Wyrok z dnia 10 stycznia 2000 r. Sąd Najwyższy III CKN 1105/98 OSNC 2000/7-8/134, Wokanda 2000/4/9, Biul.SN 2000/7/7, Pr.Gosp. 2000/10/1

Przepis art. 817 § 2 k.c. nie upoważnia ubezpieczyciela do zaniechania prowadzenia postępowania likwidacyjnego do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego dotyczącego wypadku komunikacyjnego, w którym uczestniczył kierowca ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej.


Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 stycznia 2000 r. na rozprawie sprawy z powództwa Andrzeja G. przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń S.A., Inspektoratowi w D. o zapłatę kwoty 18.953 zł, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Wałbrzychu z siedzibą w Świdnicy z dnia 13 stycznia 1998 r.,
uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację i orzekającej o kosztach postępowania apelacyjnego i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Wałbrzychu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Wyrokiem z dnia 6 czerwca 1997 r. Sąd Rejonowy w Dzierżonowie zasądził od pozwanego Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń S.A., Inspektoratu w D. na rzecz powoda Andrzeja G. odsetki ustawowe od kwoty 3.250 zł za okres od dnia 28 października 1994 r. do dnia 31 stycznia 1995 r., umorzył postępowanie co do kwoty 3.293,60 zł, a w pozostałej części powództwo oddalił.
Z ustaleń wynikało, że w dniu 20 września 1991 r. w Z.Ś. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym uczestniczyły dwa samochody: samochód osobowy powoda opel-ascona, prowadzony przez Roberta G. (syna powoda), oraz samochód ciężarowy ził, będący własnością Zbigniewa R., kierowany przez Bogdana J. Każdy z właścicieli pojazdów miał ubezpieczoną odpowiedzialność cywilną. Zgłoszenie powoda o wypadku pozwany ubezpieczyciel otrzymał dnia 16 grudnia 1991 r., już po uniewinnieniu Roberta G. przez Kolegium ds. Wykroczeń w Ząbkowicach Śląskich od zarzutu spowodowania kolizji drogowej. Pismem z dnia 23 grudnia 1991 pozwany odmówił wypłaty odszkodowania ubezpieczeniowego, ponieważ przy zderzeniu się pojazdów powinna być udowodniona sprawcy wina (art. 436 § 2 k.c.), a orzeczenie Kolegium tej kwestii nie przesądziło.
W sprawie wypadku toczyło się długotrwałe postępowanie karne zakończone prawomocnym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Wałbrzychu z dnia 10 czerwca 1994 r., utrzymującym w mocy warunkowe umorzenie postępowania karnego przeciwko Bogdanowi J. i ustalającym, że kierowca samochodu opel-ascona przyczynił się do zaistnienia kolizji drogowej w równym stopniu.
Sąd pomniejszył wartość całkowitej szkody (8.500 zł) o pozostałości (2.000 zł) oraz uwzględnił przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody w 50% (art. 362 k.c.). Tak obliczone odszkodowanie ubezpieczeniowe (3.250 zł) było nawet niższe od kwoty wypłaconej powodowi przez PZU przelewem z dnia 31 stycznia 1995 r. (3.293,60 zł). W konsekwencji zasądzone zostały na rzecz powoda tylko odsetki ustawowe od należnego odszkodowania za okres od doręczenia pozwu do dnia zapłaty. Pozew został bowiem wniesiony dnia 22 sierpnia 1994 r., a doręczono go PZU w dniu 27 października 1994 r.
W następstwie apelacji powoda, Sąd Wojewódzki w Wałbrzychu zmienił zaskarżony wyrok o tyle, że ustalił, iż zasądzone odsetki płatne są do dnia 6 lutego 1995 r., tj. od dnia otrzymania przez poszkodowanego przelanej kwoty 3.293,60 zł. W pozostałej części Sąd oddalił apelację, aprobując stanowisko zajęte w orzeczeniu pierwszoinstancyjnym, także co do początkowej daty płatności odsetek. Sąd odwoławczy przyznał wprawdzie, że ubezpieczyciel nie powinien wstrzymywać się z wypłatą odszkodowania do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego, jednakże zauważył, że wynik tego postępowania pozwolił na wyjaśnienie okoliczności koniecznych dla ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń (art. 817 k.c.). Sąd potwierdził zarzut powoda co do prowadzenia postępowania pierwszoinstancyjnego po zamknięciu rozprawy w dniu 10 czerwca 1996 r., ale uznał te uchybienie za nie naruszające jego interesów.
W kasacji powód zaskarżył wyrok w części oddalającej apelację w odniesieniu do orzeczenia Sądu Rejonowego oddalającego roszczenie odsetkowe za okres od dnia 23 grudnia 1991 r. do dnia 27 października 1994 r. oraz wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w tej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżący powołał się na naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 363 § 1, art. 436 § 1, art. 476, 481 § 1 k.c. i art. 817 § 1 k.c. oraz na naruszenie przepisów procesowych, - art. 316 § 1 k.p.c. i art. 326 § 1 k.p.c., prowadzące do nieważności postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności podlegają rozpoznaniu zarzuty mieszczące się w drugiej podstawie kasacyjnej (art. 3931 pkt 2 k.p.c.). Odnoszą się one do prowadzenia przez Sąd Rejonowy postępowania po zamknięciu rozprawy, w okresie od dnia 10 czerwca 1996 r. do dnia 6 czerwca 1997 r. Sąd pierwszej instancji po zamknięciu rozprawy w dniu 10 czerwca 1996 r. i ogłoszeniu terminu publikacji wyroku na dzień 21 czerwca 1996 r. zadecydował mianowicie o konieczności prowadzenia dalszego postępowania dowodowego. Kontynuowanie postępowania nastąpiło bez otwarcia rozprawy na nowo, aż do dnia 6 czerwca 1997 r., kiedy to - po ponownym zamknięciu rozprawy - wydany został wyrok. W opisanej sytuacji naruszony został tylko art. 316 § 2 k.p.c. Te uchybienie nie prowadzi jednak do nieważności postępowania w jakimkolwiek zakresie. Przyczyny nieważności są taksatywnie wymienione w art. 379 k.p.c. i nie mieszczą się w ich zasięgu uchybienia procesowe wymienione w kasacji. Naruszenie art. 316 § 2 k.p.c., stosowanego odpowiednio, mogłoby stanowić skuteczną podstawę kasacyjną jedynie wówczas, gdyby miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3931 pkt 2 k.p.c.). Tego jednak skarżący nie potrafił wykazać. Słusznie w związku z tym Sąd Wojewódzki zauważył, że interes powoda nie mógł być naruszony z racji pełniejszego wyjaśnienia okoliczności sprawy przez Sąd Rejonowy.
Na tle zarzutów podniesionych przez skarżącego w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej (art. 3931 pkt 1 k.p.c.) wyłania się problem wymagalności roszczenia osoby poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym wobec ubezpieczyciela, gdy sprawca ma ubezpieczoną odpowiedzialność cywilną. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu obejmuje bowiem także odpowiedzialność ubezpieczonego z tytułu odsetek za opóźnienie świadczenia (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 1992 r., III CZP 12/92, "Wokanda" 1992, nr 6, s. 6).
Uprawniony do odszkodowania ubezpieczeniowego w związku ze zdarzeniem objętym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń (art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej - jedn. tekst: Dz. U. 1996, Nr 11, poz. 62 ze zm.). Roszczenie poszkodowanej osoby trzeciej wobec ubezpieczyciela ma więc podstawę normatywną, ujętą ponadto w przepisach kodeksu cywilnego oraz w ogólnych warunkach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych wydanych z upoważnienia ustawowego. Dla wyniku rozpoznawanej sprawy istotna jest treść art. 817 k.c. Jego paragraf pierwszy obliguje ubezpieczyciela - przy braku odmiennych dyspozycji umownych - do spełnienia świadczenia w terminie 30 dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Identyczna regulacja została powtórzona w § 32 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.). W chwili wypadku i wszczęcia postępowania likwidacyjnego przez pozwanego rozporządzenie to jeszcze nie obowiązywało, a dotychczasowe rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 18 grudnia 1990 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 89, poz. 527) nie określało terminu spełnienia świadczenia ubezpieczeniowego. Miało to wszakże tylko ten skutek, że w rozpoznawanej sprawie art. 817 § 1 k.c. miał bezpośrednie zastosowanie.
Wypada zgodzić się z poglądem, że wymagalność świadczenia zakładu ubezpieczeń została określona w powyższym przepisie; zawiadomienie ubezpieczyciela o wypadku rodzi po jego stronie obowiązek spełnienia świadczenia w ustawowym terminie. W uchwale z dnia 9 czerwca 1995 r., III CZP 69/95 (OSNC 1995, nr 10, poz. 144) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, podzielany przez skład orzekający w niniejszej sprawie, że zakład ubezpieczeń odpowiadający za sprawcę wypadku komunikacyjnego z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dopuszcza się zwłoki, jeżeli nie spełnia świadczenia na rzecz poszkodowanego w terminie 30 dni, licząc od dnia zawiadomienia o wypadku (por. też uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 1998 r., III CZP 72/97, OSNC 1998, nr 9, poz. 133). Skutki zwłoki (opóźnienia) są określone m.in. w art. 481 § 1 k.c. i obligują dłużnika do zapłaty odsetek.
Przewidziany w art. 817 § 1 k.c. termin spełnienia świadczenia doznaje wszakże modyfikacji, jeżeli niemożliwym stało się ustalenie w terminie 30 dni odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości świadczenia. Miarodajny staje się wówczas 14-dniowy termin, liczony od wyjaśnienia tych okoliczności (art. 817 § 2 k.c.).
Utrudnienia uniemożliwiające zachowanie terminu z art. 817 § 1 k.c. nie są ustawowo zdefiniowane i wymagają indywidualnej oceny. Z natury rzeczy dochodzi tu do kolizji dwóch interesów - poszkodowanego oraz ubezpieczyciela, stąd ocena przyczyn niezachowania przez zakład ubezpieczeń terminu przewidzianego w art. 817 § 1 k.c. powinna być staranna.
Termin miesięczny z art. 817 § 1 k.c. jest terminem krótkim, a to oznacza, że ustawodawca "zalecił" szybką i efektywną likwidację szkody ubezpieczeniowej. Wymóg ten obowiązuje również w sytuacji przewidzianej w art. 817 § 2 k.c., gdy zachodzi konieczność przedłużenia postępowania likwidacyjnego. Stanowiąc wyjątek od zasady ogólnej, przepis art. 817 § 2 k.c. powinien być stosowany ściśle.
Po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku zakład ubezpieczeń obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności oraz do zbadania okoliczności dotyczących wysokości szkody. Tego obowiązku, należącego do istoty działalności ubezpieczeniowej, ubezpieczyciel nie może przerzucić na inne podmioty. W szczególności nie może on biernie odczekiwać na wynik postępowania karnego dotyczącego zdarzenia wywołującego odpowiedzialność ubezpieczeniową, a jeżeli tak postąpi, to narazi się na odpowiedzialność wobec wierzyciela za zwłokę w wykonaniu zobowiązania.
Działalność ubezpieczeniowa ma charakter profesjonalny, dlatego należy przyjąć, że zakład ubezpieczeń jest w stanie sprawnie przeprowadzić postępowanie likwidacyjne we własnym zakresie, korzystając z wyspecjalizowanej kadry oraz - w razie potrzeby - z pomocy rzeczoznawców (por. art. 355 § 2 k.c.). W warunkach istnienia rynku ubezpieczeniowego oraz wolnej konkurencji przyjęcie innego stanowiska byłoby nawrotem do minionego systemu gospodarczego, w którym państwowi monopoliści mieli uprzywilejowany status. Z tych względów należy uznać, że przepis art. 817 § 2 k.c. nie upoważnia ubezpieczyciela do zaniechania prowadzenia postępowania likwidacyjnego do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego dotyczącego wypadku komunikacyjnego, w którym uczestniczył kierowca ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej.
W rozpoznawanej sprawie ujawniono, że pozwany ubezpieczyciel nie prowadził postępowania likwidacyjnego, czekając na zakończenie postępowania karnego, które trwało aż 3 lata. Co więcej, również prawomocne zakończenie postępowania karnego w dniu 10 czerwca 1994 r. nie spowodowało wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego przez ubezpieczyciela; spełnienie świadczenia nastąpiło po 8 miesiącach od tej daty, już po wszczęciu procesu cywilnego przeciwko PZU. W tej sytuacji Sąd Wojewódzki niesłusznie przyjął, że pozwany nie pozostawał w opóźnieniu w wykonaniu zobowiązania do czasu wytoczenia przeciwko niemu powództwa (doręczenia pozwu). Ta konstatacja nie sprzeciwia się uprawnieniu pozwanego do wykazania, że nie był w stanie przeprowadzić postępowania likwidacyjnego w terminie określonym w art. 817 § 1 k.c. Obowiązek udowodnienia istnienia okoliczności z art. 817 § 2 k.c. oraz ich zasięgu obciąża ubezpieczyciela (art. 6 k.c.). Obowiązany jest on w szczególności wykazać, że uzupełnienie postępowania likwidacyjnego nastąpiło bez nieuzasadnionej zwłoki, z zachowaniem interesu wierzyciela (art. 354 § 1 k.c. i art. 355 § 2 k.c.). Usprawiedliwioną przyczyną opóźnienia nie może być bierność zakładu ubezpieczeń.
Wobec nietrafnej wykładni prawa materialnego (art. 817 § 2 k.c.), nie zostały wyjaśnione istotne okoliczności sprawy dotyczące wymagalności świadczenia ubezpieczeniowego oraz terminu płatności odsetek. Z tych przyczyn należało uchylić zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację oraz co do kosztów procesu i w tym zakresie przekazać sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania (art. 39313 § 1 i art. 108 § 2 k.p.c.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT