Ważny wyrok w sprawie kredytu „frankowego” z istotnym poglądem Rzecznika Finansowego

W przełomowej sprawie Państwa Dziubaków Sąd uznał umowę kredytu „frankowego” za nieważną. Odrzucił też roszczenia banku dotyczące wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Zdecydował o wzajemnym rozliczeniu stron zgodnie z tzw. teorią salda. W spór zaangażował się Rzecznik Finansowy przedstawiając z urzędu tzw. istotny pogląd w sprawie.

W dniu 3 stycznia 2020 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się rozprawa w sprawie z powództwa Państwa Justyny i Kamila Dziubaków przeciwko Raiffeisen Bank International AG. Sąd uznał, że umowa kredytu hipotecznego łącząca strony jest w rzeczywistości nieważna. Sąd stosując tzw. teorię salda rozliczył wzajemne roszczenia majątkowe stron i oddalił powództwo w zakresie żądania zapłaty sumy pieniężnej, stanowiącej równowartość dokonanych przez kredytobiorców wpłat na rzecz Banku.

Jestem bardzo zadowolony z rozstrzygnięcia sądu, które realizuje żądania wniesione przez Państwa Dziubaków w trakcie procesu. Cieszy mnie również fakt, że sąd pomimo presji banków i nie zdecydował się na utrzymanie umowy w mocy z zastosowaniem przepisu dyspozytywnego – mówi prof. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy zaangażował się w ten spór przedstawiając z urzędu tzw. istotny pogląd w sprawie. W poglądzie wskazał, iż ani przepisy Dyrektywy 93/13/EWG, ani przepisy prawa krajowego nie dają bankom możliwości domagania się jakiejkolwiek formy wynagrodzenia za udostępniony kredytobiorcom kapitał na podstawie nieważnej umowy kredytowej. W ocenie Rzecznika nie jest również prawnie możliwe utrzymania w mocy umowy kredytowej z zastosowaniem przepisu art. 358 § 2 k.c. jako przepisu dyspozytywnego w miejsce niedozwolonych postanowień umownych dotyczących tzw. klauzul przeliczeniowych. Nieważność umowy będzie natomiast powodowała obowiązek wzajemnych rozliczeń między stronami.

Rzecznik negatywnie odniósł się także do stosowanej w rozstrzygnięciach przez niektóre sądy tzw. teorii salda, która może mieć wpływ na sytuację procesową kredytobiorców. W ocenie Rzecznika sąd nie jest uprawniony, aby oceniać zasadność czy słuszność potencjalnego roszczenia przysługującego bankowi w sytuacji gdy nie jest ono przedmiotem powództwa. Nie jest on także władny zastępować bank w jego uprawnieniach i interpretować jego milczenie jako złożenie pośrednio odpowiednich oświadczeń pozwalających na takie rozliczenie stron.

Rozstrzygnięcie warszawskiego sądu niewątpliwie będzie mieć istotne znacznie dla kolejnych spraw sądowych. Zdaniem Rzecznika Finansowego, wyrok Sądu Okręgowego może skłonić kolejnych „frankowiczów” do składania do sądów kolejnych pozwów przeciwko bankom. Coraz więcej spraw kończy się bowiem pozytywnym dla nich rozstrzygnięciem.  

 – Wydaje się, że rok 2019 był przełomowy dla „frankowiczów”. Sądy w znacznej większości sporów przyznają rację klientom banków. Wydaje się, że linia orzecznicza została już utrwalona i bezsprzecznie nie jest ona korzystna dla kredytodawców – stwierdza prof. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Deklaruje, że nadal będzie wspierał osoby dochodzące swoich roszczeń w sądach tzw. istotnymi poglądami w sprawie. W 2019 r. Rzecznik Finansowy przedstawił ich łącznie 860.