Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2009 roku, sygn. akt XXIII Ga 714/08, niepublikowany

Sąd nie podziela zapatrywania wyrażonego w odpowiedzi na apelację, że poszkodowany ma prawo skorzystać z każdego warsztatu naprawczego oferującego najwyższą jakość usług. Jak wskazano wyżej również przez wykonanie prac naprawczych może dojść do zwiększenia wartości pojazdu w stosunku do jego wartości sprzed wypadku i w konsekwencji do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego.


Pozwem z dnia 10 listopada 2006r. Towarzystwo Ubezpieczeń w Warszawie wniosła o zasądzenie od Towarzystwa Ubezpieczeń w Warszawie kwoty 721,75 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 18 listopada 2004r. do dnia zapłaty. W uzasadnieniu pozwu podniosła, że wypłaciła na rzecz poszkodowanej kwotę 12 895,89 zł tytułem odszkodowania za ubezpieczenie pojazdu Volkswagen Passat na podstawie umowy ubezpieczenia autocasco. Sprawca szkody posiadał polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w Towarzystwie Ubezpieczeń. Decyzją Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych zatwierdzone zostało przekazanie całego portfela ubezpieczeń Towarzystwa Ubezpieczeń na rzecz pozwanej spółki. Według TU pozwana spółka przyjęła swoją odpowiedzialność wynikającą z art.828 kc co do zasady, lecz zrefundował jedynie część szkody, tj. kwotę 12 144,14 zł. Zdaniem powódki pozwana nie wykazała, że średnimi stawkami stosowanym we Wrocławiu były 60/70 za roboczogodzinę, nie zaś stawki przyjęte przez powódkę czyli 90/90 zł za roboczogodzinę. Roszczenie powódki stanowi różnicę między kosztami robocizny wyliczonym przez strony przy przyjęciu różnych stawek za roboczogodzinę.

Dnia 18 kwietnia 2007r. Sąd wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym nakazał pozwanej spółce zapłatę dochodzonej należności wraz z odsetkami i kosztami procesu.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty z dnia 29 maja 2007r. pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Podniosła, że przedstawiony przez powódkę koszt naprawy uszkodzonego pojazdu jest zawyżony poprzez zastosowanie zbyt wysokich stawek za roboczogodzinę. Pozwana oświadczyła, że zweryfikowała przyjęte przez powódkę w kalkulacji stawki za roboczogodzinę wynoszące 90 zł /rbh dla prac lakierniczych oraz blacharsko - mechanicznych, do poziomu średnich stawek obowiązujących we Wrocławiu dzień szkody wynoszących 70 zł/rbh dla prac lakierniczych i 60 zł/rbh dla prac blacharsko -mechanicznych i zabezpieczenia antykorozyjnego. Pozwana zakwestionowała zasadę ustalania wartości szkody według stawek stosowanych przez autoryzowane stawki obsługi. Jej zdaniem z uwagi na okoliczność, że poszkodowany nie dokonał naprawy pojazdu w autoryzowanej stacji obsługi wybierając kosztorysową opcję likwidacji szkody, wyklucza możliwość przyjęcia stawek stosowanych stacjach autoryzowanych. Ustosunkowując się do faktur przedłożonych przez powódkę celem wykazania, że przyjęta w kosztorysie stawki nie były zawyżone, pozwana podniosła zarzut, iż faktury te wskazują wyłącznie na zasady ustalania odszkodowania obowiązujące w TUiR.

Wyrokiem z dnia 14 października 2008r. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy zasądził od Towarzystwa Ubezpieczeń na rzecz TU  kwotę 751, 75 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 18 listopada 2004r. do dnia zapłaty oraz zasądził od Towarzystwa Ubezpieczeń  na rzecz TU kwotę 233 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny. Dnia 15 września 2004r. miała miejsce kolizja drogowa, w wyniku której uszkodzeniu uległ samochód osobowy marki Volkswagen Passat, którego właścicielem w dniu kolizji był Piotr W. związany z TU umową ubezpieczenia auto-casco. Sprawcą wypadku był kierujący pojazdem marki IVECO Ireneusz Sz., ubezpieczony w od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody związane z ruchem tych pojazdów w Towarzystwie Ubezpieczeń (okoliczności niesporne). Dnia 30 czerwca 2005r. nastąpiło przeniesienie całości ubezpieczeń Towarzystwa Ubezpieczeń na rzecz towarzystwa Ubezpieczeń (okoliczność niesporna). W celu przywrócenia samochodu Volkswagen Passat do stanu sprzed kolizji konieczne było wymienienie części w wartości 9 212,68 zł i wykonanie prac naprawczych w wartości 3 177,00 zł. Łącznie koszty naprawy wyniosły 12 895,89 zł netto (kalkulacja naprawy). W związku z zaistniałą szkodą TU wypłaciła poszkodowanemu Piotrowi W. kwotę 12 895,89 zł tyłem odszkodowania na podstawie ubezpieczenia auto-casco, na którą składały się koszty naprawy uszkodzonego pojazdu oszacowane na podstawie kosztorysu (zawiadomienie o przyznaniu odszkodowania z polisy AC). Wysokość odszkodowania została oszacowana w oparciu o ogólne warunki umowy auto-casco TU  (okoliczność niesporna). Pismem z dnia 11 października 2004r. TU powiadomiła Towarzystwo Ubezpieczeń o wypłaconym odszkodowaniu i w ramach roszczenia regresowego wystąpiła o zwrot kwoty 12 895,89 zł w terminie 30 dni. W odpowiedzi na wezwanie Towarzystwo Ubezpieczeń uznało swoją odpowiedzialność co do zasady. Zakwestionowała jednocześnie wysokość wypłaconego odszkodowania i wypłaciła TU kwotę 12 144,14 (okoliczności niesporne).
Sąd Rejonowy, podzielając pogląd wyrażone w orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała z dnia 13 czerwca 2003r., III CZp 32/03, OSNC 2004/4/51) wskazał, że odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku. Sąd uznał, że wyliczając wysokość odszkodowania TU prawidłowa przyjęła stawki 90 zł za roboczogodzinę dla prac mechaniczno - blacharskich i lakierniczych. W ocenie Sądu TU będąc zobowiązaną do pokrycia pełnej szkody właściciela uszkodzonego samochodu Volkswagen Passat, na którą składały się koszty części zamiennych i koszty prac przy ich wymianie, prawidłowo ustaliła wysokość odszkodowania posługując się stawką za roboczogodzinę prac obowiązującą w autoryzowanych stacjach obsługi. Sąd Rejonowy podkreślił, że poszkodowany naprawiając uszkodzony pojazd nie ma obowiązku poszukiwania warsztatu oferującego najniższe stawki za roboczogodzinę, ale ma prawo do skorzystanie z warsztatu gwarantującego przywrócenie pojazdu do stany sprzed wypadku. Również w sytuacji, gdy poszkodowany wybrał zapłatę sumy pieniężnej jako odszkodowanie, ubezpieczyciel wypłacając tę sumę pieniężną zasadnie przyjął jako koszt naprawy stawki za roboczogodzinę stosowane przez autoryzowane warsztaty. Twierdzenia pozwanej spółki, że wyliczając wysokość wypłaconej tytułem odszkodowania sumy pieniężnej należało zastosować niższe stawki za roboczogodzinę, Sąd uznał za chybione, bo pozwana nie wykazała aby przez zastosowanie stawek 90 zł za roboczogodzinę doszło do wzbogacenia poszkodowanego. Pozwana nie zakwestionowała bowiem twierdzeń powódki, że w autoryzowanych warsztatach we Wrocławiu obowiązywały stawki 90 zł za roboczogodzinę.

Od wyroku Sądu Rejonowego dnia 7 listopada 2008r. apelację wniosła pozwana zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 824§1 kc w zw. z art.361§2 kc i art.636§2 kc poprzez przyznanie powodowi odszkodowania przewyższającego koszty naprawy pojazdu oraz sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, poprzez przyjęcie przy ustalaniu wysokości odszkodowania według zasad stosowanych przez powoda w oparciu o umowę auto - casco, co w szczególności dotyczy stosowanych stawek za roboczogodzinę na zasadach określonych w ogólnych warunkach umów dostępnych na stronie internetowej TU Pozwana zarzuciła Sądowi Rejonowemu naruszenie art.8241 §1 kc. Zdaniem apelującej zakład ubezpieczeń wypłacając odszkodowanie w wyliczonej kwocie doprowadził do wzbogacenia poszkodowanego. Powołując się na art.357 kc stanowiący, że dłużnik powinien świadczyć rzeczy średniej jakości, podniosła, iż również taka winna być robocizna.

Przywrócenie do stanu poprzedniego nie powinno przekraczać „kosztów celowych, ekonomicznie uzasadnionych". Ustalenie jakie koszty są niezbędne należy zdaniem apelującej dokonać z rozróżnieniem czy naprawa dokonywana jest autoryzowanej stacji obsługi czy też poza nią w innym warsztacie. Pozwana podniosła, że art. 361 kc i art.265 kc mają swoje ograniczenia polegające na tym, że jeżeli poszkodowany żąda naprawienia szkody przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej to ubezpieczyciel obowiązany jest do zwrotu wydatków poniesionych w celu przywrócenia uszkodzone pojazdu do stany sprzed wypadku, co nie oznacza iż poszkodowany uprawniony jest do żądania kosztów naprawy samochodu przy wykorzystaniu najdroższych sposobów, których zastosowanie w danym przypadku nie jest uzasadnione. Apelująca podkreśliła, że odszkodowanie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i wypłacone odszkodowanie nie może prowadzić do wzbogacenia poszkodowanego. Zaznaczyła, że stawki za roboczogodziny prac naprawczych stosowane przez powódkę przy kalkulacji odszkodowań wypłacanych na podstawie umów auto - casco nie wiążą pozwanej jako ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Pozwana wniosła o zmianę wyroku i oddalenie powództwa albo ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sadowi I instancji do ponownego rozpatrzenia.

W odpowiedzi na apelację powódka podniosła, że odszkodowanie ma umożliwić poszkodowanemu naprawienie pojazdu w warsztacie świadczącym najwyższą jakość usług. W praktyce są to warsztaty autoryzowane dające rękojmię najwyższej jakości świadczonych usług. Wybór warsztatu jest decyzja poszkodowanego, a ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody nie może w tym zakresie stawiać żadnych warunków. Stosowanie średnich stawek dla wyliczenia należnego odszkodowania uniemożliwia skorzystanie z usług warsztatów stosujących stawki wyższe. Pozwana zaznaczyła też, że apelująca zarzucając, że stosowane przez pozwaną stawki są za wysokie opiera się wyłącznie na własnych twierdzeniach i nie wskazuje z ilu i jakich warsztatów samochodowych służące do wyliczenia stawek średnich. Również twierdzenie apelującej, iż zastosowanie stawek 90/90 za roboczogodzinę nie znajduje ekonomicznego uzasadnienia nie jest poparte żadnymi dowodami i ogranicza się tylko do sformułowania zarzutów. Pozwana zgodziła się co do zasady ze stwierdzeniem pozwanej, iż zasady obowiązujące przy likwidacji szkody z dobrowolnego ubezpieczenia auto - casco nie obowiązują ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody, ale zaznaczyła, iż o ile w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych można ograniczyć ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczyciela w umowie, to takiej możliwości nie ma w przypadku umów odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej ma obowiązek wypłacenia odszkodowania w pełnej wysokości i odpowiedzialność ta nie może być ograniczona.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Apelacja pozwanej podlegała oddaleniu w całości.

Podstawą żądania powódki jest art.828 kc. Zgodnie z jego treścią jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania przez zakład ubezpieczeń roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na zakład ubezpieczeń do wysokości wypłaconego odszkodowania. Postawą nabycia przez powódkę roszczenia były więc: odpowiedzialność sprawcy szkody oraz wypłata odszkodowania ubezpieczonemu.

Pozwana spółka, której odpowiedzialność względem powódki wynikała z faktu zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych ze sprawcą szkody, nie kwestionowała swojej odpowiedzialności co do zasady. Pozwana zakwestionowała wysokość dochodzonego roszczenia.

Dla porządku należy zauważyć, że słuszne jest generalne twierdzenie pozwanej, że przez wypłacone odszkodowanie może dojść do wzbogacenie poszkodowanego. Odnośnie umów auto - casco i naprawienia szkody przez ubezpieczyciela, do wzbogacenia poszkodowanego może dojść w następstwie kilku okoliczności. Przede wszystkim mogą zostać użyte części o wartości wyższej niż te podlegające wymianie. Po drugie jakość wykonanych prac przy naprawie pojazdu mechanicznego może doprowadzić pojazd do takiego stanu technicznego, że jego wartość będzie wyższa od wartości sprzed wypadku. Podobnie, jeżeli ubezpieczyciel szkody majątkowej jako sposób likwidacji tej szkody wypłaca sumę pieniężną, której wysokość zostały wyliczona na podstawie wartości (ceny) części zamiennych o wartości wyższej niż wartość części uszkodzonych oraz na podstawie wynagrodzenia za pracę przy naprawie uszkodzonego pojazdu, której nakład i jakość doprowadziły do zwiększenia wartości pojazdu, również dochodzi do wzbogacenia poszkodowanego. W taki wypadku ubezpieczyciel wypłacając w ten sposób wyliczoną sumę pieniężną, nie miałby podstaw do żądania zwrotu całości sumy od osoby trzeciej sprawcy szkody i ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej.
Istota sporu między stronami procesy polegała na tym, że strony przyjmowały różne zasady obliczenia należnego poszkodowanemu Piotrowi W.. Powódka obliczyła należne odszkodowanie przyjmując, że właściwymi stawkami za roboczogodzinę prac przy naprawie uszkodzonego pojazdu są stawki stosowane w autoryzowanych stacjach obsługi współpracujących z powódką. Pozwana kwestionowała te stawki twierdząc, iż winny być zastosowane średnie stawki z warsztatów naprawczych obowiązujące we Wrocławiu w chwili obliczania odszkodowania i będące niższymi o 20 i 30 zł za roboczogodziną. Powódka twierdziła wobec powyższego, że prawidłowo obliczyła i wypłaciła poszkodowanemu odszkodowanie zgodnie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art.361 §1 kc), zaś pozwana twierdziła, że wypłacone odszkodowanie przewyższało szkodę i doprowadziło do wzbogacenia poszkodowanego.

Pozwana twierdzi, że powód bezpodstawnie przyjął dla wyliczenia należnego Piotrowi W. odszkodowania zawyżone stawki za roboczogodzinę prac mechaniczno - blacharskich i lakierniczych. Jak wskazano wyżej mogło to skutkować naruszeniem art.361 §1 kc i wzbogaceniem poszkodowanego. Twierdzenie to nie zostało jednak przez pozwaną udowodnione. Pozwana ograniczyła się tylko do stwierdzenia, iż powódka skalkulowała odszkodowanie na podstawie stawek obowiązujących w autoryzowanych stacjach obsługi i były to stawki zawyżone, ponieważ obowiązujące średnie stawki we Wrocławiu za roboczogodziny prac były o 20 i 30 zł niższe. Brak jest po stronie pozwanej wywodu i dowodów na jego poparcie, że taki stan miał miejsce. Należy podkreślić, że zgodnie z art.6 kc obowiązek przedstawienia dowodów spoczywał na powódce, bo to na niej jako stronie wywodzącej z tej faktów skutki prawne, spoczywał obowiązek przedstawienia dowodów.

Za udowodnienie nie można w szczególności uznać argumentacji pozwanej, że stawki za roboczogodzinę prac stosowane przez powódką przy wypłacie odszkodowań za szkodę majątkową na podstawie umów auto - casco nie wiążą pozwanej jako ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Należy zgodzić się w tym zakresie z pozwaną która słusznie zauważyła, że stawki te nie wiążą ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody, co przyznała też powódka. Jednakże w następstwie wypłacenia przez ubezpieczyciela szkody majątkowej odszkodowania po stronie tego zakładu powstaje, zgodnie z art.828 kc, roszczenie o zwrot wypłaconej kwoty skierowane do sprawcy szkody i ewentualnie od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Drogą do kwestionowania wysokości tego roszczenia jest udowodnienie, że wypłacone odszkodowanie było odszkodowaniem w nienależytej wysokości, np. przez przyjęcie zawyżonych stawek za roboczogodzinę prac. Jak wskazano wyżej powódka tego nie uczyniła. Sąd odwoławczy podziela zapatrywanie sądu I instancji, że powódka mogła zastosować stawki obowiązujące w autoryzowanych stacjach obsługi. Jeżeli warsztaty te dawały rękojmię przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed wypadku, to poszkodowany mógł w tych warsztatach dokonać naprawy. Wobec powyższego powódka wypłacając odszkodowanie mogła przyjąć stawki obowiązujące w tych warsztatach. Podkreślić należy, że w następstwie zastosowania tych stawek i wypłacenia na ich podstawie odszkodowania mogło dojść do wzbogacenia poszkodowanego Piotra W.. Stanowisko takie w toku procesu zajmowała pozwana, ale nie udowodniła tych twierdzeń. Z kolei pozwana wykazała na podstawie faktur VAT, że zastosowane przez nią stawki są stawkami obowiązującymi w autoryzowanych warsztatach współpracujących z powódką przy likwidacji szkód w ubezpieczeniach majątkowych, dlatego należało uznać, że powódka zastosowała stawki za roboczogodzinę prac mechaniczno blacharskich i lakierniczych w prawidłowej wysokości. Sąd I instancji zasadnie zatem przyjął, iż powódka prawidłowo zastosowała stawki 90 zł za roboczogodzinę prac mechaniczno -blacharskich i lakierniczych. Zarzut pozwanej kwestionujący zasadność przyjęcia stawek obowiązujących w autoryzowanych stacjach obsługi w następstwie czego miało dojść do wzbogacenia poszkodowanego nie został udowodniony.

Sąd nie podziela zapatrywania wyrażonego w odpowiedzi na apelację, że poszkodowany ma prawo skorzystać z każdego warsztatu naprawczego oferującego najwyższą jakość usług. Jak wskazano wyżej również przez wykonanie prac naprawczych może dojść do zwiększenia wartości pojazdu w stosunku do jego wartości sprzed wypadku i w konsekwencji do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego. Jednakże w rozpatrywanej sprawie taka sytuacja nie miała miejsca. Poszkodowany Piotr W. wybrał likwidacja szkody przez wypłatę sumy pieniężnej, nie zaś przez przywrócenia pojazdu do stanu sprzed wypadku..

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł stosownie do treści art.98§l kpc.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy działając w trybie art.385 kpc orzekł jak w sentencji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT