Emerytura w obniżonym wieku nie dla wszystkich automatyczna

Od 1 października 2017 r.  ZUS nie przyzna z urzędu emerytur w obniżonym wieku  osobom pobierającym nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, emerytury pomostowe czy świadczenia przedemerytalne –  informuje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr  z  20.04.2017 r.). Będą musiały one w  tym celu złożyć specjalny wniosek. Jeśli  tego nie zrobią - ostrzega gazeta - do czasu osiągnięcia podwyższonego wieku emerytalnego  będą otrzymywać  obecne świadczenia oraz  tracić pieniądze z powodu rygorystycznych zasad dorabiania do świadczeń. Tymczasem  "jeszcze w styczniu 2016 r.,  w czasie wysłuchania publicznego prezydenckiego projektu, przywracającego niższy wiek emerytalny, nic nie wskazywało na podział świadczeniobiorców" - zauważa dziennik. Albowiem w uzasadnieniu do projektu   znalazł się zapis, że "osoby pobierające m.in. pomostówki czy świadczenie kompensacyjne „zachowują to prawo do dnia osiągnięcia wieku emerytalnego wynoszącego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn”. Zaś  „w przypadku ukończenia wieku wynoszącego co najmniej 60 lat dla kobiet i co najmniej 65 lat dla mężczyzn przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy prawo to będzie przysługiwać do dnia jej wejścia w życie” - podaje "DGP". Gazeta informuje, iż obecnie  ZUS powołuje się na art. 17 ustawy z 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS (Dz.U. z 2017 r. poz. 38),  zawierający  gwarancję ochrony praw nabytych.
Zdaniem  Radosława Milczarskiego  z biura prasowego ZUS,  w praktyce oznacza  to, że "osoby, które 1 października 2017 r. będą miały ustalone prawo do świadczenia przedemerytalnego, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego lub emerytury pomostowej, zachowują uprawnienia do tych świadczeń do dnia osiągnięcia podwyższonego wieku emerytalnego. Będą one mogły wcześniej wystąpić z wnioskiem o przyznanie emerytury z tytułu osiągnięcia wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn'. Z kolei Andrzej Radzisław, radca prawny z Kancelarii Prawnej LexConsulting.pl  tłumaczy ,  że "w ten sposób pobierający świadczenia zostali podzieleni na dwie grupy". "Ci, którzy po 1 października ukończą nowy wiek emerytalny, będą mogli od razu przejść na emeryturę powszechną. Ci obecnie pobierający emeryturę pomostową czy świadczenie kompensacyjne będą traktowani, jakby przepisy emerytalne się nie zmieniły" -   zauważa "DGP". Ponadto, wraz z  przejściem  na emeryturę w wieku 60 czy 65 lat,   "prawo do pomostówki ulega zawieszeniu bez względu na wysokość uzyskiwanego przychodu w razie podjęcia przez uprawnionego pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze". Tymczasem ZUS wciąż nie wie, ile jest takich osób - twierdzi "DGP", podkreślając, że ich identyfikacja zostanie przeprowadzona w późniejszym terminie „na podstawie danych osobowych, które obejmują imię, nazwisko, adres i PESEL”.

Przedsiębiorcy:  o obciążaniu firm składkami powinien decydować sąd, a nie ZUS

Przedsiębiorcy namawiają senatorów do zmian w noweli  ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych , która ich zdaniem daje kontrolerom ZUS zbyt duże uprawnienia - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 20.04.2017 r.). Jak podaje dziennik, cztery największe organizacje pracodawców: BCC, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP i Związek Rzemiosła Polskiego w liście do Stanisława Karczewskiego, marszałka Senatu apelują o wprowadzenie poprawek do nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. A  chodzi im o  zmianę dodawanego do ustawy art. 38a, który daje ZUS   "prawo do uznawania, który przedsiębiorca jest zobowiązany do zapłaty składek za danego pracownika. Z założenia przepis ma być stosowany, gdy jedna firma przekazuje drugiej swoich pracowników tylko po to, by zaoszczędzić na składkach do ZUS (outsourcing pracowniczy)" - wyjaśnia gazeta. Przedsiębiorcy uważają jednak, że będzie miał on  znacznie szersze zastosowanie i o obciążaniu firm składkami powinien decydować sąd, a nie ZUS.
Jak oświadczył Wojciech Warski, przewodniczący konwentu BCC  na posiedzeniu senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej,  "rozwiązania te są wadliwe, bo istnieje ryzyko, że będą stosowane znacznie szerzej, w firmach, które w poprzednich latach działały zgodnie z prawem i dostawały z ZUS potwierdzenia".  Na przykład problemy z tego tytułu  mogą mieć firmy działające w branży ochroniarskiej i sprzątającej - twierdzi w gazecie Marek Kowalski, ekspert Konfederacji Lewiatan. Kowalski przyznaje, iż  zna przypadek firmy ochroniarsko-sprzątającej , która dotąd w zgodzie z przepisami "zatrudniała pracowników na kilku umowach-zleceniach, a składki płaciła tylko od jednej (...) Teraz ZUS  żąda  od  firmy  ponad 500 tys. zł zaległych składek".
 
IKE obecnie bardziej popularne od IKZE

Niespodziewanie Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) wraca do łask Polaków. IKE  w 2016 r. po raz pierwszy pokonało  Indywidualne Konto Zabezpieczenia  Emerytalnego (IKZE) od jego powstania w 2012 r, - informuje "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 18.04.2017 r.). Według danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) za ub.r.,  w 2016 r. otwarto prawie 85 tys. nowych IKE, podczas gdy   IKZE  "tylko" o 63 tys. (w 2015 r. założono  92 tys. IKZE) - pisze portal. Przy tym na korzyści podatkowe z IKE trzeba czekać znacznie dłużej niż z IKZE,  ale roczny  limit wpłat na IKE jest ponad dwukrotnie wyższy i wynosi obecnie 12 789 zł. W opinii "Prnews.pl",  nie powinno mieć  to jednak znaczenia, gdyż  i tak, według danych  KNF, średnia wpłata  na IKE wyniosła 3 440 zł,  a więc  znacznie poniżej limitu  w  IKZE, gdzie  w  2017 r.  maksymalna dopuszczalna  kwota wynosi  5 tys. 115,60 zł.
Portal przypomina, iż   wpłacone na IKZE kwoty pomniejszają nasze dochody do opodatkowania. "Po corocznym rozliczeniu PIT-u   osoba, która w poprzednim roku dokonała wpłaty na IKZE, otrzyma od urzędu skarbowego zwrot podatku. Dla wpłat dokonanych w 2017 r. wyniesie on maksymalnie 920 zł w przypadku osób o przeciętnych dochodach lub 1 637 zł,  jeśli ktoś zarabia na tyle dużo, że rozlicza się po stawce podatkowej 32 proc".  Jednak gdy na emeryturze będziemy chcieli wypłacić z IKZE  pieniądze, zapłacimy od nich podatek w wysokości 10 proc.. Natomiast w przypadku IKE, wypłacając  na emeryturze zgromadzone tam środki, o nie zapłacimy od nich żadnego podatku
Trzeciofilarowe IKE lub IKZE posiada mniej niż 9 proc. aktywnych zawodowo Polaków - podkreśla  "Prnews.pl".

MRPiS: każdy dodatkowo przepracowany rok  szansą na  świadczenie  wyższe o 8 proc.

Zdaniem Elżbiety Rafalskiej, szefowej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiS), po  osiągnięciu wieku emerytalnego  "każdy przepracowany rok to szansa na to, żeby nasze świadczenie było wyższe o 8 proc. To jeden z najwyższych w Europie wzrostów po przepracowaniu danego okresu". Według E. Rafalskiej,  jest to największa zachęta, aby pozostawać aktywnym zawodowo jak najdłużej  -  pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.04.2017 r.).  Minister Rafalska oświadczyła  na spotkaniu z dziennikarzami, że ustawa obniżająca wiek emerytalny daje Polakom szansę, aby sami decydowali, kiedy chcą zakończyć aktywność zawodową. Rafalska powiedziała - podaje gazeta -  że "przejście na emeryturę  jest prawem, nie obowiązkiem. Do 67 roku byliśmy zmuszeni pracować, teraz, jeżeli ktoś chce, może pracować do 67, jest to jego decyzja, a nie przymus ustawowy".
I tak,  z informacji MRPiPS wynika natomiast, iż 17 proc. Polaków podejmuje decyzję o późniejszym skorzystaniu z prawa do emerytury - informuje dziennik. Szefowa resortu  powiedziała zaś  dziennikarzom, iż  "7 proc. mimo podwyższonego wieku emerytalnego kontynuowało zatrudnienie. Jeżeli wiek zostanie przywrócony,  myślę, że to nie będzie 17 proc., a więcej".
Z kolei w opinii  Marcina Zielenieckiego, wiceministra MRPiPS,  mechanizm ustalania wysokości emerytury jest "bardzo dużą zachętą do tego, aby wydłużać moment przejścia na emeryturę" - zaznacza "DGP".  Zieleniecki  podkreśla, iż  Polacy będą traktować przedłużenie aktywności zawodowej, jako inwestycję. "W to wierzymy" - powiedział.
Według M.  Zielenieckiego, rząd nie planuje stworzyć dla obywateli  dodatkowych zachęt ws. odkładania decyzji o przejściu na emeryturę.

ZUS wyśle w czerwcu br. do Polaków informację o szacowanej wysokości emerytury

W czerwcu 2017 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych  (ZUS)  rozpocznie wysyłkę  specjalnych listów   do około  20 mln Polaków - podaje "Gazeta Wyborcza" (Nr z 18.04.2017 r.). ZUS poinformuje w nich, jaką  otrzymamy  szacunkową  emeryturę - pisze dziennik.  Według "Wyborczej",  korespondencja  ta  ma  trafić  do wszystkich osób, które " choć przez chwilę podlegały ubezpieczeniom społecznym" i mają zaksięgowane składki na indywidualnym koncie w ZUS. Albowiem  list z  ZUS  będzie informacją  o stanie konta ubezpieczonego w ZUS   według jego stanu na 31 grudnia 2016 r.  - podkreśla gazeta. W liście podana będzie suma naszych zgromadzonych  w ZUS    składek emerytalnych oraz  na ich podstawie wyliczona  emerytura. Ponadto, ZUS wraz z listami ma  wysłać  swego rodzaju „instrukcję obsługi".
W opinii "GW", rozczarowanie przeżyją ci wszyscy, którzy nadal spodziewają  się,   że za pieniądze z  emerytury  będą jeździć na wakacje do egzotycznych krajów  pod  palmami.

Coraz więcej nieuwzględnionych przez ZUS odwołań w sprawie kapitału początkowego trafia do sądu

Z roku na rok rośnie liczba odwołań od decyzji ZUS w sprawie zgromadzonego kapitału początkowego na emeryturę - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z  13.04.2017 r.). W 2016 r. było ich 3,5 tys, podczas gdy jeszcze w 2014 r. szacowane je na ok.  2,5 tys. W  związku z tym   rośnie liczba spraw rozpatrywanych przez sądy, do których  trafiają  odwołania  nie uwzględnione  przez oddziały .ZUS - pisze gazeta. Jak  twierdzi   w  dzienniku    Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ, członek Rady Nadzorczej ZUS,  tego typu  spraw na wokandzie będzie "jeszcze więcej, bo od 1 października o emeryturę w obniżonym wieku będą mogły się ubiegać osoby z prawem do kapitału początkowego",
"DGP" podaje, powołując się na  specjalny komunikat   ZUS,  że kapitał początkowy zostanie policzony nie tylko osobom urodzonym po 1948 r., ale także starszym. Trzeba jednak łącznie spełnić kilka warunków. Przy tym, najważniejszą sprawą jest udokumentowanie zarobków sprzed 1999 r. I  tak, zainteresowany musiał wniosek o emeryturę z tytułu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego   złożyć po raz pierwszy  nie wcześniej niż po 31 grudnia 2008 r. Jednocześnie "powinien wystąpić o obliczenie emerytury na podstawie składek zgromadzonych na koncie" - informuje gazeta. Przy tym, taka osoba musi mieć w przypadku kobiet "co najmniej 20 lat ubezpieczenia"  lub 25 lat  w przypadku  mężczyzn. Według "DGP",  "niezbędne jest także, by po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego za zainteresowanego nadal były płacone składki."

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT