnia 06 grudnia 2008 roku. Spór dotyczył natomiast wysokości kosztów naprawy. Powód domagał się zasądzenia na swoją rzecz odszkodowania w wysokości kosztów naprawy uszkodzonych elementów pojazdu z uwzględnieniem cen części fabrycznych. Pozwany natomiast twierdził, iż użycie części alternatywnych (zamienników) pozwoli na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego, a zatem wyliczenie odszkodowania z uwzględnieniem części nowych o oryginalnych doprowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia powoda.

Podnieść należy, iż podstawową funkcją odszkodowania jest kompensacja, co oznacza, że odszkodowanie powinno przywrócić w majątku poszkodowanego stan naruszony zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Naprawa pojazdu powinna przywrócić w majątku powoda stan poprzedni, lecz nie może jednocześnie prowadzić do jego wzbogacenia. Kwestia ta była kilkukrotnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 05 listopada 1980 roku (sygn. akt: III CRN 223/80, OSNC 1981/10/186) stwierdził on, że przywrócenie rzeczy uszkodzonej do stanu poprzedniego polega na doprowadzeniu jej do stanu używalności w takim zakresie, jaki istniał przed wyrządzeniem szkody. Jeżeli do osiągnięcia tego celu konieczne jest użycie nowych elementów, to poniesione na nie wydatki wchodzą w skład kosztów naprawienia szkody przez przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego. W konsekwencji powyższe wydatki obciążają osobę odpowiedzialną za szkodę. Zwiększenie wartości rzeczy (samochodu) po naprawie można by uwzględnić tylko wówczas, gdyby chodziło o wykonanie napraw takich uszkodzeń, które istniały przed wypadkiem, albo ulepszeń w stosunku do stanu przed wypadkiem. Z kolei w wyroku z dnia 19 lutego 2003 roku (sygn. akt: V CKN 1690/00, LEX nr 83828) Sąd Najwyższy stwierdził, iż w rezultacie przywrócenia do stanu poprzedniego rzecz winna odzyskać takie same walory użytkowe i estetyczne, jakie miała przed wyrządzeniem szkody. Restytucja naturalna charakteryzuje się tym, że zmierza do naprawienia poszczególnego naruszonego dobra lub interesu i może przybrać różnorodne postacie w zależności od charakteru naruszonego dobra i rodzaju szkody. Rekompensata przy tym oznacza nie tylko przywrócenie stanu poprzednio istniejącego, lecz również stworzenie takiego stanu, który w przybliżony sposób zaspakajałby, jak poprzednio, naruszone potrzeby poszkodowanego. Restytucja naturalna nie musi zatem oznaczać konieczności doprowadzenia rzeczy do identycznie takiego samego stanu, jaki posiadała przed wyrządzeniem szkody.

Powyższe orzeczenia, jak również opinia biegłego Mirosława B. przeprowadzona w niniejszej sprawie wskazują, że dla przywrócenia stanu poprzedniego nie jest konieczne użycie dokładnie takich samych części jak zamontowane w pojeździe przed szkodą. Części te jednak muszą odpowiadać  jakością częściom oryginalnym, gdyż tylko w tym przypadku możliwe jest odzyskanie stanu technicznego, zdolności użytkowej i wyglądu estetycznego, jaki pojazd posiadał przed wypadkiem. Treść art. 363 k.c., powyższe wyroki Sądu Najwyższego, a także opinia biegłego Mirosława B. pozwalają na stwierdzenie, że prezentowane przez pozwanego stanowisko jest nieuzasadnione. Uwzględnione przez niego w kalkulacji zamienniki opatrzone symbolem P i Z są gorszej jakości i nie gwarantują przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego . Z opinii biegłego wynika, że wyłącznie użycie części oryginalnych i jednej części sprzedawanej poza siecią fabryczną o symbolu jakości Q pozwoli na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego.   Wskazać dodatkowo należy, że w sporządzonej w postępowaniu likwidacyjnym kalkulacji pozwany zaniżył nie tylko ceny części zamiennych, ale stawkę roboczogodziny przyjmując ją na poziomie 52 zł. Z opinii biegłego Mirosława B. wynika, że w dacie powstania szkody średnia stawka roboczogodziny wynosiła 75 zł.

Ustalając wysokość należnego powodowi odszkodowania Sąd przyjął jako miernik ceny z daty, kiedy doszło do wypadku (grudzień 2008 r.) uznając, że przemawia za tym fakt, iż powód nie czekając na wypłatę odszkodowania samodzielnie dokonał naprawy samochodu (art. 361 § 2 k.c.). Przyjęcie cen z daty wyrokowania prowadziłoby więc do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego (tak między Innymi Komentarz do Kodeksu Postępowania Cywilnego pod red. G. Bieńka, Warszawa 2001, Część Trzecia Zobowiązania Tom I strona 75 pkt. 8). Strony postępowania były zresztą zgodne co do konieczności wyliczenia odszkodowania według cen z daty powstania szkody.

Jak wynika z opinii biegłego inż. Mirosława B., koszty naprawy pojazdu powoda według cen z daty powstania szkody, z uwzględnieniem cen części zamiennych oryginalnych i częściowo nieoryginalnych o symbolu jakości Q oraz średniej stawki roboczogodziny w tamtym okresie wynosiły 10 238,19 zł. Ta kwota pozwala, w ocenie biegłego, na dokonanie naprawy pojazdu, która spowoduje jego przywrócenie stanu poprzedniego. Skoro jednak w toku postępowania likwidacyjnego i sądowego powodowi wypłacono już na poczet kosztów naprawy pojazdu kwotę 5 572,36 zł zasądzeniu od pozwanego na rzecz powoda podlegała jedynie różnica między odszkodowaniem należnym a wypłaconym tj. kwota 4 665,83 zł.

Sąd ustalając wysokość odszkodowania oparł się w całości na wyliczeniach biegłego, które uznał za wiarygodne i prawdziwe. Nadmienić przy tym należy, iż strony nie złożyły żadnych zarzutów do opinii biegłego, co zgodnie z art. 230 k.p.c. skutkowało uznaniem powołanych okoliczności za przyznane mając na względzie wyniki całej rozprawy. Stosownie zresztą do wskazówek znajdujących się w wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 1974 r. (sygn. akt: II CR 748/74, LEX nr 7618) Sąd dopuszczając dowód z opinii biegłego nie może poczynić ustaleń sprzecznych z opinią biegłego, jeżeli jest ona prawidłowa i jeżeli odmienne ustalenia nie mają oparcia w pozostałym materiale dowodowym. Odmienne stanowisko przeczyłoby celowi i istocie dowodu z opinii biegłego, który jest uzależniony od konieczności zasięgnięcia w sprawie wiadomości specjalnych.

Mając powyższe na względzie orzeczono jak w punkcie 1 wyroku.

O odsetkach orzeczono zgodnie z żądaniem pozwu na mocy art. 481 § 1 i 2 k.c. Ustawowe odsetki zostały zasądzone, zgodnie z żądaniem powoda, od dnia 09 stycznia 2009 roku. Nadmienić przy tym należy, że data zasądzenia odsetek zgodna jest z treścią art. 817 § 1 k.c., gdyż pozwana zobowiązana była spełnić świadczenie w terminie dni trzydziestu, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe (§ 2 ). Tożsame uregulowanie znajduje się art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych (...), gdzie stwierdzono, że zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.

Powód zgłosił pozwanemu szkodę w dniu jej zaistnienia tj. w dniu 08 grudnia 2008 roku. Pozwany zwrócił się w dniu 15 grudnia 2008 roku do Komendy Miejskiej Policji w Katowicach o przysłanie notatki urzędowej w miejsca zdarzenia, przy czym przed upływem 30 dni od daty zgłoszenia szkody notatka ta nie nadeszła. Jednocześnie, w tym samym dniu, pozwany zobowiązał powoda do przedłożenia mu notatki policji z miejsca zdarzenia, o ile ją posiada. W dniu 06 stycznia 2009 roku poinformowano powoda, że odszkodowanie nie należy mu się wcale, bo nie wykazał odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Dopiero w późniejszym terminie pozwany monitował Komendę o przesłanie notatki urzędowej, którą otrzymał 24 lutego 2009 roku.

Powyższe okoliczności nie pozwalają na przerzucenie na powoda odpowiedzialności za niewypłacenie odszkodowania w terminie 30 dni, a dla ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń notatka policji nie była jedynym dokumentem, na podstawie którego można było odpowiedzialność. Wystarczyłoby chociażby odebranie oświadczenia od sprawcy. Niewątpliwie również okres 30 dni był wystarczający na monitowanie Komendy o przesłanie notatki, a pozwany nie zobowiązywał w sposób jednoznaczny powoda do jej przedstawienia. Z tego względu, w ocenie Sądu, okres 30 dni był wystarczający dla pozwanego do przeprowadzenia całego postępowania likwidacyjnego.

O kosztach orzeczono na mocy art. 98 k.p.c. zasądzając je w całości od pozwanego. Zarówno w zakresie kwoty objętej wyrokiem jak i postanowieniem z dnia 22 kwietnia 2009 roku pozwany został uznany za stronę przerywającą proces. Zważyć bowiem należy, że pozew w sprawie został złożony w dniu 08 kwietnia 2009 roku (data nadania w urzędzie pocztowym), a pozwany częściowo spełnił świadczenie nim objęte w dniu 09 kwietnia 2009 roku (twierdzenie pozwanego zawarte w odpowiedzi na pozew, potwierdzenie w aktach szkody), a pieniądze te wpłynęły na rachunek powoda w dniu 14 kwietnia 2009 roku. Na zasądzoną kwotę składa się wynagrodzenie pełnomocnika powoda, opłata skarbowa od pełnomocnictwa, opłata od pozwu w kwocie 85, 20 zł oraz część wynagrodzenia biegłego wypłacona z zaliczki uiszczonej przez powoda (800 zł).

Do rozliczenia pozostają także koszty procesu poniesione tymczasowo przez Skarb Państwa Należą do nich: opłata od pozwu od kwoty 2 970,40 zł i wynagrodzenie biegłego w kwocie przekraczającej 800 zł. Podstawę orzeczenia o kosztach stanowi art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawcach cywilnych w związku z art. 98 k.p.c.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT