Wyrok z dnia 13 czerwca 1984 r. Sąd Najwyższy III CRN 114/84 OSNC 1985/2-3/36

Różnica między wartością pieniądza w chwili spełniania świadczenia a jego wartością w chwili ustalania odszkodowania przez zakład ubezpieczeń sama przez się nie stanowi podlegającej naprawieniu szkody, która wynika ze zwłoki zakładu ubezpieczeń w spełnieniu świadczenia w terminie określonym w umowie ubezpieczenia. Szkodę taką może natomiast stanowić to, co w związku ze zwłoką zakładu ubezpieczeń ubezpieczający musiał zapłacić swojemu wierzycielowi tytułem wynagrodzenia doznanej przez niego szkody wskutek wypadku przewidzianego w umowie ubezpieczenia.


Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Wiktora G. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń - Inspektorat w S. o odszkodowanie na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 18 października 1983 r.
uchylił zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 15.VII.1983 r. w części uwzględniającej powództwa ponad kwotę 245.020 zł z odsetkami i orzekającej o kosztach procesu oraz kosztach sądowych i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o wpisie od rewizji nadzwyczajnej.

Wiktor G. w odrębnych pozwach wniósł o zasądzenie na jego rzecz od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń - I Inspektorat w Szczecinie kwot 82.670 zł, 99.850 zł, 97.850 zł, 50.900 zł i 96.900 zł z 8% od dnia 23.XI.1981 r. tytułem odszkodowania za kożuchy skradzione z prowadzonej przez niego pralni chemicznej.
Pozwany nie uznał tych powództw. Przyznał, iż łączy go z powodem umowa ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i rabunku mienia jednostek gospodarki nie uspołecznionej, ale zarzucił, że ubezpieczone mienie było zabezpieczone w sposób nie odpowiadający wymogom środków bezpieczeństwa przewidzianym w ogólnych warunkach ubezpieczenia, co wyłącza zapłatę przez zakład ubezpieczeń odszkodowania w razie jego kradzieży.
Sąd Rejonowy w Szczecinie połączył wszystkie sprawy w celu ich łącznego rozpoznania.
Powód rozszerzył wówczas powództwo do łącznej kwoty 829.450 zł, a pozwany oświadczył gotowość uznania powództwa do kwoty 245.020 zł odpowiadającej wartości dwunastu skradzionych kożuchów według ceny z chwili wyrządzenia szkody (229.350 zł), powiększonej o koszty usługi wykonanej przez powoda (11.400 zł) i wartość skradzionej dwoiny (4.270 zł).
Sąd Rejonowy ustalił, że w nocy z dnia 20 na dzień 21.XI.1981 r. do magazynu pralni chemicznej prowadzonej przez powoda dokonane zostało włamanie. Magazyn zabezpieczony był prawidłowo, w szczególności okna wykonane były z kątowników stalowych tworzących kratę, w której elementy uchylne zamykane były na kłódkę. Nieznani sprawcy skradli dwanaście kożuchów oddanych do prania przez różnych klientów. Wartość tych kożuchów według cen z daty wyrokowania wraz z kożuchem usługi wykonanej przez powoda (11.460 zł) wynosi 849.450 zł.
Powołując się na przepis art. 363 § 2 k.c., Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 15.VII.1983 r. zasądził od pozwanego na rzecz powoda wymienioną kwotę z 8% od dnia 26.I.1982 r., tj. daty odmowy przez pozwanego wypłacenia powodowi odszkodowania, oddalił żądanie odsetek za okres wcześniejszy i orzekł o kosztach procesu i o kosztach sądowych.
Rewizję pozwanego od wymienionego wyroku w części uwzględniającej powództwo powyżej kwoty 245.020 zł Sąd Wojewódzki w Szczecinie wyrokiem z dnia 18.X.1983 r. oddalił. Sąd ten uznał, że pozwany nie wykonał zobowiązania względem powoda, gdyż nie wypłacił mu odszkodowania w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o szkodzie (dnia 23.XI.1981 r.), a zatem na podstawie art. 471 k.c. ciąży na nim obowiązek naprawienia wynikłej stąd szkody polegającej na tym, że cena kożuchów uległa zwyżce. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego zaskarżony wyrok mimo błędnego uzasadnienia z przytoczonych względów odpowiada prawu.
Rewizję nadzwyczajną od ostatnio wymienionego wyroku wniósł Minister Sprawiedliwości. Zarzucił mu rażące naruszenie art. 381 § 1 i art. 387 k.p.c. oraz art. 825 k.c. w związku z § 26 ust. 1 pkt 2 ogólnych warunków ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i rabunku mienia jednostek gospodarki nie uspołecznionej zatwierdzonych decyzją Ministra Finansów z dnia 21 grudnia 1978 r. nr GSU/4039/97/78 i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 15.VII.1983 r. i przekazanie sprawy ostatnio wymienionemu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zasadnie rewizja nadzwyczajna powołuje się na przepis art. 825 k.c., według którego odszkodowanie należne od zakładu ubezpieczeń nie może przewyższać wysokości szkody poniesionej przez ubezpieczającego (§ 1); sposób ustalenia wartości ubezpieczonego mienia, jak również sposób ustalenia szkody oraz wysokości odszkodowania określają ogólne warunki ubezpieczenia (§ 2). Także trafne jest powołanie się przez skarżącego na § 26 ust. 1 pkt 2 ogólnych warunków ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i rabunku mienia jednostek gospodarki nie uspołecznionej, który stanowi, iż ustalając wysokość szkody przyjmuje się - w mieniu (przedmiotach) przyjętym od osób trzecich w celu wykonania usługi (naprawy, remontu, przeróbek, czyszczenia, farbowania, prania itp.) - koszt nabycia lub naprawy zniszczonego lub uszkodzonego mienia według cen obowiązujących w dniu szkody, pomniejszony o procent faktycznego zużycia (wartość rzeczywista), a zwiększony o poniesione koszty nakładów usługowych. Nie ulega wątpliwości, że wymienione ogólne warunki ubezpieczenia określają warunki umowy ubezpieczenia zawartej przez strony. W szczególności, określając w zakresie wskazanym w art. 825 k.c. sposób ustalenia odszkodowania, wyłączają stosowanie ogólnej normy art. 363 § 2 k.c., w myśl której odszkodowanie w zasadzie powinno być ustalone według cen z daty ustalenia odszkodowania.
Rozstrzygając sprawę, Sąd Rejonowy błędnie zatem na podstawie ostatnio powołanego przepisu ustalił odszkodowanie należne powodowi stosownie do zawartej przezeń umowy ubezpieczenia według cen z daty wyrokowania. Wadliwość tę dostrzegł jednak Sąd Wojewódzki. W świetle wyroku tego Sądu umowa ubezpieczenia zawarta przez strony daje podstawę do przyznania powodowi odszkodowania ustalonego według cen obowiązujących w chwili wyrządzenia szkody, a więc w wysokości 245.020 zł nie kwestionowanej przez pozwanego. W tym zakresie zasadność rozstrzygnięcia sprawy zaskarżonym wyrokiem nie jest też podważana w rewizji nadzwyczajnej.
Sąd Wojewódzki w powództwie wytoczonym w sprawie dopatrzył się ponadto żądania naprawienia szkody poniesionej przez powoda na skutek niespełnienia przez pozwanego świadczenia wynikającego z zawartej umowy ubezpieczenia w wyznaczonym terminie.
Pomimo, iż stanowisko to w zasadzie jest prawidłowe i może prowadzić do uwzględnienia żądania zgłoszonego przez powoda, sprawa w tej części nie została wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia.
Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel - stosownie do art. 481 § 1 k.c. - może żądać jedynie odsetek za czas opóźnienia. Dopiero zwłoka dłużnika, tj. opóźnienie się ze spełnieniem świadczenia nie będące następstwem okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada (art. 467 k.c.), pociąga za sobą obowiązek naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki (art. 477 § 2 k.c. i art. 481 § 3 k.c.), przy czym odpowiedzialność ta kształtuje się na zasadach ogólnych odpowiedzialności umownej (art. 471 k.c.).
Zatem zakład ubezpieczeń dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie określonym w umowie ubezpieczenia (ogólnych warunkach ubezpieczenia), a jeżeli nie umówiono się inaczej - w terminie określonym w art. 817 § 1 lub § 2 k.c. i opóźnienie nie jest następstwem okoliczności, za które odpowiedzialności nie ponosi (art. 476 k.c.). Za szkodę wynikłą ze zwłoki zakład ubezpieczenia ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 477 § 1 k.c. i art. 481 § 3 k.c. w związku z art. 471 k.c.
W sprawie nie zostało ustalone, czy w świetle odpowiednich postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia lub art. 817 k.c. pozwany dopuścił się zwłoki w spełnieniu świadczenia. Do wyjaśnienia bowiem tej kwestii nie jest wystarczające tylko ustalenie, że w wyniku postępowania sądowego okazały się niezasadne zastrzeżenia pozwanego co do prawidłowości zabezpieczenia ubezpieczonego mienia. Zwłoka pozwanego nie zachodziłaby, gdyby opóźnienie w spełnieniu świadczenia było następstwem okoliczności, za które pozwany odpowiedzialności nie ponosi (art. 476 k.c.). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na pozwanym (art. 6 k.c.). Rozstrzygnięcie sprawy zaskarżonym wyrokiem nastąpiło bez umożliwienia pozwanemu przeprowadzenia odpowiedniego dowodu. Kwestia bowiem przyczyn opóźnienia pozwanego w spełnieniu świadczenia nie była w ogóle przedmiotem postępowania w sprawie. Rozstrzygnięcie jej na podstawie koncepcji odpowiedzialności za szkodę wynikłą ze zwłoki w spełnieniu świadczenia znalazła wyraz w kończącym postępowanie wyroku Sądu Wojewódzkiego, jako sądu rewizyjnego.
Ustalenie, że pozwany dopuścił się zwłoki w spełnieniu świadczenia, czyni aktualną kwestię szkody wynikłej ze zwłoki. Nie można aprobować poglądu wyrażonego przez Sąd Wojewódzki, że szkoda ta w rozpoznawanej sprawie polega na tym, że "cena kożuchów uległa zwyżce". Różnica między wartością pieniądza w chwili spełniania świadczenia a jego wartością w chwili odpowiedniej dla ustalenia odszkodowania sama przez się nie stanowi wynikającej ze zwłoki szkody, która podlega naprawieniu. Obowiązująca w polskim prawie zasada nominalizmu (art. 358 § 2 k.c.) nie zakłada niezmiennej siły nabywczej pieniądza, przeciwnie - jest wyrazem uwzględnienia jej wahań, zachodzących w szczególności pomiędzy terminem spełnienia świadczenia a chwilą jego spełnienia.
Spełnienie więc świadczenia pieniężnego przez zapłatę jego sumy nominalnej, jeżeli odbiega od rzeczywistej wartości pieniądza w chwili świadczenia, w świetle zasady nominalizmu samo przez się nie stanowi szkody podlegającej naprawieniu na zasadach prawa cywilnego. Pogląd przeciwny niweczyłby działanie zasady nominalizmu. Brak szkody w razie spełnienia świadczenia przez zapłatę jego sumy nominalnej, różnej od rzeczywistej wartości pieniądza w chwili świadczenia, nie jest przy tym zależny od okoliczności, w jakich do zapłaty tej doszło. Nie jest więc także zależny od tego, czy zapłata ta, będąca wynikiem opóźnienia w spełnieniu świadczenia, nie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności.
Ujmując rzecz inaczej, można przeto powiedzieć, że następstwem zwłoki dłużnika nie jest podlegająca naprawieniu szkoda wyrażająca się różnicą wartości pieniądza w chwili spełnienia świadczenia a jego wartością w chwili, w której świadczenie powinno być spełnione lub w innej chwili.
To, co wyżej powiedziano, nie oznacza jednak, że zwłoka dłużnika nie może spowodować żadnej szkody, która podlega naprawieniu. Powracając na grunt rozpoznawanej sprawy, można przyjąć, że szkodę taką może w szczególności stanowić to, co w związku ze zwłoką zakładu ubezpieczeń ubezpieczający musiał zapłacić swojemu wierzycielowi tytułem wynagrodzenia doznanej przez niego szkody wskutek wypadku przewidzianego w umowie ubezpieczenia. Jeżeli bowiem powód w następstwie zwłoki pozwanego w spełnieniu świadczenia należnego mu na podstawie umowy ubezpieczenia nie naprawił szkody, którą ponieśli jego klienci przez to, że zaginęły ich kożuchy - a do naprawienia tej szkody był zobowiązany, to szkodę poniesioną przez niego stanowi w razie późniejszego naprawienia przez niego szkody poniesionej przez klientów różnica między wypłaconym przez niego odszkodowaniem ustalonym stosownie do art. 363 § 2 k.c. a otrzymanym przez niego świadczeniem z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia. W sprawie brak jest jednak ustaleń pozwalających na przyjęcie, że powód poniósł taką szkodę.
W tym miejscu trzeba dodać, że w razie stwierdzenia, iż pozwany dopuścił się zwłoki w spełnieniu świadczenia, czym wyrządził powodowi szkodę podlegającą naprawieniu, łączna kwota uzyskana przez powoda z tytułu odszkodowania za zwłokę oraz z tytułu odsetek za opóźnienie nie może  przewyższać szkody, jakiej powód doznał na skutek zwłoki. Przyznane powodowi odszkodowanie powinno być zatem pomniejszone o sumę otrzymanych przez niego odsetek za opóźnienie.
W związku z dalszymi zarzutami rewizji nadzwyczajnej należy zauważyć, że uprawnieniem powoda jest dochodzenie całego roszczenia jednym pozwem lub częściami w kilku pozwach. Jest to tzw. rozdrobnienie roszczeń, którego kodeks postępowania cywilnego nie zakazuje. Rozpoznana sprawa stanowi w istocie pięć oddzielnych spraw. Połączenie ich w celu łącznego rozpoznania nie odebrało im ich odrębności. W każdej z tych spraw, także po rozszerzeniu powództwa, właściwy rzeczowo był sąd rejonowy, ponieważ wartość przedmiotu sporu w tych sprawach nie przewyższa trzystu tysięcy złotych (art. 16 § 1 k.p.c. w związku z art. 17 pkt 4 k.p.c.). Chybiony jest więc zarzut rozpoznania sprawy w pierwszej instancji przez sąd rejonowy, pomimo iż właściwy do jej rozpoznania był Sąd Wojewódzki.
Zarzut, iż kwota zasądzona na rzecz powoda przewyższa jego żądanie, co stanowi naruszenie art. 321 § 1 k.p.c., znajduje potwierdzenie w porównaniu treści wyroku Sądu Rejonowego wydanego w sprawie z treścią pism procesowych, w których powód sprecyzował wysokość żądań po rozszerzeniu powództwa. W pismach tych występują jednak niedokładności i błędy rachunkowe, zapewne potraktowane przez Sąd Rejonowy jako oczywiste. Niemniej jednak ostateczna wysokość żądania, z którym powód występuje w sprawie, powinna była zostać wyjaśniona.
Oddalenie rewizji pozwanego przez Sąd Wojewódzki pomimo niewyjaśnienia sprawy w zakresie objętym tą rewizją nastąpiło z rażącym naruszeniem art. 387 k.p.c. Uzasadnia to uwzględnienie rewizji nadzwyczajnej i na podstawie art. 422 § 2 k.p.c. i art. 35 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 108 § 2 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT