Wyrok SN z dnia 25 lutego 2004 r., sygn. akt II CK 34/03, niepublikowany

Formuła art. 828 § 1 k.c. wskazuje na jego dyspozytywny charakter. Strony mogą się zatem umówić w taki sposób, że zakład ubezpieczeń nie jest zobowiązany do przejęcia roszczeń odszkodowawczych przeciwko sprawcy szkody. Górną granicą odpowiedzialności sprawcy szkody w stosunku do ubezpieczyciela w procesie o regres, jest to, co byłby on zobowiązany świadczyć bezpośrednio poszkodowanemu na podstawie przepisów prawa cywilnego.


Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Towarzystwa Ubezpieczeń przeciwko Markowi G. o zapłatę 20.000 zł, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 25 lutego 2004 r., kasacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 11 października 2002 r., uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Wyrokiem z dnia 18 marca 2002 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Towarzystwa Ubezpieczeń przeciwko Markowi G., prowadzącemu Agencję Ochrony Mienia "X." o zapłatę kwoty 20.001 zł z odsetkami od dnia 10 listopada 2000 r., przyjmując za jego podstawę następujący stan faktyczny.

Prowadzona przez pozwanego Agencja dozorowała, w ramach umowy o ochronę mienia, firmę nieuczestniczącego w sporze Andrzeja L. W § 6 umowy, zawartej w dniu 29 października 1998 r. między pozwanym i Markiem G. wspólnikami spółki cywilnej Agencja Ochrony Mienia "X." a Andrzejem L. strony postanowiły, że Agencja odpowiada za szkodę spowodowaną kradzieżą pożarem oraz innymi czynnikami mogącymi spowodować szkody w mieniu, jeżeli wynikły z jej winy, przy czym na podstawie jej § 7 naprawienie szkody polega na wynagrodzeniu strat rzeczywistych i ogranicza się do różnicy miedzy wysokością strat, a świadczeniem uzyskanym w zakładzie ubezpieczeniowym. W dniu 30 maja 2000 r. w godzinach nocnych nieznani sprawcy dokonali kradzieży z włamaniem na terenie firmy Andrzeja L, chronionej przez pracownika Agencji Stanisława N., który zaniedbał należytego wykonania swoich obowiązków. W czasie włamania prawdopodobnie spał, a o zauważonych śladach, mogących świadczyć o jego dokonaniu, nie zawiadomił nikogo.

Powoda łączyła z Andrzejem L. umowa kompleksowego ubezpieczenia małych i średnich przedsiębiorstw prowadzących działalność gospodarczą, obejmująca ryzyko kradzieży z włamaniem i rabunku z dnia 9 lipca 1999 r., na podstawie której ubezpieczyciel wypłacił ubezpieczonemu odszkodowanie w kwocie 87.490,50 zł. Powód wezwał pozwanego o zwrot odszkodowania, a wobec bezskuteczności wezwania wytoczył powództwo o jego częściową zapłatę.

W dokonanej ocenie prawnej powyższych ustaleń Sąd Rejonowy wskazał, że powodowe Towarzystwo Ubezpieczeniowe przez wypłatę odszkodowania, weszło, na podstawie art. 828 k.c. i § 63 ogólnych warunków ubezpieczenia, w prawa Andrzeja L. i nabyło przysługujące mu roszczenie przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę. Pozwany nie wykonał z należytą starannością obowiązków wynikających z łączącej go z Andrzejem L. umowy o dozorze mienia i na podstawie art. 471 zobowiązany jest do naprawienia szkody, jakiej ten doznał na skutek kradzieży z włamaniem. Za działania i zaniechania Stanisława N. pozwany odpowiada na podstawie art. 474 k.c.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 października 2002 r. Sąd Okręgowy w Ł. oddalił apelację pozwanego od tego wyroku.

W motywach rozstrzygnięcia stwierdził, że zakład ubezpieczeń, który uzależnia dokonanie ubezpieczenia mienia od zapewnienia właściwej ochrony może działać w przekonaniu, iż zatrudniona profesjonalnie agencja ochrony mienia będzie działała w sposób określony ustawie z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (Dz. U. Nr 114, poz. 740), która ustanawia odpowiedzialność karną za niewykonanie umownego obowiązku ochrony mienia. Z kolei agencja ochrony mienia musi mieć świadomość tego, że nie jest dopuszczalne zawieranie umów o ochronę mienia, w której wyłączona będzie odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną z jej winy, w części w jakiej druga strona umowy uzyska odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej. W istocie byłoby to wyłączenie regresu, który przysługiwałby firmie ubezpieczeniowej. Z tych względów uznał, że postanowienie § 7 umowy (o dozorze mienia), wyłączające przyszłe roszczenia regresowe ubezpieczyciela, jest czynnością prawną mającą na celu obejście ustawy (artykułu 828 k.c. i przepisów o ochronie osób i mienia) oraz sprzeczną z zasadami współżycia społecznego i z tych względów, zgodnie z art. 58 k.c. jest nieważne. Oddalił zarzut apelacji przyczynienia się poszkodowanego do szkody oraz zarzut naruszenia art. 472 k.c, gdyż jak stwierdził, nie budzi wątpliwości, że staranność świadczenia usługi nie została zachowana.

W kasacji pozwany przytoczył obie podstawy ustawowe i zarzucił:

1) naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na treść wyroku, tj. art. 233 § 1 in fine i art. 328 § 2 k.p.c, polegające na niedostatecznym rozpoznaniu istoty sporu poprzez nierozważnie całości materiału dowodowego oraz nieprzytoczeniu w uzasadnieniu wyroku i niedokonaniu oceny prawnej kwestii w sprawie istotnych, a zwłaszcza celu i okoliczności zawarcia umowy oraz przyczyn umieszczenia w § 7 umowy o dozorze mienia klauzuli ograniczającej odpowiedzialność pozwanego za szkody, jakkolwiek fakty te miały znaczenie prawne, albowiem wskazywały, iż bez klauzuli z § 7 umowy nie zostałaby ona zawarta, a zatem iż w sprawie występowały przesłanki zastosowania art. 58 § 3 k.c. in fine;
2) naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie oraz błędną wykładnię następujących przepisów:
- art. 58 § 3 i art. 65 k.c. wskutek dokonania błędnej wykładni treści umowy o dozorze mienia i przyjęcie, iż klauzula zamieszczona w § 7, ograniczająca wysokość należnego od pozwanego odszkodowania za szkodę jest nieważna jako sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego, podczas gdy z okoliczności sprawy jednoznacznie wynika, iż bez tej klauzuli umowa nie zostałaby zawarta i co stanowi przesłankę nie dopuszczającą do ustalenia nieważności tylko tej części czynności prawnej,
- art. 3531 k.c, art. 472 k.c. i art. 443 k.c. wskutek przyjęcia, iż wola stron umowy o dozorze mienia nie ma wpływu
na odpowiedzialność pozwanego za szkodę, gdyż ma ona jednocześnie charakter deliktowy, podczas gdy w świetle wymienionych przepisów dopuszczalne jest porozumienie stron co do wysokości należnego uprawnionemu odszkodowania, w tym również w przypadku gdy szkoda wyniknęła z deliktu,
- art. 513 § 1 k.c. i art. 828 § 1 k.c. wskutek przyjęcia, iż ograniczenie odpowiedzialności pozwanego za szkodę jest niedopuszczalne, jako ograniczające prawo firmy ubezpieczeniowej do regresu odszkodowania, podczas gdy w świetle art. 513 § 1 k.c. pozwany ma prawo zgłaszać wobec firmy ubezpieczeniowej jako nabywcy wierzytelności wszelkie zarzuty przysługujące mu wobec zbywcy, tj. wobec swojego kontrahenta z umowy dozoru, a zatem może skutecznie powoływać się na ograniczenie wysokości należnego odszkodowania za szkodę. We wnioskach kasacji skarżący domagał się zmiany wyroku w całości i oddalenie powództwa lub uchylenia obu wyroków i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zaważył, co następuje:

Zasada swobody umów obejmuje swobodę decydowania o zawarciu lub niezawarciu umowy, swobodę wyboru kontrahenta, swobodę ukształtowania treści umowy. W tym ostatnim zakresie dyspozycja stron podlega ograniczeniu polegającemu na tym, że treść umowy nie może być sprzeczna z właściwością stosunku prawnego, ustawą i zasadami współżycia. Sprzeczność umowy z ustawą lub zasadami współżycia sankcjonowana jest jej nieważnością (art. 58 § 1 i § 2 k.c). Pojęcie sprzeczności czynności prawnej z ustawą obejmuje także zakaz dokonywania czynności, które określa się jako obejście ustawy.

Czynnością prawną podjętą w celu obejścia ustawy jest czynność, która nie jest wprawdzie objęta zakazem prawnym, lecz zostaje przedsięwzięta dla osiągnięcia skutku zakazanego przez prawo. Celem czynności prawnej jest tu skutek, jaki przez jej wykonanie strony zamierzają osiągnąć. Tak rozumiany cel powinien wynikać z treści czynności prawnej i być wspólny dla obu stron (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1972 r., III CZP 57/72, OSNCP 1973, nr 3, poz. 37). Nie może być uważany za cel czynności prawnej ukryty zamiar, jaki jedna strona chce osiągnąć przy jej wykonaniu, jeżeli druga strona go nie tylko nie zna ale i nie akceptuje. W stanie faktycznym sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, ze stanem zamierzonym przez strony umowy o dozór było wywołanie następstw wykraczających poza typowe cele, jakie wywołuje tego rodzaju czynność.

Trafnie w związku z tym zarzuca skarżący - chociaż zarzut sytuuje po części w odmiennym kontekście - że kwestia okoliczności zawarcia umowy o dozorze mienia, jej celu oraz intencji, jakimi powodowały się strony zamieszczając w niej postanowienie § 7, ograniczające wysokość należnego od pozwanego odszkodowania, nie była przedmiotem badania, ustaleń i oceny prawnej sądu apelacyjnego. Nie można także odmówić racji pozwanemu, o ile podnosi zarzut poniechanie przez sąd apelacyjny wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, i pominięcie tych dowodów (wskazanych szczegółowo w kasacji), które powyższe okoliczności wyjaśniały - jak twierdzi - zgodnie z jego stanowiskiem, według tego zaś wprowadzenie do umowy o dozór § 7 uzasadnione było potrzebami oraz możliwościami finansowymi stron. Te ostatnie zaś powodowały, że bez tego postanowienia umowa nie zostałby w ogóle zawarta (art. 58 § 3 k.c). Przedstawiony stan rzeczy kwalifikuje postępowanie przed sądem apelacyjnym, jako dotknięte wskazanymi w kasacji uchybieniami procesowymi, w tym również naruszeniem art. 328 § 2 k.p.c, a to wobec niedostatecznego umotywowania zaskarżonego wyroku w zakresie jego podstawy faktycznej i prawnej.

Sprzeczność umowy, z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c), w przyjętym przez Sąd Okręgowy zakresie, wyraża się w ujęciu uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie w kolizji jej treści z tymi zasadami, lecz w sprzeczności jej celu z zasadami współżycia społecznego. Wprawdzie przepis art. 58 k.c. nie mówi o sprzeczności celu czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego, ale te same argumenty, które przemawiają za uwzględnieniem celu czynności prawnej sprzecznej z ustawą, przemawiają także na rzecz negatywnej oceny czynności prawnej ze względu na jej cel sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Celem tym jest, nieobjęty treścią czynności prawnej jej rezultat, który można określić jako dalszy cel czynności. Można go jednak brać pod uwagę, wtedy tylko, gdy był znany stronom czynności prawnej. W rozpoznawanej sprawie, o czym już była mowa, kwestie powyższe nie była przedmiotem rozważań ani nawet ustaleń sądu.

W obu przypadkach ustalony stan faktyczny nie był więc wystarczający, by w oparciu o wskazane przez Sąd Okręgowy przesłanki można było, na podstawie art. 58 k.c. podjąć ocenę o nieważności umowy w zakresie jej § 7. W konsekwencji nie pozwala to uznać, iż przepis ten został, w zakresie objętym jego § 1, 2 i 3 niewadliwie zastosowany.

Podkreślenia wymaga przy tym, że przy dokonywaniu kontroli czynności prawnych pod kątem zgodności z zasadami współżycia społecznego trzeba mieć na uwadze jej podwójny aspekt, a mianowicie to, że powoduje ona pewną nieprzewidywalność funkcjonowania systemu prawnego, a z drugiej strony prowadzi do rekompensującego ją sprawiedliwego rezultatu stosowania prawa. Z konieczności zachowania równowagi miedzy tymi elementami wynika wskazanie stosowania klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego w przypadkach wyjątkowych, w których ma ono mocne uzasadnienie aksjologiczne.

Na tle motywów zaskarżonego wyroku nie można też pominąć stwierdzenia, że przy rozstrzyganiu kwestii zgodności czynności prawnej z ustawą lub zasadami współżycia społecznego w pierwszej kolejności rozstrzygnąć należy pierwszą z tych kwestii. Jeżeli bowiem zostanie ona przesądzona pozytywnie, zbędne staje się rozstrzyganie o sprzeczności tej czynności z zasadami współżycia społecznego. Zasady współżycia społecznego stanowią natomiast samodzielną przesłankę oceny w przypadku, gdy nie zachodzi sprzeczność czynności prawnej z ustawą.

Zgodnie z art. 828 § 1 k.c, jeżeli strony nie umówiły się inaczej, z dniem zapłaty przez zakład ubezpieczeń odszkodowania z tytułu ubezpieczenia majątkowego, roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę, przechodzi z mocy prawa na zakład ubezpieczeń, do wysokości zapłaconego odszkodowania. Formuła przytoczonego unormowania wskazuje na jego dyspozytywny charakter. Strony mogą się zatem umówić w taki sposób, że zakład ubezpieczeń nie jest zobowiązany do przejęcia roszczeń odszkodowawczych przeciwko sprawcy szkody. Górną granicą odpowiedzialności sprawcy szkody w stosunku do ubezpieczyciela w procesie o regres, jest to, co byłby on zobowiązany świadczyć bezpośrednio poszkodowanemu na podstawie przepisów prawa cywilnego. W rachubę wchodzi tu także odpowiedzialność umowna za szkodę wyrządzoną ubezpieczającemu, która wyniknęła z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Treść art. 828 § 1 k.c. nie daje bowiem jakichkolwiek podstaw do przeprowadzania rozróżnienia w zależności od kontraktowej lub deliktowej podstawy odpowiedzialności sprawcy szkody. Trafnie podnosi się w kasacji, że na skutek subrogacji (art. 518 § 1 pkt 4 k.c.) sytuacja dłużnika nie może ulec pogorszeniu. Przysługują mu przeciwko zakładowi ubezpieczeń wszelkie zarzuty, jakie miał w stosunku do ubezpieczającego w chwili powzięcia wiadomości o subrogacji (art. 513 § 1 k.c).

Ubezpieczający ma obowiązek postępować w stosunku do ubezpieczyciela lojalnie i rzetelnie co oznacza, że nie powinien podejmować czynności prowadzących do udaremnienia regresu ubezpieczeniowego, takich jak szeroko rozumiane zrzeczenia się roszczenia, czy przelew wierzytelności na rzecz osoby trzeciej dokonany przed subrogacją. W razie naruszenia tego obowiązku ponosi odpowiedzialność wobec zakładu ubezpieczeń za wyrządzoną szkodę, na podstawie art. 471 k.c. Chronologia zdarzeń, według której - jak ustala sąd - najpierw zawarta została umowa o dozór o dopiero następnie umowa ubezpieczenia, nie pozwala wykluczyć przy tym, że ubezpieczycielowi w momencie zawierania umowy z Andrzejem L. mogła być znana treść umowy łączące go z pozwanym. Możność uzyskania przez ubezpieczyciela ochrony prawnej w tej postaci, stanowić powinna istotny element oceny, odnośnie do istnienia dostatecznego uzasadnienie dla posłużenia się, w okolicznościach sprawy, klauzulą zasad współżycia społecznego, w aspekcie stosowania art. 58 § 2 k.c.

Z tych względów kasacja jest usprawiedliwiona w zakresie wynikającym z wyżej omówionych jej podstaw.

Teza o deliktowym charakterze odpowiedzialności pozwanego za szkodę w stosunku do Andrzeja L. nie znajduje oparcia w motywach zaskarżonego wyroku, co czyni bezprzedmiotowymi dalsze zarzuty kasacji, oparte na polemice z nią.

W przedstawionym stanie rzeczy konieczne i uzasadnione stało się uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania - przy uwzględnieniu wskazań dokonanej przez Sąd Najwyższy wykładni przepisów prawa - oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 39312 § 1 k.p.c. i z art. 108 § 2 k.p.c, w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 39312 k.p.c).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT