Poważnie poszkodowani w wypadkach mają zapewnione renty

Po wielu latach starań Rzecznika Finansowego wchodzi w życie regulacja zapewniająca poważnie poszkodowanym w wypadkach dalszą wypłatę rent. Dotyczy ona osób, które były poszkodowane przed 1 stycznia 2006 r. Obowiązywały wówczas zdecydowanie niższe niż obecnie sumy gwarancyjne, stąd w niektórych wypadkach ubezpieczyciele już zaprzestali wypłaty rent.

Pełna treść ustawy

Pismo RF skierowane do wnioskodawców

28 września 2019 r. wchodzi w życie ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r. (Dz. U. 2019 poz. 1631).

Cieszę się z tej regulacji, bo nasza instytucja od wielu lat zabiegała o stworzenie mechanizmu, który pozwoli zapewnić poważnie poszkodowanym w wypadkach gwarancję wsparcia finansowego z ubezpieczenia OC komunikacyjnego czy OC rolnika pomimo wyczerpania sumy gwarancyjnej – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Zdaniem Rzecznika Finansowego było to niezbędne, bo to często bardzo tragiczne sytuacje, dotyczące osób w bardzo złym stanie zdrowia, które ze względu na wypadek nie mogą np. pracować, a jednocześnie ponoszą znaczące koszty powypadkowego leczenia rehabilitacji. Część z nich już nie dostawała rent wyrównawczych i na zwiększone potrzeby z uwagi na konieczność dalszego leczenia czy rehabilitacji ze względu na wyczerpanie się tzw. sum gwarancyjnych na polisach OC. Części groziło to w najbliższych latach.

Do 1 stycznia 2006 r. limity odpowiedzialność ubezpieczyciela były to znacznie niższe niż obecne. Dlatego problem wyczerpania sumy gwarancyjnej w poprzednich latach najczęściej dotykał osób, które poniosły szkodę w latach 90-tych. Wówczas sumy gwarancyjne były bardzo niskie, a uwarunkowania gospodarcze powodowały znaczy wzrost cen. Zauważyliśmy także, że problem ten dotknął też szeregu przeważnie młodych osób, które poniosły szkodę w okresie kiedy wysokość sumy wynosiła 350 tys. euro na każdego poszkodowanego w wypadku. Obecnie to 5,21 mln euro na zdarzenie, bez względu na liczbę poszkodowanych. Jest więc to ogromna różnica w stosunku do wcześniejszych okresów, stąd problem wymagał interwencji ustawodawcy – przypomina Aleksander Daszewski.

Wyjaśnia, że względu na to, iż suma gwarancyjna co jakiś czas ulega podwyższeniu, ustawodawca przyjął, iż górną granicą odpowiedzialności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego będzie suma gwarancyjna obowiązująca w chwili skierowania do Funduszu roszczenia o wypłatę renty. Zasada ta obowiązuje jeżeli zakład ubezpieczeń nie jest zobowiązany do wypłaty renty na podstawie orzeczenia sądu ustalającego inną wysokość sumy gwarancyjnej niż ustalona w umowie ubezpieczenia OC. Ma to miejsce w przypadku podwyższenia sumy gwarancyjnej na drodze sądowej na podstawie art. 3571 kodeksu cywilnego, który umożliwia modyfikację istniejącego stosunku zobowiązaniowego.

W ostatnich dniach wysłaliśmy pisma do osób, które w przeszłości zwracały się do nas z wnioskiem o interwencję. Informujemy w nich o nowych uprawnieniach i oczywiście zapewniamy o możliwości udzielenia dalszego wsparcia w przypadku pojawienia się jakichkolwiek problemów – mówi Aleksander Daszewski.

Relacja z konferencji Rzecznika Finansowego nt. nadużyć na rynku finansowym

Ponad 200 uczestników wzięło udział w Konferencji „Nadużycia na rynku finansowym a ochrona konsumenta w świetle aktualnych wyzwań rynkowych.” Zorganizował ją Rzecznik Finansowy, we współpracy Z Fundacją Edukacji Ubezpieczeniowej oraz Doradczym Komitetem Naukowym, działającym przy Rzeczniku Finansowym. Konferencja była okazją do prezentacji głównych tez Raportu DKN pt. „Nieprawidłowości na rynku finansowym a ochrona konsumenta”.

Konferencję otworzyła Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy. W swoim wystąpieniu podzieliła się refleksją nad problemem tzw. kredytów „frankowych”.

– Mamy teraz dobry moment na szybkie, ugodowe rozwiązanie problemu dotyczącego kredytów „frankowych” – mówiła Aleksandra Wiktorow. Jej zdaniem w ostatnich latach banki raczej koncentrowały się na utrzymaniu status quo niż zaproponowaniu rozwiązań problemów wynikających z konstrukcji umów. Spodziewany już 3 października wyrok TSUE powinien zmienić ich podejście. W innym przypadku w najbliższych latach można spodziewać się lawiny pozwów ze strony „frankowiczów” i sporów które będą trwały wiele lat. Alternatywą, atrakcyjną dla części „frankowiczów”, mogą być ugody.

– Muszą to być ugody racjonalne, czyli takie w których banki ze swoich zysków zaspakajają roszczenia klientów, wynikające ze stosowania nieuczciwych postanowień umownych. Apeluję do bankowców, żeby podeszli do sprawy poważnie, wypracowali i przedstawili odpowiednie propozycje – mówi Aleksandra Wiktorow.

Pierwszą sesję pt. „Nadużycia na rynku finansowym wobec konsumenta – diagnoza aktualnego stanu i wyzwania.” Moderowali prof. Stanisław Owisiak oraz prof. Jan Monkiewicz.

Otworzyła ją prof. dr hab. Anna Jurkowska-Zeidler, z Uniwersytetu Gdańskiego, która koordynowała prace zespołu przygotowującego w/w Raport. Zaprezentowała główne tezy i wnioski płynące z tego opracowania.

– Nasz Raport wskazuje, że różne formy nieprawidłowości na rynku finansowym są jego immanentną cechą. Podstawową siłą napędzającą te nieprawidłowości jest chciwość podmiotów występujących na rynku, której nie są w stanie powstrzymać instrumenty regulacyjne i nadzorcze oraz stosowane środki represji. Nie przeciwdziałają jej także istniejące normy etyczne – mówiła Anna Jurkowska-Zeidler.

O możliwych sposobach przeciwdziałania nadużyciom mówiła prof. dr hab. Edyta Rutkowska-Tomaszewska z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Poprawie sytuacji konsumentów na rynku usług finansowych  i przeciwdziałaniu nadużyciom wobec nich sprzyjałaby instytucjonalizacja współpracy podmiotów publicznych zajmujących się szeroko pojętą ochroną konsumentów – mówiła prof. dr hab. Edyta Rutkowska-Tomaszewska. Jej zdaniem, na wzór Komitetu Stabilności Finansowej, można by było powołać na przykład nowy organ np. Komitet Ochrony Konsumenta na Rynku Finansowym, będący  platformą współpracy tych instytucji publicznych.

– Byłoby to forum wymiany informacji i wypracowywania rekomendacji, stanowisk odpowiednich działań w razie dostrzeżenia zagrożeń dla interesów konsumentów – a nade wszystko „mówienia jednym głosem” wobec instytucji finansowych. Z pewnością pozwoliłoby to na przyspieszenie i lepszą koordynację działań takich instytucji – mówiła Edyta Rutkowska-Tomaszewska.

Dodatkowo w jej opinii, z uwagi na skalę nieprawidłowych praktyk rynkowych wobec konsumentów na rynku usług finansowych, a przez to generowanie ryzyka systemowego rozszerzeniu powinien ulec skład Komitetu Stabilności Finansowej co najmniej o Rzecznika Finansowego i Prezesa UOKIK.

– Struktura instytucjonalna ochrony konsumenta na rynku usług finansowych wymaga bowiem systemowego i kompleksowego ujęcia, co zapewnia także konieczne spojrzenie na ten rynek nie w sposób „odcinkowy” i fragmentaryczny, ale „z lotu ptaka” , z szerszej perspektywy. Takie podejście pozwoli na właściwą ocenę i diagnozę aktualnej sytuacji na rynku finansowym i zachodzących na nim zjawisk, podejmowanie adekwatnych, niespóźnionych i skutecznych działań, nie wspominając o zapewnieniu instytucjonalnej współpracy między poszczególnymi elementami sieci bezpieczeństwa i ochrony konsumenta na rynku finansowym –mówiła Edyta Rutkowska-Tomaszewska.

 Prezentacja prof. Edyty Rutkowskiej-Tomaszewskiej

Inspirująca do przemyśleń była prezentacja prof. dr hab. Karola Klimczaka z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Zaproponował spojrzenie na rynek amerykański i działania amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Profesor zaprezentował analizę dwóch przypadków nadużyć popełnionych przez: wielką instytucję finansową – bank BNY Mellon – oraz doradcę inwestycyjnego działającego w niewielkiej skali – Charlesa Kokesha.

– Obydwa przypadki wskazują, że popełnianie nadużyć finansowych jest opłacalne mimo działań nadzoru. W celu skutecznego przeciwdziałania nadużyciom potrzebna jest więc zmiana spojrzenia na racjonalność sprawców – mówił Karol Klimczak.

W podsumowaniu wskazał alternatywny model racjonalności, związany z rozwijającym się modelem zarządzania wartościami – etykę cnót, jako potencjalny kierunek poszukiwania skutecznych metod ograniczania nadużyć.

Prezentacja prof. Karola Klimczaka

Drugą sesję konferencji poświęconą problemom z eliminacją negatywnych skutków nadużyć na rynku finansowym moderowali: prof. Edyta Rutkowska-Tomaszewska oraz prof. Marcin Orlicki.

O znaczeniu edukacji jako podstawie do zapobiegania nieprawidłowościom na rynku finansowym mówił dr Damian Walczak, z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Podzielił się też swoimi osobistymi doświadczeniami z kontaktów z ubezpieczycielami. Ciekawe spostrzeżenia dotyczące odpowiedzialności karnej za nadużycia finansowe prof. dr hab. Janusza Raglewskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Dariusza Kuberskiego z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Prof. Raglewski wskazywał na nowe regulacje dotyczące odpowiedzialności karnej za nadużycia na rynku finansowym.

Prezentacja prof. Janusza Raglewskiego i Dariusza Kuberskiego

Uczestnicy naszej konferencji mieli też poznania punktu widzenia przedstawiciela organów ścigania. Komisarz dr Bogusława Sebastianka, zastępca naczelnika Wydziału Kontroli w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie zaprezentowała statystyki dotyczące oszustw na rynku finansowym, zagrożonych sankcją karną. Wynika z nich na przykład, że skala przestępstw dotyczących np. phishingu… zmniejsza się. Na przykład w 2016 r. zanotowano ich 1615, rok później 797, a w 2018 r. 452. W sektorze bankowym najwięcej przestępstw dotyczy wyłudzenia kredytu. W 2018 r. policja zanotowała 3034 takie przypadki. Ale warto też dodać, że w latach 2009-2010, notowano ich ponad 11 tys. rocznie!

Prezentacja kom. dr Bogusławy Sebastianki

Swoimi praktycznymi obserwacjami dotyczącymi upadłości konsumenckiej dzielił się dr Piotr Stanisławiszyn z Uniwersytetu Opolskiego, a jednocześnie będący sędzią w Sądzie Rejonowym w Opolu. Wskazywał, że przypadki osób ogłaszających upadłość konsumencką wskazują na odpowiedzialność instytucji finansowych za taką sytuację. Podawał przykład emerytki, która posiadała łącznie 52 zobowiązania, z których miesięczne raty wynosiły około 16 tys. zł. Rozpatrywał też sprawę osoby niepiśmiennej, której banki udzieliły aż trzech kredytów konsolidacyjnych.

Prezentacja dr Piotra Stanisławiszyna

Paweł Rokosz z biura Rzecznika Finansowego, mówił o roli reprezentowanej przez niego instytucji w systemie ochrony konsumentów. Jako prowadzący postępowania w Wydziale Pozasądowego Rozwiązywania Sporów, zaprezentował ciekawe statystyki dotyczące efektów tych postępowań. Widać istotne różnice między sektorem bankowym a ubezpieczeniowym. W tym pierwszym wypadku liczba ugód jest ponad 10 krotnie mniejsza, niż w branży ubezpieczeniowej. To efekt nieprzejednanego stanowiska banków np. w sporach dotyczących kredytów „frankowych”. Jeśli nie da się osiągnąć ugody, przygotowywana jest opinia. To bardzo przydatny dla klientów dokument. Zawiera bezstronną ocenę prawną stanu faktycznego oraz wskazuje ryzyka związane ze skierowaniem sprawy do sądu.

Prezentacja Pawła Rokosza

Trzecia sesja poświęcona próbie znalezienia odpowiedzi na pytanie co zrobić, żeby nie było nadużyć na rynku finansowym moderowały prof. Teresa Bednarczyk oraz prof. Anna Jurkowska-Zeidler. Otworzyła ją Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy. Jej zdaniem szybsze działanie sądów i organów państwa tworzących system ochrony konsumentów oraz większa odpowiedzialność menedżerów to dwie główne ścieżki skutecznego ograniczenia nadużyć ze strony instytucji finansowych. Zwróciła też uwagę, że niezbędne są też edukacja społeczeństwa i przekonanie o kluczowym znaczeniu korzystania z prawa do reklamacji.

– Na Rzeczniku Finansowym i innych organach państwa składających się na system ochrony konsumentów spoczywa obowiązek natychmiastowego – w miarę możliwości – działania, zaraz po dostrzeżeniu niepokojących sygnałów. Nie możemy czekać, aż złe praktyki się upowszechnią i osiągną większą skalę – mówi Aleksandra Wiktorow.

Jej zdaniem samo nagłośnienie negatywnej praktyki oraz zapowiedź wszczęcia działań wobec jednego podmiotu mogą powstrzymać innych uczestników rynku przed pójściem tą samą drogą.

Prezentacja Aleksandry Wiktorow

O roli tzw. sygnalistów w ograniczaniu nadużyć na rynkach finansowych mówił prof. dr hab. Jan Monkiewicz, z Politechniki Warszawskiej.

– Ostatnio odnotowane skandale finansowe – takie jak Panama Papers, LuxLeaks, Cambridge Analytica czy Danske Bank, gdzie podejrzenia dotyczą nielegalnego transferu ponad 200 mld USD – zostały wykryte właśnie dzięki działalności sygnalistów. – zwracał uwagę Jan Monkiewicz.

Podawał przy tym przykłady z rynku amerykańskiego. Tam od uchwalenia w 2010 roku Dodd Frank Act (Wall Street reform and consumer protection Act) działalność sygnalistów jest wynagradzana przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Wynagrodzenie otrzymują osoby, które poinformowały o nadużyciu na kwotę ponad 1 mln USD i wynosi od 10 do 30% wartości sum uzyskanych od sprawcy. W latach 2011-2018 sygnaliści odebrali od SEC 326 mln USD, a największa wypłata indywidualna wyniosła 35 mln USD.

Prezentacja prof. Jana Monkiewicza

O samoregulacji jako recepcie na nieprawidłowości w segmencie pożyczkowym mówili: Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego oraz Andrzej Roter, prezes Związku Przedsiębiorstw Finansowych. Ich wystąpienie w trakcie jednego bloku było uzasadnione tym, że te dwie organizacje porozumiały się co do wspólnego wypracowania propozycji samoregulacji.

– Nasze organizacje reprezentują około 80% rynku pożyczek pozabankowych. Dzięki temu chcemy spełnić jeden z warunków efektywnej samoregulacji czyli jej szeroki zasięg – mówiła Agnieszka Wachnicka.

Istotnym elementem skuteczności samoregulacji jest istnienie mechanizmów monitorowania i sankcji za niestosowanie zasad dobrych praktyk.

– Do tej pory wykluczyliśmy z tego powodu  5 członków, udzieliliśmy 20 nagan – w tym dwie z zakazem używania logo naszej organizacji oraz 19 upomnień – wyliczał Andrzej Roter.

Prezentacja Agnieszki Wachnickiej

Prezentacja Andrzeja Rotera

Artur Zwaliński, z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaprezentował pomysły swojej instytucji na ograniczanie nadużyć na rynku finansowym. Z praktyki jego urzędu wynika na przykład, że mylące dla klientów jest używanie sformułowań  „doradca” lub „doradca klienta” przy tytułowaniu pracowników banku oraz pośredników. Dlatego Urząd chce zakazać takich praktyk. Jego zdaniem należałoby też wprowadzić obowiązek nagrywania procesu sprzedaży konsumentom produktów finansowych. UOKiK chciałby też mieć możliwość wydawania tzw. ostrzeżeń konsumenckich również na etapie postępowania wyjaśniającego, a nie dopiero w toku postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Prezentacja Artura Zwalińskiego

Agnieszka Kowalska, p.o. dyrektora Departamentu Praktyk Rynkowych w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego  mówiła o roli KNF w ograniczaniu nadużyć na rynku finansowym. Wymieniała edukację, stanowienie odpowiednego prawa i nadzór jako trzy elementy istotne dla ograniczenia nadużyć ze strony instytucji finansowych. Zwracała uwagę, że konsument kieruje się zaufaniem do swojego doradcy, do instytucji finansowej, które – niestety – często są nadużywane. Przypomniała, że jej instytucja aktywnie uczestniczy w ściganiu przestępstw dotyczących rynku finansowego m.in. składając wiele zawiadomień do prokuratury. Za każdym razem gdy Komisja podejmuje taką decyzję, podmiot, do którego praktyk nadzór a zastrzeżenia jest wpisywany na listę ostrzeżeń publicznych.

Konferencję zakończyła Aleksandra Wiktorow, wyrażając nadzieję, część zaprezentowanych dziś postulatów zostanie w najbliższym czasie wdrożonych i podniesie się poziom ochrony konsumentów usług finansowych.

27 września 2019 r.

Uprawnienia klientów upadłego biura podróży

Upadłe biuro podróży Neckermann miało wykupioną gwarancję ubezpieczeniową w Allianz Partners (AWP P&C S.A. Oddział w Polsce). Spółka i władze województwa mazowieckiego przekazały informacje nt. procedury działania w takiej sytuacji.

Informacja Marszałka Województwa Mazowieckiego

Informacja wystawcy gwarancji ubezpieczeniowej

W związku ze złożeniem w urzędzie marszałkowskim województwa mazowieckiego przez biuro podróży Neckermann Polska oświadczenia o niewypłacalności, przypominamy, że w zakresie zabezpieczenia interesów podróżnych w przypadku niewypłacalności biura podróży od 1 lipca 2018 r. obowiązują przepisy ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Przepisy te chronią konsumentów w Unii Europejskiej jednakowym poziomie.

W przypadku niewypłacalności biura podróży podróżni mogą liczyć na pokrycie kosztów powrotu do kraju i zwrot wpłaconych, ale niewykorzystanych kwot. Jeżeli biuro jest niewypłacalne, turyści mogą kontynuować wypoczynek, tak jak było to przewidziane w umowie – mówi Anna Dąbrowska, z biura Rzecznika Finansowego.

Z kim powinni kontaktować się turyści

Podmiotem, z którym należy się kontaktować w przypadku w przypadku niewypłacalności, a podróżny znajduje się poza granicami kraju, jest marszałek województwa. Może on – w zależności od sytuacji – pokryć koszty kontynuacji imprezy turystycznej, pokryć koszty powrotu lub podjąć działania związane z organizacją powrotu. (więcej w poniższym linku)

Klienci, którzy ponieśli opłaty za imprezę turystyczną, która nie została, bądź nie zostanie zrealizowana lub która została przerwana i nastąpił wcześniejszy powrót do kraju powinni się zgłaszać do podmiotu udzielającego zabezpieczenia biuru podróży. W tym wypadku jest to Allianz Partners (AWP P&C S.A. Oddział w Polsce).  Spółka już przekazała informacje nt. procedury działania w takiej sytuacji.

 W jakich terminach turyści otrzymają rekompensaty

Podmiot udzielający zabezpieczenia finansowego niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania zgłoszenia podróżnego, dokonuje jego weryfikacji i przekazuje podróżnemu informację o szczegółowych wyliczeniach kwoty należnej podróżnemu albo informację o nieuwzględnieniu danego zgłoszenia w całości lub w części wraz ze wskazaniem przyczyny. W przypadku konieczności przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego termin udzielenia odpowiedzi ulega przedłużeniu, nie dłużej jednak niż do 90 dni od dnia otrzymania zgłoszenia.

W terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia informacji o szczegółowym wyliczeniu kwot należnych podróżnym podmiot udzielający zabezpieczenia finansowego dokonuje wypłat tych kwot bezpośrednio podróżnym.

Dodatkowym zabezpieczeniem dla turystów jest Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, który zgodnie z przepisami ma ewentualnie uzupełnić środki brakujące na sprowadzenie turystów i roszczenia – mówi Anna Dąbrowska.

Rzecznik Finansowy o perspektywach sporów dotyczących kredytów „frankowych”

Mamy teraz dobry moment na szybkie, ugodowe rozwiązanie problemu dotyczącego kredytów „frankowych” – mówiła Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy w swoim wystąpieniu wprowadzającym w trakcie konferencji poświęconej nadużyciom na rynku finansowym.

Pełna treść wystąpienia Aleksandry Wiktorow

Zdaniem Aleksandry Wiktorow w ostatnich latach banki raczej koncentrowały się na utrzymaniu status quo niż zaproponowaniu rozwiązań problemów wynikających z konstrukcji umów. Spodziewany już 3 października wyrok TSUE powinien zmienić ich podejście. W innym przypadku w najbliższych latach można spodziewać się lawiny pozwów ze strony „frankowiczów” i sporów które będą trwały wiele lat. Oczywiście Rzecznik Finansowy wciąż będzie ich wspierał tzw. istotnymi poglądami.

Alternatywą, atrakcyjną dla części „frankowiczów”, mogą być ugody.

Muszą to być ugody racjonalne, czyli takie w których banki ze swoich zysków zaspakajają roszczenia klientów, wynikające ze stosowania nieuczciwych postanowień umownych. Apeluję do bankowców, żeby podeszli do sprawy poważnie, wypracowali i przedstawili odpowiednie propozycje – mówi Aleksandra Wiktorow.

Nagrody Rzecznika Finansowego dla młodych naukowców

Zakończyła się III edycja Konkursu o Nagrodę Rzecznika Finansowego za najlepszą pracę doktorską, magisterską i licencjacką z zakresu ochrony klienta na rynku finansowym. Jury Konkursu nagrodziło w tym roku osiem prac.

W kategorii prac doktorskich  I miejsce ex aequo zajęły dwie osoby:

Dr Anna Patalon-Jurczyk za pracę pt. „Zakres ochrony konsumenckiej ubezpieczonego jako podmiotu stosunku ubezpieczenia majątkowego na cudzy rachunek”. Promotorem pracy jest dr hab. Dorota Maśniak. Praca została napisana na Uniwersytecie Gdańskim.

Dr Jacek Kudła za pracę pt. „Jurysdykcja krajowa w sprawach dotyczących ubezpieczeń według rozporządzenia parlamentu Europejskiego i Rady (UE) na 1215/2012”. Promotorem pracy jest dr hab. Karol Weitz. Praca została napisana na Uniwersytecie Warszawskim.

W kategorii prac magisterskich kolejno nagrodzono:

I miejsce

mgr Magdalena Chmielewska za pracę pt. „Działania instytucji prawodawstwa i ochrony rynku na zmiany w opłatach likwidacyjnych w ubezpieczeniach na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym”. Promotorem pracy jest dr hab. Krzysztof Łyskawa. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

II miejsce

mgr Anna Chojan za pracę pt. „Analiza wpływu założeń ekonomicznych na wartość wyceny zakładu ubezpieczeń na życie przy wykorzystaniu metodologii Embedded Value”. Promotorem pracy jest Dr hab. Jacek Lisowski. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

III miejsce (2 prace ex aequo)

mgr Mateusz Manuszak za pracę pt. „Umowa Ubezpieczenia jako metoda zarządzania ryzykiem cyberetycznym”. Promotorem pracy jest Dr hab. Jacek Lisowski. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

mgr Kamila Nowicka za pracę pt. ‘’Zmiana definicji wypadku ubezpieczeniowego w ubezpieczeniu kredytu kupieckiego w świetle prawa restrukturyzacyjnego i upadłościowego a konsekwencje dla ubezpieczyciela’’. Promotorem pracy jest Dr hab. Jacek Lisowski. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Dodatkowo Rzecznik Finansowy postanowił wyróżnić pracę licencjacką Pani Aleksandry Falby pt. „Wpływ zmian legislacyjnych na rynek pożyczek pozabankowych w Polsce w latach 2006-2017”. Promotorem pracy jest Dr hab. Michał Moszyński. Praca została napisana na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Z kolei przewodniczący Jury, prof. dr. Hab. Jan Monkiewicz, postanowił wyróżnić pracę magisterską Pani Aleksandry Uliczki pt. „Misseling na rynku usług finansowych”. Promotorem pracy jest Dr hab. Edyta Rutkowska-Tomaszewska. Praca została napisana na Uniwersytecie Wrocławskim.

Do bieżącej edycji Konkursu zgłoszono łącznie 16 prac: cztery doktorskie, 11 magisterskich oraz 1 licencjacka. Autorzy reprezentowali następujące ośrodki akademickie: Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Śląski.

Konkurs wspierają takie firmy i instytucje jak: Compensa TU i Życie S.A. Vienna Insurance Group, INTER Polska SA Towarzystwo Ubezpieczeń, Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych,  MEDICUM TUW, MetLife, POLSKI GAZ TUW, Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Zdjęcia z uroczystości:

Rzecznik Finansowy ostrzega – uwaga na inwestycje „w weksle”!

Przedsiębiorcy znaleźli nowy sposób na pozyskanie pieniędzy od osób prywatnych. Zamiast emisji obligacji korporacyjnych wystawiają weksle. Te instrumenty są wyłączone spod rygorów emisji publicznych. To oznacza, że ryzyko takiej inwestycji jest większe. Ograniczone są też możliwości wsparcia ze strony organów państwa.

„Dostałem propozycję „inwestycji w weksle” pewnej firmy. Czy to bezpieczne?” – takie pytanie trafiło do ekspertów Rzecznika Finansowego. Transakcja – w uproszczeniu – polega na tym, że inwestor przekazuje pieniądze przedsiębiorcy np. na rozwój firmy. Gwarancją określonej stopy zwrotu, jest weksel wystawiany przez przedsiębiorcę.

– Taka oferta ma na celu obejście szerokich obostrzeń prawnych dotyczących emisji oraz oferowania obligacji korporacyjnych – uważa Krzysztof Witkowski, z biura Rzecznika Finansowego. Przypomina, że w ostatnim czasie zostały one istotne zwiększone. Celem było ograniczenie ryzyka dla inwestorów nieprofesjonalnych. Jest to skutek problemów z niewypłacalnością spółki GetBack S.A. Propozycje regulacji w tym  zakresie zgłaszał też Rzecznik Finansowy.

Ograniczone obowiązki informacyjne

Z analizy ekspertów Rzecznika Finansowego wynika, że publiczna emisja weksli może pociągać za sobą ryzyko chybionej inwestycji ze względu na brak pełnej informacji. Jest ono większe niż obecnie w przypadku obligacji korporacyjnych. To szczególnie istotne w przypadku skierowania oferty do inwestorów nieprofesjonalnych.

– W przypadku emisji weksli, emitent nie jest zobowiązany do przestawienia jakiegokolwiek dokumentu ofertowego. Wystarczy, że opublikuje on zwykłe ogłoszenie, z którego będzie wynikać, iż zamierza on dokonać emisji weksli – wyjaśnia Krzysztof Witkowski.

Samo ogłoszenie nie musi zawierać żadnych informacji odnoszących się do warunków tej emisji. Inwestorzy indywidualni będą musieli za każdym razem o nie poprosić. Wymogi co do minimum treści warunków emisji nie zostały jednak prawnie uregulowane. Nie ma więc sankcji związanej z rzetelnością takiej informacji. Może to oznaczać, że inwestor nie będzie w stanie samodzielnie ocenić na ich podstawie faktycznego ryzyka inwestycyjnego.

Brak ochrony na wypadek upadłości przedsiębiorcy

W skrajnym przypadku inwestorzy mogą mieć problem z odzyskaniem całości środków.

– Co istotne, przepisy ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe, w żaden sposób nie chronią interesów inwestora w razie niewypłacalności lub upadłości wystawcy weksla – podkreśla Krzysztof Witkowski.

Ponadto, pieniądze przekazane emitentowi nie są objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego jak np. lokaty bankowe.  Oznacza to, że w razie niewypłacalności emitenta lub jego upadłości, inwestor może utracić wszystkie pieniądze przekazane na rzecz przedsiębiorstwa. Trzeba również mieć świadomość, że rynek obrotu weksli znajduje się poza kompetencjami Komisji Nadzoru Finansowego. Firmy wystawiające weksle zwykle nie będą miały też statusu podmiotu rynku finansowego. A to oznacza, że Rzecznik Finansowy nie będzie mógł podjąć wobec nich interwencji. W razie problemów z odzyskaniem zainwestowanej kwoty, organy państwowe nie będą zatem w stanie udzielić inwestorowi odpowiedniej pomocy prawnej.

Rzecznik Finansowy uczula nieprofesjonalnych inwestorów, aby z rozwagą powierzali swoje pieniądze przedsiębiorcom emitującym weksle. Apeluje też o niekorzystanie z instrumentów finansowych, których zasady funkcjonowania są niejasne i dla inwestora niezrozumiałe.

Nowe zasady dostępu do rachunków bankowych

14 września banki zmienią sposób dostępu do rachunków bankowych przez internet. Nowe rozwiązania mają poprawić bezpieczeństwo klientów. Jednak nadal należy zachować ostrożność przy korzystaniu z bankowości elektronicznej.

Zmiany wynikają dyrektywy PSD2 i wdrażających ją przepisów ustawy o usługach płatniczych. Celem była poprawa bezpieczeństwa dokonywanych transakcji płatniczych. Chodzi tu zarówno o dostęp do konta bankowego przez internet, jak i płatności elektronicznych w tym płatności kartami płatniczymi. Jedną z ważniejszych zmian jest wprowadzenie tzw. silnego uwierzytelnienia przy korzystaniu z dostępu do rachunku on-line.

Uznano, że stosowane dziś zabezpieczenia np. podanie loginu i hasła to za mało. Stąd przepisy przewidują wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń, np. dodatkową autoryzację kodem sms, czy aplikacją mobilną. Do tego tworzy się wiele nowych możliwości potwierdzenia transakcji związanych z rozwojem technologii np. dodatkowe potwierdzenie odciskiem palca, skan oka czy twarzy – mówi Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego.

Zmiany mogą dotyczyć zarówno samego logowania do bankowości internetowej, jaki i wykonywania poszczególnych transakcji, także transakcji zbliżeniowych. Dodaje, że obecnie banki wysyłają do klientów informacje dotyczące tych zmian. To okazja dla przestępców, którzy podszywając się banki mogą przykładowo żądać od klientów podania danych potrzebnych do logowania na specjalnie stworzonych stronach internetowych przypominających serwisy bankowe.

Należy zachować ostrożność i pod żadnym pozorem np. nie odpowiadać na maile z takim żądaniem. Szczególnie jeśli jesteśmy w nich proszeni o zalogowanie się do naszego konta przy pomocy linku zamieszczonego w przesłanym mailu. – przestrzega Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Przypomina, że ostrzeżenie w tym zakresie wydała kilka dni temu również Komisja Nadzoru Finansowego. 

Bezpieczniej, ale nie do końca

Eksperci Rzecznika Finansowego zwracają też uwagę, że nowe przepisy pozwalają na zwolnienie z silnego uwierzytelnienia niektórych rodzajów transakcji. Chodzi tu na przykład o przelewy wewnątrz konta np. z konta oszczędnościowego na rachunek oszczędnościowo rozliczeniowy. Wyłączona z tego wymogu jest też procedura definiowania odbiorcy zaufanego. Analiza skarg klientów dotyczących nieautoryzowanych transakcji pokazała, że przydałoby się dodatkowe zabezpieczenie transakcji przeprowadzonych w ramach rachunku bankowego.

Mieliśmy przypadki w których przestępcy, którzy już dostali się do panelu klienta w bankowości elektronicznej definiowali swój rachunek jako odbiorcy zaufanego. Następnie transferowali środki z ROR, konta oszczędnościowego, wykorzystywali limity w kartach, a nawet  zaciągali tzw. pożyczki „na klik”, czyli według uproszczonej procedury. Efekt był taki, że poszkodowany klient nie tylko tracił pieniądze które posiadał, ale też miał do spłacenia dług – opisuje Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Jej zdaniem po wdrożeniu zasad silnego uwierzytelnienia przejęcie kontroli nad kontem będzie rzeczywiście trudniejsze. Jednak po sforsowaniu zabezpieczeń, przestępcy będą mieli nadal swobodę działania w ramach konta. Dlatego dobrze by było, żeby silne uwierzytelnienie było stosowane również przy wspominanych transakcjach.

Część klientów z pewnością będzie wolała, żeby ich pieniądze były bardziej bezpieczne, nawet kosztem tego, że transakcja będzie trwała trochę dłużej. Bank powinien być raczej bezpieczny, a nie szybki – uważa Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Szybki zwrot ukradzionych pieniędzy

Wspominane przepisy dyrektywy i ustawy zaostrzyły już wcześniej – bo w czerwcu ubiegłego roku – zasady odpowiedzialności banków w sytuacji gdy przestępcom uda się sforsować zabezpieczenia. Zgodnie z nimi bank musi zwrócić kwoty wytransferowane w ramach nieautoryzowanej przez klienta transakcji zgodnie zasadą D+1.

Banki w większości przypadków powinny zwracać środki następnego dnia roboczego po zgłoszeniu nieautoryzowanej transakcji. Wyjątkiem jest sytuacja, w której bank będzie miał uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta i poinformuje o tym organy ścigania.- wyjaśnia Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Tylko jeśli w późniejszym postępowaniu wyjdzie na jaw, że klient celowo oszukał bank lub do transakcji doszło na skutek jego rażącego niedbalstwa, bank może zażądać od niego zwrotu tych środków.

W praktyce zapewne będzie musiał ich dochodzić w sądzie i udowadniać swoje twierdzenia. Uważam, że to właściwa kolejność, bo dziś bank jest trochę sędzią we własnej sprawie – mówi Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Sąd Najwyższy o kosztach opinii rzeczoznawcy na wniosek Rzecznika Finansowego

Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów uznał prawo poszkodowanych oraz cesjonariuszy (podmiotów skupujących wierzytelności o odszkodowanie za szkodę komunikacyjną), do żądania pokrywania z OC komunikacyjnego kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, o ile okazały się one niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania (sygn. akt III CZP 99/18). Uchwała została wydana na wniosek Rzecznika Finansowego (więcej o wniosku)

Treść uchwały SN z dnia 2 września 2019r. (III CZP 99/18):

„Poszkodowanemu oraz cesjonariuszowi roszczeń odszkodowawczych z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, jeżeli jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania.”

 Rzecznik Finansowy z ogromnym zadowoleniem przyjął kolejną z jego wniosku uchwałę Sądu Najwyższego, wydaną – co istotne  – w powiększonym składzie siedmiu sędziów Sądu Najwyższego. Rozstrzygnięcie jest niezwykle ważne zarówno dla osób poszkodowanych, jak i cesjonariuszy roszczeń. Jeżeli bowiem sporządzenie prywatnej opinii (ekspertyzy) okaże się niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania (tzn. uzyskania rzetelnie wyliczonego świadczenia) koszt takiej opinii będzie ponosił zakład ubezpieczeń. W praktyce oznacza to upowszechnienie zasady, że kto się myli w sporze dotyczącym wysokości odszkodowania, ten pokrywa koszty rzeczoznawcy.

Przypominamy, że Rzecznik Finansowy już kilkukrotnie postulował zapisanie tego mechanizmu ustawowo.

Wyrażamy nadzieję, że stanowisko Sądu wystarczy do zmiany praktyki w tym zakresie bowiem obecnie zakłady ubezpieczeń, co do zasady odmawiają pokrycia takich kosztów.

Omawiana uchwała to kolejny ważny krok do poprawy jakości likwidacji szkód oraz rozszerzenia uprawnień strony poszkodowanej w zdarzeniu. Stanowisko Sądu Najwyższego wzmacnia pozycję prawną i ekonomiczną poszkodowanych oraz innych podmiotów walczących o dopłatę do zaniżonego przez ubezpieczyciela odszkodowania. W praktyce takie wsparcie profesjonalnego rzeczoznawcy jest często niezbędne do wyceny rozmiarów szkody i to zarówno samym poszkodowanym (będących najczęściej laikami w kwestiach technicznych), jak i pozostałym podmiotom, którzy przejmują roszczenia w drodze cesji.

Z drugiej strony stanowisko SN na towarzystwach powinno wymuszać większą staranność i profesjonalizm w prawidłowym ustaleniu wartości szkody. Będą musiały wziąć pod uwagę, że ich stanowiska będą jeszcze częściej weryfikowane i w sytuacji gdy się pomylą lub, co gorsza celowo nie doszacują wartości szkody dodatkowo za to zapłacą, pokrywając również koszty opinii rzeczoznawczej.

Co więcej, wydaje się, że stosowanie uchwały w praktyce obejmie nie tylko ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i wydatków poniesionych na ekspertyzy rzeczoznawców samochodowym ale również może mieć pośrednie zastosowanie do innych dodatkowych przedsądowych kosztów związanych z likwidacją szkód np. prywatnych opinii lekarskich. Wykładnię prawa zaprezentowaną przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu, będzie można odnieść także do ubezpieczenia OC rolników, jak również innych zdarzeń o charakterze deliktowym, również takich gdzie nie występuje zakład ubezpieczeń ale sprawca będzie ponosił odpowiedzialność odszkodowawczą za powstałą szkodę.

Z szerszym komentarzem wstrzymujemy się do czasu uzyskania pisemnego uzasadnienia omawianej uchwały, które miejmy nadzieję szerzej wyjaśni omawiane zagadnienia.