Polacy mało zainteresowani inwestowaniem w inne, niż lokaty, instrumenty finansowe

Polacy najbardziej ufają tradycyjnym produktom bankowym, natomiast   niechętnie inwestują w akcje i obligacje - donosi "Parkiet"(Nr z 14.04.2017 r.),  powołując się  na  badanie „Finansowy Barometr ING". Z  badania zaś wynika, że konta oszczędnościowe i lokaty są uznawane przez Polaków  za  najatrakcyjniejsze instrumenty lokowania oszczędności – podaje dziennik. I  tak,  posiadanie tych pierwszych deklaruje 77 proc. Polaków,  zaś  lokat 42 proc. Jest to "znacząco więcej"  niż przeciętnie w Europie (odpowiednio 69 proc. i 31 proc.). Gazeta tłumaczy, że "częściowo może to wynikać z faktu wyższych stop procentowych w Polsce niż na Zachodzie". Tymczasem  stopy procentowe w  Polsce nadal są  niskie,  zaś napływ depozytów do banków duży. A to  powoduje - zauważa dziennik -  że nowe lokaty mają średnie oprocentowanie rzędu 1,4-1,6 proc. Zatem "w  połączeniu z powrotem inflacji (2 proc. r/r w marcu) oraz podatkiem od zysków kapitałowych, lokaty przynoszą realną stratę".
Ponadto,  Polacy wykazują mniejszą niż przeciętni Europejczycy gotowość do inwestycji w  akcje  i jednostki funduszy inwestycyjnych. Z badania ING wynika, że "w te pierwsze byłoby gotowych zainwestować część swoich oszczędności tylko 14 proc. Polaków i 17 proc. Europejczyków, a w fundusze odpowiednio 15 proc. i 18 proc. respondentów" - informuje "P". Albowiem  akcje, obligacje i fundusze mają z kolei wizerunek co najwyżej trochę bardziej  zyskownych  niż  lokaty i konta oszczędnościowe. Gazeta podkreśla, iż jedną z przyczyn braku zainteresowania Polaków inwestycjami w instrumenty finansowe jest   brak wystarczających środków. Ponieważ  32 proc. Polaków deklaruje, że nie ma żadnych oszczędności. Tymczasem zdaniem  Karola  Pogorzelskiego, ekonomisty ING Banku Śląskiego,  "umiejętne inwestowanie oszczędności, w długim horyzoncie czasowym może być dla wielu osób szansą na zebranie rozsądnego kapitału na emeryturę" - podaje "Parkiet".

Czy bankowe  aplikacje  mobilne są   bezpieczne? 

Mobilne aplikacje bankowe są coraz bardziej innowacyjne - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.04.2016 r.). Na przykład  mBank wprowadził  kilka dni temu  odświeżoną aplikację mobilną z funkcją płatności Android Pay, logowaniem odciskiem palca także na platformie Android oraz narzędziami pomagającym kontrolować osobisty budżet. Jednocześnie wraz z nową aplikacją, bank upowszechnia też mobilną autoryzację  - pisze  gazeta - czyli - w opinii banku - "łatwiejszy, szybszy i bezpieczniejszy sposób potwierdzania operacji realizowanych w serwisie transakcyjnym". Albowiem  cały proces odbywa się w aplikacji i nie wymaga dodatkowego oprogramowania. Zdaniem  banku,   jest to bardziej  bezpieczna   alternatywa dla popularnych dziś  haseł SMS-owych i kodów jednorazowych - zauważa dziennik. Przy tym  sama aplikacja ma sporo nowych funkcjonalności, takich  jak płatności natychmiastowe w Internecie poprzez BLIK OneClick. Jednak największym newsem dla klientów mBanku są zapewne "płatności zbliżeniowe HCE za pośrednictwem Android Pay. Na razie dostępne są tylko dla posiadaczy kart MasterCard, ale przed wakacjami skorzystają z tej funkcji także klienci VISA-n - informuje gazeta. Zaś  komunikacja "pomiędzy aplikacją mobilną a serwisem transakcyjnym zabezpieczona jest szyfrowaniem SSL / TLS 1.2 oraz dodatkowym szyfrowaniem wewnątrz kanału SSL/TLS", co  gwarantuje poufność i autentyczność powiadomienia autoryzacyjnego - podkreśla "DGP". Wszystkie szczegóły operacji przetwarzane przez aplikację mobilną chronione są przed nieautoryzowanym dostępem nieuprawnionych użytkowników oraz złośliwych programów.   mBank  jako jeden z pierwszych na świecie wprowadził tę usługę w ramach pilotażu w grudniu ub.r.
Według gazety, natomiast  pod znakiem zapytania pozostaje promowana przez banki funkcja udostępnianej w nowoczesnych smartfonach autoryzacji za pomocą technologii biometrycznych. Albowiem „ w przeciwieństwie do haseł czy PIN-ów, które można łatwo zmodyfikować w przypadku włamania, zmiana odcisku danego palca czy obrazu tęczówki jest niemożliwa". Zaś dane biometryczne są zapisywane również we współczesnych paszportach oraz wizach. "Jeśli zatem ktoś ukradnie e-paszport, będzie w posiadaniu nie tylko tego dokumentu, ale również danych biometrycznych jego właściciela. W zasadzie ukradnie tożsamość takiej osoby” – uważa  Olga Koczetowa, ekspert ds. bezpieczeństwa IT, Kaspersky Lab.

Nowa metoda  wyłudzania pożyczek: na ubezwłasnowolnionego

Na rynku kredytów konsumpcyjnych  rozszerza się kolejna skuteczna metoda wyłudzania pożyczek  -  wykorzystywanie  do zaciągania zobowiązań  finansowych osób  ubezwłasnowolnionych,  niemogących w pełni o sobie decydować - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.04.2017 r.). . Ubezwłasnowolniony dłużnik   jest bowiem  nie do ruszenia, a dla firm pożyczkowych metoda „na ubezwłasnowolnienie” jest wyjątkowo trudną do wychwycenia - zauważa gazeta, powołując się  na opinię  pożyczkodawców.  Jednak obecnie  jeszcze "nie można mówić o pladze', wyłudzeń na "ubezwłasnowolnionych",   gdyż  według dziennika   w całym  kraju jest około 90 tys. takich osób.  Niemniej firmy zauważają  pojawiające  się przypadki  nadużyć,  zwłaszcza, że  liczba osób z orzeczonym ubezwłasnowolnieniem rośnie, a sądy dość łatwo takie orzeczenia wydają - podaje "DGP".  I   jeśli  w klasycznym sposobie wyłudzenia (na skradzione dokumenty), jest szansa na zablokowanie takiej transakcji, to tutaj jest to praktycznie niemożliwe.   Zaś weryfikowanie, kto jest ubezwłasnowolniony, a kto nie, jest niewykonalne, ponieważ nie ma bazy danych, w której można to sprawdzić - twierdzi gazeta.

Spada zatrudnienie w bankach

Sieć bankowa  się kurczy. Technologie i  fuzje tną zatrudnienie w bankach - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 19.04.2017 r.). Przy tym,  coraz większa ilość  klientów korzystających z  bankowości cyfrowej  powoduje,  że kredytodawcy zmniejszają liczbę swoich placówek - podaje dziennik. Oznacza to  zaś  mniejsze zapotrzebowanie  instytucji bankowych  na pracowników. . Zatrudnienie  w bankach  przez ostatnie sześć lat spadło  łącznie o 8,1 tys. osób  - o 168,8 tys. na koniec 2016 r., a  średniorocznie malało  po 0,8 proc. -  informuje  gazeta. Natomiast   w ostatnich miesiącach zapowiedzi  o  koniecznych redukcjach zatrudnienia  stały się niejako bankową  codziennością.- twierdzi "Rzeczpospolita".  Na przykład  kilka dni temu Raiffeisen Polbank zapowiedział zwolnienie do 2019 r. 850–950 osób, czyli 20 proc. załogi. Instytucja  zamierza  także zredukować o 70 placówek swoją  sieć,  liczącą  obecnie  prawie 300 oddziałów - podaje  "Rz". 
Według dziennika,  aktywa sektora bankowego w naszym kraju  w ciągu ostatnich  sześciu lat rosły średniorocznie   po  6,7 proc.

Polacy obecnie rzadziej decydują się na  pożyczki , za  to   bardziej  zadłużają się na kupno mieszkania

Według Biura Informacji Kredytowej   (BIK)  w okresie styczeń-luty 2017 r.  udzielono 1,0 mln kredytów konsumpcyjnych na łączną kwotę 11,2 mld zł. Jest to mniej o 6,1 proc. w ujęciu liczbowym, ale więcej o 1,9 proc. w ujęciu wartościowym, niż rok wcześniej - podaje "Money.pl"( www.money.pl z 17.04.2017 r.). W tym samym czasie (styczeń - luty 2017 r.) udzielono 33,5 tys. kredytów mieszkaniowych na łączną kwotę 7,1 mld zł, a więc  o 12,3 proc.  więcej  w ujęciu liczbowym i więcej o 13,8 proc. w ujęciu wartościowym, niż rok wcześniej - informuje portal. Przy tym średnia wartość udzielonego kredytu mieszkaniowego wyniosła 208,1 tys. zł w lutym 2017 r., w porównaniu do 205,9 tys. zł rok wcześniej (wzrost o 1,1 proc.). Z kolei od początku 2017 r. (styczeń-luty) instytucje  bankowe  wydały  157,4 tys. kart na łączną kwotę przyznanych limitów sięgającą 0,8 mld zł . Jest to mniej o 5,0 proc. w ujęciu liczbowym i więcej o 3,7 proc. w ujęciu wartościowym  niż  w analogicznym okresie 2016 r. - podkreśla "Money.pl".
Jak podaje BIK, średni limit na przyznanej karcie kredytowej w lutym 2017 r.  wyniósł 5259 zł  w porównaniu do kwoty 4819 zł rok wcześniej (wzrost o 9,1 proc.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT