Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2004 r., sygn. akt II CK 341/03, niepublikowany

Odszkodowanie ubezpieczeniowe, podobnie jak każde inne, służy naprawieniu powstałej szkody. Pomimo wspólnego celu z innymi odszkodowaniami, wykazuje ono jednak w porównaniu z nimi wiele różnic. W szczególności do odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu ubezpieczenia mienia, o które chodzi w sprawie, nie stosuje się przepisu art. 362 k.c., normującego przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody oraz, należy przyjąć - jakkolwiek istnieje w doktrynie w tym względzie rozbieżność stanowisk - przepisu art. 361 § 1 k.c., dotyczącego związku przyczynowego. O zakresie skutków wypadku ubezpieczeniowego objętych odszkodowaniem należnym od ubezpieczyciela rozstrzyga w świetle regulacji poszczególnych ubezpieczeń w zasadzie bezpośredniość tych skutków (w zasadzie tylko one są objęte odszkodowaniem ubezpieczeniowym), a nie ich ocena według przyjętego w art. 361 § 1 k.c. kryterium normalności następstw.

Do zastosowania sankcji w postaci wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela w razie niedopełnienia przez ubezpieczającego obowiązku zabezpieczenia z należytą starannością kluczyków i dokumentów pojazdu wystarcza ustalenie, że uchybienie ubezpieczającego zwiększa ryzyko wypadku ubezpieczeniowego.


Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jolanty P. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 20 maja 2004 r., kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 23 maja 2002 r., 

oddala kasację i nie obciąża powódki kosztami procesu za instancję kasacyjną. 

Powódka zażądała od Zakładu Ubezpieczeń zapłaty 29.700 zł z ustawowymi odsetkami od 25 maja 1999 r. tytułem odszkodowania za skradziony samochód objęty ubezpieczeniem "auto-casco". 


Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 29 sierpnia 2001 r. zasądził od ZU kwotę 25.110 zł z ustawowymi odsetkami od 25 czerwca 1999 r.; w pozostałym zakresie powództwo oddalił. 


Samochód powódki, "Fiat Brava", objęty był ubezpieczeniem "auto-casco" w okresie od 10 listopada 1998 r. do 9 listopada 1999 r.; suma ubezpieczenia opiewała na 33.000 zł. W dniu 14 grudnia 1998 r. powódce skradziono torebkę, w której znajdował się kluczyk do ubezpieczonego samochodu, prawo jazdy, dowód osobisty i dowód rejestracyjny ubezpieczonego samochodu; skradziony kluczyk był - według twierdzeń powódki wyrażanych w niniejszej sprawie - złamany, jednakże nawet tak uszkodzony, jak wskazała, mógł być - zdaniem biegłych - użyty do otwarcia oraz uruchomienia jej samochodu. O kradzieży kluczyka i dokumentów powódka powiadomiła policję. Sprawcy kradzieży nie wykryto. Dnia 20 maja 1999 r. powódce skradziono ubezpieczony samochód, pozostawiony, z zamkniętymi zamkami i założoną blokadą skrzyni biegów, na niestrzeżonym parkingu. Powódka zawiadamiając pozwanego w dniu 25 maja 1999 r. o kradzieży samochodu powiadomiła go także o kradzieży oryginału polisy. Z kolei w dniu 3 sierpnia 1999 r. przekazała pozwanemu, że dowód osobisty, dowód rejestracyjny samochodu i prawo jazdy skradziono jej w grudniu 1999 r. Wreszcie, 31 sierpnia 1999 r. powiadomiła go o kradzieży kluczyka. 


Zakład Ubezpieczeń odmawiając wypłaty odszkodowania powołał się na rażące niedbalstwo powódki: niewymienienie w samochodzie zamków po kradzieży kluczyka i dokumentów. 


Sąd Okręgowy uznał powództwo za usprawiedliwione co do zasady. Według tego Sądu pomiędzy kradzieżą kluczyka i dokumentów a kradzieżą samochodu nie istniał normalny związek przyczynowy. Wynika to z dużej różnicy czasowej pomiędzy tymi dwoma kradzieżami oraz dużej odległości pomiędzy jednym a drugim miejscem kradzieży (ponad trzydzieści kilometrów). Zaniechanie wymiany zamków nie może być też uznane za rażące niedbalstwo. Powódka nosiła kluczyk w torebce, przekonana o jego bezużyteczności z powodu złamania. Trudno jej także postawić zarzut z tego powodu, że zawiadamiając ZU o szkodzie nie poinformowało go o fakcie wcześniejszej kradzieży kluczyka i dokumentów - zdarzeniu aż sprzed sześciu miesięcy. Powódka miała obowiązek przedstawienia okoliczności objętych kradzieżą samochodu, a nie informowania o zdarzeniach z przeszłości. 


Sąd Apelacyjny po rozpoznaniu apelacji strony pozwanej zmienił wyrok Sądu Okręgowego i powództwo oddalił. W uzasadnieniu wyjaśnił, że w sprawie nie może mieć zastosowania art. 361 § 1 k.c., dlatego że chodzi w niej o odpowiedzialność wynikającą z ubezpieczenia "auto-casco", a do takiej odpowiedzialności przepis ten nie odnosi się. Decydujące znaczenie przypada tu warunkom ubezpieczenia. W sprawie wystąpiły podstawy do odmowy wypłacenia powódce odszkodowania przewidziane w tym postanowieniu właściwych ogólnych warunków ubezpieczenia "auto-casco", zgodnie z którym, ubezpieczeniem nie jest objęta szkoda powstała na skutek kradzieży samochodu w razie nie zabezpieczenia kluczyka lub dokumentów pojazdu z należytą starannością poza pojazdem. Kradzież dokumentów powódki i kluczyka w grudniu 1998 r. zobowiązywała ją do zawiadomienia o tym fakcie ZU i do podjęcia kroków mających ją zabezpieczyć przed grożącą jej w tej sytuacji kradzieżą samochodu. Nieuczynienie przez nią tego spowodowało, że identyfikacja jej samej oraz jej samochodu stała się bardzo ułatwiona w okresie trwania umowy ubezpieczenia "auto-casco". Nie ulega wątpliwości, że powódka nie dochowała należytej staranności przy zabezpieczeniu kluczyka i dokumentów pojazdu. Uzasadniona była także odmowa wypłacenia powódce odszkodowania z powodu niewyjaśnienia przez nią ZU - tak jak tego wymagało jedno z postanowień właściwych ogólnych warunków ubezpieczenia "auto-casco" - istotnych okoliczności utraty pojazdu. 


Skarga kasacyjna powódki opiera się na następujących podstawach: naruszeniu art. 378 k.p.c. przez wyjście Sądu Apelacyjnego poza granice zarzutu apelacji i wniosku apelacyjnego co do sposobu orzeczenia przez sąd odwoławczy (art. 368 § 1 pkt 5 k.p.c.); - naruszeniu art. 299 k.p.c. przez zaniechanie przesłuchania powódki w charakterze strony; - naruszeniu art. 361 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie; - art. 826 § 2 i 827 § 1 k.c. przez ich niewłaściwą wykładnię. 


Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 


Twierdzenie skargi o naruszeniu art. 378 k.p.c. przez wyjście Sądu Apelacyjnego poza granice zarzutu apelacyjnego jest wynikiem niezrozumienia założeń postępowania apelacyjnego. Jak już to było wielokrotnie wyjaśniane przez Sąd Najwyższy, postępowanie apelacyjne stanowi w swej istocie kontynuację merytorycznego rozpoznania sprawy, w związku z czym sąd odwoławczy nie może poprzestać na ustosunkowaniu się do zarzutów apelacyjnych, lecz musi, w granicach zaskarżenia, dokonać samodzielnych ustaleń faktycznych oraz ocen materialnoprawnych (por. w szczególności orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, OSNC 2000, nr 10, poz. 193, i z dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004, nr 1, poz. 7). Wyjście przez Sąd Apelacyjny przy rozpoznaniu sprawy poza zakres zarzutów apelacyjnych strony pozwanej nie naruszało więc art. 378 k.p.c., lecz pozostawało w zgodzie z podstawowym obowiązkiem tego Sądu. 


Sąd odwoławczy, według art. 378 k.p.c., nie jest - oczywiście - także związany zawartym w apelacji wnioskiem co do sposobu orzeczenia. 


Chybiony jest również zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 299 k.p.c. Według tego przepisu, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały nie wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów zarządzi dowód z przesłuchania stron. W skardze kasacyjnej nie zostało dowiedzione, że w postępowaniu odwoławczym pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, uzasadniające dopuszczenie z urzędu dla ich wyjaśnienia dowodu z przesłuchania stron. 


Nie jest też zasadny zarzut naruszenia art. 826 § 2 i 827 § 1 k.c., ponieważ w okolicznościach sprawy nie było podstaw do zastosowania tych przepisów, a tym samym i powodów do ich wykładni - także pod kątem oczekiwanej w skardze kasacyjnej oceny zgodności z nimi tych postanowień właściwych ogólnych warunków ubezpieczenia "auto-casco", które stanowiły podstawę oddalenia powództwa przez Sąd Apelacyjny. 


Przepis art. 826 § 2 k.c. określa sankcję niedopełnienia przez ubezpieczającego obowiązku użycia wszelkich dostępnych środków w celu zmniejszenia szkody w ubezpieczonym mieniu i zabezpieczenia bezpośrednio zagrożonego mienia przed szkodą w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego. W sprawie wypadek ubezpieczeniowy polegał na kradzieży samochodu. Wynikający z ogólnych warunków ubezpieczenia "auto-casco" obowiązek powódki, zabezpieczenia z należytą starannością kluczyków i dokumentów pojazdu, skierowany na zmniejszenie ryzyka nastąpienia wypadku ubezpieczeniowego, a nie na ograniczenie skutków zaistniałego wypadku ubezpieczeniowego, nie mieścił się więc w ogóle w zakresie hipotezy norm art. 826 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2003 r., IV CKN 53/01, LEX nr 80253). 


Z kolei art. 827 k.c. dotyczy wyłącznie odpowiedzialności za wypadki, w których szkoda w ubezpieczonym mieniu została wyrządzona przez ubezpieczającego lub osoby, z którymi ubezpieczający pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym, albo za które ponosi odpowiedzialność. Taki zaś wypadek w sprawie oczywiście nie występuje, ponieważ szkoda w postaci utraty samochodu została wyrządzona przez złodzieja o nieustalonej tożsamości (por. wypowiedź Sądu Apelacyjnego w Warszawie przytoczoną w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2000 r., I CKN 970/98, OSNC 2001, nr 6, poz. 93). 


Wywody natomiast Sądu Apelacyjnego na temat związku przyczynowego i dotyczącego go art. 361 § 1 k.c. nie są wolne od pewnych nieporozumień, ale okoliczność ta nie wywarła wpływu na wynik sprawy. 


Odszkodowanie ubezpieczeniowe, podobnie jak każde inne, służy naprawieniu powstałej szkody. Pomimo wspólnego celu z innymi odszkodowaniami, wykazuje ono jednak w porównaniu z nimi wiele różnic. W szczególności do odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu ubezpieczenia mienia, o które chodzi w sprawie, nie stosuje się przepisu art. 362 k.c., normującego przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 1999 r., I CKN 57/98, OSNC 2000, nr 1, poz. 13) oraz, należy przyjąć - jakkolwiek istnieje w doktrynie w tym względzie rozbieżność stanowisk - przepisu art. 361 § 1 k.c., dotyczącego związku przyczynowego. O zakresie skutków wypadku ubezpieczeniowego objętych odszkodowaniem należnym od ubezpieczyciela rozstrzyga w świetle regulacji poszczególnych ubezpieczeń w zasadzie bezpośredniość tych skutków (w zasadzie tylko one są objęte odszkodowaniem ubezpieczeniowym), a nie ich ocena według przyjętego w art. 361 § 1 k.c. kryterium normalności następstw. Z wypowiedzią Sądu Apelacyjnego nawiązującą do przedstawionego wyżej stanowiska wykluczającego stosowanie art. 361 § 1 k.c. do ustalenia zakresu skutków wypadku ubezpieczeniowego objętych odszkodowaniem należnym od ubezpieczyciela można się więc zgodzić. Jednakże w sprawie problemem nie była kwestia zakresu objętych ubezpieczeniem "auto-casco" skutków zaistniałego wypadku ubezpieczeniowego: nie ulegało wątpliwości, że utrata przez powódkę samochodu w wyniku wypadku ubezpieczeniowego, jakim była kradzież samochodu, należała do kategorii skutków objętych odszkodowaniem z tytułu ubezpieczenia "auto-casco". Problemem było co innego: czy pomimo nastąpienia wypadku objętego umową ubezpieczenia "auto-casco" zawartą przez powódkę, ubezpieczyciel nie stał się wolny od odpowiedzialności wobec powódki na skutek niedopełnienia przez nią obowiązków dotyczących zabezpieczenia z należytą starannością kluczyków i dokumentów pojazdu. 


Gdy chodzi tę ostatnią sankcję, też wyłania się pytanie o warunkujący ją związek, ale istniejący pomiędzy uchybieniem ubezpieczającego a nastąpieniem wypadku ubezpieczeniowego. Czy ma to być związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. - jak przyjął Sąd Okręgowy, czy też związek innego rodzaju? Odpowiedź na to pytanie powinna być zdeterminowana charakterem naruszonego obowiązku. Obowiązek zabezpieczenia z należytą starannością kluczyków i dokumentów pojazdu należy do kategorii obowiązków prewencyjnych, wpływających na zakres ryzyka ubezpieczeniowego przyjętego przez ubezpieczyciela w umowie ubezpieczenia; kradzież samochodu jest objęta ryzykiem ubezpieczeniowym tylko pod warunkiem dopełnienia tego obowiązku (por. cytowane już uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2000 r., I CKN 970/98). W związku z tym należy przyjąć, że do zastosowania sankcji w postaci wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela w razie niedopełnienia przez ubezpieczającego omawianego obowiązku wystarcza ustalenie, że uchybienie ubezpieczającego zwiększa ryzyko wypadku ubezpieczeniowego. Z dokonanych w sprawie ustaleń stanowiących podstawę wydania zaskarżonego wyroku, nie zakwestionowanych skutecznie w skardze kasacyjnej wynika, że ta ostatnia przesłanka została spełniona. 


Z przedstawionych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312 k.p.c. oddalił skargę kasacyjną, a o kosztach procesu za instancję kasacyjną orzekł stosownie do art. 102 k.p.c.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT