Rzecznik Finansowy interweniuje w sprawie sprzedaży przez Alior Bank certyfikatów funduszy WI

Alior Bank, jeden z największych polskich banków zaangażował się w sprzedaż certyfikatów czterech funduszy zamkniętych, stworzonych przez Dom Maklerski W Investments (WI), z których prawie 2 tys. osób nie może wypłacić blisko 0,5 mld zł. Giełdowy bank i  największy  dystrybutor funduszy WI, sprzedając ryzykowne fundusze W Investments,  czasem naruszał wewnętrzne procedury, a być może i prawo  - twierdzi  "Puls Biznesu"(Nr z 02.08.2018 r.).  Według gazety, w sprawach nabywców certyfikatów funduszy W Investments  interweniowała Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy (RzF),  zwracając  się o zbadanie sprawy do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz do prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
„PB”  opisuje sprawę Tomasza K., który   w grudniu 2015 r. nabył 115 certyfikatów funduszu WI Inwestycje Selektywne, płacąc 195,5 tys. zł.  Bank "przyjął od niego zapis na certyfikaty… bez przeprowadzenia ankiety dotyczącej profilu inwestycyjnego klienta", a przede wszystkim — bez podpisania umowy „o świadczenie usługi przyjmowania i przekazywania zleceń nabycia lub zbycia tytułów uczestnictwa przez Biuro Maklerskie Alior Banku” - informuje gazeta  - w sytuacji, gdy  regulamin bankowego brokera wprost wymagał podpisania tej umowy . Sprawa wyszła na jaw, kiedy  Tomasz K. chciał złożyć dyspozycję odkupu certyfikatów i okazało się, że  bank "nie może" przyjąć i przekazać od niego  żadnego zlecenia. Tomasz K.  złożył  więc  reklamację i  zażądał zwrotu wpłaconych pieniędzy - pisze gazeta. Bank odmówił. Według dyrektora Biura Maklerskiego Aliora, zapis klienta „zawierał wszystkie wymagane przez emitenta zgody i oświadczenia”, a „brak dokumentu umowy w archiwum Banku nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, która może się zmaterializować dopiero po wykupie certyfikatów”. Poszkodowany zwrócił się z wnioskiem o interwencję do Rzecznika Finansowego. RzF uznał zaś,  że   „stanowisko banku budzi ogromne wątpliwości co do zgodności danego postępowania z obowiązującym prawem”. RzF "wymienia w tym kontekście konkretne zapisy ustaw o obrocie instrumentami finansowymi i o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, a także unijnej dyrektywy MIFID" - podaje "PB". Największe wątpliwości Rz wzbudza fakt, iż  "przez brak umowy z brokerem bank uniemożliwił Tomaszowi K. złożenie dyspozycji odkupu certyfikatów, jednocześnie twierdząc, że klient, mimo tegoż braku, mógł je kupić".
Bank  w odpowiedzi  na pismo RzF przyznał, że nie może odnieść się do tego, w jaki sposób Tomasz K. był  informowany. Zaś  „w świetle obowiązującego prawa” jego biuro maklerskie „nie akcept uje możliwości nabycia certyfikatów bez podpisania umowy”, a przypadek Tomasza K. „stanowi uchybienie i naruszenie wewnętrznych procedur” .  Alior  stwierdził, ze   ten „błąd” pracownika  „nie ma wpływu na ważność i skuteczność zapisu”. Według  "PB",  RzF  uznał takie stanowisko za sprzeczne z regulaminem bankowego brokera, „niespójne”, zasługujące na „szczególną dezaprobatę” i „wyjątkowo godzące w interesy” Tomasza K.  RzF "przypomniał bankowi, że jako pracodawca odpowiada za „błędy” swych pracowników.
Korespondencja między bankiem a Rzecznikiem wciąż trwa - zauważa dziennik - a  analogiczne uchybienia pojawiły się jeszcze w dwóch innych sprawach, prowadzonych przez biuro RzF -twierdzi w "PB" Marcin Jaworski z Biura RzF.
Łącznie z prośbą o interwencję do RzF  zwróciło się 18 nabywców certyfikatów funduszy WI. Według Rzecznika, jednak "tylko sądy" są władne  do ustalenia stanu faktycznego, do oceny prawnej, a także przesądzenia ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotów rynku finansowego.
Dziennik przypomina, iż część nabywców certyfikatów funduszy WI  w marcu 2018 r. złożyła  w sądzie pozew zbiorowy przeciwko Aliorowi, twierdząc, że pracownicy banku wprowadzali ich  w błąd, "rekomendując inwestycję w fundusze WI jako instrumenty nieobarczone ryzykiem, pewne i bezpieczne, alternatywne wobec lokaty bankowej".

Ponad 15 mln Polaków z czynnym kredytem lub pożyczką

Rośnie liczba zaciągniętych kredytów konsumpcyjnych o dużej wartości. Banki  pożyczają coraz wyższe kwoty. W pierwszej połowie 2018 r.  liczba zaciągniętych kredytów konsumpcyjnych o dużej wartości (powyżej 20 tys. zł)  zwiększyła się aż o ponad 11,3 proc.,  a ich łączna wartość o 10,5 proc. - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.08.2018 r.). Gazeta podaje, powołując się na najnowsze dane  Biura Informacji Kredytowej (BIK)), iż w analizowanym czasie banki udzieliły 3,6 mln kredytów konsumpcyjnych na łączną kwotę 41,8 mld zł.  W porównaniu z I półroczem 2017 r.  jest to wzrost o (odpowiednio) 5,6 proc. i 7,8 proc. - donosi dziennik.  Według  BIK, szczególnie popularne jest pożyczanie dużych kwot.  Zaś    czynny kredyt  czy  pożyczkę zaciągniętą w banku komercyjnym, banku spółdzielczym, SKOK-u lub w firmie pożyczkowej ma  już 15,34 mln Polaków - pisze "DGP".  Wśród kredytobiorców  dominującą grupę stanowią osoby w wieku 35-44 lata (co czwarty klient banków komercyjnych i spółdzielczych) . Jednak w poszczególnym typie instytucji finansujących osoby prywatne, rozkład wiekowy klientów jest odmienny - zauważa gazeta.  I  tak, wśród klientów SKOK-ów  dominują seniorzy (65 plus), którzy stanowią jedną trzecią klientów. Natomiast w firmach pożyczkowych przeważa grupa w wieku 25-34 lata, stanowiąca aż 27 proc. wszystkich klientów.

Banki na fali wzrostu 

Banki w 2018 r. pokażą jeszcze lepsze wyniki niż rok wcześniej - twierdzi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 31.07.2018 r.).  W opinii dziennika, który powołuje się na analizy Haitong Banku, na koniec br.  banki mogą pokazać zyski nawet o ponad 10 proc. wyższe niż w 2017 r., pomimo braku podwyżek stóp procentowych. A to  "dzięki temu, że udzielają coraz więcej wysoko oprocentowanych kredytów gotówkowych" - pisze "Wyborcza". Z  kolei według najnowszych danych GUS , bankowcom wiedzie się coraz lepiej. Po pierwszych trzech miesiącach 2018 r. wszystkie banki były "3,4 mld zł na plusie", a to oznacza, że udało im się zarobić o 22,7 proc. więcej niż rok wcześniej.  Ponadto, rosły przychody z odsetek. Po pierwszym kwartale br. wynik z tytułu odsetek wzrósł o 9,5 proc., do poziomu 11,06 mld zł - podaje "GW". Nieco gorzej było za to z wynikiem z tytułu opłat i prowizji, który zmniejszył się o 2,7 proc., do 3,3 mld zł. Wzrosły też koszty - z sumy  9,12 mld zł kosztów, jakie poniosły banki w pierwszych trzech miesiącach 2018 r.,  blisko połowę stanowiły koszty pracownicze - podkreśla gazeta. Banki w omawianym  czasie odnotowały  wzrost wartości depozytów bieżących o 12,5 proc. i spadek depozytów terminowych o 2,5 proc., i to pomimo niemal zerowych odsetek z bankowych lokat. 
Jak podaje "Wyborcza", według prognoz Haitong Banku kolejne kwartały br. mają  nie być   gorsze.  Z  wyliczeń analityków  wynika (wzięli pod uwagę zysk netto PKO BP, Banku Pekao, mBanku, BZ WBK, Banku Millennium, Alior Banku, Banku Handlowego, ING Banku Śląskiego),  że w samym tylko drugim kwartale 2018 r. wyniki wzrosną o 6 proc. rok do roku i o 28 proc. kwartał do kwartału. "Za taki wynik będzie ponownie odpowiadał przede wszystkim wzrost przychodów z odsetek od kredytów",  dzięki  zwiększenia wielkości ich sprzedaży, głównie kredytów gotówkowych. Sprzedaż pożyczek konsumpcyjnych może wzrosnąć o ok. 5 proc. rok do roku- twierdzi dziennik.

Ciemne chmury  nad TFI

Ostatnie miesiące były  słabe dla całej branży towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). W czerwcu br. w którym klienci  więcej pieniędzy z TFI  wycofali, niż wpłacili, ujemne saldo przekroczyło 600 mln zł – donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 02.08.2018 r.) za  Analizy Online. Wiele funduszy "oberwało po wybuchu afery GetBacku", który zarządzał funduszami sekurytyzacyjnymi będącymi w portfelu  takich  TFI   jak Altus, Noble Funds, Saturn i czy  Trigon. Według  dziennika, z  funduszu Trigon Quantum Neutral w ciągu roku odpłynęło ponad pół mld zł. "Wyjątkowo źle wyglądają umorzenia za ostatni miesiąc" - pisze gazeta, powołując się na list, który Trigon TFI wysłało do osób posiadających certyfikaty Trigon Quantum Neutral i jego dystrybutorów. Wynika z niego, iż lipiec 2018 r. był dla funduszu Trigon Quantum Neutral "zdecydowanie najgorszym miesiącem w historii działalności". Fundusz zanotował bowiem dwucyfrowy spadek wartości certyfikatu - podaje "DGP". "Skumulowane saldo umorzeń od lipca 2017 r. sięgnęło prawie 63 proc. początkowego WAN, czyli ponad 560 mln zł", zaś "zespół zarządzających był zmuszony do sprzedawania akcji wielu spółek, które w jego ocenie były perspektywiczne" - donosi dziennik.
Trigon Quantum Neutral jest jednym z kilku funduszy inwestycyjnych zamkniętych, którymi zarządza Trigon TFI. Jest to "fundusz akcyjny absolutnej stopy zwrotu, który ma na celu wypracowanie dodatnich stóp zwrotu niezależnie od bieżącej koniunktury na rynkach finansowych. Przeznaczony jest dla inwestorów, którzy akceptują ryzyko w zamian za osiągnięcia wysokich zysków" - informuje gazeta.  Złe  wyniki funduszu  za lipiec 2018r.  kierownictwo firmy tłumaczy falą umorzeń i bardzo słabą sytuacją płynnościową na warszawskiej giełdzie. "Zarządzający wyprzedawali aktywa, aby pozyskać środki na umorzenia" - zaznacza "DGP", podkreślając, iż fundusz Trigon Quantum Neutral miał w ostatnim roku  w każdym miesiącu  przewagę umorzeń nad nabyciami certyfikatów. "Przez 6 miesięcy udawało się jeszcze wypracować dodatnią stopę zwrotu,  niestety w maju saldo wykupów sięgnęło 10 proc. WAN, w czerwcu przyśpieszyło do ponad 21 proc. WAN, a w lipcu osiągnęło kulminację na poziomie ponad 31 proc." - podkreśla dziennik. 

KNF prowadzi postępowanie administracyjne wobec kilku TFI powiązanych z  GetBack

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) prowadzi postępowanie administracyjne wobec kilku TFI w sprawie bieżącego nadzoru nad wykonywaniem przez GetBack zarządzania portfelami wierzytelności sekurytyzacyjnych funduszy inwestycyjnych zamkniętych - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 01.08.2018r.). Według dziennika, KNF wyraziła zgodę na przekazanie do publicznej wiadomości informacji o wszczęciu z urzędu postępowań administracyjnych wobec kilku funduszy inwestycyjnych. Chodzi o  Altus Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, Noble Funds Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, SATURN Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych oraz Trigon Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych - informuje gazeta. .
„Przekazanie do publicznej wiadomości informacji o wydaniu postanowień w sprawie wszczęcia z urzędu postępowań administracyjnych w przedmiocie nałożenia sankcji administracyjnej na Towarzystwa umożliwi poinformowanie szerokiego kręgu odbiorców, w tym w szczególności inwestorów, o podejmowanych przez organ nadzoru działaniach, również tych mających na celu przeciwdziałanie naruszeniu prawa” - stwierdza nadzór w komunikacie. Jak wyjaśnia dziennik, postępowanie ma zbadać  "potencjalne naruszenie przez towarzystwo obowiązków w zakresie bieżącego nadzoru nad wykonywaniem przez GetBack zarządzania portfelami wierzytelności sekurytyzacyjnych funduszy inwestycyjnych zamkniętych". W opinii "PB", podjęte przez KNF postępowanie stanowi potwierdzenie, że GetBack nie wypełniał właściwie swoich obowiązków.  GetBack stracił płynność finansową w kwietniu 2018 r.

Banki coraz więcej pożyczają firmom na potrzeby bieżące

Wystrzelił popyt firm na kredyty obrotowe. Jednak przedsiębiorstwa coraz chętniej zaciągają kredyty na potrzeby  bieżące, a nie na wyczekiwane przez wszystkich inwestycje - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 30.07.2018r.). "To może być pierwszy efekt wprowadzenia split paymentu" - pisze dziennik. Gazeta podkreśla, iż "dobrymi zwyżkami" akcji kredytowej (odpowiednio o 9 i 7 proc. rok do roku) "pochwaliły się"  już  BZ WBK i Millennium, trzeci i siódmy co do wielkości bank w Polsce. Banki te jako pierwsze przedstawiły raporty za II kwartał 2018 r. - przyznaje "Rz".   W raportach odnotowano m.in.  bardzo szybki wzrost kredytów dla firm. I tak, BZ WBK zwiększył portfel kredytowy  przez rok o 10 proc., a Millennium o 11 proc. - podaje dziennik. Według gazety, "przyśpieszenie dokonało się w samym II kwartale, bo tylko w tym okresie ich saldo kredytów dla firm urosło odpowiednio o 6 i o 5 proc." Zdaniem Fernando Bicho, wiceprezesa Banku Millennium, trudno jest jednak  wskazać jednoznaczny obszar odpowiadający za wzrost (wzrost kredytów nie odbił się na niższych marżach). Ponadto, Bicho przyznaje, iż  Bank Millennium ma dobrze zdywersyfikowany portfel. "Mamy dość dużo faktoringu i leasingu, nie widzimy konkretnego sektora gospodarki, który by napędzał to przyśpieszenie" - mówi w "Rz"  wiceprezes Banku Millennium.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT