Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1997 roku, sygn. akt III CKN 76/97, niepublikowany

Ani  przepisy normujące umowy, ani regulujące je postanowienia ogólnych warunków umów, ani wreszcie indywidualnie uzgadnianie umowy nie powinny być interpretowane w sposób oderwany od ich natury i funkcji.


Powodowe Towarzystwo Ubezpieczeniowe dochodziło od pozwanego Wiesława M. zapłaty kwoty 9.644,- zł, jaką wypłaciło na rzecz poszkodowanego w wypadku drogowym, zawinionym przez pozwanego.  Pozwany, nie mający uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych, prowadził ciągnik i spowodował wypadek, za co został skazany w postępowaniu karnym.

Pozwany przyznał fakt uczestniczenia w wypadku i powołał się na to, że kierując ciągnikiem wykonywał czynności gospodarcze w gospodarstwie swego teścia i zarazem właściciela ciągnika, Zbigniewa K., który jest ubezpieczony w ZU od odpowiedzialności cywilnej rolników i odpowiedzialność ta obejmuje również pozwanego. Do sporu dopozwani zostali: Zbigniew K. i  Zakład Ubezpieczeń.

Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego W. M. dochodzona kwotę, oddalając zarazem powództwo w stosunku do pozwanego Z. K. i pozwanego ZU.

Od tego wyroku rewizję wniósł pozwany W. M.
Sąd Wojewódzki rewizję oddalił.

Na podstawie wyników postępowania dowodowego ustalił, że pozwany W. M., zięć pozwanego Z. K., wykonując prace w gospodarstwie rolnym teścia, kierował jego ciągnikiem, choć nie miał do tego uprawnień. Został skazany za zawinione spowodowanie wypadku drogowego -co w wystarczający sposób uzasadnia jego odpowiedzialność odszkodowawczą, a w tym przypadku skutkuje uwzględnieniem roszczenia regresowego powoda.

Sąd Wojewódzki nie uwzględnił natomiast zarzutów pozwanego, który wnosił o uwzględnienie faktu, że był objęty ochroną ubezpieczeniową, płynącą z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników, jaką pozwany Z. K. zawarł z pozwanym ZU. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, chociaż rzeczywiście pozwany W. M. korzysta z ochrony ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej, gdyż do wyrządzenia przedmiotowej szkody doszło w związku z pracami gospodarskimi (prowadzenie gospodarstwa rolnego), zaś on zaliczał się do „osób bliskich" ubezpieczonego rolnika (§ 2 pkt 3 i § 3 rozp. Min. Fin. z dnia 18.12.1990 w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego - Dz.U. Nr 89, poz. 526), to jednak w niniejszej sprawie ochrony tej uzyskać nie może. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego mianowicie ochrona taka przysługiwałaby mu tylko wtedy, gdyby z roszczeniem wystąpił poszkodowany, a nie ubezpieczyciel w trybie regresu ubezpieczeniowego, roszczenie ubezpieczyciela bowiem przeciwko sprawcy szkody nie jest roszczeniem odszkodowawczym, które w tej sprawie byłoby oparte na art. 436 § 2 kc.

W kasacji, zgłoszonej przez pełnomocnika pozwanego W. M., podniesiono zarzut naruszenia przez błędną wykładnię art. 518 § 1 pkt 4 kc w zw. z § 33 Rozp. Min. Fin. z dnia 9.12.1992 w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. Nr 96, poz. 475) oraz § 3 Rozp. Min. Fin. z dnia 18.12.1990 w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego (Dz.U. Nr 89 poz. 526) - przez jego niezastosowanie (I podstawa kasacyjna).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Pozwany, opierając kasację na zarzucie naruszenia powołanych przepisów, zaprezentował stanowisko nie zmierzające do obalenia zasadności roszczenia powoda, ale mające na celu uzasadnienie roszczeń, jakie powinien spełnić pozwany ZU na podstawie umowy ubezpieczenia oc rolników. W szczególności pozwany wyraził pogląd, iż dochodzone przez powoda roszczenie jest roszczeniem o naprawienie szkody, które przeszło na powoda - z mocy samego prawa - do wysokości dokonanej przez niego wypłaty odszkodowania ubezpieczeniowego na rzecz poszkodowanego (pozostającego poza sporem). W konsekwencji roszczenie powoda, którego zasadności pozwany nie kwestionował, powinno być - zdaniem kasacji - uwzględnione w stosunku do pozwanego ZU.
Pogląd wnoszącego kasację należało uznać za trafny.

Zgodnie z § 3 cyt. owu oc rolników odszkodowanie ubezpieczeniowe przysługuje w razie, jeżeli rolnik, osoby bliskie rolnikowi lub osoby pracujące w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez rolnika są - na podstawie obowiązującego prawa - zobowiązane do zapłacenia odszkodowania za zdarzenie, którego następstwem jest (...) utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia". Zwraca uwagę, że postanowienie to - przez użycie określenia: „zobowiązane na podstawie obowiązującego prawa" - jest bardzo uogólnione i obejmuje wszelkie przypadki cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej. W nawiązaniu do tak zgeneralizowanego ujęcia kolejne postanowienie (§ 5) zawiera enumeratywne wyliczenie przypadków (sytuacji), w których odpowiedzialność ubezpieczyciela ulega wyłączeniu. Uprawnia to do wykładni a contrario, jeżeli mianowicie konkretny przypadek nie został wyraźnie wyłączony, to jest objęty odpowiedzialnością ubezpieczeniową.

Ze stanowiskiem powyższym pozostaje w kolizji pogląd Sądu Wojewódzkiego, że ochrona ubezpieczeniowa zależy od tego, kto występuje z roszczeniem i na jakiej podstawie prawnej je opiera. Ani  przepisy normujące umowy, ani regulujące je postanowienia ogólnych warunków umów, ani wreszcie indywidualnie uzgadnianie umowy nie powinny być interpretowane w sposób oderwany od ich natury i funkcji. Umowa ubezpieczeniowa ma pełnić funkcję ochronną, z czego wynika, że miarodajny dla wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony. Zacytowane powyżej określenie: „zobowiązany do zapłacenia odszkodowania za zdarzenie" jednoznacznie świadczy o takim właśnie punkcie widzenia, brak natomiast oparcia dla różnicowania sytuacji w zależności np. od tego, kto roszczenia odszkodowawczego dochodzi. Zwrócić też należy uwagę, że różnicowanie takie uzależniałoby w praktyce skuteczność ubezpieczeniowej ochrony od przypadkowej w istocie okoliczności, czy, w jakim czasie i od kogo poszkodowany uzyskał odszkodowanie. Rozwiązanie takie nie może być akceptowane.

Mimo trafności jednakże poglądów, prezentowanych w kasacji, nie mogła ona zostać uwzględniona, a to wobec uprawomocnienia się wyroku Sądu Rejonowego, oddalającego powództwo w stosunku do pozwanego ZU. Przeciwnie nawet, kasacja uległa oddaleniu, skierowana bowiem była przeciwko orzeczeniu zasądzającemu dochodzona kwotę od pozwanego W, M. na rzecz powoda - co nie mogło zostać skutecznie zakwestionowane, jako zgodne z powołanymi poprzednio przepisami i ogólnymi warunkami ubezpieczeń.

W zaistniałej sytuacji Sąd Najwyższy dostrzega możliwość ubiegania się przez pozwanego W. M. o wniesienie kasacji w trybie art. 12 ustawy z dnia 1.3.1996 o zmianie kodeksu postępowania cywilnego (...) -Dz.U. Nr 43, poz. 189.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT