Przełomowy wyrok SN w sprawach umów "frankowych": przewalutowanie kredytów na złotowe ze stawką LIBOR jest możliwe

Sąd Najwyższy orzekł, iż przewalutowanie kredytów na złotowe ze stawką LIBOR  jest możliwe - donosi "Prawo.pl" ( z 28.11.2019 r.). Na stronach SN pojawiło się właśnie uzasadnienie do wyroku z 29 października w sprawie o kredyt denominowany do franka szwajcarskiego (sygn. akt  IC CSK 309/18). I tak, SN  "nie zgodził się z sądami pierwszej i drugiej instancji, które unieważniły taką umowę jako sprzeczną z art. 58 par. 1 i art. 353 1 kodeksu cywilnego oraz z art. 69 ust. 1 prawa bankowego" - podaje portal. Zdaniem SN, umowa zawiera niedozwoloną klauzulę walutową  dotyczącą denominacji – przeliczenia kredytu wyrażonego we franku na złotówki, którą należy z niej wyeliminować. Jednak "po usunięciu nieuczciwej klauzuli pozostaje zaś ustalić, czy umowa dalej może funkcjonować. I zdaniem SN – może" - informuje "Prawo.pl". Zdaniem portalu,  prawnicy nie mają wątpliwości, że jest  to przełomowy wyrok SN. Orzeczenie to bowiem wskazuje "konkretną drogę w  większości spraw frankowych, korzystną dla kredytobiorców", a więc, że umowa  dotyczy kredytu w wysokości kwoty nominalnie przekazanej przez bank, oprocentowanej stawką LIBOR i marżą. Natomiast dla banków jest to jednak,  po wydaniu wyroku w sprawie państwa Dziubak przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE)  w październiku 2019 r.,  realizacją najgorszego z możliwych scenariuszy w sprawach dotyczących umów kredytowych we frankach.

 

 

Słaby rok warszawskiej GPW

 

Polska Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) powoli  zamyka za sobą trudny, a  - zdaniem "Bankier.pl” (z  28.11.2019 r.) -  fatalny rok. Indeksy GPW tkwią nadal  w marazmie. Jak zauważa  portal,   "w momencie gdy amerykańscy inwestorzy liczą zyski, a Wall Street śrubuje historyczne maksima, WIG20 jest notowany niżej niż na koniec zeszłego roku". Co istotne,  WIG20 jest  zdominowany jest przez spółki Skarbu Państwa oraz  banki. I tak, "te pierwsze – jak np. energetyka – muszą mierzyć się z wyzwaniami związanymi z dekarbonizacją. Nad tymi drugimi wisi zaś kwestia wyroku TSUE i kredytów frankowych. Do tego (...) zagraniczne przeinwestowanie CCC, marżowe problemy mocno rosnącego do niedawna sektora paliwowego (...) czy taniejący węgiel koksujący i europejski odwrót od stali (JSW z tegorocznym spadkiem aż o 67 proc.)". Praktycznie  cała polska giełda prezentuje się słabo, w tym gromadzący średnie spółki mWIG40 notowany jest przeszło 3 proc. pod kreską. Jak  komentuje "Bankier.pl", "honoru broni jedynie sWIG80 (spółki małe, choć nie najmniejsze), który znajduje się 10,5 proc. powyżej poziomu z końca 2018 roku". Przy tym  sWIG80 w 2018 r. stracił aż 27,6 proc., a ostatnie porządne wzrosty (powyżej 10 proc.) zanotował w 2013 r. Zatem dobry wynik w 2019 r. to  tylko odbicie i o żadnej hossie mowy być nie może  (wynik poniżej europejskiej średniej). Niekorzystnym, ale już utrwalonym trendem  na GPW  są  spadające obroty, które  topnieją od dwóch lat - informuje portal. I tak, po  październiku 2019 r.  roczna średnia wynosiła ledwie 777,1 mln zł  i jest to najniższy wynik od 33 miesięcy. A i listopad br., poza wspomnianym wyjątkiem, również pod względem obrotów inwestorów nie rozpieszczał - dodaje „Bankier.pl". Polskiej giełdzie nie pomógł - jak  pokazują   wyniki 2019 r. - nawet awans do grona rynków rozwiniętych według FTSE (z ang. developed markets), który  świętowano  we wrześniu 2018 r. Warszawska GPW, pomimo tego awansu oraz  statusu największej giełdy Europy Środkowej,  przez większość zagranicznych inwestorów wciąż jest jednak postrzegana nie jako rynek rozwinięty, a wschodzący (z ang. emerging market). "Indeksy FTSE ustępują bowiem rangą indeksom MSCI, które są wyznacznikiem statusu dla wielu globalnych funduszy i banków inwestycyjnych. Tymczasem według MSCI wciąż jesteśmy w grupie krajów „na dorobku”. Dodatkowo roszady w globalnych indeksach MSCI nam nie sprzyjały, 2019 r.  upływa bowiem  pod znakiem wzrostu znaczenia Chin, którym miejsce zrobić musi m. in. Polska" - podkreśla portal. Do tego dochodzi konserwatywna polityka NBP. A  chociaż "pompowanie hossy przez banki centralne to w szerokiej perspektywie najprawdopodobniej zła droga, warto jednak pamiętać, że ma ona realny wpływ na indeksy. Z drugiej jednak strony wiele rynków rośnie bez takiego wsparcia" - pisze  "Bankier. pl". Do tego dochodzą wizerunkowe problemy warszawskiej  giełdy jako miejsca do inwestycji.  Albowiem "począwszy od załamania w 2008 r. (wtedy dużą popularnością cieszyły się fundusze akcyjne), przez aferę GetBack, po inne mniejsze lub większe aferki – polskiej giełdzie ciężko było odzyskać zaufanie szerokiego grona Polaków. Szczególnie, że do inwestycji nie zachęcała słabość indeksów". Jednak na  GPW nie brakuje  spółek, które regularnie poprawiają wyniki i wypłacają inwestorom coraz większe dywidendy - twierdzi portal. Według „Bankier.pl", "inwestowanie na rynku wymaga planu i chłodnej głowy, nie jest jednak czarną magią”. Ocieplenie wizerunku GPW oraz edukacja ekonomiczna i wskazywanie właściwych postaw w inwestowaniu, jak np. dywersyfikacji, zarządzania ryzykiem i portfelem, powinny zatem stać się priorytetem.

 

 

W 2020 r. hipoteki  zwolnią ?

 

Tegoroczna sprzedaż   kredytów  hipotecznych przekroczyła oczekiwania banków, a  kończący się  2019 r. ma być  rekordowym od ponad dekady pod tym względem – pisze  "Parkiet” (z 27.11.2019 r.). W 2018 r. w całej Polsce udzielono 212,6 tys. nowych hipotek na 53,9 mld zł, a  wiosną br. ZBP prognozował, że w całym 2019 r.  sprzedanych może zostać 200 tys. kredytów na 55 mld zł. Tymczasem po dziewięciu miesiącach 2019 r. wartość wszystkich udzielonych kredytów na zakup mieszkań i domów osiągnęła 87 proc. wartości 2018 r. Zaś  tylko w  III kw.  2019 r. banki udzieliły 59,7 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości 16,87 mld zł, a więc więcej niż w poprzednim II kw. br., co oznacza wzrost rok do roku odpowiednio o 14,7 proc. - pisze dziennik za raportem  AMRON-SARFiN.

Jak przyznaje w gazecie dr Jacek Furga, prezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych przy Związku Banków Polskich (ZBP), "poziom akcji kredytowej w III kwartale 2019 r. był najwyższy od 43 kwartałów i historii publikacji Raportów AMRON-SARFiN ". Przy tym,  podkreśla ekspert, bankowcy spodziewają się,  iż  w całym  2019 r.  poziom ok. 220 tys. kredytów przekroczy  niespotykaną jeszcze w historii polskiego sektora bankowego kwotę 60 mld zł . A gdyby utrzymała się dynamika po dziewięciu miesiącach br., w całym 2019 r. byłoby to 62,5 mld zł. Jest to "w głównej mierze efekt systematycznego wzrostu średniej wartości kredytu mieszkaniowego, która przekroczyła w III kwartale 282 tys. zł i była wyższa o 8,8 proc. niż rok temu"- komentuje gazeta.  Jednak -  zdaniem "P" -  te rekordowe poziomy mogą być nie do utrzymania. Albowiem - tłumaczy  J. Furga - "bez zmiany przepisów, które nakładają na sektor bankowy dodatkowe obciążenia",  dalsze utrzymanie sprzedaży na poziomie ponad 60 mld zł będzie w dłuższym terminie niemożliwe. Możliwe  jest zagrożenie limitowania akcji kredytowej ze strony banków.

W ocenie ekspertów Centrum AMRON,  obecnie otoczenie makroekonomiczne sprzyja rozwojowi rynku nieruchomości, a dobre warunki panujące na rynku wpłynęły na wyniki sprzedaży mieszkań oraz poziom akcji kredytowej w III kw. 2019 r. Według raportu  AMRON-SARFiN, „rosnące wynagrodzenia przy jednocześnie niskich stopach procentowych i braku alternatywnych, atrakcyjnych możliwości lokowania oszczędności w sytuacji znacznej inflacji, a także rosnąca wartość nieruchomości sprzyjają postrzeganiu mieszkania jako dobrej inwestycji" - zauważa gazeta.

 

 

TK: niekonstytucyjny przepis,  nieprzewidujący  doręczenia postanowienia o wpisie do rejestru dłużników niewypłacalnych osobie, której wpis dotyczy

 

Trybunał Konstytucyjny (TK) orzekł  niekonstytucyjność  przepisu, który  nie  przewiduje  doręczenia postanowienia o wpisie do rejestru dłużników niewypłacalnych osobie, której wpis dotyczy, oraz pozbawiający tę osobę prawa skargi na decyzję referendarza, zarządzającego taki wpis - donosi "Dziennik Gazeta Prawna” (Nr z 27.11.2019 r.).

Trybunał rozpatrywał zagadnienie prawne związane z  pytaniami białostockiego sądu rejonowego z 2018 r.  Chodziło w nich "o przepis nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym ze stycznia 2018 r., który zwolnił sądy wydające postanowienia o wpisach do rejestru dłużników niewypłacalnych z obowiązku ich doręczenia oraz wyłączył możliwość zaskarżenia tych postanowień" - pisze dziennik.

Jak podaje "DGP" za  komunikatem  TK, Trybunał zauważył,  "że w wypadkach, w których rozstrzygnięcie miałoby ingerować w podstawowe wolności lub prawa strony postępowania sądowego, referendarz może orzekać wyłącznie pod kontrolą sądu, a strona kwestionująca prawidłowość jego decyzji powinna mieć możliwość przedłożenia sprawy bezpośrednio sądowi np. w drodze skargi na orzeczenie referendarza sądowego". Według TK,  wpis do rejestru dłużników niewypłacalnych "może natomiast ingerować w podstawowe prawa osoby ujętej w takim wpisie, takie jak prawo do ochrony czci i dobrego imienia, a także autonomię informacyjną" - informuje gazeta.  Ponadto, TK  zaznaczył,  iż  "Wpisy do rejestru dłużników niewypłacalnych są dokonywane przez sądy rejestrowe z urzędu. Skoro sądy i tak mają obowiązek sporządzenia uzasadnień, to niedoręczanie postanowień wraz z ich uzasadnieniami osobom, których wpisy dotyczą, nie ma racjonalnego uzasadnienia".

Trybunał przypomniał, że z konstytucji wynika nakaz ukształtowania procedury sądowej zgodnie z zasadami sprawiedliwości, rzetelności i jawności, zaś strony muszą mieć zapewnione m. in. prawo do informacji o wyniku postępowania oraz prawo do uzyskania czytelnych motywów rozstrzygnięcia". Zdaniem Trybunału,  w ub. r  uznano, że rejestr dłużników niewypłacalnych nie spełnia swoich funkcji i postanowiono go zastąpić przez Krajowy Rejestr Zadłużonych (ma być prowadzony przez ministra sprawiedliwości, a nie przez sądy). W ocenie TK,  uzasadnieniem dla przepisu wprowadzonego w ramach nowelizacji ze stycznia 2018 r. nie może być "potrzeba usprawnienia pracy sądów rejestrowych"- komentuje dziennik.

Rejestr dłużników niewypłacalnych wchodzi w skład Krajowego Rejestru Sądowego, prowadzonego przez sądy rejonowe (sądy gospodarcze), zwane sądami rejestrowymi. Do  rejestru wpisywane są m. in. osoby, które przez sąd upadłościowy zostały pozbawione prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz osoby zalegające przez ponad sześć miesięcy z zapłatą alimentów.  

Uruchomienie nowego rejestru odroczono do 1 grudnia 2020 r. Do  tego czasu ma być nadal prowadzony rejestr dłużników niewypłacalnych - pisze „DGP".

 

 

Kurs kryptowalut : ostatnie chwile przed odbiciem

 

Zdaniem "Rzeczpospolitej” (Nr z 28.11.2019 r.), listopad 2019 r. może okazać się dla bitcoina, a więc najważniejszej waluty cyfrowej,  najgorszym miesiącem w tym roku. W listopadzie 2019 r.  jego cena spadła bowiem  o 23 proc. I co istotne, ostatnio bitcoin tracił przez dziesięć kolejnych dni handlu. Jednak, jak wynika z technicznych  sygnałów, ten spadkowy  trend  dla kryptowaluty  może wkrótce się skończyć - twierdzi dziennik. Pojawiło się bowiem  światełko w tunelu - bitcoin w dniach 23-24 listopada br. "przetestował" majową lukę poprzedzającą ówczesny rajd w górę, a to  "wskazywałoby na malejący potencjał do dalszych spadków " -  podaje gazeta. Ponadto,  według  14-dniowego RSI (Relative Strength Index), czyli  wskaźnika siły względnej, który pokazuje sygnały kupna oraz sygnał sprzedaży,  ta kryptowaluta jest już   mocno wyprzedana. Prawdopodobne jest więc - prognozuje "Rz" - że bitcoin wkrótce  może znaleźć wsparcie w okolicach 6500 dolarów, a więc ok. 8 proc. poniżej obecnego kursu.

Jak komentuje dziennik, powołując się na informacje agencji  Bloomberg,  kryptowalutom   w listopadzie  2019 r. przede wszystkim  mocno zaszkodziły chińskie władze, które wypowiedziały wojnę platformom handlu walutami cyfrowymi. I tak, na przykład   "Ludowy Bank Chin poinformował, że swoją działalność ma wstrzymać ponad 170 takich platform" - pisze gazeta.  

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT