Wyrok z dnia 6 kwietnia 1987 r. Sąd Najwyższy IV PR 89/87 OSNC 1988/7-8/106

Ubezpieczenie "auto-casco" polepsza sytuację właściciela samochodu, a nie sytuację sprawcy szkody. Sprawca szkody nie może uwolnić się od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną innej osobie zarzutem, że szkodę tę wyrównałby zakład ubezpieczeń, gdyby ta inna osoba z zakładem ubezpieczeń zawarła stosowną umowę.


Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa (...) Fabryki Kotłów (...) w S. przeciwko Krzysztofowi S. o zapłatę na skutek rewizji powodowej Fabryki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 19 grudnia 1986 r.:
uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o zasądzenie od pozwanego Krzysztofa S. na rzecz powodowej Fabryki kwoty 480.800 zł z odsetkami, a także w części orzekającej o kosztach procesu (pkt 2) i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego; poza tym rewizję oddalił.

W sprawie Prokuratury Rejonowej w J. sygn. (...) Krzysztof S. pozostawał pod zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 217 § 1 w związku z art. 266 § 2 k.k. polegającego na tym, że w okresie od 1981 r. do 1983 r. w B. w Austrii i w W., jako kierownik budowy prowadzonej przez Polskie Towarzystwo Handlu Zagranicznego (...) i Fabrykę Kotłów, nie dopełnił swoich obowiązków i przekroczył swoje uprawnienia w zakresie prawidłowego gospodarowania środkami finansowymi w ten sposób, że ze znacznym opóźnieniem przesyłał do Polski rachunki rozliczające wydatki, nie ubezpieczył samochodu służbowego marki "Ford-Transit", a po rozbiciu tego samochodu w wyniku wypadku drogowego nikomu nie zgłosił tego faktu, a następnie - działając w celu osiągnięcia korzyści materialnej - użył jako autentyczne do rozliczeń czterech fikcyjnych rachunków poświadczających nieprawdę, iż dokonano remontu samochodu "Ford-Transit", podczas gdy w rzeczywistości samochód ten został wcześniej skasowany, przez co dopuścił do powstania strat wartości 482.744 zł na szkodę tejże Fabryki.
Prokurator Rejonowy w J. postanowieniem z dnia 22 maja 1985 r. umorzył w tej sprawie śledztwo na podstawie art. 4 i 10 ust. 2 ustawy z dnia 21 lipca 1984 r. o amnestii, z następującym uzasadnieniem: "Czyn ten został popełniony przed dniem 21 lipca 1984 r. Zgromadzone w sprawie dowody świadczą bezspornie, iż Krzysztof S. jest sprawcą tego przestępstwa. Z okoliczności sprawy, a zwłaszcza z faktu, że wszystkie rachunki zostały zaakceptowane przez PTHZ (...) wynika, że za to przestępstwo należałoby orzec karę, która uległaby darowaniu na podstawie ustawy o amnestii ..."
W niniejszej sprawie (...) Fabryka Kotłów (...) domagała się zasądzenia od pozwanego Krzysztofa S. kwoty 480.000 zł tytułem odszkodowania w związku z rozbiciem w dniu 29 maja 1982 r. na terenie Austrii samochodu "Ford Transit", a także kwoty 360.117 zł w związku z nieuzasadnionym i nieudokumentowanym rozchodowaniem, ponad obowiązujące normy, kwoty 73.082 szylingów austriackich na zakup napojów - łącznie kwoty 840.917 zł.
Sąd Wojewódzki w Katowicach wyrokiem z dnia 19 grudnia 1986 r. powództwo oddalił. Z powołaniem się na opinię biegłego dr Czesława P. Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że pozwany rozliczył się z pieniędzy powierzonych mu na zakup napojów.
"... Nie było żadnych określonych ilości napoi na osobę i odpowiadającej im wysokości środków finansowych. W ramach założonego funduszu na cele socjalne pozwany mógł czynić konieczne wydatki z obowiązkiem ich udokumentowania i dokonywał tego uzyskując akceptację zarówno PTHZ, który nie domagał się dostarczenia innej dokumentacji lub też uzupełnienia tej złożonej, oraz powódki .... Pozwany nie przekroczył wydatków założonych na cele socjalne ... Brak było wytycznych, jaka ich część mogła być przeznaczona na napoje ...".
Natomiast roszczenie o odszkodowanie w związku z rozbiciem samochodu "Ford-Transit" - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - uległo przedawnieniu wobec upływu rocznego terminu, przewidzianego w art. 291 § 2 k.p.
"... Powódka znała okoliczności wypadku, rozmiar szkody spowodowanej przez niego już w listopadzie 1982 r. (pismo w aktach), nie prowadziła w tym czasie żadnego postępowania zmierzającego do ustalenia prawidłowości wyjaśnień składanych przez pozwanego ..., ale wystąpiła z pozwem w dniu 13 kwietnia 1984 r. (data uiszczenia wpisu, ponieważ pozew był zwrócony) ...".
Ponadto - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - przy braku niezbędnej dokumentacji nie jest możliwe ustalenie wysokości ewentualnej szkody. "... Za bezzasadny Sąd Wojewódzki uznał wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu mechaniki pojazdowej, która miałaby ustalić wysokość szkody spowodowanej wypadkiem i nabyciem drugiego samochodu. Określona przez biegłego Czesława P. wysokość szkody poniesionej przez powódkę uwzględnia jedynie szacunkowo różnicę pomiędzy kosztami eksploatacji a wynajmem, ponieważ brak dokumentacji dotyczącej użytkowania uniemożliwia dokonanie dokładnego porównania. Brak danych dotyczących uszkodzonego pojazdu (data produkcji, stan techniczny) nie daje podstaw do ustalenia, czy zysk ze sprzedaży tego pojazdu byłby wyższy, czy też niższy. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, braku tych informacji nie byłby w stanie zastąpić biegły z zakresu mechaniki pojazdowej ... Gdyby była zawarta umowa ubezpieczenia auto-casco, powódka otrzymałaby wyrównanie szkody wypadkowej od ubezpieczenia, a zatem o wyrównanie jej powinna zwrócić się do zobowiązanego za dokonanie ubezpieczenia ...".
W rewizji powoda Fabryka domagała się uchylenia powyższego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Za chybioną należy uznać rewizję w części dotyczącej kwoty 360.117 zł związanej z wydatkami na zakup napojów dla pracowników. Okoliczność, że poprzednicy pozwanego wydatkowali na ten cel mniejszą sumę pieniędzy, nie stanowi dostatecznej podstawy do wyciągnięcia wniosku, że wydatki dokonane przez pozwanego nie były usprawiedliwione lub że były w ogóle fikcyjne. Rozliczenia stron zostały skontrolowane przez biegłego Czesława P., który - po przeanalizowaniu zebranego materiału dowodowego - wyraził m.in. opinię, że "... nie można uznać pretensji powoda do pozwanego w kwocie 360.117 zł w części dotyczącej rozliczenia sporządzonego przez powoda za napoje dla pracowników. Uważam, że wydatki te są uzasadnione i zostały uznane przez jednostkę kontrolującą finansowe rozliczenia kontraktu eksportowego PTHZ (...) za właściwie udokumentowane ..." (por. akta).
Opinia biegłego Czesława P. - w tym zakresie - nie wykazuje ani formalnych, ani merytorycznych nieprawidłowości. Sąd Wojewódzki nie uchybił przeto wymaganiom prawa opierając na niej swoje ustalenia. W konsekwencji rewizja strony powodowej, zwalczająca wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej wymienionej wyżej kwoty 360.117 zł nie mogła odnieść skutku i z mocy art. 387 k.p.c. wymagała oddalenia.
Nie można natomiast odmówić słuszności rewizji w części dotyczącej odszkodowania związanego z rozbiciem samochodu.
W szczególności należy uznać dowolne ustalenie przez Sąd Wojewódzki, że strona powodowa już w listopadzie 1982 r. znała okoliczności usprawiedliwiające wystąpienie przeciwko pozwanemu z powództwem o odszkodowanie w związku z rozbiciem samochodu, o który chodzi w niniejszej sprawie.
W myśl art. 291 § 2 k.p. roszczenie zakładu pracy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ulegają przedawnieniu z upływem 1 roku od dnia, w którym zakład pracy powziął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody. Nie chodzi więc o powzięcie wiadomości o samym tylko fakcie powstania szkody, ale także o dowiedzenie się, kto był sprawcą tej szkody, gdyż dopiero wówczas można wystąpić z roszczeniem przeciwko konkretnej osobie i ustalić dane wskazujące na jej odpowiedzialność za spowodowanie lub przyczynienie się do powstania szkody.
Z powołanych przez Sąd Wojewódzki pism, znajdujących się w aktach sprawy nie wynika zaś, by strona powodowa już w listopadzie 1982 r. znała rzeczywiste przyczyny rozbicia samochodu i okoliczności umożliwiające ustalenie sprawcy wynikłej stąd szkody. Z zebranego materiału dowodowego wynika natomiast, że pozwany celowo podejmował działania nawet przestępne, stwierdzone m.in. w toku śledztwa w sprawie (...), zmierzające do wprowadzenia strony powodowej w błąd, przedstawiając jej nie odpowiadającą prawdzie wersję dotyczącą tego wypadku. Do wypadku doszło w Austrii. Jest więc oczywiste, że strona powodowa nie mogła niezwłocznie podjąć takich czynności zmierzających do ustalenia rzeczywistego przebiegu wydarzeń, jakie mogłaby podjąć w kraju. Brak jest więc dostatecznych podstaw do stwierdzenia, że roszczenia strony powodowej, dotyczące szkody związanej z tym wypadkiem, uległy przedawnieniu. Już z tego względu zaskarżony wyrok - w tym zakresie - wymagał uchylenia, skoro podstawową przesłankę oddalenia tych roszczeń stanowiło rzekomo ich przedawnienie.
Nie można również zgodzić się z Sądem Wojewódzkim co do tego, że ustalenie rozmiarów szkody i ewentualnie również wysokości odszkodowania nie jest w ogóle możliwe. Próbę dokonania takich ustaleń podjął już biegły Czesław P. przyjmując, że do powstania szkody przyczynił się w jednej trzeciej pozwany (akta). Biegły Czesław P. jest biegłym w zakresie księgowości, gospodarki materiałowej, ekonomiki i organizacji przedsiębiorstw. Nie jest wykluczone, że dokładniejsze ustalenia mógłby poczynić biegły z zakresu mechaniki pojazdowej, o zasięgnięcie opinii którego wniosła strona powodowa (por. akta). Pominięcie przeprowadzenia tego dowodu stanowiło nadmierne, mogące mieć niekorzystny wpływ na wynik sprawy, upraszczanie procesowe, usprawiedliwiające także wniosek rewizji.
Zauważyć przy tym należy, że według art. 322 k.p.c., jeżeli w sprawie o naprawienie szkody okaże się, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, sąd powinien zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, a nie powinien oddalać powództwa w całości. Okoliczność, że rozbity samochód nie był ubezpieczony w zakresie ubezpieczenia "auto-casco" - wbrew stanowisku Sądu Wojewódzkiego - nie przesądza wyniku niniejszej sprawy na korzyść pozwanego. Ubezpieczenie "auto-casco" polepsza sytuację właściciela samochodu, a nie sytuację sprawcy szkody. Sprawca szkody nie może uwolnić się od własnej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną innej osobie zarzutem, że szkodę tę wyrównałby zakład ubezpieczeń, gdy ta inna osoba z zakładem ubezpieczeń zawarła stosowną umowę.
W konsekwencji, skoro w części dotyczącej odszkodowania związanego z rozbiciem samochodu sprawa w dotychczasowym postępowaniu nie została wyjaśniona w sposób umożliwiający jej merytoryczne zakończenie - w tym zakresie na podstawie art. 388 k.p.c. należało orzec jak w sentencji.
Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Wojewódzki po ewentualnym uzupełnieniu postępowania dowodowego poczyni samodzielnie stosowne ustalenia faktyczne dotyczące m.in. przebiegu zdarzenia, w którym samochód został rozbity, w tym także okoliczności, czy pozwany był trzeźwy, czy też - jak twierdzi strona powodowa - znajdował się w stanie, w jakim według przepisów polskiego prawa nie powinien był prowadzić samochodu. Od prawidłowego wyjaśnienia tej okoliczności zależy m.in. ocena, czy ewentualna wina pozwanego miała charakter winy nieumyślnej, czy winy umyślnej (dolus eventualis), co nie jest bez znaczenia przy określaniu wysokości odszkodowania należnego, ewentualnie stronie powodowej od pozwanego. Ponieważ będą to nowe ustalenia, uwzględniające całokształt zebranego - także w postępowaniu karnym - materiału dowodowego, którego Sąd Wojewódzki nie rozważał w dotychczasowym postępowaniu, nie zachodzi konieczność szczegółowego ustosunkowania się przez Sąd Rewizyjny do zarzutów rewizji, dotyczących dotychczasowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego w tym zakresie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT