Uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego w sprawie wysokości kwoty odszkodowania za uszkodzony pojazd w oparciu o ceny nowych części bez potrąceń amortyzacyjnych

W dniu 25 czerwca 2012 r. do Biura Rzecznika Ubezpieczonych zostało doręczone uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r. w sprawie o sygn. III CZP 80/11. Podjęta na wniosek Rzecznika Ubezpieczonych uchwała miała na celu rozstrzygnięcie istniejących w orzecznictwie sądów powszechnych rozbieżności co do wykładni prawa w odniesieniu do ustalenia wysokości kwoty odszkodowania za uszkodzony pojazd w oparciu o ceny nowych części bez potrąceń amortyzacyjnych. Sąd Najwyższy w dniu 12 kwietnia 2012 roku podjął uchwałę następującej treści: „Zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi."


Uchwała wraz z uzasadnieniem


W ocenie Rzecznika Ubezpieczonych analiza uzasadnienia treści przedmiotowej uchwały Sądu Najwyższego prowadzi do jednoznacznej konkluzji, iż SN w całości podzielił stanowisko Rzecznika zaprezentowane w uzasadnieniu wniosku. Sąd Najwyższy już na wstępie wskazał, iż wykładania  dopuszczająca zastosowanie a priori potrąceń amortyzacyjnych budzi uzasadnione wątpliwości, zaś  argumenty podzielające to zapatrywanie są nieprzekonujące.

Zdaniem Sądu Najwyższy nie jest trafne zapatrywanie, iż samo zamontowanie nowej części w pojeździe, powoduje że poszkodowany zyskuje, gdyż ta część po połączeniu jej z pojazdem nie może być oceniana jako samodzielny przedmiot obrotu. Nieuzasadnione jest zatem założenie, że przy naprawie rzeczy polegającej na przywróceniu do stanu poprzedniego można odrębnie oceniać wartość części użytych do naprawy, a pomijać wartość i użyteczność rzeczy jako całości. W ocenie Sądu Najwyższego, o tym że zamontowanie nowych części w miejsce starych prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego można mówić tylko wtedy, gdyby spowodowało to wzrost wartości pojazdu jako całości.

Sąd Najwyższy wyjaśnił również, kiedy zachodzi celowość i ekonomiczność zastosowania nowych części w pojeździe poszkodowanego. Celowość będzie zachodziła wówczas, kiedy części tej nie da się naprawić w taki sposób, aby przywrócić ją do stanu sprzed zdarzenia wyrządzającego szkodę. Zatem niezbędność dokonania naprawy uszkodzonego pojazdu nowymi częściami zamiennymi będzie zachodziła wówczas kiedy naprawa uszkodzonych części nie przywróci wartości użytkowej pojazdu, jak też nie zapewni dotychczasowego komfortu oraz bezpieczeństwa jazdy. Ekonomiczność zastosowania nowych części  należy rozpatrywać pod kątem tego, czy ich zastosowanie spowoduje wzrost wartości pojazdu poszkodowanego jako całości, bowiem tylko wówczas można rozpatrywać możliwość zastosowania zasady compensatio lucri cum damno, w celu przeciwdziałania bezpodstawnemu wzbogaceniu się poszkodowanego.

Sąd Najwyższy wskazał zatem, iż „ nie ma żadnych podstaw prawnych, aby zawsze odrębnie oceniać wartość części i jeżeli części stare były już w chwili wypadku częściowe zużyte, z tego powodu obniżać należne odszkodowanie za przywrócenie do stanu poprzedniego całego pojazdu". W ocenie Sądu Najwyższego wykładnia art. 361 § 2 i art. 363 § 2 k.c. prowadzi do wniosku, że ubezpieczyciel, w ramach umowy o odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, powinien ustalić odszkodowanie w kwocie, która zapewni poszkodowanemu przywrócenie pojazdu do stanu sprzed zdarzenia wyrządzającego szkodę jako całości. Brak jest podstaw do tego, aby poszkodowany ponosił dodatkową stratę w postaci różnicy pomiędzy wartością części zamiennych, jaką miały one przed wypadkiem, a wartością części nowych, których zamontowanie w naprawionym pojeździe było celowe. W ocenie Sądu Najwyższego „poszkodowany ma prawo oczekiwać, iż otrzyma od ubezpieczyciela kwotę, która obejmuje także wartość nowych części, których zamontowanie jest potrzebne, aby przywrócić pojazd do stanu sprzed zdarzenia wyrządzające szkodę. Obowiązkiem zaś zakładu ubezpieczeń jest ustalenie i wypłacenie odszkodowania w takiej właśnie wysokości". Nie ma przy tym znaczenia okoliczność, czy poszkodowany faktycznie dokona naprawy pojazdu, bowiem może on wybrać, czy naprawienie szkody ma nastąpić poprzez przywrócenie do stanu poprzedniego czy też zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.   

Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, iż literalna wykładania art. 361 § 2 i art. 363 § 2 k.c. nie daje podstaw do obniżenia należnego poszkodowanemu odszkodowania o różnicę pomiędzy wartością części nowej a wartością części, która uległa uszkodzeniu, wyliczoną odrębnie dla każdej części. Za taką wykładnia zdaniem Sądu przemawiają również argumenty celowościowe. Przyjęcie bowiem, że odszkodowanie może być obniżone o różnicę pomiędzy wartością części nowej i części starej stanowiłoby wyraźny sygnał dla poszkodowanego, aby poszukiwał on nie części nowych, lecz części uzyskanych z odzysku. Zamontowanie z kolei takiej części, mogłoby prowadzić do zmniejszenia bezpieczeństwa przy korzystaniu z pojazdu. Znalezienie na rynku części, której okres eksploatacji odpowiada okresowi w jakim była eksploatowana stara część jest także praktycznie niewykonalne. Jak zauważył Sąd Najwyższy, zakład ubezpieczeń z jednej strony dowolnie ustala, że poszkodowany może otrzymać odszkodowanie w wysokości wartości części już częściowo zużytej, z drugiej zaś znalezienie części zamiennej za taką kwotę wcale nie gwarantuje, że ta część będzie miała przynajmniej taki okres użycia, jaki miała stara, która uległa uszkodzeniu. Sąd Najwyższy trafnie również wskazał, iż ze względów bezpieczeństwa montowanie w pojeździe części używanych jakby chcieli ubezpieczyciele niesie za sobą ryzyko obniżenia stopnia bezpieczeństwa posiadacza pojazdu i innych uczestników ruchu. Wymuszanie zatem przez zakłady ubezpieczeń montowania podczas napraw powypadkowych pojazdów części nienowych stwarzałoby także podwyższone ryzyko wystąpienia szkód, które mogą wiązać się z daleko idącymi następstwami dla zdrowia i życia uczestników ruchu.

W ocenie Sądu Najwyższego mogą wystąpić takie okoliczności, iż zamontowanie podczas przywracania pojazdu do stanu poprzedniego nowych części, spowoduje jednak wzrost wartości pojazdu jako całości. Odnosząc się zatem do możliwość zastosowania zasady compensatio lucri cum damno, czyli pomniejszenia kwoty odszkodowania z uwagi na zwiększenie wartości rzeczy (samochodu) po naprawie, Sąd Najwyższy wskazał, iż ciężar dowodu w tym zakresie powinien obciążać zakład ubezpieczeń. Zdaniem Sądu, z faktów powszechnie znanych wynika, że jeżeli pojazd był naprawiany w związku z wypadkiem, to jego cena ulega obniżeniu i nie ma znaczenia, że zamontowano w nim elementy nowe w miejsce już zużytych. Poszkodowany który żąda przywrócenia stanu poprzedniego pojazdu, nawet jeżeli otrzymuje odszkodowanie wypłacone przez ubezpieczyciela, które pokrywa koszty naprawy i zakup nowych części z reguły nie tylko nie zyskuje, ale biorąc pod uwagę wartość pojazdu jako całości, może, gdy będzie chciał go sprzedać, ponieść stratę. Skoro zatem z reguły wymiana części starych na nowe nie prowadzi do wzrostu wartości samochodu, to tylko wykazanie przez zobowiązanego do ustalenia i wypłaty odszkodowania, że w konkretnym wypadku jest inaczej pozwala na zmniejszenie odszkodowania. Także względy celowościowe w ocenie Sądu Najwyższego przemawiają za tym, aby ciężarem dowodu w tym zakresie obciążyć ubezpieczyciela, a nie poszkodowanego. To właśnie ubezpieczyciel nie zaś poszkodowany, jest profesjonalistą, który na co dzień dokonuje analiz w zakresie cen części i pojazdów i to właśnie zakład ubezpieczeń przedstawiając dowód na to że w konkretnym przypadku wartość pojazdu jako całości wzrosła -  osiąga z tego korzystne dla siebie skutki prawne.

Sąd Najwyższy wskazał również, co jest oczywiste, iż ubezpieczyciel nie będzie ponosił odpowiedzialności za skutki okoliczności za które osoba odpowiedzialna za szkodę odpowiedzialności nie ponosi (dokonanie napraw części nieuszkodzonych w trakcie wypadku, ulepszenie dotychczasowego stanu pojazdu).

Reasumując, Sąd Najwyższy wskazał,  iż wykładnia literalna i celowościowa art. 363 § 1 k.c. oraz art. 361 § 2 k.c., powinna prowadzić do jednoznacznego wniosku, iż poszkodowany dochodzący roszczenia w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych może domagać się w przypadku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, gdy zachodzi konieczność wymiany uszkodzonych części, aby należne odszkodowanie zostało ustalone w oparciu o ceny nowych części bez potrąceń amortyzacyjnych.

W związku z tym, iż pojazdy pomimo tego iż są naprawiane przy użyciu nowych części z reguły tracą na wartości, zasada compensantio lucri cum damno może mieć zastosowanie w wyjątkowych sytuacjach, tzn. tylko wówczas jeżeli faktycznie zamontowanie nowych części spowodowałoby wzrost wartości pojazdu jako całości. Przy czym ciężar udowodnienia powyższego faktu spoczywa wyłącznie na zakładzie ubezpieczeń. 


Sąd Najwyższy w całości, w tym co do ciężaru dowodu, podzielił stanowisko prezentowane przez Rzecznika Ubezpieczonych w sprawie potrąceń amortyzacyjnych. Tym samym nie zaaprobował odmiennych argumentów o powszechnej dopuszczalności amortyzacji, które stale prezentowane były w stanowiskach ubezpieczycieli, sporadycznie w orzecznictwie sądów powszechnych oraz co symptomatyczne w ostatnim czasie także przez niektórych przedstawicieli doktryny, współpracujących z samorządem gospodarczym zakładów ubezpieczeń.


Warto również odnotować, iż przy okazji rozważań na temat kwestii wartości rynkowej pojazdu uszkodzonego na skutek kolizji, Sąd Najwyższy trafnie zauważył to, co starają się negować niektórzy przedstawiciele doktryny, iż faktem powszechnie znanym jest to, iż z reguły ceny naprawionych pojazdów powypadkowych są niższe niż analogicznych bezwypadkowych. Kupujący, mając do wyboru zakup porównywalnego pojazdu, bezwypadkowego lub powypadkowego, powszechnie wybierają pojazdy bezwypadkowe. Sąd Najwyższy ponownie zatem, przy rozpatrywaniu zagadnienia dotyczącego tzw. amortyzacji wyraził pogląd, iż poszkodowany może dochodzić roszczenia wynikającego z utraty wartości handlowej (sprzedażnej pojazdu). Roszczeniu temu nie został przyznany walor wyjątkowości.

Rzecznik Ubezpieczonych wyraża nadzieję, iż po analizie treści uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego, zakłady ubezpieczeń zaprzestaną dokonywania a priori w każdej sytuacji potrąceń amortyzacyjnych, z uwagi na brak podstaw prawnych do ich dokonywania. Rzecznik widzi tutaj również rolę samorządu gospodarczego, która powinna objawiać się m.in. eliminacją zachowań niezgodnych z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, których tym bardziej powinny unikać podmioty zaufania publicznego. W świetle omawianej uchwały Sądu Najwyższego, w ocenie Rzecznika dalsze dokonywanie przez zakłady ubezpieczeń potrąceń amortyzacyjnych powinno w końcu skłonić, ustawowo powołane do tego urzędy administracji do podjęcia działań zmierzających do wyeliminowania tego typu praktyk.   

Rzecznik Ubezpieczonych deklaruje gotowość udzielania pomocy wszystkim poszkodowanym, którzy nie otrzymali należnego odszkodowania w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych na skutek dokonywania przez zakłady ubezpieczeń nieuzasadnionych potrąceń amortyzacyjnych. Pomoc taka może być świadczone również poprzez przedstawienie sądom powszechnym istotnego poglądu w sprawie w oparciu o art. 63 kodeksu postępowania cywilnego.   


Bartłomiej Chmielowiec

Główny Specjalista w Wydziale Prawnym

Biura Rzecznika Ubezpieczonych




Pozostałe artykuły w kategorii: Z prac Biura


Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT