Liderzy rynku z proporcjonalnie małą liczbą skarg klientów

Rzecznik Finansowy  w 2019 r. otrzymał  12 780  wniosków o interwencję  w sprawach indywidualnych  w związku z działalnością towarzystw  ubezpieczeń. I jak co roku, największa ilość skarg (4527 ) dotyczyła ubezpieczeń komunikacyjnych, w tym na OC ppm (3619) oraz na autocasco (557) -  informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 19.05.2020 r.).  

Klienci skarżyli się Rzecznikowi  przede wszystkim na odmowę uznania roszczenia o odszkodowanie, opieszałe prowadzenie postępowań likwidacyjnych i utrudnienia w udostępnianiu akt szkody - pisze gazeta. Ponadto, skarżący zarzucali ubezpieczycielom często zaniżanie wartości pojazdu w stanie sprzed szkody  przy zawyżaniu wartości wraku. Skargi dotyczyły też m.in. uzyskania pełnej rekompensaty za najem pojazdu zastępczego oraz kosztów związanych z holowaniem i parkowaniem pojazdu. Pojawiały się też zarzuty ustalania zbyt niskiego poziomu świadczeń dochodzonych z OC sprawcy szkody.

I tak, najwięcej skarg  (1346) dotyczyło polis  komunikacyjnych sprzedawanych przez PZU. Na kolejnych miejscach uplasowały się  STU Ergo Hestia (623) oraz TUiR Warta (390 skarg). Jednak w przeliczeniu skarg na udział w rynku danego ubezpieczyciela, okazuje się, że liderzy rynku wypadają dobrze, lepiej niż mniejsi gracze.

 

 

BCG: przyszłość ubezpieczeń w Polsce to cyfryzacja i wykorzystanie zaawansowanych technologii

 

Po pandemii COVID-19 w sektorze ubezpieczeń znacząco przyspieszy cyfryzacja, wykorzystanie zaawansowanych technologii oraz fuzje i przejęcia - uważa Kacper Ostrowski, dyrektor praktyki ubezpieczeniowej w Boston Consulting Group (BCG) - podaje "Money.pl” ( z 18.05.2020 r.).  Albowiem  innowacyjne rozwiązania - twierdzi Ostrowski -  których wdrażanie (np. w dystrybucji polis) zajęłoby kilka lat, wskutek zmiany przyzwyczajeń klientów podczas pandemii   pojawią się w ciągu kilku miesięcy. Z analiz BCG wynika też, iż dzięki technologii można zwiększyć skuteczność obsługi klienta o 20-40 pkt proc., a przychody - o 10-20 proc., redukując przy tym koszty o 30-50 proc. Ponadto, według  analiz BCG,  długoterminowym  celem dla branży jest  tzw. bioniczny ubezpieczyciel (ang. bionic insurer), oferujący jak najwięcej  interakcji z klientem. Aby to osiągnąć, firmy muszą  radykalnie uprościć  produkty, żeby ich zakup odbywał się szybko, intuicyjnie i w dużej mierze cyfrowo. A można to osiągnąć poprzez ogromne transformacje ubezpieczycieli. Także własnościowe, gdyż po pandemii ze  względu na kłopoty finansowe, " niektóre organizacje mogą myśleć o sprzedaży swoich aktywów w Polsce".

 

 

N-N proponuje zakup zdalny ubezpieczenia nieruchomości

 

Nationale-Nederlanden wprowadza ubezpieczenie nieruchomości online. Klient może już  zdalnie  kupić   ubezpieczenie domu i mieszkania,  samodzielnie komponując  zakres ochrony - donosi "PRNews.pl” ( z 21.05.2020 r.).

Produkt dostępny  jest w dwóch wariantach:  „Dom/mieszkanie, w którym mieszkam” dla osób,  które potrzebują polisy dla domu swojego lub swoich bliskich (rodziców, dzieci) oraz „Dom/mieszkanie na wynajem” dla tych, którzy chcą objąć ochroną lokal  wynajmowany osobom trzecim. Podstawowy zakres ochrony obejmuje  ubezpieczenie od ognia i  inne, najczęściej występujące zdarzenia  losowe,  m.in. powódź, przepięcia, zalanie, uderzenie pioruna itp. W obu opcjach   klient sam decyduje, od jakich zdarzeń chce się ubezpieczyć. Zakres ochrony można rozszerzyć o ubezpieczenie od kradzieży, OC w życiu prywatnym oraz pakiet „Rzeczy poza domem”.  Ponadto,  w ramach ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń, klient dostaje od N-N także pomoc assistance, obejmującą całodobowe wsparcie w razie szkody, np.  mieszkanie zastępcze, transport mienia czy  zorganizowanie pomoc elektryka czy hydraulika.

Do tej pory klienci mogli za pośrednictwem internetu kupić ubezpieczenie NNW dla dziecka oraz ubezpieczenie turystyczne.

 

 

Skarga  na zorganizowany przez ubezpieczyciela "niehumanitarny" transport medyczny  

 

Klient Ergo Hestii  wracający  do Polski z Włoch transportem organizowanym przez Ergo Hestię, skarży się na jakość tej usługi w portalu "Wyborcza.pl” (z 19.05.2020 r.).   Mężczyzna miał wykupione ubezpieczenie turystyczne z kosztami leczenia na poziomie 500 tys. zł. A że we Włoszech doznał udaru mózgu i leżał miesiąc w szpitalu z całkowitym lewostronnym paraliżem kończyn,  mógł wrócić do Polski tylko  ambulansem. Chory jest jednak niezadowolony z usługi, określając  zorganizowany przez ubezpieczyciela  20-godzinny transport jako "niehumanitarny", w niewielkim pojeździe z zepsutym ogrzewaniem, na twardych noszach.   Mężczyzna wysłał w tej sprawie pismo do Ergo Hestii. W odpowiedzi towarzystwo stwierdziło, że pojazd był sprawny i wyposażony w nosze renomowanej firmy, a sam transport zorganizowany według zaleceń lekarskich.

Jednak według Wiktora Miliszewskiego z Biura Prasowego Ergo Hestii, klient w ankiecie jakościowej przeprowadzonej po transporcie do kraju ocenił usługę wysoko, a jedynie „ogólne zadowolenie”  wycenił  na 3. Towarzystwo twierdzi, iż po skardze  klienta, Ergo Hestia natychmiast na nią zareagowała, wyjaśniając sprawę z firmą obsługującą przewóz.

 

 

PIU: brawura  młodych kierowców najczęstszą przyczyną śmiertelnych wypadków na drodze

 

Z  badań Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) wynika, że  najbardziej lekceważący stosunek do przepisów drogowych mają   kierowcy w wieku 18-24 lata. Są oni zagrożeniem nie tylko dla innych uczestników ruchu drogowego, ale także dla samych siebie - pisze "Dziennik.pl” ( z 20.05.2020 r.). Według  danych policji,  najmłodsi kierowcy powodują  najwięcej wypadków (proporcjonalnie do swojej populacji). Przy tym, prawie trzy czwarte osób z tej grupy  wiekowej  uważa się już za doświadczonych kierowców, chociaż deklaruje posiadanie  prawa jazdy  średnio od… 3 lat. Na przykład blisko  40 proc.  z nich  uważa przekraczanie prędkości o 20 km/h w terenie zabudowanym za bezpieczne, a prawie 60 proc. nie widzi zagrożenia w przekraczaniu prędkości o 15 km/h - podaje gazeta.

Młodych kierowców, oprócz skłonności do brawury na drodze, wyróżnia także  brak wyobraźni i egoizm.  Ponad 18 proc. z nich uważa, że wyprzedzanie innego auta bezpośrednio przed przejściem dla  pieszych "może być w wyjątkowych sytuacjach uzasadnione"; 2/3 sądzi, że piesi powinni być mniej uprzywilejowani w ruchu drogowym niż obecnie, a 65,5 proc. twierdzi, że należy zwiększyć przywileje kierowców.

 

 

Na urlopie przyda się assistance

 

Według prognoz, w kraju zostanie nawet 90 proc. planujących w br. wczasy. W związku z pandemią będziemy chcieli odpocząć w miejscach raczej odludnych, do których często można dotrzeć tylko samochodem i w których trudniej o pomoc w razie problemów z autem. Może wówczas przydać  się ubezpieczenie assistance, zapewniające m.in. holowanie i naprawę auta na miejscu zdarzenia - pisze "PRNews.pl” (z 20.05.2020 r.).  Ważne, aby  obejmowało pomoc nie tylko po wypadku, ale też w razie awarii auta.  Lepiej więc wcześniej sprawdzić zakres usług , jakie  można otrzymać w ramach posiadanego   assistance; czy polisa  daje nam pomoc  także daleko od domu.

Jak przyznaje Damian Andruszkiewicz z Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group, średni dystans holowania pojazdu wynosi w Polsce ok. 60 km, a w przypadku małych odległości można liczyć na pomoc już  w najniższym wariancie ubezpieczenia. Jednak  gdy awaria wydarzy się  kilkaset km w od domu, pomoc ubezpieczyciela  umożliwia  wyższy wariant assistance.

Ponadto,   w czasie wakacji ogromne znaczenie mają także takie usługi, jak dostarczenie paliwa, jeśli skończy się ono na trasie, specjalistyczna pomoc na autostradzie,  czy samochód zastępczy na czas, gdy zepsute auto będzie w serwisie - zauważa ekspert.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT