SN: Przewalutowanie kredytu złotowego na frankowy może być niedozwolone

Sąd Najwyższy orzekł ( sygn. IV CSK 13/19) w dniu 7 listopada 2019 r., że "postanowienia o przewalutowaniu kredytu złotowego we frankowy mogą być uznane za niedozwolone, jeżeli bank w całości decydował o konwersji kredytu i dacie przewalutowania, a kredytobiorcy nie negocjowali indywidualnie warunków zmian" - informuje „Dziennik Gazeta Prawna” (Nr z 08.11.2019 r.). Jednak   skutki tego rozstrzygnięcia mają ocenić sądy - stwierdził SN - "co nie wyklucza uznania, że samo przewalutowanie było niedozwolone, ale zmiana oprocentowania – już tak".

SN rozstrzygał w sprawie małżeństwa B., które   w 2008 r. zawarło umowę kredytu hipotecznego z ówczesnym bankiem BZ WBK S.A. (obecnie Santander Bank Polska).  Był to kredyt w złotych - pisze gazeta - o oprocentowaniu  ustalonym według  stawki referencyjnej WIBOR, używanej do rozliczeń międzybankowych w Polsce (takie stawki były i są stosowane przy określaniu oprocentowania kredytów w złotówkach). Kredytobiorcy  po pewnym czasie uznali, że bardziej korzystne jest dla nich  skorzystanie z kredytu walutowego  we frankach szwajcarskich i zdecydowali się na  przewalutowanie go.   Po  podpisaniu  z bankiem aneksów  do umowy kredytowej ich  kredyt stał się kredytem określonym w CHF o  podstawie oprocentowania według  stawki referencyjnej  LIBOR. Jako że  doszło do wzrostu notowań CHF - podaje dziennik - państwo B. stali się w pewnym sensie „ofiarami” kredytu frankowego, ponieważ i  odsetki, i kwota kredytu gwałtownie wzrosły. A że  "aneksy do umowy kredytowej, dotyczące przewalutowania wcześniejszego kredytu złotowego zawierały postanowienia oddające bankowi wszelkie uprawnienia w zakresie ustalania kursu i terminu przewalutowania, sprawa trafiła do sądu" - pisze "DGP". I tak, kredytobiorcy zażądali uznania aneksów za niedozwolone postanowienia umowne (głównie w zakresie samego przewalutowania kredytu), ale nie  kwestionowali zastosowanej w aneksach stawki oprocentowania opartej o stopę LIBOR,  "głównie dlatego, że jest ona dużo korzystniejsza (stopa WIBOR, pierwotnie użyta do ustalenia oprocentowania jest bowiem około dwu-, trzykrotnie- wyższa niż LIBOR)" - wyjaśnia gazeta. Tymczasem sądy w obu instancjach nie uznały  aneksów za klauzule niedozwolone (abuzywne), uzasadniając to tym, że powodowie  sami zabiegali o zmianę umowy i przewalutowanie kredytu. Jednak nie zgodził się z tym Sąd Najwyższy, uchylając  wyrok apelacyjny i nakazując  ponowne rozpatrzenie sprawy.

Zdaniem sędziego SN Tomasza Szanciło,  sądy "właściwie zignorowały postanowienia Dyrektywy 93/13 i ostatnie orzeczenia TSUE  (...) Nie wolno bowiem utożsamiać indywidualnych negocjacji warunków kredytowych z wyborem oferty banku i nawet zabieganiem o skorzystanie z niej." Postanowienia aneksu odnoszące się do konwersji kredytu ze złotych na CHF są - stwierdził  sędzia Szanciło -  w świetle dyrektywy 93/13 i wyroku TSUE z października 2019 r.  niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Ponadto, SN wskazał, że "sądy, przyjmując, że przewalutowanie nie było oparte o klauzule niedozwolone,  nie zajęły się w ogóle tą kwestią" - donosi „DGP".

 

 

Cyfrowa rewolucja w bankach coraz bliżej

 

Nikt nie wie, jak za kilka lat  będzie wyglądał  świat finansów, chociaż wiadomo, że nie   będzie taki jak dziś oraz  że  wygrają ci, którzy zyskają największe zaufanie klientów - twierdzili paneliści podczas  XIV Kongresu ryzyka, zorganizowanego przez Biuro Informacji Kredytowej (BIK).  Ich zdaniem, w porównaniu z Europą czy USA Polska jest w awangardzie rozwoju bankowości mobilnej, ale też czeka nas jeszcze rewolucja – informuje "Rzeczpospolita” (08.11.2019 r.)

Zdaniem  Soni Wędrychowicz-Horbatowskiej, ekspertki ds. transformacji cyfrowej, "w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu znikną oddziały, a także znane nam obecnie bankowe platformy internetowe, które wydają się przestarzałe. Banki będę tylko tłem naszych codziennych transakcji, staną się naszą skarbonką, gdzie będziemy trzymać oszczędności, ale nie będzie ich widać" – podaje  gazeta. W jej opinii, na przykład w Azji,  która jest liderem cyfrowych płatności, tradycyjna bankowość traci na znaczeniu i jej koniec wydaje się być bliski, a w Chinach "prywatne platformy cyfrowe absolutnie zdominowały codzienne transakcje finansowe. Młodzi Chińczycy za wszystko płacą telefonem, nawet za warzywa na targu. Wszystko kupują i zamawiają przez aplikacje" – pisze  dziennik. Z kolei  Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, uważa,  że prosty transfer rozwiązań z Azji do innych krajów nie jest możliwy. W jego opinii,  rozwój sektora bankowego w danym kraju zależy w dużej mierze od kultury finansowej, jak i  istniejącej infrastruktury - informuje gazeta.  Eksperci biorący udział w kongresowych dyskusjach są  jednak zgodni - największym zagrożeniem dla banków jest  "konkurencja ze strony podmiotów pozabankowych, a dokładnie ze strony wielkiej czwórki liderów nowych technologii GAFA, czyli Google, Amazon, Facebook, Apple". W opinii panelistów,  jeśli "te technologiczne kolosy wejdą ze swoją ogromną rzeszą użytkowników i przewagą technologiczną na rynek usług finansowych, mogą naprawdę zastąpić tradycyjną bankowość" – donosi "Rz". Na przykład według  Przemysława Furlepy, wiceprezesa BNP Paribas Bank Polska SA, banki są instytucjami zaufania publicznego i cieszą się w kwestiach finansowych największym zaufaniem społeczeństwa, a to  w połączeniu z efektywnym wykorzystaniem nowych technologii i digitalizacją, jest najlepszym sposobem, aby  związać ze sobą klienta.

Zdaniem uczestników kongresu, szczególnie istotne, zwłaszcza  w kontekście rosnącej cyberprzestępczości  jest bezpieczeństwo transakcji online. Agnieszka Szopa-Maziukiewicz, dyrektor zarządzająca IT w BIK SA podkreśliła, iż  potrzebna jest "ciągła autoryzacja transakcji w połączeniu z dodatkowymi narzędziami uwierzytelniającymi, np. biometrią pasywną czy technologiami typu device fingerprint". Według niej, w  bankach trwają już prace nad  rozwiązaniami, które umożliwiają np. "uwierzytelnienie klienta na bazie używanego urządzenia (np. strony kodowej komputera), a także zachowań (np. sposobu pisania na klawiaturze). Inny sposób to biometria głosowa, twarzy, odciski palców, itp." -  informuje gazeta. Natomiast Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej   zaznaczył, iż obecnie "największym game changerem" jest sztuczna inteligencja, która może pomóc w wielu kwestiach, ale jest także  wyzwaniem. "Naszą rolą jest, aby pomóc klientom lepiej radzić sobie z wyzwaniami poprzez m.in. rozwój nowych technologii i edukację"- podkreślił prezes BIK.

 

 

Kolejny korzystny dla  Deustche Bank Polska wyrok w sprawie z tzw. frankowiczami

 

Deutsche Bank Polska   już po raz kolejny  wygrał z frankowiczami - informuje „Puls Biznesu” (Nr z 05.11.2019 r.). Zdaniem gazety, orzecznictwo po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wskazuje, że pozwy przeciwko Deutsche Bank Polska raczej nie mają sensu, ponieważ instytucja ta wysokość  kwoty kredytu  we frankach wpisywała  do umów kredytowych.

Jak podaje dziennik, w dniu 4 listopada 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie oddalił pozew Krystyny i Dariusza Wojciechowskich wobec Deutsche Banku  Polska. Kredytobiorcy  żądali w nim   uznania nieważności umowy kredytowej  oraz   zasądzenia od banku  kwoty  1,13 mln zł z tytułu szkody,  jaką ponieśli w związku z tą umową i wystawionym bankowym tytułem egzekucyjnym (BTE). Małżeństwo Wojciechowskich  chciało  także  otrzymać   od pozwanego Deutsche Banku  Polska  niemal 25 tys. zł w związku z ustaleniem przez tę instytucję  kursu franka (tzw. spread) - pisze  "PB".

Gazeta podkreśla, że  po  rozstrzygnięciu  przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE)  sprawy   Kamila i Justyny Dziubaków,  jest to  już co najmniej trzeci korzystny   i zarazem prawomocny wyrok, który zapadł w sprawach,  jakie  tzw. frankowicze wytoczyli Deustche Bank Polska.

 

 

 BIG InfoMonitor: W ciągu trzech lat odsetek niesolidnych dłużników w Polsce wzrósł o 22 proc.

 

Według Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK,  w ciągu ostatnich trzech  lat  liczba niesolidnych dłużników po 64. roku życia wzrosła o prawie jedną trzecią, a  przeciętne przeterminowane zobowiązanie o połowę.  Natomiast  wartość  ich zobowiązań osiągnęła poziom ponad 8,8 mld zł.   Jak podaje „Interia.pl” (z 04.11.2019 r.), średnio na jednego z 365,5 tys. niesolidnych dłużników w wieku 65 plus przypada 24 tys. 175 zł niespłaconych rachunków, rat kredytów i pożyczek. Ponadto, znacząco rośnie też liczba nowych niesolidnych dłużników w wieku 65 plus - informuje portal za  BIG InfoMonitor.  I tak, jeżeli  w  ciągu trzech lat  odsetek niesolidnych dłużników  w Polsce  zwiększył  się  o  22 proc.,  to  wśród seniorów poszybował  wzwyż  o  prawie  29 proc.  z  284,6 tys. do 365,5 tys. osób. W tej kategorii gorszy wynik mieli jedynie 45-54 latkowie, których przez trzy lata przybyło o ponad 29 proc. Natomiast  najmłodsi odnotowali w tym czasie wzrost przeterminowanych płatności o 46 proc., a następne pokolenie, osoby w wieku 55-64 lat, o 41 proc. - pisze "Interia.pl". Halina Kochalska,  rzeczniczka BIG InfoMonitor przyznaje, że   jeśli chodzi o rozpowszechnienie opóźnionych płatności, to wciąż najstarsze pokolenie dzieli spory dystans do młodszych. I  jeśli  kłopoty z płatnościami są udziałem co 19. seniora, to  "w całym społeczeństwie opóźnioną spłatę bieżących zobowiązań ma co 11. osoba, a wśród 35-54 latków więcej niż co 9." - donosi portal. Z kolei wyniki z  badania Quality Watch wykonane na zlecenie BIG InfoMonitor wskazują, iż  za rozrzutnych postrzega się tylko  2 na 100 seniorów, podczas gdy w całym społeczeństwie myśli tak o sobie co dziesiąty rodak. Także  wśród osób po 64 r.  życia  "również mniej osób niż wśród ogółu Polaków sygnalizuje, że ma problemy, by związać koniec z końcem". Kłopoty z przeżyciem od pierwszego do pierwszego ma 13 proc. w wieku 65  plus wobec 21 proc. wszystkich badanych.

Zdaniem  Sławomira Grzelczaka,  prezesa BIG InfoMonitor,    seniorzy biorą zbyt wysokie kredyty i nie zawsze wyłącznie dla siebie, ale również dla rodziny, której trzeba pomóc. "Do tego dochodzą nierzadko tysiące złotych pożyczone na przedmioty sprzedawane na prezentacjach (...), zakupoholizm, który jest sposobem na samotność i spędzanie czasu".

Wśród niesolidnych dłużników - seniorów, inaczej niż w pozostałych grupach wiekowych, przeważają kobiety - 52 proc., ale wśród pierwszej 10. rekordzistów więcej jest mężczyzn. Największa liczba dłużników po  64 r. życia mieszka na Śląsku, Mazowszu, Dolnym Śląsku oraz w Wielkopolsce.  Na czele zadłużonych znajduje się małżeństwo z Mazowsza, które ma 26,6 mln zł zaległości - donosi "Interia.pl".

 

 

NBP: sektor bankowy zaostrza kryteria i warunki przyznawania kredytów

 

Z opublikowanego ostatnio przez NBP kwartalnego raportu „Sytuacja na rynku kredytowym”, przygotowanego na podstawie ankiety przeprowadzonej przez bank centralny na początku października  br.  wśród  24 banków  wynika  - pisze "Puls Biznesu” (Nr z 05.11.2019 r.) -  że  w III kwartale  2019 r.  banki  zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów,  zarówno dla firm,  jak i kredytów mieszkaniowych oraz konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych. I tak, w  obszarze kredytów mieszkaniowych odnotowano   wzrost popytu  oraz zaostrzenie kryteriów przy braku istotnych zmian warunków udzielania kredytów.

W opinii ankietowanych instytucji  przyczyniły się do  tego głównie  prognozy  „sytuacji na rynku mieszkaniowym, poprawa sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych oraz czynniki nieobjęte ankietą, m.in. poprawa sytuacji makroekonomicznej kraju" - twierdzi dziennik. Z kolei w   przypadku kredytów konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych banki zaostrzyły kryteria ich udzielania oraz "nieznacznie zaostrzyły warunki", a więc zwiększyły marżę kredytową, a pojedyncze z nich zwiększyły pozaodsetkowe koszty kredytu oraz  skróciły okres kredytowania. Pojedyncze banki złagodziły zaś  warunki nieujęte w ankiecie, m. in. zmniejszyły wymogi dokumentacyjne. Co istotne, popyt na kredyty konsumpcyjne nieznacznie wzrósł.

Ponadto, banki zasygnalizowały także  zaostrzenie kryteriów przyznawania, jak i niektórych warunków udzielania kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) przy praktycznie niezmienionej polityce kredytowej względem dużych przedsiębiorstw  (banki nieznacznie zwiększyły marżę kredytową oraz wymagane zabezpieczenie kredytów) - informuje gazeta.   Przy tym,   te instytucje,  które zaostrzyły politykę kredytową - podaje "PB" -  "uzasadniały to możliwością pogorszenia się bieżącej lub oczekiwanej sytuacji: banku, największych kredytobiorców lub całej gospodarki"  oraz podniesieniem się ryzyka w danej branży i wzrostem udziału kredytów zagrożonych".

Ponadto, z raportu NBP wynika także, iż   na IV kwartał 2019 r. przewidywana jest  kontynuacja zaostrzania polityki kredytowej dla MŚP przy  braku istotnych zmian popytu. Gazeta komentuje, że  w opinii NBP,  "przewidywania banków odnośnie kształtowania się popytu na kredyty mieszkaniowe charakteryzują się stosunkowo niską trafnością".

Według  raportu NBP, za  kryteria udzielania kredytów  uznaje się  ustalone przez bank minimalne standardy zdolności kredytowej, jakie musi spełnić kredytobiorca, aby uzyskać kredyt. Natomiast warunki udzielania kredytów to cechy umowy kredytu uzgadniane przez bank i  kredytobiorcę, w tym marża odsetkowa, pozaodsetkowe koszty kredytu, maksymalna kwota kredytu, wymagane zabezpieczenia i maksymalny okres kredytowania - wyjaśnia gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT