Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2010 r., sygn. akt VI Ca 65/10, niepublikowany

W sporze niniejszym powód dochodzi roszczenia regresowego na podstawie art. 828 § 1 k.c. Przepis ten reguluje sytuacje, w których wystąpienie wypadku ubezpieczeniowego jest równocześnie zdarzeniem prawnym powodującym nie tylko odpowiedzialność ubezpieczeniową ubezpieczyciela, ale także odpowiedzialność innego podmiotu z tytułu jego odpowiedzialności cywilnej za szkodę w ubezpieczonym mieniu. Poszkodowany ma wówczas dwa roszczenia o naprawienie tej samej szkody: do ubezpieczyciela i do osoby trzeciej ponoszącej odpowiedzialność cywilną. Ubezpieczyciel, który zaspokoił roszczenie ubezpieczeniowe, jest natomiast uprawniony do dochodzenia w drodze regresu zwrotu wypłaconego odszkodowania od osoby ponoszącej odpowiedzialność cywilną. Istota tego regresu polega na zmianie wierzyciela w stosunku zobowiązaniowym między osobą poszkodowaną a osobą odpowiedzialną za szkodę przez wejście ubezpieczyciela w miejsce poszkodowanego, a następnie realizacji roszczenia regresowego. Roszczenie regresowe ubezpieczyciela ma zatem charakter pochodny, zależny od istnienia zobowiązania, z tytułu którego może być wykonywane.


Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 5 sierpnia 2010 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa TU Spółka Akcyjna w Warszawie przeciwko ZU S.A. w Warszawie o zapłatę

na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 26 sierpnia 2009 r. sygn. akt XX GC 9/06

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

I. zasądza od ZU S.A. w Warszawie na rzecz TU SA w Warszawie

a) kwotę 190.300 (sto dziewięćdziesiąt tysięcy trzysta) zł z ustawowymi odsetkami od dnia 30 grudnia 2005 r. do dnia zapłaty;

b) kwotę 15.560 (piętnaście tysięcy pięćset sześćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

II. oddala powództwo w pozostałej części;

2. oddala apelację w pozostałej części;

3. zasądza od ZU SA w Warszawie na rzecz TU SA w Warszawie kwotę 12.480 (dwanaście tysięcy czterysta osiemdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję.

Pozwem z dnia 30 grudnia 2005 r. TU Spółka Akcyjna w Warszawie (dalej powód lub Spółka) wystąpiła przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej w Warszawie (dalej pozwany lub ZU) oraz A.D. o zapłatę kwoty 240.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia powództwa.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Postępowanie zaś w stosunku do drugiego z pozwanych - A.D. - zostało umorzone.

Wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2009 roku, sygn. akt XX GC 9/06 Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo oraz orzekł o kosztach postępowania.

Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na następujących ustaleniach faktycznych.

A.D. prowadzący działalność gospodarczą wynajął 1 czerwca 2001 r. Spółce D.P. Sp. z o.o. pomieszczenia magazynowe położone w Bytomiu na okres od dnia 1 czerwca 2001 r. do dnia 31 grudnia 2002 r., po którym to okresie umowa miała być traktowana jako zawarta na czas nieokreślony.

A.D. miał zawartą z ZU umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w związku z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą na okres od 1 sierpnia 2002 r. do 31 lipca 2003 r. Umową objęte były nadto wszelkie szkody mogące powstać w wyniku awarii urządzeń wodociągowych, kanalizacyjnych i centralnego ogrzewania.

D.P. Sp. z o.o. zawarła zaś ze Spółką umowę ubezpieczenia, według której przedmiotem ubezpieczenia objęte zostały maszyny, urządzenia, wyposażenie, środki obrotowe i wartości pieniężne na łączną sumę 2.660.000 zł. Umowa obowiązywała w okresie od 17 grudnia 2002r. do 16 grudnia 2003 r.

W ciągu dnia 30 grudnia 2002r. w Bytomiu nie odnotowano temperatur ujemnych, pierwsza temperatura ujemna została odnotowana o godz. 2300 , temperatura obniżała się stopniowo do - 6,1 st. C o godz. 1000 w dniu 31 grudnia 2002r.

W nocy z 30 na 31 grudnia 2002 r. doszło do pęknięcia rury będącej częścią instalacji przeciwpożarowej zlokalizowanej w pomieszczeniu nad magazynem (strych) i zalania wodą części pomieszczenia magazynowego wynajętego przez D.P. sp. z o.o. Pęknięcie rury było wynikiem korozji wynikającej z braku nadzoru instalacji przeciwpożarowej.

W dniu 31 grudnia 2002 r. przedstawiciele D.P. Sp. z o.o. zawiadomili o szkodzie Spółkę, która po negocjacjach wypłaciła poszkodowanej odszkodowanie w kwocie 240.000 zł,

W dniu 2 lipca 2004 r. Spółka wezwała A.D. do zapłaty kwoty 240.000 zł, zaś pismami z dnia 3 lutego 2005 r., 7 kwietnia 2005r. oraz 23 czerwca 2005 r. wezwała do zapłaty tejże kwoty ZU.

Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd I instancji doszedł do przekonania, iż powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie swoich rozważań Sąd I instancji stwierdził, że skoro doszło do awarii rury w pomieszczeniu magazynowym, której następstwem było zalanie towarów należących do  D.P. Sp. z o.o., to TU SA miała obowiązek realizować swoje zobowiązanie jako ubezpieczyciel i na nią przechodziły ewentualne uprawnienia związane z żądaniem zapłaty za zniszczony towar.

Jednakże zdaniem Sądu Okręgowego brak było podstaw do przyjęcia odpowiedzialności A.D. i w konsekwencji pozwanej ZU z art. 662 § 1 k.c. w związku z art. 471 k.c.

Sąd I instancji podkreślił, iż zgodnie z art. 6 k.c. powód winien wykazać, że doszło do zdarzenia (awarii rury instalacji przeciwpożarowej) związanego z brakiem utrzymywania wynajmowanego obiektu w stanie przydatnym do umówionego użytku oraz, iż powstała szkoda w określonej wysokości, natomiast na pozwanym spoczywał obowiązek wykazania, że awaria nie była wynikiem zaniedbania po stronie właściciela obiektu - wynajmującego , a szkoda nie powstała lub nie jest w rozmiarze wskazanym przez stronę przeciwną.

Zdaniem Sądu Okręgowego zebrany w sprawie materiał dowodowy, a w szczególności opinia biegłego wskazuje, iż A. D. nie dopełnił obowiązku nadzoru nad instalacją przeciwpożarową i związaną z nią siecią rur wodnych. Skoro zaś doszło do rozszczelnienia rury wodnej na skutek zużycia technicznego i korozji i w efekcie zalania towarów w magazynie należało - w ocenie Sądu orzekającego - uznać, że wynajmujący nie utrzymywał obiektu w stanie przydatnym do umówionego użytku i ponosi odpowiedzialność za powstałą szkodę.

Jednakże zdaniem Sądu I instancji powód nie wykazał pozostałych przesłanek warunkujących uwzględnienie powództwa, tj. faktu, że zalany towar był własnością poszkodowanego lub był w jego posiadaniu w oparciu o konkretny tytuł prawny, jak też nie wykazał wysokości powstałej szkody.

W ocenie Sądu Okręgowego znajdujące się w aktach dokumenty nie stanowią dowodu własności towarów lub posiadania ich na podstawie konkretnego tytułu prawnego. Strona powodowa powołała na tę okoliczność jedynie zestawienie zalanego towaru z dnia 10 stycznia 2003 r., jednakże nie udowadnia ono w ogóle własności towaru lub tytułu jego posiadania przez ubezpieczonego.

Powód nie przedstawił także żadnych dokumentów źródłowych określających wartość utraconych materiałów. Także w aktach szkody brak dokumentów mogących stanowić dowód zakupu lub wytworzenia towarów. W ocenie Sądu I instancji, zestawienia dołączone do pozwu, a kwestionowane przez ZU, nie stanowią dowodu uzasadniającego wartość zalanego towaru. Zdaniem Sądu Okręgowego, stanowiska Spółki nie mogą uzasadniać zakwestionowane przez pozwanego dokumenty prywatne w postaci pism kierowanych do ubezpieczyciela. Wskazane pisma nie zwierają żadnych szczegółów mogących podlegać weryfikacji, w szczególności komu sprzedano towar po obniżonej cenie, w jakich ilościach, komu przekazano zalany towar do utylizacji i w jakiej ilości.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, który zapadłemu rozstrzygnięciu zarzucił:

1.naruszenie prawa procesowego:

a) art. 233 oraz art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie, z jakich przyczyn Sąd I instancji odmówił wiarygodności i mocy dowodowej dokumentacji przedstawionej przez powoda w postaci „Stanów bieżących w dniu 10.01.2003 roku" - zestawienia, protokołu i operatu szkody na okoliczność wykazania wysokości szkody poniesionej przez ubezpieczonego (D.P. Sp. z o.o.) u powoda, poprzez co, Sąd I instancji przekroczył granice swobodnej oceny dowodów;

b) art. 322 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie w przedmiotowej sprawie, pomimo przesądzenia zasady odpowiedzialności pozwanego wobec powoda;

c) art. 253 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie wobec niekwestionowania przez stronę pozwaną prawdziwości ani zgodności z prawdą treści zawartej w dokumencie „Stany bieżące w dniu 10. 01.2003r.";

2. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 361 k.c. w związku z art. 828 i art. 8241 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że dla ustalenia wysokości odszkodowania dochodzonego przez powoda niezbędne jest ustalenie tytułu prawnego (własności lub posiadania) do mienia ubezpieczonego u powoda oraz wykazania kosztów zakupu i wytworzenia tego mienia według cen z daty ustalenia odszkodowania, tj. zastosowania w stosunku prawnym pomiędzy powodem, a pozwanym - § 3 i 21 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia stanowiących umowę pomiędzy powodem, a ubezpieczonym (D.P. Sp. z o.o.).

Podnosząc powyższe zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja w części zasługuje na uwzględnienie. Należy podzielić ustalenia Sądu I instancji i jego ocenę prawną w części dotyczącej zasad odpowiedzialności A. D. oraz następnie pozwanego za przedmiotową szkodę.

W sporze niniejszym powód dochodzi roszczenia regresowego na podstawie art. 828 § 1 k.c. Przepis ten reguluje sytuacje, w których wystąpienie wypadku ubezpieczeniowego jest równocześnie zdarzeniem prawnym powodującym nie tylko odpowiedzialność ubezpieczeniową ubezpieczyciela, ale także odpowiedzialność innego podmiotu z tytułu jego odpowiedzialności cywilnej za szkodę w ubezpieczonym mieniu. Poszkodowany ma wówczas dwa roszczenia o naprawienie tej samej szkody: do ubezpieczyciela i do osoby trzeciej ponoszącej odpowiedzialność cywilną. Ubezpieczyciel, który zaspokoił roszczenie ubezpieczeniowe, jest natomiast uprawniony do dochodzenia w drodze regresu zwrotu wypłaconego odszkodowania od osoby ponoszącej odpowiedzialność cywilną. Istota tego regresu polega na zmianie wierzyciela w stosunku zobowiązaniowym między osobą poszkodowaną a osobą odpowiedzialną za szkodę przez wejście ubezpieczyciela w miejsce poszkodowanego, a następnie realizacji roszczenia regresowego. Roszczenie regresowe ubezpieczyciela ma zatem charakter pochodny, zależny od istnienia zobowiązania, z tytułu którego może być wykonywane. Należy przyjąć, że zachodzi tu wstąpienie osoby trzeciej w prawa zaspokojonego wierzyciela / art. 518 § 1 pkt 4 k.c. /, roszczenie przechodzące na ubezpieczyciela jest zasadniczo tym samym roszczeniem, które przysługiwało poszkodowanemu wobec sprawcy szkody. Przesłankami nabycia roszczenia przez ubezpieczyciela są: odpowiedzialność sprawcy szkody i wypłata odszkodowania ubezpieczeniowego. Zakres odpowiedzialności sprawcy szkody wobec ubezpieczyciela wyznacza zakres odpowiedzialności sprawcy wobec poszkodowanego. Granice odpowiedzialności sprawcy szkody wobec ubezpieczyciela stanowi wysokość wypłaconego przez ubezpieczyciela odszkodowania oraz wysokość odszkodowania jakie sprawca szkody byłby zobowiązany świadczyć bezpośrednio poszkodowanemu na podstawie przepisów prawa cywilnego. W przypadku gdy sprawca szkody zawarł umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel, będący stroną tej umowy, zobowiązuje się do zapłaty określonego świadczenia za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający / art. 822 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie zdarzenia objętego sporem/. W takim przypadku zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej wyznacza również w pierwszym rzędzie zakres, w jakim wobec poszkodowanego odpowiedzialność na podstawie przepisów prawa cywilnego ponosi sprawca szkody ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej. Górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej stanowi zaś suma ubezpieczenia ustalona w umowie / art. 824§1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie przedmiotowego zdarzenia/.W konsekwencji w sprawie o roszczenie regresowe ubezpieczyciela mienia przeciwko ubezpieczycielowi odpowiedzialności cywilnej należy ustalić, czy sprawca szkody / inna osoba, do której jest kierowane roszczenie poszkodowanego na podstawie przepisów prawa cywilnego/ ponosi odpowiedzialność za szkodę bezpośrednio poszkodowanego i jakie są granice tej odpowiedzialności. Górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej wyznaczają nadto wysokość odszkodowania ubezpieczeniowego wypłacona przez ubezpieczyciela mienia oraz suma ubezpieczenia ustalona w umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

W rozpoznawanej sprawie - jak trafnie przyjął Sąd I instancji - za uszkodzenie towarów w magazynie najmowanym przez poszkodowaną Spółkę D.P. wskutek zalania ponosi odpowiedzialność na podstawie art.471 k.c. wynajmujący - właściciel obiektu - A. D., który uchybił obowiązkom wynajmującego w zakresie utrzymania wynajmowanego lokalu w stanie przydatnym do umówionego użytku / art. 662 § 1 i art. 681 § 1 k.c. /. W zakresie bowiem tych obowiązków wynajmujący powinien zapewnić sprawne działanie istniejących instalacji i urządzeń stanowiących wyposażenie budynku określone odrębnymi przepisami.

Niezależnie od powyższego należy dodać, że w konkretnym stanie faktycznym wynajmujący - A.D. ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie towarów w magazynie wskutek zalania także na podstawie art. 433 k.c. jako właściciel budynku, w którym znajdowały się wynajmowane lokale.

Nie budzi wątpliwości, że zalanie towaru wywołuje szkodę. Dla ustalenia po stronie poszkodowanej Spółki D.P. Polska faktu powstania szkody objętej odpowiedzialnością A.D. na podstawie art. 471kc. lub 433 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c. wystarczający jest fakt zalania towarów znajdujących się w wynajmowanym magazynie. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma znaczenia, czy zalany towar złożony w magazynie był własnością Spółki D.P.. O ile bowiem zalany towar nie był nawet własnością tej Spółki, to właśnie ta Spółka ponosiła za niego odpowiedzialność cywilną, skoro przyjęła towar do prowadzonego przez siebie magazynu, w związku z tym zalanie towaru powodowało u Spółki szkodę co najmniej w postaci zobowiązania pokrycia wartości zalanego towaru. Zarzut pozwanego, że wykazanie prawa własności Spółki D.P. do zalanego towaru jest konieczne, gdyż z roszczeniem o zapłatę odszkodowania mógłby wystąpić inny podmiot, który wykazałby, że jest właścicielem zalanego towaru nie zasługuje na uwzględnienie w sytuacji, gdy pozwany nie twierdzi nawet, aby podmiot-inny niż Spółka D.P. Polska - zgłosił szkodę w towarze powstałą na skutek zdarzenia zalania objętego sporem do wynajmującego lub też bezpośrednio do pozwanego. Pozwany nic może też powoływać się skutecznie na to, że według postanowienia § 21 ust. 1 pkt 2 OWU mienia od ognia i innych zdarzeń losowych poszkodowany winien przedstawić rachunki zakupu towaru, co świadczyłoby o tym, iż przysługuje mu prawo własności towaru, powód zaś nie wyegzekwował od poszkodowanego wykonania tego obowiązku. Ani wynajmujący, ani pozwany nie byli stroną umowy ubezpieczenia mienia i dlatego nie mogą skutecznie podnieść zarzutów zmierzających do wykazania, że wypłata przez powoda odszkodowania ubezpieczeniowego nie była zgodna z warunkami zastrzeżonymi w umowie ubezpieczenia mienia.

W celu ustalenia wysokości szkody poszkodowany przeprowadził inwentaryzację zalanego towaru i sporządził zestawienie zalanego towaru oraz jego wartości. Czynności te zostały dokonane przez trzyosobową komisję inwentaryzacyjną, w skład której wchodził agent celny. Jak wynika przy tym z notatki służbowej z dnia 15 stycznia 2003r. przedstawiciel powoda dokonał z udziałem jednego z Dyrektorów poszkodowanego dodatkowych oględzin towaru, w trakcie których nie kwestionował danych zawartych w zestawieniu „Stan bieżący w dniu 2003/01/10" .

Na podstawie zatem ustaleń Komisji inwentaryzacyjnej zawartych w zestawieniu „Stan bieżący w dniu 2003/01/10" należy stwierdzić, że wskutek zalania uszkodzony został towar o wartości ewidencyjnej 420.628,18 zł. Powyższego ustalenia nie podważa podnoszony przez pozwanego fakt, że wskazane zestawienie zostało sporządzone na 10 stycznia 2003r. Jest poza sporem, że z uwagi na zalanie towar był przenoszony do innego pomieszczenia magazynowego, w związku z tym oraz z uwagi na ilość zalanego towaru sporządzenie inwentaryzacji wymagało czasu.

Następnie poszkodowany podjął czynności zmierzające do zmniejszenia szkody poprzez suszenie towaru przy pomocy dmuchaw, zobowiązał się także do rozpakowania, suszenia i czyszczenia towaru. Po wysuszeniu towaru przedstawiciel powoda oraz przedstawiciele poszkodowanego dokonali ponownego przejrzenia zalanych i uszkodzonych towarów; część towarów uznano za całkowicie dobre i wykreślono je z wykazu strat, co do części zaś towaru ustalono procentowy ubytek wartości, przy czym poszkodowany zastrzegł prawo pogłębienia przeceny w przypadku nieprzyjęcia towaru przez klientów do 30 kwietnia 2003r. W wyniku tych czynności przecenie poddano towar o wartości 332.595,74 zł, który przeceniono o 147.974,03 zł.  W związku z tym powód zaproponował poszkodowanemu przecenę towaru o kwotę 147.838,23 zł, poszkodowany nie zaakceptował takiej przeceny, zobowiązując się do zaproponowania klientom uszkodzonego towaru w cenach zakupu pomniejszonych o upust zaproponowany przez powoda.

W toku dalszych czynności przedstawiciele poszkodowanego i powoda dokonali w dniu 9 czerwca 2003r. kolejnych dodatkowych oględzin w wyniku, których ustalono, że poszkodowany zaproponował około 150 klientom zakup towarów z upustem proponowanym przez powoda i część towaru znalazła nabywców, dokonano ponownej oceny towaru i przyczyn trudności w jego sprzedaży oraz poszkodowany zaproponował dalszą przecenę części towaru. W efekcie towar o wartości 332.595,74 zł został przeceniony przez poszkodowanego do kwoty 245.684,31 zł, którą to przecenę przedstawiciel powoda uznał za uzasadnioną.

Ponadto poszkodowany poniósł koszty suszenia towaru, które wycenił na kwotę 5.811,09 zł.

Na podstawie wyżej wskazanych dokumentów należy zatem stwierdzić, że szkoda poszkodowanego spowodowana zalaniem towarów o wartości 420.628,18 zł została zmniejszona na skutek czynności poszkodowanego do kwoty 251.495,40 zł. Wskazane dokumenty są wiarygodne i obrazują w sposób wystarczający tryb postępowania poszkodowanego i powoda przy likwidacji szkody, który nadto jest stosowany w obrocie i który nie odbiega zasadniczo od praktyk ubezpieczycieli przy likwidacji szkód tego typu jak objęta sporem. Wyliczenia wartości ewidencyjnej zalanego towaru dokonała komisja inwentaryzacyjna z reguły powoływana w takim przypadku. Osoba trzecia, a mianowicie przedstawiciel powoda nie dostrzegł uchybień w ustaleniach tej komisji i obecnie nie ma żadnych podstaw do kwestionowania tych ustaleń.

Powyższej oceny nie podważa okoliczność nieprzedłożenia przez powoda dokumentów wskazujących na utylizację towaru ocenionego jako bezwartościowy oraz wskazujących, ile towaru oraz komu odprzedano przeceniony towar i według jakiej ceny. Stwierdzenie, że towar został poddany utylizacji nie jest przesłanką warunkującą uznanie tego towaru za niezdatny do dalszej sprzedaży. Również ustalenie, że szkoda w postaci zalania towaru została zmniejszona do kwoty wynikającej z przeceny tego towaru nie wymaga zbadania, czy towar został faktycznie sprzedany dalszym odbiorcom po takiej cenie jaka wynika z przeceny. Dodać trzeba, że zgodnie z przepisem art. 363 § 1 k.c. wybór sposobu naprawienia szkody należy do poszkodowanego, przy czym różne są metody obliczenia wysokości szkody. W rozpoznawanym przypadku poszkodowany uznając, że część towaru nadaje się do sprzedaży jako towar pełnowartościowy oraz ustalając - razem z powodem- stopień obniżenia ceny reszty towarów przyjął na siebie ryzyko dalszej sprzedaży tych towarów. Nie można zatem wykluczyć, że ostatecznie towar został sprzedany przez poszkodowanego po cenach odbiegających od tych jakie wynikają z uzgodnień dokonanych przez poszkodowanego z powodem. Ta okoliczność nie jest jednak wystarczająca dla podważenia prawidłowości wyliczenia szkody, które to wyliczenie było przecież szacunkowe. Szacunku tego dokonano po poddaniu towaru suszeniu, po kilkakrotnych oględzinach towaru, po próbach sprzedaży towaru po obniżonej cenie, przy czym w ocenie towaru brał udział powód jako ubezpieczyciel, który był osobą trzecią w odniesieniu do stosunku prawnego między sprawcą szkody- właścicielem budynku a poszkodowanym.

Sprawca szkody - właściciel budynku był powiadomiony o zdarzeniu, podjął czynności mające na celu usunięcie awarii oraz udostępnił poszkodowanemu  inne pomieszczenia w celu przeniesienia do nich towaru. Według twierdzeń A.D., niekwestionowanych przez pozwanego, A.D. powiadomił o zdarzeniu swojego ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej. W interesie sprawcy szkody było nadto co najmniej podjęcie kroków zmierzających do zapewnienia sobie udziału w czynnościach zmierzających do zmniejszenia szkody oraz ustalenia jej wysokości. A.D. nie podjął żadnych czynności w tym kierunku i obecnie, po kilku latach od zdarzenia, nie może skutecznie powoływać się na to, że dokumentacja zabezpieczona przez poszkodowanego nie jest wystarczająca dla oceny wysokości szkody, a osoba powiadomiona o oględzinach towaru w dniu 19 marca 2003r. nie była upoważniona do podejmowania w imieniu A.D. tego typu czynności jak udział w oględzinach.

W konsekwencji należy stwierdzić, że na podstawie zarówno art. 471 k.c. w związku z art.662§1 k.c., jak i art.433 k.c. powstało po stronie poszkodowanego roszczenie wobec sprawcy szkody - właściciela budynku o zapłatę odszkodowania w kwocie 245.684, 31 zł tytułem naprawienia szkody tylko w towarze spowodowanej jego zalaniem.

Skoro więc powód z tytułu ubezpieczenia tego mienia wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie ubezpieczeniowe w mniejszej kwocie, tj. w wysokości 240.000 zł, to po stronie z kolei powoda powstało - na podstawie art. 828 k.c.- względem sprawcy szkody - właściciela budynku - A. D. roszczenie regresowe w wysokości 240.000 zł.

Do zaspokojenia wyżej wskazanego roszczenia jest następnie zobowiązany na podstawie art. 822 k.c. pozwany, u którego sprawca szkody - właściciel budynku był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej stosownie do umowy z dnia 20 lipca 2002r.

Jednakże zgodnie z umową z 20 lipca 2002r. odpowiedzialność pozwanego została ograniczona do kwoty 62.500 USD w odniesieniu do jednego zdarzenia. Jak ustalił Sąd Apelacyjny na podstawie tabeli kursów NBP nr 150/A/ NBP/ 2010 z dnia 4 sierpnia 2010 r. średni kurs dolara amerykańskiego wynosi w dacie orzekania 3,0448 zł .To oznacza, że suma ubezpieczenia, do której pozwany ponosi odpowiedzialność za zdarzenie objęte sporem wynosi 190.300zł.

W tym stanie rzeczy należało - na podstawie art. 386 §1 k.p.c.- zmienić zaskarżony wyrok i na podstawie powołanych wyżej przepisów zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 190,300 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 30 grudnia 2005r., tj. zgodnie z żądaniem pozwu zasadnym w świetle przepisów art. 481 § 1 i art. 455 k.c. , skoro powód wzywał do dobrowolnego spełnienia świadczenia A. D. pismem z dnia 2 lipca 2004r., pozwanego zaś ostatnio pismem z 23 czerwca 2005r.

Powyższa zmiana skutkuje zmianą rozstrzygnięcia o kosztach, którymi obciążono strony na podstawie art. 100 k.p.c. stosownie do wyniku sporu, przyjmując, że powód wygrał proces w 80%, uzasadnione zaś koszty procesu wyniosły po stronie powoda 21.400 zł oraz po stronie pozwanego 7.800 zł. W związku z tym po skompensowaniu zasądzono od pozwanego na rzecz powoda tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 15.560 zł.

W pozostałej części apelacja powoda jako niezasadna podlega oddaleniu stosownie do przepisu art.385 k.p.c.

Z tych też względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. i art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak wyroku.

O kosztach procesu za drugą instancję orzeczono na zasadzie odpowiedzialności za wynik sporu stosownie do przepisu art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., 100 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. i art. 109 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz § 6 pkt 6 w związku z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 roku Nr 163, poz. 1349 ze zm.). W postępowaniu apelacyjnym uzasadnione koszty wyniosły po stronie powoda 17.400 zł / 12.000 zł - opłata od apelacji oraz 5.400 zł koszty wynagrodzenia radcy prawnego tego samego co w postępowaniu przed Sądem I instancji / oraz po stronie pozwanego 7.200 zł /koszty wynagrodzenia nowego radcy prawnego/. W związku z tym po skompensowaniu zasądzono od pozwanego tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 12.480zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT