OFE "u kresu swoich dni" na stratach

Wszystkie otwarte fundusze emerytalne (OFE) w maju 2019 r. poniosły straty. Jak podkreśla "Puls Biznesu" (Nr z 06.06.2019 r.), "typowo akcyjny charakter obecnych OFE sprawił, że u kresu swoich dni bez wyjątku odchorowały spadki na giełdach".  Do przeceny doszło zarówno na rynkach rozwiniętych, jak i wschodzących, w tym na  warszawskiej GPW,  gdzie "swoje" dołożyły lokalne problemy sektora bankowego. Indeks WIG stracił w maju br. 3,7 proc.- informuje gazeta.

Według dziennika, majowa średnia stopa zwrotu wyniosła minus (-) 3,9 proc. I tak, najlepszy wynik osiągnął OFE Pocztylion, którego strata wyniosła -3,5 proc. Z kolei najwięcej stracił  OFE PZU Złota Jesień, który  zakończył maj br. z  wynikiem na poziomie minus (-) 4,4 proc.

Słabe wyniki OFE w maju  br.  także  negatywnie wpłynęły na stan ich aktywów,  które  zmniejszyły się  o  około 6,4 mld zł. W  ubiegłym miesiącu fundusze odnotowały   ujemny bilans przepływów środków - w ramach tzw. suwaka OFE przelały na konta w ZUS  ok. 576 mln zł, jednocześnie otrzymując w ramach składek  289 mln zł. Stąd ostatecznie wartość zgromadzonych w OFE środków spadła o 4,1 proc. do  ok. 156,3 mld zł .

Jednak pomimo słabszego maja, tegoroczne wyniki dla większości OFE  nadal pozostają dodatnie – średnia stopa zwrotu funduszy kształtuje się na poziomie  0,5 proc.  I tak, od początku 2019 r. najwięcej zarobił  PKO BP Bankowy OFE minus (-) 1,9 proc. Natomiast najwięcej straciły  AXA OFE (-0,7 proc.) oraz  Aviva OFE (-0,1 proc.).

 

 

Prowizje od  środków z OFE, zarówno od pieniędzy przekazanych do ZUS, jak i  IKE

 

Wkrótce blisko  16 mln osób będzie musiało zdecydować, czy przekazać  pieniądze z OFE do IKE czy do ZUS.  Jak donosi  "Rzeczpospolita" (Nr z 30.05.2019 r.), z rządowego projektu przewidującego likwidację OFE i przeniesienie do IKE zebranych tam ponad 160 mld zł wynika m.in.  zamrożenie pieniędzy - blisko 100 mln zł - przekazanych do IKE do czasu osiągnięcia przez ubezpieczonych  wieku emerytalnego, podczas gdy  obecnie  członek IKE może zerwać w każdym momencie umowę  z  instytucją finansową prowadzącą IKE i wypłacić zebrane tam pieniądze z potrąceniem podatku od zysku. Ponadto, od tych środków będą pobierane wyższe niż dotychczas prowizje. Gazeta szacuje, iż   wyniosą   one   0,045 proc. rocznie od całości przekazanych z OFE do IKE środków, a więc więcej niż dotychczasowe prowizje pobierane przez OFE.  Te  malały bowiem wraz z pulą inwestowanych środków i na przykład  od środków powyżej 8 mld zł OFE mogły potrącić  tylko  0,04 proc.- podaje dziennik.   Ponadto, według projektu w najbliższych latach  będą ograniczone także możliwości inwestowania pieniędzy przekazanych do IKE. Przykładowo w 2020 r. aż 90 proc. tych środków będzie musiało być zainwestowanych na giełdzie. Wyjątkiem będą osoby znajdujące się   pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego – ich   pieniądze trafią na bezpieczny subfundusz, inwestujący głównie w obligacje - zaznacza "Rz". I  co istotne, rządowy  projekt przewiduje także powołanie specjalnego funduszu inwestycyjnego, który ma pobierać prowizję od środków przekazanych z OFE do ZUS (do Funduszu Rezerwy Demokratycznej) i nimi zarządzać. Jedynym udziałowcem  tego funduszu inwestycyjnego  będzie  Państwowy Fundusz Rozwoju (PFR), zaś prowizja  potrącona  od środków z OFE ma kształtować się  w wysokości do 0,05 proc. rocznie.

Jak przyznaje w "Rz"  dr Marcin Wojewódka, partner w kancelarii Wojewódka i Wspólnicy, wprawdzie  "to oprocentowanie jest nominalnie niskie, ale z uwagi na skalę działania FRD,  ta niewielka cześć procentu przełoży się na dziesiątki milionów złotych rocznie potrąconych z kieszeni przyszłych emerytów". Jeżeli więc  w FRD na przykład  znajdzie  się  40 mld zł, to fundusz zarządzający tymi pieniędzmi będzie mógł potrącić z nich do 200 mln zł „kosztów zarządzania" - szacuje ekspert.

 

 

SN:   stan konta w ZUS nie przesądza  o zwrocie nadpłaconych składek

 

Kiedy  płatnik  składa do ZUS wniosek o zwrot nienależnie pobranych składek na ubezpieczenie społeczne, organ emerytalno-rentowy  powinien rzetelnie sprawdzić,  czy i w jakiej kwocie doszło do nadpłaty oraz czy została ona później rozliczona - stwierdził Sąd Najwyższy. SN orzekł, iż ZUS "nie może zbywać wnioskodawcy stwierdzeniem, że stan konta płatnika wyklucza zwrot nienależnych składek" - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z  05.06.2019 r.).  Zdaniem SN, stan konta w ZUS nie przesądza bowiem o zwrocie płatnikowi nadpłaconych składek - pisze gazeta.

 Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę przedsiębiorstwa, które po 10 latach zażądało od ZUS  zwrotu 230 tys. zł nienależnie opłaconych składek za lipiec 2005 r. Spółka  ta w  tym czasie  wysłała pracowników do pracy w Niemczech oraz   jednocześnie wystosowała  wniosek   do  ZUS  o potwierdzenie podlegania przez  tychże   zatrudnionych,  polskim ubezpieczeniom społecznym. Jak podaje dziennik, "ZUS potwierdził obowiązek ubezpieczeniowy w Polsce, ale tylko za I kw. 2005 r., wydając obowiązujące wtedy formularze E101 (dziś A1). Za pozostałe miesiące 2005 r. odmówił potwierdzenia, de facto przyznając, że pracownicy powinni być objęci niemieckimi ubezpieczeniami społecznymi".

Pomimo to spółka nadal składała stosowne deklaracje - podkreśla  ”GP" oraz opłacała za nich składki do ZUS. I dopiero kiedy po 10 latach, w 2015 r.  przeprowadziła bilans, wówczas skierowała do oddziału ZUS wniosek o zwrot nienależnie pobranych składek od wynagrodzeń pracowników.

 

 

Będą nowe zasady przechodzenia na emeryturę dla służb  mundurowych

 

Policjant ma przechodzić  na emeryturę bez względu na wiek - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 04.06.2019 r.). Od 1 lipca 2019 r.  mają się bowiem  zmienić zasady przechodzenia funkcjonariuszy na emeryturę. Dziennik pisze, iż osoby, które rozpoczęły służbę z dniem 1 stycznia 2013 r., nie będą już musiały czekać  do ukończenia 55. roku życia aby zakończyć  aktywność zawodową. Wystarczy, że będą miały  25  letni staż  pracy.  Rozwiązanie to będzie obowiązywało we wszystkich służbach mundurowych - podaje gazeta. Według "DGP",  czas służby ma być określany w okresach rozliczeniowych od 1 stycznia do 30 czerwca oraz od 1 lipca do 31 grudnia.

Takie zmiany zakłada rządowy projekt nowelizacji ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy policji oraz  innych służb mundurowych, który trafił  już  do konsultacji publicznych  oraz  został wpisany do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Rząd ma go przyjąć w II kw. tego roku - informuje dziennik.

Projekt noweli jest realizacją uzgodnień między ministrem spraw wewnętrznych i administracji a  stroną społeczną, reprezentowaną przez przedstawicieli związków zawodowych,  zrzeszających funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej.

Porozumienie to, zawarte 8 listopada 2018 r.,  dotyczyło usunięcia warunku ukończenia 55. roku życia,  uprawniającego do nabycia emerytury policyjnej oraz wprowadzenia odpłatności w wysokości 100 proc. stawki godzinowej za czas służby funkcjonariuszy, który  przekracza normy określone dla poszczególnych formacji (przy przyjęciu 6-miesięcznego okresu rozliczeniowego w 2019 r.)- pisze "DGP".

Projekt dotyczy funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin.

 

 

Zagraniczne emerytury i renty z ZUS

 

ZUS tylko w 2018 r. wypłacał miesięcznie blisko  184 tys. emerytur i rent na podstawie przepisów unijnych i umów dwustronnych, zawartych przez Polskę z niektórymi państwami. Z tej liczby  za granicę transferowanych jest nieco ponad 60 tys. świadczeń - informuje "Interia.pl" (z 0.06.2019 r.). Tak więc, kilka lat pracy w jednym państwie UE wystarczy, aby otrzymać z niego emeryturę. Gwarantuje to unijna koordynacja systemów  zabezpieczenia społecznego.  Dzięki temu, osoby, które pracowały w różnych krajach, mogą liczyć na świadczenia z każdego z nich. Albowiem  osoby ubezpieczone w danym kraju członkowskim  - zauważa portal - mają takie same prawa i obowiązki,  jak ubezpieczeni obywatele tego kraju. Gwarantuje to zasada równego traktowania i niedyskryminacji. I tak, "w przypadku ubiegania się o świadczenie z systemu ubezpieczeń społecznych brane są pod uwagę okresy ubezpieczenia w innych państwach członkowskich. Zasada transferu świadczeń umożliwia natomiast otrzymanie emerytury czy renty z jednego kraju, nawet mimo mieszkania w innym. Istotne są również prawa pochodne, np. uprawnienia do renty rodzinnej" - pisze "Interia.pl".

Jak podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS, "wielkim osiągnięciem jest indywidualizacja uprawnień - jako obywatele mamy prawo do świadczeń, ich transferu, dopłaty do świadczeń minimalnych czy prawo do renty rodzinnej".

Prof. Gertruda Uścińska przypomina, że "koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego to zespół regulacji prawnych UE, które mają zagwarantować łączność między różnymi systemami zabezpieczenia społecznego w krajach członkowskich". Natomiast krajowe systemy zabezpieczenia społecznego, a więc  system emerytalny, uprawnienia do zasiłków, opieki zdrowotnej, podlegają regulacjom narodowym.

W ramach Unii Europejskiej i państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego obowiązują wspólne przepisy dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego - podaje portal. Dzięki nim,  osoby, które "mieszkają w tych państwach i pomiędzy nimi się przemieszczają, zmieniając miejsce zamieszkania oraz pracy, zachowują prawo do świadczeń z każdego z tych państw.(...) nawet jeśli staż pracy i okres ubezpieczeniowy nie jest wystarczający w danym kraju do otrzymania świadczenia, brany jest pod uwagę także staż z innych krajów".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT