Ustawa o PPK przyjęta przez Sejm RP

Sejm RP  przyjął projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK). Za przyjęciem projektu ustawy głosowało 229 posłów, przeciwko oddano 197 głosów, a dwóch posłów wstrzymało się od głosu - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 05.10.2018 r.). Teraz nad  regulacją będzie  pracować Senat RP.
Ustawa zakłada, że od połowy 2019 r. do PPK  najpierw  będą zapisywały swoich pracowników  największe firmy, zatrudniające co najmniej 250 tys. osób. Będą oni co miesiąc odkładać na emeryturę od 2 proc. do 4 proc. swojej pensji brutto, a pracodawca dołoży im do tego od 1,5 do 4 proc. pensji - informuje gazeta. Natomiast osoby z niskim zarobkami,  poniżej 2,5 tys. zł miesięcznie,  będą odkładać 0,5 proc. pensji  zamiast 2 proc. Ponadto, państwo  wpłaci każdemu oszczędzającemu 250 zł opłaty powitalnej oraz dodatkowo co roku 240 zł. "Taki mechanizm oznacza, że pensje pracowników, którzy przystąpią do PPK będą nieco niższe, zaś koszty ich zatrudnienia po stronie pracodawców nieco wzrosną" - podkreśla dziennik. Pieniądze odkładane w PPK będą trafiać do Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (TFI), zakładów ubezpieczeń i Powszechnych Towarzystw Emerytalnych (PTE), które mają je pomnażać. Firmy za zarządzanie środkami z PPK będą pobierać opłaty  do 0,6 proc. zgromadzonych kapitałów (wraz z premią za wyniki) - podaje "Rz".
Stopniowo do programu dołączać będą także mniejsze firmy i instytucje, gdyż docelowo PPK będą mieli obowiązek utworzyć wszyscy pracodawcy. Automatycznie zostaną do nich zapisani więc wszyscy pracownicy. Każdy będzie mógł jednak zrezygnować z udziału w PPK i wówczas - po rezygnacji z PPK -  pieniądze z jego pensji nie będą pobierane. Regulacja  przewiduje, iż "po 4 latach pracownicy, którzy nie uczestniczą w PPK znów zostaną do niech zapisani. I znów będą mogli zrezygnować".
Projekt ustawy zakłada - tłumaczy dziennik -  że po osiągnięciu wieku emerytalnego oszczędzający będzie mógł wypłacić swoje pieniądze z PPK. Jednak w przypadku  wypłaty 100 proc. zgromadzonej kwoty, zostanie ona obłożona podatkiem od zysków kapitałowych. "Można też będzie jednak wypłacić jednorazowo 25 proc. zgromadzonych oszczędności, natomiast pozostałą kwotę wycofywać w ratach, na przykład przez 10 lat"- pisze "Rz". Także w trakcie oszczędzania można będzie wypłacić środki z PPK na cel mieszkaniowy, z tym, że po 5 latach trzeba je będzie zwrócić do PPK. Ponadto, 25 proc. zgromadzonej kwoty można będzie wypłacić w czasie oszczędzania na pokrycie kosztów leczenia.
Projektodawca  twierdzi też,  że "pieniądze będzie można wypłacić w dowolnym momencie oszczędzania, wtedy jednak trzeba będzie zwrócić to co dopłacił budżet państwa". Ponadto, od wpłaty pracodawcy odprowadzane będą  składki w wysokości 30 proc.  ("zostaną zapisywane jako składka emerytalna pracownika w ZUS-ie; na etapie wpłat te pieniądze będą nieoskładkowane"). Z kolei to, co pracownik sam sobie odłoży, w momencie przedterminowej wypłaty zostanie opodatkowane.
Rząd zapewnia, że pieniądze odkładane w ramach PPK, będą prywatnymi pieniędzmi oszczędzających - podkreśla gazeta.

ZUS  w  br.   zablokował  dotację  budżetową  na  kwotę 8,5 mld zł

Zarząd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zdecydował o zablokowaniu  kolejnej transzy budżetowej dotacji w wysokości 3,3 mld zł, tłumacząc to posunięcie dobrą  sytuacją finansową zakładu  "dzięki nadspodziewanie wysokim wpływom ze składek na ubezpieczenie społeczne" - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 02.10.2018 r.). Jak przyznaje w gazecie prof. Gertruda Uścińska,  prezes ZUS, to  "dobra sytuacja na rynku pracy i rosnące wynagrodzenia, a do tego uszczelnienie systemu poprzez wprowadzenie od stycznia indywidualnych numerów rachunków składkowych, pozwalają (...) zrezygnować już z 8,5 mld zł dotacji z budżetu państwa".  Zdaniem dziennika, konsekwencją tej decyzji będzie niższy o  8,5 mld zł deficyt  budżetu państwa oraz całego sektora finansów publicznych o około 0,4 proc. PKB.
Według "DGP", to już trzecia w 2018 r. blokada transzy budżetowych środków przez  ZUS. I tak, w marcu br. zarząd ZUS wystąpił o wstrzymanie transzy w wysokości 2,2 mld zł, a w drugiej połowie sierpnia br. o  3 mld zł.
Po ośmiu miesiącach 2018 r.  przychody organu rentowego z tytułu składek do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS)  były wyższe o 10,4 mld zł (9,3 proc.) w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku  i wyniosły 122,3 mld zł. Z  kolei "wydolność FUS, czyli stosunek wpływów składkowych do wypłat na świadczenia, jest dziś w granicach 79 proc., czyli na jednym z najwyższych poziomów w najnowszej historii ZUS" - informuje dziennik.  Na indywidualne numery rachunków składkowych w ZUS wpłynęło do końca września 2018 r. 191,2 mld zł składek  tj. o 14,6 mld zł więcej niż w porównywalnym okresie ub.r.

Projekt obywatelski ustawy "Emerytura bez podatku" już  w  Sejmie RP

PSL złożyło w Sejmie obywatelski projekt ustawy "Emerytura bez podatku" - donosi "Interia.pl"(www.interia.pl z 02.10.2018 r.). "Wejście w życie ustawy spowoduje, iż emeryci i renciści będą otrzymywać świadczenia w wysokości emerytur/rent w kwocie brutto" - podkreślono w uzasadnieniu projektu. Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył dziennikarzom na konferencji prasowej, iż pod projektem podpisało się ponad 140 tys. obywateli.  Jak przyznał  szef PSL, projektodawcy opowiadają  się za zmianą życia i podejścia do seniorów.  "To nie może być grupa pominięta. To jest 10 mln naszych rodaków, którzy oczekują ogromnego wsparcia, oczekują po prostu realnych pieniędzy, które pozwolą im przeżyć" - powiedział Kosiniak-Kamysz.  Przypomniał, że PSL składało wcześniej projekt "Emerytura bez podatku" jako projekt poselski, ten  jednak został odrzucony.  "Nie możemy odpuścić tego projektu, nawet jeśli rządzący nie chcą go przyjąć jako poselski" - stwierdził.
Politycy  PSL stoją na stanowisku - podaje portal - iż  takie rozwiązanie  wpłynęłoby pozytywnie na sytuację finansową osób pobierających emerytury i renty. Według uzasadnienia projektu, wprawdzie proponowana ustawa "spowoduje zmniejszenie wpływów do budżetu państwa w sposób bezpośredni z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych oraz składki zdrowotnej, jednak wzrost dochodów osób pobierających emerytury i renty zwiększy udział budżetu państwa z podatków od towarów i usług" - informuje "Interia.pl". PSL szacuje, iż w związku z przyjęciem  tej regulacji budżet państwa odnotuje zmniejszone wpływy z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych w wysokości ok. 15 mld zł, natomiast składki z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego będą niższe o około 13 mld zł. Jednak  dzięki zwiększeniu świadczeń emerytalno-rentowych wpływy do budżetu powinny zostać  zwiększone poprzez podatek VAT.

WSA:  ZUS   musi   najpierw zbadać, czy zaległości w składkach się  nie przedawniły,  zanim odmówi ich umorzenia 

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) nie może odmówić umorzenia należności z tytułu składek nieopłaconych, jeśli najpierw nie zbada czy zaległości nie uległy przedawnieniu - stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gliwicach - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 29.09.2018 r.). WSA orzekł, że dopiero po prawidłowym ustaleniu okresu, którego dotyczą należności składkowe oraz ich wysokości, możliwe jest wydanie przez ten organ prawidłowej decyzji.
Jak informuje gazeta, gliwicki WSA rozpatrywał sprawę mężczyzny, który poprosił ZUS  o umorzenie należności z tytułu nie opłaconych w terminie składek na ubezpieczenia społeczne, za okres od października do listopada 2014 r. We wniosku o umorzenie, zobowiązany powołał się na swoją trudną sytuację finansową i zdrowotną, która uniemożliwia mu spłatę zadłużenia oraz wykonywanie pracy zawodowej. Według  dziennika, wysokość jego zaległości wobec organu rentowego sięgała prawie siedemdziesięciu tysięcy zł, przy tym  odsetki za zwłokę wynosiły prawie pięćdziesiąt tys.  Ponadto, mężczyzna zalegał ze składkami w wysokości ponad pięciu tys. zł na  Fundusz Pracy,  z czego do całości zobowiązania naliczono odsetki w wysokości prawie czterech tys. zł - podaje "DGP".
Tymczasem  ZUS odrzucił wniosek powoda o umorzenie zaległych kwot,  przyznając,  iż jego prośba została rozpoznana "pod względem okoliczności wskazanych w art. 28 ust. 3a u.s.u.s. oraz w rozporządzeniu Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z 31 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych zasad umarzania należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne" - pisze dziennik.

Idealny moment na wprowadzenie  PPK?

Najwyższy czas na wprowadzenie powszechnego programu oszczędności na emeryturę. Moment jest idealny, gdyż wciąż mamy dobrą koniunkturę. Bez tego zderzenie z bardzo niskimi emeryturami będzie bolesne.  Nie uciekniemy jednak od fundamentalnej dyskusji o systemie emerytalnym 2.0, w tym przyszłości KRUS i emerytur mundurowych - pisze "Interia.pl"(www.interia.pl z 01.10.2018 r.). Według portalu, "są  to główne wnioski z debaty Interii "PPK: Szansa na powszechny system oszczędzania na emeryturę?".   A że projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) jest obecnie  procedowany w Sejmie i są duże szansę na jej szybkie uchwalenie, więc wyzwaniem stanie się przekonanie Polaków, aby z tej możliwości skorzystali  - zauważa "Interia.pl". Zdaniem ekspertów,  wciąż wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy z tego,   jak niskie będą ich  przyszłe emerytury.  "Wprowadzenie PPK może więc jednocześnie przyczynić do zwiększenia świadomości na temat naszej sytuacji na emeryturze i stać się buforem finansowym" - podkreślali   uczestnicy debaty. I tak, Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE)  stwierdziła, iż  oczekiwania Polaków   "co do przyszłych świadczeń na emeryturze są na poziomie ostatnich zarobków, co pokazuje absolutny brak świadomości".  Natomiast   Marcin Wojewódka , radca prawny i wiceprezes Instytutu Emerytalnego, zauważył, że  większość Polaków "o perspektywie emerytury myśli, że "jakoś to będzie" i jakieś świadczenie z ZUS będziemy dostawać. Dlatego tak ważne jest uświadomienie (...), że z obowiązkowego systemu jakieś świadczenia będą, ale nie można oczekiwać, że będzie to coś co można nazwać godną emeryturą”.  Dlatego  wyzwaniem jest  przekonanie oraz zachęcenie Polaków do tego, aby pozostali ich uczestnikiem PPK  i nie występowali z programu - podaje "Interia.pl". 
 Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) tłumaczyl, iż   PPK pozwalają na gromadzenie sporego bufora oszczędności z myślą o emeryturze, w sytuacji gdy te świadczenia będą dosyć niskie. A  chodzi o to, aby ułatwić oszczędzanie na cele emerytalne w sposób tani, efektywny pod kątem inwestowania tych środków, także przez osoby, które nie znają się na rynku finansowym. Konstrukcja PPK zakłada, że do każdej kwoty, którą wpłaca pracownik dokłada się pracodawca i państwo.  "Z punktu widzenia pracodawcy jest to atrakcyjniejszy system niż PPE, w których partycypuje tylko jedna strona. Po drugie, przystąpienie do programu jest bardzo łatwe, bo działa automatyczny zapis. Trzeci element to szeroka polityka informacyjna i to jest duże zadanie jakie stoi przed Polskim Funduszem Rozwoju" - podaje  portal.

To ostatni dzwonek na założenie PPE

To już ostatni dzwonek, aby zafundować swoim pracownikom pracowniczy program emerytalny (PPE) i uciec w ten sposób przed pracowniczymi planami kapitałowymi (PPK) -  radzi przedsiębiorcom "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 01.10.2018 r.). Przepisy regulujące zasady powstania PPK mają wejść w życie w 2019 r. - przypomina gazeta.
Według dziennika, aby te dobrowolne pracownicze programy emerytalne zaczęły funkcjonować w przedsiębiorstwie, muszą  zostać zarejestrowane do końca roku przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Tymczasem w KNF  do rejestru jest już spora  kolejka. Okres oczekiwania na rejestrację  wynosi obecnie blisko trzy miesiące. A przecież zawsze trzeba liczyć się  z koniecznością ewentualnej poprawy czy  uzupełnienia wniosku  - pisze "DGP".
Według gazety, "eksperci nie mają wątpliwości, że kolejka ma związek z PPK". Dlaczego? Ponieważ w 2016 r. wnioski o rejestrację PPE złożyły zaledwie 24 firmy - informuje dziennik - podczas kiedy już w 2017 r., po  rozpoczęciu dyskusji  nad proponowaną przez rząd nową formą oszczędzania w PPK, do zafundowania pracownikom dodatkowych emerytur było już 77  chętnych firm. I tak, od stycznia do 24 września 2018 r. do KNF  wpłynęło 177 nowych wniosków o wpis PPE do rejestru. Ponadto, zarejestrowano  także 106 nowych programów PPE - podaje "DGP", powołując się na informacje  z organu nadzoru finansowego.
Jak wyjaśnia dziennik, liczba zarejestrowanych w KNF PPE  obejmuje również  decyzje dotyczące wniosków złożonych jeszcze w ub.r.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT