SN: rozstrzygnie wątpliwości w sprawie rozliczania kosztów auta zastępczego

Sąd Okręgowy w Łodzi chce rozwiać wątpliwości w sprawie rozliczania kosztów samochodu zastępczego. W związku z tym  zadał  Sądowi Najwyższemu (SN) pytanie prawne, czy "wymagalne zobowiązanie do zapłacenia czynszu najmu pojazdu zastępczego, ciążące na osobie poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym, którego skutkiem była niemożność korzystania z własnego samochodu, stanowi szkodę, a poszkodowany posiada wierzytelność z tego tytułu w stosunku do sprawcy wypadku oraz zakładu ubezpieczeń?" - informuje „Rzeczpospolita” (Nr z 19.08.2019 r.).

W  ocenie łódzkiego SO, orzecznictwo SN dotyczące rozliczania najmu samochodów zastępczych nie jest jednolite i może prowadzić do „usztywnienia stanowiska zakładów ubezpieczeń" na niekorzyść poszkodowanych. W uzasadnieniu  łódzki SO  odwołuje  się m. in. do uchwał SN  z 2011 r. oraz 2017 r. (sygn. akt III CZP 5/11 oraz II CZP 20/17) - pisze dziennik - z których wynika m. in., że  sprawca i ubezpieczyciel mają refundować wydatki rzeczywiście poniesione na najem pojazdu zastępczego. Zdaniem SO, takie podejście może sprawić, iż ochrona prawna poszkodowanych, nieposiadających własnych pieniędzy na wynajem pojazdu zastępczego, jest „iluzoryczna”, a co więcej – może  też utrudniać korzystanie z opcji z bezgotówkowego wynajmu - zauważa gazeta.

Paweł Wawszczak, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego wyjaśnia w  "Rz", że szkodą  w rozumieniu art. 361 § 2 k.c.  może być strata rzeczywista lub utracone korzyści. Przy tym, szkodą rzeczywistą  są nie tylko faktycznie poniesione przez poszkodowanego  wydatki,  ale też wymagalne zobowiązania,  zawarte z osobą trzecią po zdarzeniu. Zdaniem eksperta z  Biura RzF,  w przypadku najmu auta zastępczego nie istnieją powody do zawężania odpowiedzialności tylko  do przypadków faktycznie zapłaconego czynszu najmu - podkreśla gazeta.

 

 

KNF wziął się za generalne sprzątanie w sektorze "uefek"

 

Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego podtrzymuje plany "intensywnych działań", mających na celu wzmocnienie nadzoru nad działalnością ubezpieczycieli oferujących polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK).  Szef KNF o zamiarach wzmożonej walki nadzoru z  polisolokatami  czyli  tzw. "uefkami" mówił  m. in. podczas Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) w maju br. - pisze "Bankier.pl" (z 18.09.2019 r.). Ponadto, podczas  ostatniego spotkania z przedstawicielami branży wspomniał  o „kulejącej etyce” na polu dystrybucji "uefek", przypominając nagłaśniane przed media przypadki  sprzedaży produktów niedopasowanych do potrzeb klientów (tzw. misselling).  Zdaniem przewodniczącego KNF, głównym źródłem problemów z tzw. uefkami jest bowiem "dążenie  do jak największego zysku, przy jednoczesnej minimalizacji własnych kosztów" - donosi portal. Zaś intencją nadzoru jest ograniczenie handlu produktami, które naraziły ich posiadaczy na utratę pieniędzy.

I tak,  szef KNF zarzuca  sektorowi ubezpieczeń oprócz missellingu, także "chybiony dobór aktywów z jednoczesnym brakiem poszanowania zasady ostrożności w inwestowaniu" oraz  pobieranie od klientów "zbyt wysokich opłat (wstępnych, likwidacyjnych, za zarządzanie), pozostających bez wyraźnego związku z kosztami ponoszonymi przez zakłady ubezpieczeń" - podaje "Bankier.pl". W opinii przewodniczącego Komisji, to  "chęć ograniczania kosztów wpływała np. na  obciążanie klientów nadmiernymi opłatami, zaniżając wysokość wypłacania świadczeń". Przy tym, zwykle klient nie mógł mieć pojęcia o "rozmaitych mechanizmach naliczania opłat", ich bowiem nie ujawniano  w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU). Jak  tłumaczył szef nadzoru,  dochodziło m.in. do tzw. przepakowywania w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe produktów inwestycyjnych, takich jak certyfikaty inwestycyjne, emitowane przez fundusze inwestycyjne zamknięte, które generalnie nigdy nie powinny być oferowane osobom fizycznym,  ponieważ przedstawiają  sobą wysokie ryzyko inwestycji po stronie klienta, często niezdającego sobie sprawy z ryzyka braku ich płynności - informuje portal.

Według  przewodniczącego KNF, dalsze podtrzymywanie tych praktyk może - w skrajnych przypadkach - zagrozić stabilności finansowej towarzystw i negatywnie wpłynąć na ich wypłacalność. Ponadto, w grę wchodzi ryzyko zarzutów o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów i nieprofesjonalne zarządzanie środkami klientów. Stąd nadzór planuje powołanie trzeciego zastępcy przewodniczącego KNF, odpowiedzialnego za rynek ubezpieczeniowy oraz  wprowadzenie nowego modelu nadzoru nad dystrybucją polis,  w tym analizę danych z kwestionariuszy oferowanych klientom, czy  analizę wyjaśnień złożonych przez  towarzystwa  ws. sprzedaży polis z UFK. Nadzór zmierza też do tego,  aby w ramach procesu badania i oceny nadzorczej (BION) dla rynku ubezpieczeń wyodrębniono obszar związany z ochroną konsumentów.

Prace legislacyjne  w  toku - informuje "Bankier.pl".

 

 

UFG: składka ubezpieczycieli do funduszu  na razie bez zmian  

 

Ubezpieczeniowy Funduszu Gwarancyjny (UFG) wypłacił w 2018 r. ponad 97 mln zł  odszkodowań i świadczeń za nieznanych i nieubezpieczonych sprawców wypadków (kierowców i rolników), a więc o 5 proc. mniej niż rok wcześniej. A według prognoz, w 2019 r. kwota ta powinna być jeszcze niższa - informuje "Puls Biznesu" (Nr z 17.09.2019 r.).  Z danych UFG za pierwsze półrocze 2019 wynika bowiem, iż Fundusz  wypłacił poszkodowanym ponad 42 mln zł, czyli o 7 proc. mniej niż rok wcześniej.

Jak przyznaje Sława Cwalińska-Weychert, wiceprezes UFG, jest to  przede wszystkim efekt spadku liczby zgłoszeń o przyznanie świadczenia po śmierci osoby bliskiej w wypadku drogowym - pisze gazeta. "Taki trend wynika z wyeksplorowania przez kancelarie odszkodowawcze spraw śmiertelnych wypadków sprzed kilkunastu lat, a także spadku liczby wypadków śmiertelnych na polskich drogach w kolejnych latach ostatniej dekady” - wyjaśnia Cwalińska-Weychert.

Według "PB"", w 2018 r.  do funduszu wpłynęło 876  (spadek o 25 proc. r/r) roszczeń o odszkodowanie za wypadki spowodowane w odległej przeszłości przez nieznanego sprawcę, podczas gdy  w pierwszym półroczu br.  takich roszczeń było 428 (o 16 proc. mniej niż rok wcześniej). W rezultacie,  łączna wysokość wypłacanych przez UFG zadośćuczynień i odszkodowań w związku ze śmiercią osoby bliskiej  w minionym roku spadła o 2,45 mln zł - pisze dziennik.  Z kolei średnia szkoda osobowa, wypłacana przez UFG tytułem zadośćuczynień za doznaną krzywdę dla bezpośrednich ofiar wypadków,  w 2018 r. wyniosła niemal 16 tys. zł i była o 10 proc. wyższa niż rok wcześniej (w całym 2018 r. UFG wypłacił o 1,2 mln zł więcej tego typu zadośćuczynień niż rok wcześniej). Przy czym,  obecnie jest  „trudno definitywnie stwierdzić, na ile chwilowy jest ten obserwowany spadek wartości wypłat”, ale pozwoli on   "złagodzić skutki nowych zadań, które otrzymał fundusz”, czyli  wypłatę świadczeń po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej  w polisach komunikacyjnych OC.  Albowiem   uchwała Sądu Najwyższego, która dopuściła prawo zabiegania o zapłatę zadośćuczynień za wypadki, które wydarzyły się w ostatnich 20 latach  w latach 2015-17 wywołała falę roszczeń - przypomina dziennik.  Jednak  te nowe obowiązku funduszu w  najbliższym czasie nie spowodują podwyższenia składki na UFG, która obecnie wynosi  1,3 proc. sumy zbieranych przez ubezpieczycieli składek z obowiązkowych polis komunikacyjnych i rolnych – podkreśla „PB”.

I tak, przychody UFG ze składek wnoszonych przez  ubezpieczycieli w pierwszym półroczu 2019 r. przekroczyły 99,8 mln zł. W tym przychody od krajowych zakładów ubezpieczeń wyniosły  97,2 mln zł (97,42 proc. przychodów), a od zakładów zagranicznych stanowiły 2,6 mln zł (2,58 proc.).

W ostatniej dekadzie (2009-18) liczba zabitych w wypadkach komunikacyjnych spadła z 4,5 tys. do prawie 2,9 tys. osób.

 

 

Ubezpieczenie szkolne NNW  nie jest obowiązkowe

 

Umowa ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) nie jest obowiązkowa i  może być zawarta wyłącznie z woli rodziców.  Dotyczy to zarówno nieszczęśliwych wypadków, które mogą zdarzyć się w czasie zajęć edukacyjnych na terenie szkoły, jak i imprez oraz wycieczek szkolnych w kraju - wyjaśnia "Rzeczpospolita" (Nr z 14.09.2019 r.). Dziennik podkreśla, iż jedynym przypadkiem, gdy rodzice ucznia muszą go ubezpieczyć, jest udział dziecka w wycieczce lub imprezie zagranicznej. Ponadto, rodzice nie mają też obowiązku przystępowania do grupowego ubezpieczenia NWW uczniów,  oferowanego przez ubezpieczyciela wybranego przez szkołę, zaś "szkoła nie ma prawa żądać od nich składek ani odmówić nieubezpieczonemu dziecku wyjazdu na wycieczkę krajową/klasowego wyjścia do kina" - twierdzi gazeta. W związku z tym, szkoła

nie może  nakłaniać rodziców lub opiekunów do podpisywania oświadczeń, że  ”odpowiedzialność szkoły za wypadek dziecka w szkole jest uzależniona  od przystąpienia do ubezpieczenia grupowego wybranego przez szkołę lub wykupienia polisy NNW na własną rękę" - pisze "Rz". Albowiem odpowiedzialność za skutki możliwych wypadków z udziałem uczniów zarówno podczas lekcji, jak również podczas wycieczki organizowanej przez szkołę ponosi  dyrektor szkoły,  nauczyciel, opiekun grupy lub klasy,  niezależnie od faktu objęcia uczniów ubezpieczeniem. Tak więc rodzice mogą domagać się od szkoły odszkodowania i zadośćuczynienia, a nawet renty dla dziecka za szkody, "jakich dziecko doznało podczas zajęć, przerw, a także na półkoloniach, wycieczkach czy tzw. zielonych szkołach", bez względu na to, czy   wypadek ucznia był efektem nieszczęśliwego zdarzenia czy też wynikał z działań innego dziecka" - podaje dziennik. W związku z tym  rodzice czy opiekunowie dziecka mogą się starać o odszkodowanie z OC szkoły czy ośrodka wypoczynkowego, w którym organizowana była zielona szkoła.

 

 

KUKE: zmniejsza się liczba upadłości przedsiębiorstw

 

Jak informuje Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE),  rynek odnotowuje coraz mniej bankructw przedsiębiorstw. W sierpniu 2019 r.  upadłość ogłosiły tylko 42 firmy, a więc o 16 proc. mniej niż rok wcześniej. - podaje "Puls Biznesu" (Nr z 17.09.2019 r.). Przy tym,  w minionym miesiącu przeprowadzono 38 restrukturyzacji, wprawdzie o  5,6 proc. więcej niż w lipcu br.,  ale aż o 28,6 proc. mniej niż przed rokiem. Według szacunków, łącznie w sierpniu 2019 r.  wszczęto 80 postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych, czyli o 20,8 proc. mniej niż rok wcześniej - pisze dziennik. Z kolei liczba wszystkich niewypłacalnych firm w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy spadła do 998,   najmniej od marca 2018 r.  I była o 21 niższa niż miesiąc wcześniej - twierdzi gazeta. Na przykład  indeks upadłości w budownictwie  w sierpniu br. zmalał do poziomu 1,68 proc. z 1,77 proc. notowanego miesiąc wcześniej, a indeks upadłości w przemyśle utrzymał się poziomie sprzed miesiąca i wyniósł 0,67 proc., gdy przed rokiem był na poziomie 0,84 proc.

Zdaniem Tomasza Ślagórskiego, wiceprezesa KUKE, na prowadzenie biznesu w Polsce negatywnie oddziałuje  otoczenie międzynarodowe, w tym przede wszystkim słabnąca koniunktura u naszych głównych partnerów handlowych ze strefy euro. Co istotne jednak, wyniki finansowe przedsiębiorstw budowlanych opublikowanych przez GUS po II kwartale 2019 r.  nastrajają optymistycznie. I tak,  sektor budowy mieszkań jest wciąż napędzany poprawiającą się kondycją budżetów domowych. Jednak paradoksalnie, w tym samym czasie przeżywają problemy przedsiębiorstwa handlowe. Z danych GUS wynika, że po pierwszej połowie roku udział przedsiębiorstw wykazujących zysk netto w ogólnej liczbie podmiotów z branży spadł zarówno w handlu hurtowym (z 79,8 do 79,3 proc.) oraz detalicznym (z 65,3 do 65,0 proc.). Indeks upadłości w branży handlowej w  sierpniu br. ustabilizował się na poziomie sprzed miesiąca i wyniósł 0,88 proc.

 

 

UODO: postępowanie wobec PZU  Pomoc za "bezpłatne" ubezpieczenie w zamian za dane osobowe

 

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) wszczął z urzędu postępowanie względem PZU Pomoc, odpowiedzialnego za akcję „Wakacje z PZU Bezpieczne dziecko” - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 14.09.2019 r.).

Przedmiotem postępowania są  zawarte w  proponowanej przez  PZU Pomoc  usłudze regulacje,  dotyczące pozyskiwania zgody klientów lub potencjalnych klientów na przetwarzanie danych w celach marketingowych spółek, wchodzących w skład Grupy PZU - pisze dziennik. Albowiem  warunkiem koniecznym do skorzystania z bezpłatnego ubezpieczenia dziecka przez PZU - informuje gazeta -  jest udzielenie takiej zgody przez jego rodzica lub opiekuna prawnego. Ponadto, przedmiotem postępowania jest także kwestia informowania osób, których dane zostały pozyskane dla celów marketingowych o możliwości wycofania zgody na ich przetwarzanie w danym celu - podaje "Rz".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT