Banki czekają na wyrok TSUE…

Bankowcy z niepokojem oczekują  na wyrok  Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie niedozwolonych klauzul w umowach kredytów frankowych. Jak stwierdziła Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" (Nr z 19.07.2019 r.), jednak nawet  korzystne orzeczenie TSUE nie spowoduje „automatycznego przewalutowania”. Orzeczenie TSUE dotyczy wykładni prawa Unii Europejskiej w kontekście zadawanych przez sądy pytań prejudycjalnych i będzie niejako drogowskazem dla polskich sądów, jak rozstrzygać w takich sprawach, tak, aby wydawane wyroki  nie były z nim sprzeczne – zauważa dyr. Dąbrowska-Antoniak. Ekspertka z Biura Rzecznika Finansowego tłumaczy w dzienniku, iż za  niedozwolone postanowienia umowne   w przypadku kredytów frankowych   "przyjmuje się przede wszystkim indeksowanie wartości kredytu do waluty obcej.(...) niektóre orzeczenia dotyczą innych elementów takich umów. Na przykład ustalania wysokości rat do spłaty kredytu w oparciu o kurs waluty określany w bankowej tabeli kupna i sprzedaży tej walut, tzw. spread, gdzie zasadniczo ceny waluty dowolnie ustala bank. Za niedozwolone uznawano np. zapisy dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego". Na przykład sądy kwestionowały zapisy dotyczące zmiany oprocentowania kredytu np. w sytuacji,  gdy zmiana stopy procentowej odbywa się tylko w drodze decyzji banku bez uwzględnienia rzeczywistych zmian stopy procentowej na rynku. Zdaniem  dyr. Dąbrowskiej-Antoniak, jest to o tyle ważne, że mówi się najczęściej właśnie o  kwestionowaniu fundamentalnego dla umowy mechanizmu indeksacji i tego będzie też dotyczyło stanowisko TSUE - podaje gazeta. "Pomijane są zaś kwestie np. dowolności w ustalaniu oprocentowania czy kursów walut czy też oferowania ubezpieczeń niskiego wkładu. A stosowanie tych klauzul też pociągało za sobą znaczny wzrost kosztów obsługi takiego kredytu przez klientów" - komentuje ekspertka. W jej opinii,  dzięki orzeczeniu TSUE może wykrystalizować się  jedna, stabilna linia orzecznicza  w polskich sądach, korzystna dla konsumentów. Albowiem dzisiaj sędziowie bardzo różnie podchodzą do samej istoty niedozwolonych klauzul w umowach - podkreśla  dyr. Dąbrowska-Antoniak w "DGP" - od zupełnego pomijania europejskiego orzecznictwa, przez zastępowanie  klauzul niedozwolonych  innymi zapisami, po wykreślanie ich z umów, czy unieważnienie umowy.

 

 

Nowela ustawy frankowej  podpisana przez Prezydenta RP

 

Andrzej Duda, Prezydent RP podpisał nowelę ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 18.07.2019 r.). Celem regulacji jest zmiana mechanizmu zapewnienia wsparcia finansowego osobom, które na skutek obiektywnych okoliczności znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, a jednocześnie są obowiązane do spłaty rat kredytu mieszkaniowego.  

Jak  poinformowała  w komunikacie Kancelaria Prezydenta RP,  ustawa przewiduje wydłużenie okresu pomocy z 18 do 36 miesięcy oraz zwiększenie wysokości maksymalnego wsparcia z 1500 zł do 2000 zł miesięcznie , maksymalnie w wysokości 72 tys. zł  - pisze dziennik. Ustawodawca wprowadził przy tym mechanizm częściowego umorzenia pozostałych do zwrotu środków  w przypadku terminowego zwrotu części rat z tytułu udzielonego wsparcia. Nowe przepisy umożliwiają  kredytobiorcom możliwość wystąpienia - za pośrednictwem kredytodawcy - do Rady Funduszu Wsparcia Kredytobiorców  z wnioskiem o dodatkową weryfikację wniosku o udzielenie wsparcia lub pożyczki na spłatę zadłużenia "w przypadku jego odrzucenia przez kredytodawcę".  Kredytobiorca będzie mógł  to zrobić w terminie 14 dni od otrzymania informacji o odrzuceniu wniosku - podaje gazeta. I tak, Rada Funduszu dokona wówczas ponownej weryfikacji wniosku - niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie 2 miesięcy - "rozstrzygając w przedmiocie spełnienia lub niespełnienia warunków przyznania wsparcia lub pożyczki na spłatę zadłużenia"- informuje "DGP".

Co  istotne, zgodnie z wprowadzonym do  noweli przepisem art. 6a, "wypowiedzenie umowy kredytu mieszkaniowego zarówno w okresie rozpatrywania wniosku o wsparcie, promesę lub pożyczkę na spłatę zadłużenia jak i dodatkowej weryfikacji (w przypadkach, o których mowa w ustawie) nie wywołuje skutku względem kredytobiorcy" - podkreśla gazeta.

Ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. z wyjątkiem art. 7,  który  wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

 

 

W branży TFI zastój

 

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) w 2019 r. nie palą się  do uruchamiania nowych funduszy inwestycyjnych i to wcale nie dlatego, że ich oferta jest już pełna - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 18.07.2019 r.). Tomasz Jędrzejczak, prezes Esaliensa TFI  tłumaczy, iż  "nie ma klimatu dla nowych funduszy", zaś w opinii  Jarosława Skorulskiego, prezesa BNP Paribas TFI, dla funduszy zamkniętych są kiepskie perspektywy. Gazeta podkreśla, iż poprzedni rok w branży TFI także  był niewesoły. Według danych  Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) w 2018 r. zarejestrowano 60 funduszy inwestycyjnych, z czego aż 59 zamkniętych (w większości aktywów niepublicznych), a tylko jeden fundusz otwarty – PZU Impuls. Do tego TFI stworzyły 27 subfunduszy, z czego cztery zamknięte - podaje dziennik. W  tym,  jedną trzecią wszystkich nowych subfunduszy uruchomiło Santander TFI, a sześć TFI PZU. W opinii "Rz",  w ub.r.  jednak o wiele więcej funduszy i subfunduszy zostało  zlikwidowanych (rozpoczęto likwidację aż 132 funduszy, z czego tylko jednego otwartego). I tak,  Forum TFI zlikwidowało 11 funduszy, Ipopema TFI – 10, Altus TFI – 8, Trigon TFI (dziś Lartiq TFI) – 5.   "Jednocześnie zamkniętych  zostało 13 subfunduszy, z czego trzy zamknął Skarbiec TFI, a po dwa Eques TFI i Union Investment TFI" - wylicza gazeta. Ponadto, w 2018 r. wraz z przekształceniami powstało łącznie 110 FIO, SFIO i FIZ-ów. Natomiast od stycznia 2019 r.  w ofercie TFI pojawiło się (łącznie ze zmianą strategii) tylko 12 nowych funduszy otwartych FIO lub SFIO – podaje dziennik, powołując się na dane Analizy Online.  Do tego powstało co najmniej dziewięć funduszy zamkniętych, głównie aktywów niepublicznych i sekurytyzacyjnych.

Według "Rz", od początku 2019 r.  z funduszy inwestycyjnych klienci wycofali o 2,22 mld zł więcej, niż do nich wpłacili. Jak tłumaczy gazeta, odpływy środków dotykają głównie funduszy inwestujących w akcje, co oczywiście wpływa  na sytuację warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Z raportu Trigona DM wynika  - donosi dziennik -  iż  w czerwcu br. fundusze inwestycyjne na GPW  sprzedały akcje o wartości około 92 mln zł. Z kolei  w maju br.  TFI pozbyły się akcji na GPW wartych 233 mln zł (w  kwietniu br. podaż papierów sięgnęła 147 mln zł, a w marcu 2019 r.  359 mln zł).

 

 

Próby wyłudzenia to około 8 proc. wniosków o kredyt czy pożyczkę

 

Od 12 lipca 2019 r. obowiązują zaostrzone przepisy ustawy o dokumentach publicznych - informuje "Puls Biznesu" (Nr z 17.07.2019 r.). Zgodnie z nową regulacja, działalność związana z wprowadzaniem na rynek replik dokumentów publicznych - np. prawa jazdy, dowodu osobistego, paszportu — jest zagrożona karą pozbawienia wolności do dwóch lat. Mogą jej podlegać firmy produkujące lub dystrybuujące takie repliki, które do niedawna swobodnie (i legalnie) działały na rynku - pisze dziennik.  Zaostrzone zostały też przepisy dotyczące kopiowania (kserowania, robienia zdjęć lub skanowania) dokumentów, np. dowodów osobistych, gdyż takie kopie zawierają pełen zakres informacji potrzebny do sporządzenia repliki - podaje gazeta.  Od 12 lipca br. "skanowanie dokumentów tożsamości jest jednak możliwe wyłącznie wtedy, kiedy przepis wyraźnie o tym mówi, np. prawo bankowe, ubezpieczeniowe, ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i zwalczaniu terroryzmu, prawo regulujące działalność zakładów buchmacherskich lub telkomów" — mówi w "PB" Maciej Kawecki, dyrektor departamentu danych osobowych w Ministerstwie Cyfryzacji. "W pozostałych przypadkach kserowanie dokumentów tożsamości będzie od tej pory naruszeniem prawa, choć jeszcze nie przestępstwem" - podkreśla gazeta.

W resorcie cyfryzacji  powołano grupę roboczą ds. kradzieży tożsamości. W jej skład wchodzą m.in.: szef MC, minister spraw wewnętrznych i administracji, a także przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego(KNF), Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz Komendy Głównej Policji.

Wszystkie te organy będą wspólnie się zastanawiać, jakie instrumenty prawne mogą przeciwdziałać patologiom związanym z kradzieżą tożsamości, zwłaszcza w sektorze finansowym. Tylko w 2018 r. stwierdzono prawie 2,5 tys. przypadków kradzieży tożsamości. Według dyr. Kaweckiego, jest to tylko wierzchołek góry lodowej.

Zdaniem Bartosza Pundyka,  dyrektora ds. sprzedaży w CRIF Poland,  próby wyłudzenia stanowią  średnio około 8 proc. wniosków o kredyt czy pożyczkę składanych w instytucjach finansowych w całym kraju - donosi "PB". Przy tym, część wniosków bazuje na skradzionej tożsamości prawdziwej osoby, inne zaś są  próbami wyłudzenia na fikcyjną tożsamość. Ekspert twierdzi, iż firmy pożyczkowe i banki stosują dziś zaawansowane rozwiązania technologiczne, pozwalające na wczesne wykrycie prób wyłudzenia, w tym  np. aplikacje, które potrafią sprawdzić, czy tożsamość jest prawdziwa. Wykorzystywane są też algorytmy, które mogą ocenić, czy głos klienta z rozmowy telefonicznej nie był wykorzystany wcześniej przy okazji wniosku o pożyczkę innej osoby. Kolejną  formą potwierdzenia tożsamości jest wideoweryfikacja - podaje gazeta.

Jak przyznaje w dzienniku  B.Pundyk, CRIF Poland porównuje, czy dane we wnioskach powtarzają się u innych pożyczkodawców (np. czy dany nr telefonu lub konto bankowe są powiązane z wnioskiem innej osoby). "Współpracujemy również w ramach grupy antyfraudowej, w której instytucje finansowe wymieniają się doświadczeniami. Cały czas trwa wyścig między nami a złodziejami. (...). Po drugiej stronie są wyspecjalizowane w takich przestępstwach podmioty na bieżąco badające luki w systemach i mechanizmach uwierzytelniania"- zauważa dyr. Pundyk.        W jego opinii, kradzież tożsamości i przygotowanie jej do procederu wyłudzenia pieniędzy  dla złodzieja jest  kwestią około trzech miesięcy,  a na podstawie jednej skradzionej tożsamości  jest w stanie wyłudzić 200-300 tys. zł.

 

 

Na warszawskiej GPW zarabia się mniej

 

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) od kilku lat odnotowuje trend spadkowy. Inwestorom  giełdowym  coraz trudniej jest  osiągnąć zysk - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 18.07.2019 r.). Dziennik podkreśla, iż  od początku  2019 r. na  warszawskim parkiecie  zadebiutowały akcje zaledwie czterech spółek. Z kolei o jedną piątą spadła liczba inwestorów giełdowych, którzy zarobili w ub. r. na akcjach i postanowili zamknąć inwestycje. Równocześnie aż o jedną trzecią przybyło tych, którzy ostatecznie  zdecydowali się zrealizować stratę - pisze "DGP", powołując się na udostępnione przez izby administracji skarbowej  dane  o rozliczeniach dochodów z papierów wartościowych i kapitałów pieniężnych, jakie podatnicy składają w deklaracjach PIT-38.  Gazeta wyjaśnia,  iż jej szacunki powstały na podstawie danych udostępnionych przez  13 na  16  izb skarbowych, a  więc nie są to wyniki bezwzględnie reprezentatywne dla  całego kraju. Jednak  "na podstawie dostępnych informacji można szacować, że inwestorów z zyskiem było około 140 tys."  -  podaje dziennik. Tym niemniej,  z porównania ubiegłorocznych danych z tych samych izb, można wyliczyć, iż w 2018 r.  ilość  podatników, którzy uzyskali zysk i postanowili go zrealizować, sprzedając akcje (lub umarzając jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych), była o ponad 19 proc. mniejsza,  niż liczba  takich podatników  w 2017 r.

Ponadto, w ub. r., według szacunków "DGP", o 15 proc. zmniejszył się  dochód inwestorów giełdowych deklarowany w zeznaniach podatkowych. Wyniósł on łącznie prawie 4,6 mld zł.

 

 

Za e-zakupy płacimy coraz częściej elektronicznie

 

Za  e-zakupy coraz rzadziej płacimy gotówką.  Jak wynika z badania opinii przeprowadzonego przez TNS Kantar na zlecenie KIR i Związku Banków Polskich, liczba osób kupujących on-line systematycznie rośnie.  W br. już niemal co drugi klient banku w Polsce robi zakupy przez internet (45 proc.), a więc o 5 pkt proc. więcej niż przed rokiem - informuje "PRNews.pl" (z 16.07.2019 r.), podczas  gdy  w 2017 r. odsetek klientów kupujących w sieci wynosił 33 proc., a w 2018 r.  stanowił  on  40 proc. Ponadto, blisko  63 proc. ankietowanych wykorzystuje różne formy płatności elektronicznych - pisze portal. Wybierając opcję przelewu ze strony e-sklepu, badani najczęściej szukają w systemie logotypu swojego banku lub znanego im systemu płatności. I tak, ciągu roku   o 6 pkt proc. zwiększył się odsetek osób, które płacąc w internecie szukały   logo swojego banku na stronie sklepu; wyniósł on  37 proc., gdy dla porównania w 2018 r. był na poziomie 31 proc.  Przy tym  35 proc. respondentów wykonuje przedpłatę za pośrednictwem przelewu, chcąc,  aby pieniądze trafiły bezpośrednio do sprzedawcy.

Zdaniem Przemysława Sobonia, dyrektora Linii Biznesowej Płatności Internetowe w KIR, "konsumenci wykazują coraz większe zaufanie do szybkich przelewów, rozwiązań płatniczych takich jak BLIK, płatności kartowych i innych wygodnych, bezgotówkowych narzędzi płatności (...) wiedzą, że płacenie kartą lub z wykorzystaniem obsługiwanego przez KIR systemu płatności internetowych Paybynet, jest szybkie, intuicyjne i co najważniejsze – bezpieczne" - podaje "PRNews.pl".

Przemysław Soboń podkreśla, iż  "ważne jest także to, że płatności  realizowane w systemie KIR, trafiają bezpośrednio z kona bankowego płatnika na rachunek sklepu".  

Natomiast 17 proc. badanych  robiąc zakupy w sieci sprawdza dokładnie na czyje konto wysłany zostanie przelew, a 16 proc. szuka logo systemu płatności, które zna i wykorzystuje do płatności za zakupy (w badaniu ubiegłorocznym wskazania w tych obszarach wynosiły odpowiednio 14 proc. i 9 proc.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT