Ubezpieczeniowy problem z tzw. solidarną odpowiedzialnością w ramach split payment

Ubezpieczyciele mają problem z podzieloną płatnością.  Problem powstał po 1 lipca 2018 r.  wraz z wprowadzeniem split payment do ustawy o VAT (na razie na zasadzie dobrowolności) - pisze "Dziennik  Gazeta Prawna"(Nr z 10.09.2018 r.). Towarzystwo ubezpieczeń,  które w ramach regresu dostanie zapłatę w split payment, ponosi solidarną odpowiedzialność ze swoim klientem za nierozliczony VAT.  Mechanizm split payment jest kłopotliwy zwłaszcza  dla firm zajmujących się ubezpieczaniem należności handlowych - komentuje dziennik. Chodzi o sytuacje, gdy ubezpieczeni nie otrzymują zapłaty w terminie (np. z powodu upadłości kontrahenta), a ubezpieczyciel (zgodnie z umową) wypłaca im świadczenie odszkodowawcze. Sam uzyskuje roszczenie wobec dłużnika o zapłatę,  tzw. regres ubezpieczeniowy. Jak  podaje gazeta,  na żadnym etapie nie dochodzi do cesji wierzytelności (a tylko wtedy według MF można by mówić o dzieleniu płatności).
Według "DGP", "nowe regulacje pozwalają nabywcom towarów lub usług regulować płatność w ten sposób, że jest ona dzielona na kwotę netto (trafia na rachunek firmowy sprzedawcy) oraz równowartość podatku (wpływa na specjalny rachunek VAT)". Ma to uderzać w oszustów wyłudzających VAT. Natomiast  według  niedawnej interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (KIS), firma  uniknie solidarnej odpowiedzialności, jeśli przeleje otrzymane pieniądze na konto ubezpieczonego – donosi dziennik, podkreślając, iż  to stanowisko jest  "absurdalne i sprzeczne z czerwcowymi zapewnieniami Ministerstwa Finansów, że przy regresie ubezpieczeniowym split payment nie ma zastosowania". MF tłumaczy bowiem, że w przypadku umów, gdzie  wypłata odszkodowania nie powoduje cesji wierzytelności na ubezpieczyciela, mechanizm podzielonej płatności nie powinien być stosowany. Mariusz Korzeb, doradca podatkowy twierdzi zaś  w "DGP", że  "skoro regres ubezpieczeniowy nie podlega mechanizmowy podzielonej płatności, to nie może być mowy o solidarnej odpowiedzialności za nierozliczony VAT (...) Co więcej, kwota przekazana przez dłużnika ubezpieczycielowi w ogóle nie zawiera podatku". Jego zdaniem,  MF  powinno uchylić interpretację dyrektora KIS. Z kolei , w opinii Romana Namysłowskiego, partnera i doradcy podatkowego  w Crido Taxand,  "wykładnia przepisów, którą zaprezentował dyrektor KIS, może spowodować, że instytucja ubezpieczenia należności handlowych zniknie z rynku (...) Poszkodowane będą uczciwe podmioty, które zabezpieczają się na wypadek niewypłacalności nabywcy".   Albowiem jeśli  taką podzieloną płatność otrzyma podatnik inny,  niż sprzedawca wskazany na fakturze, "to staje się on odpowiedzialny za VAT z dostawcą (usługodawcą)"- twierdzi dziennik. Zdaniem gazety,  może jej uniknąć, dokonując zwrotu na rachunek VAT podatnika, od którego ją otrzymał albo na rachunek VAT dostawcy (usługodawcy).

Ubezpieczenia komunikacyjne z PKO BP

PKO Bank Polski (PKO BP) rozpoczął sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych: OC z Zieloną Kartą, Autocasco, NNW oraz  Assistance - donosi "PRnews.pl"(www.prnews.pl z 11.09.2018 r.). Polisy towarzystw:  Benefia, Proama (marka Generali), InterRisk, Link 4 i PKO Ubezpieczenia z  pełnym zakresem ochrony ubezpieczeniowej    można już  kupić w wybranych 400 oddziałach PKO BP, natomiast zakup ubezpieczeń komunikacyjnych (także polis firmy AXA) we wszystkich placówkach banku będzie  możliwy  już na początku października br. Z kolei,  w I kwartale 2019 r. PKO BP ma udostępnić internautom  możliwość kupna polis komunikacyjnych w aplikacji mobilnej IKO oraz serwisie transakcyjnym iPKO - podaje portal. Jak przyznaje  Jan Emeryk Rościszewski, wiceprezes zarządu PKO BP,  bank  konsekwentnie rozbudowuje paletę ubezpieczeń "zgodnie z przyjętą strategią oraz sukcesem budowanej pod marką PKO Ubezpieczenia oferty bancassurance". Nowością na rynku jest możliwość zakupu  w jednym procesie sprzedażowym,  w ramach jednego pakietu, polis pochodzących od różnych ubezpieczycieli.  I tak, kupując ubezpieczenia komunikacyjne w PKO BP   można  np. wybrać polisę OC  u  jednego ubezpieczyciela, a Autocasco u innego.  Właściciel auta ma do dyspozycji polisy OC  z Zieloną Kartą, AC, NNW i Assistance (każda, poza OC, w trzech wariantach). Według "PRnews.pl", ubezpieczenie OC, AC, NNW, Zielona Karta ma taki sam zakres, niezależnie od towarzystwa ubezpieczeniowego,  a "opcje są tak pomyślane aby sprostać wymaganiom klientów, mających różne oczekiwania co do zakresu, sumy ubezpieczenia i sposobu likwidacji ewentualnych szkód oraz kosztów ubezpieczenia". Jest możliwy zakup polisy nawet z 6-miesięcznym wyprzedzeniem. "W ten sposób można zyskać zabezpieczenie przed potencjalnymi zmianami cen ubezpieczeń komunikacyjnych w najbliższych 6 miesiącach" - pisze portal. Przy tym, właściciel samochodu  w zależności od jego marki, roku produkcji może wybrać najbardziej optymalne dla siebie rozwiązanie kosztowe. Po wyborze opcji przez klienta, składka jest obliczana w kilka minut".
Polisy komunikacyjne dopełniają ofertę  ubezpieczeniową PKO BP (bank sprzedaje już  pakiet „Ubezpieczeń Dobrze Dobranych” obejmujących ubezpieczenia majątkowe i życiowe - "Moje Życie 24, Mój Dom 24, Moje Podróże 24"),  dzięki czemu klienci mogą ubezpieczyć wszelkie aspekty życia rodziny.

UOKiK  ukarał  wrocławską  kancelarię  odszkodowawczą   Manufaktura  grzywną  w wysokości 10 tys. zł
 
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył 10 tys. zł kary na kancelarię odszkodowawczą Manufaktura z Wrocławia, świadczącą  usługi w zakresie dochodzenia roszczeń z tytułu odszkodowań od ubezpieczycieli. Ponadto, kancelaria ma listem poleconym powiadomić konsumentów o decyzji  prezesa UOKiK  - informuje  "Money.pl"(www.money.pl z 12.09.22018 r.). Jak pisze portal, UOKiK  miał wątpliwości co do klauzul, które Manufaktura zamieszczała w umowach  zawieranych z klientami. Kancelaria m.in. zastrzegała, że klient nie może wypowiedzieć kontraktu. Tymczasem "zgodnie z prawem jednak, może to zrobić. Jeżeli nie zrobi tego z ważnych przyczyn, to będzie musiał oddać część wydatków, które poniosła już kancelaria".  Ponadto, Manufaktura podawała za usługi ceny netto, a nie brutto, gdy "zgodnie z prawem, każdy przedsiębiorca musi informować o cenie ostatecznej, która uwzględnia podatki" - podaje "Money.pl".
Jak podkreśla Marek Niechciał, prezes UOKiK, "działalność kancelarii odszkodowawczych jest istotna szczególnie dla tych konsumentów, których nie stać na usługi profesjonalnych radców prawnych czy adwokatów", podczas gdy "przeciętny konsument nie ma ani fachowej wiedzy, ani doświadczenia w takich sprawach. Stąd rozwój kancelarii, który jest odpowiedzią na te problemy".
Według portalu, UOKiK popiera prace nad uregulowaniem  rynku kancelarii odszkodowawczych, które prowadzi Senat. UOKiK postuluje, aby umowy były zawierane pisemnie, a pracownicy kancelarii mieli określone obowiązki informacyjne . UOKiK chce też, aby określone zostały zasady ustalania wynagrodzenia kancelarii, czy wypowiedzenia umowy przez klienta.
Postępowanie przeciwko wrocławskiej kancelarii odszkodowawczej Manufaktura zostało wszczęte w kwietniu 2017 r. i  trwało ponad rok.

Sprawna obsługa jest czynnikiem decydującym o wyborze produktu ubezpieczeniowego i ubezpieczyciela

Wejście  w życie w październiku br.  ustawy o dystrybucji ubezpieczeń,  wdrażającej  zapisy unijnej dyrektywy IDD oznacza dla ubezpieczycieli i pośredników   poważne zmiany. Zdaniem Pawła Ziemby, prezesa zarządu  Vienna Life,  "zmiany te  pokrywają się z oczekiwaniami klientów, którzy chcą większej transparentności przy zawieraniu umowy ubezpieczeniowej"  - podaje "Interia.pl"(www.interia.pl z 13.09.2018 r.). Nowe przepisy, które obejmują  wszystkie podmioty zaangażowane w sprzedaż produktów ubezpieczeniowych - zarówno pośredników, agentów, jak i pracowników zakładów ubezpieczeń - "rozwijają m.in. wymóg badania potrzeb klienta i dopasowywania do nich odpowiedniego ubezpieczenia oraz wprowadzają obowiązek informowania klienta o charakterze wynagrodzenia pośrednika". W opinii prezesa Ziemby, badanie potrzeb jest istotne z uwagi na konieczność rozpoznania tego, co rzeczywiście klient chciałby otrzymać, jak i niezmiernie ważne,  zwłaszcza w ubezpieczeniach, które są produktem długoterminowym - informuje portal. Paweł Ziemba twierdzi, iż  klienci oczekują od produktów ubezpieczeniowych  przede wszystkim transparentności przy zawieraniu umowy, jak również rozumienia wszystkich jej zapisów. Dlatego tak ważne jest, aby język prawny jak najbardziej uprościć, aby nie był on skomplikowany w interpretacji.  Albowiem zdaniem  82 proc. klientów - pisze"Interia.pl", powołując się na dane  firmy doradczej Deloitte - najważniejszą cechą obsługi klienta jest dokładność i jakość informacji. Natomiast trzy czwarte (73 proc.) klientów uważa, że najważniejsze jest szanowanie ich czasu.
Vienna Life  w 2017 r. przeprowadziła  wśród klientów dwumiesięczne badanie,  dotyczące ich oczekiwań w stosunku do produktów, roli towarzystwa ubezpieczeniowego i dystrybutora. Dzięki uzyskanym  praktycznym  informacjom, ubezpieczyciel zmienił sposób komunikowania się z rynkiem oraz sposób opisywania produktów na bardziej jasny, klarowny i krótszy - donosi portal. Zmiany te  zostały bardzo dobrze odebrane przez klientów, co potwierdzają statystyki.  I tak,  liczba reklamacji spadła o 25 proc.;  w 2017 r. wysłano do klientów o 92 proc. więcej e-maili niż tradycyjnych listów, a czas oczekiwania na tzw. kartę klienta, zawierającą pakiet podstawowych informacji, skrócił się z 4 tygodni do 2 dni. Do tej pory Vienna Life zamknęła też 350 postępowań mediacyjnych w ramach polubownego rozwiązania sporów reklamacyjnych - dodaje "Interia.pl".
Według  Agnieszki Książek, dyrektor marketingu Vienna Life ,"dla wielu klientów sprawna obsługa jest czynnikiem decydującym o wyborze lub pozostaniu z daną firmą. Niesprostanie oczekiwaniom klienta często powoduje rezygnację z produktu i usługi". 

Polisa zabezpieczająca  wynajmującego i najemcę lokalu to przydatna inwestycja

Wynajęte mieszkanie można ubezpieczyć. Taka polisa  zabezpieczy obie strony: wynajmującego i najemcę, gdyż objęte ubezpieczeniem zdarzenia  mogą wystąpić  "zarówno z winy właściciela nieruchomości, jak również zarządcy nieruchomości lub najemcy" - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 13.09.2018 r.). Dziennik podkreśla, iż liczący ponad 2,5 mln  wynajmowanych mieszkań  rynek jest dla ubezpieczycieli w Polsce atrakcyjny, ale obarczony podwyższonym ryzykiem. Dlaczego ? W opinii gazety,  statystyczny lokator mniej bowiem dba o mieszkanie, wyposażenie i przedmioty, których nie jest właścicielem. Natomiast  właściciel nieruchomości, aby mieć pewność, że jego dom czy mieszkanie są dobrze zabezpieczone potrzebuje ubezpieczenia, "które będzie chroniło go przed wszelkimi zdarzeniami losowymi, w tym przed pożarem, zalaniem, czy przepięciem" - pisze "Rz".  Zdaniem Arkadiusza Wiśniewskiego, członka zarządu Generali, taka polisa  powinna również zabezpieczyć dom czy mieszkanie właściciela na wypadek np. pożaru spowodowanego przez samego lokatora, gdyż "ruchomości domowe, które są własnością właściciela mieszkania mogą być objęte ubezpieczeniem tylko w zakresie polisy wystawionej imiennie na jego dane". Z kolei Marcin Pyka, ekspert z towarzystwa  ubezpieczeniowego Uniqa,  radzi  sprawdzić, czy proponowana polisa w zakresie ubezpieczenia OC  obejmuje także  ubezpieczenie OC wynajmującego, które gwarantuje wypłatę odszkodowania najemcom mieszkania, jeśli ich mienie zostanie uszkodzone podczas zdarzenia losowego - podaje  dziennik. Zdaniem ekspertów, ważnym uzupełnieniem dobrej polisy dla właścicieli lokali  jest na przykład ubezpieczenie utraty czynszu. Doceni to  każdy wynajmujący,  któremu najemcy zniszczą lokal i wyprowadzą się, nie płacąc czynszu za parę miesięcy. Tak samo korzystny jest zakup  ubezpieczenia ochrony prawnej,  pomocnego w sytuacji, gdy jest się zmuszonym  dochodzenia  roszczeń za doznaną szkodę rzeczową w nieruchomości.
Jak podkreśla  Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Warty, dzięki temu otrzymamy odszkodowanie, kiedy  w sytuacji pożaru czy zalania nie będzie można  wynajmować mieszkania czy domu. Polisa przyda się także  w przypadku, gdy lokator przez swoją nieuwagę np. doprowadził do zalania sąsiadów z dołu i zniknął  bezpowrotnie z wynajmowanego mieszkania, a  "jako winny za spowodowanie tego zdarzenia, odpowiedzialny jest za powstałą szkodę". Tymczasem  w takiej sytuacji sąsiedzi zwykle mają pretensję  do właściciela nieruchomości. Według "Rz", zdarzenie to  też można objąć ochroną ubezpieczeniową, "o ile właściciel mieszkania oddanego w wynajem ma polisę OC w życiu prywatnym, która w zakresie ochrony ma szkody wyrządzone przez najemcę, o ile są one związane z wynajmem nieruchomości".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT