BIG InfoMonitor: grudzień to fatalny miesiąc dla opłacania rachunków

Prawie połowa Polaków największe problemy z opłacaniem rachunków ma w grudniu - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 22.12.2016 r.), powołując się  na wyniki  badań przeprowadzonych na zlecenie BIG InfoMonitor, jednego z biur informacji gospodarczej prowadzących bazę dłużników. Są to  wprawdzie  deklaracje - pisze dziennik -  ale mające potwierdzenie w twardych danych.  A  wynika z nich, iż  niestety, grudniowe długi Polaków  zostają na dłużej. Analitycy BIG InfoMonitora  zauważyli, że liczba wpisów do bazy skokowo rośnie w lutym, kiedy to w rejestrze pojawia się znacznie większa liczba dłużników firm pożyczkowych, telekomunikacyjnych oraz operatorów telewizji kablowej niż w pozostałych miesiącach roku. Może świadczyć to o tym – zauważa  "Wyborcza" -  że dane w dużej mierze dotyczą niezapłaconych w grudniu rat kredytowych czy rachunków.  Jak  podaje gazeta, z badania  BIG InfoMonitor wynika, że  4 proc. ankietowanych uważało, iż   podreperuje  grudniowy  budżet  nie  płacąc  wszystkich  bieżących rachunków. Tymczasem  zgodnie z ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych,  wierzyciel ma prawo wpisać dłużnika po upływie co najmniej 60 dni od terminu płatności, jeśli wartość jego  zadłużenia (w przypadku osoby fizycznej) wynosi minimum 200 zł - przypomina "GW". Według  analiz  Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor,   część osób  nie  płacących  w grudniu rachunków  nie daje też rady nadrobić zaległości w następnych miesiącach – podaje dziennik.

GUS: banki zarobiły 11,4 mld zł  od stycznia do końca września 2016 r.

W ciągu  trzech  kwartałów  2016 r., banki w Polsce  zarobiły 11,4 mld zł, czyli o 0,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku - informuje "Parkiet"(Nr z 16.12.2016 r.), powołując się  na  komunikat  GUS. I tak,   ilość kredytów dla sektora niefinansowego zwiększyła się o 5 proc., do 1 mld 200 tys. zł, zaś depozytów o 9,1 proc., do 970,5 mld zł - pisze dziennik. Według raportu GUS,  wynik działalności bankowej od stycznia do końca  września br. roku zwiększył się o 9,5 proc., do 45,4 mld zł;  wynik z tytułu odsetek wzrósł o 8,7 proc., do  28,3 mld zł, a przychody banków z dywidend były wyższe o 33,3 proc. i wyniosły 1,3 mld zł. Natomiast  łączny wynik  z  tytułu aktywów i zobowiązań finansowych  oraz  z  tytułu różnic kursowych netto zwiększył się o  42,7 proc.  do  6,3 mld zł  -  podaje gazeta.  Wypracowany wynik z tytułu opłat i prowizji spadł zaś o 5,6 proc. i osiągnął wartość 9,5 mld zł.
W omawianym czasie  koszty działania banków wzrosły o 13,8 proc., do 23,8 mld zł,  a koszty pracownicze 11,9 mld zł (wzrost o 5 proc.). Koszty ogólnego zarządu zwiększyły się o 24,3 proc., do 11,9 mld zł, głównie z powodu kosztów z tytułu podatku od niektórych instytucji finansowych.
"P" podkreśla, iż  odpisy "aktualizujące z tytułu utraty wartości aktywów finansowych"  wyniosły 5,3 mld zł, czyli o 1,1 proc. więcej niż rok wcześniej, z czego 97,9 proc. tej wartości zostało przeznaczone na pokrycie utraty wartości kredytów i pożyczek. Z kolei amortyzacja środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych zwiększyła się o 3,4 proc. i wyniosła 2,2 mld zł. Natomiast  rezerwy wzrosły o 86,9 proc., do poziomu 0,8 mld zł - podaje dziennik.
Na dzień  30 września 2016 r. suma bilansowa sektora bankowego wyniosła 1 mld 665 mln 500 tys. zł i była o 3,7 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Ponadto, w omawianym czasie  zysk netto w kwocie 11,8 mld zł osiągnęły 604 banki, a stratę netto o wartości 0,4 mld zł poniosło 19 banków. Stratę netto wykazało 10 banków  oraz dziewięć banków spółdzielczych.

Prezes UOKiK chce nakłonić banki, aby dogadały się z  frankowiczami

Zdaniem  Marka Niechciała, prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), banki zachowują się, jakby  "problem kredytów walutowych dotyczył tylko niewielkiej grupy osób. Natomiast my uważamy, że jest to tykająca bomba społeczna, którą należy zawczasu rozbroić"  - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.12.2016 r.).  Szef UOKiK powiedział w wywiadzie dla gazety, iż urząd ten wydał  "kilka istotnych poglądów prawnych w sprawach dotyczących kredytobiorców. Dwa z nich zostały już uwzględnione przez sądy.  Ale  to oczywiście nie wystarczy. (...) problem powinno się rozwiązać w sposób kompleksowy" czyli poprzez  możliwość zawarcia  ugody z klientami w sprawie przewalutowań"  -  podaje dziennik. Według prezesa Niechciała,  te porozumienia powinny być  dostosowane do konkretnych umów kredytowych i odzwierciedlać  realia panujące w momencie ich zawierania, albowiem  pozwoliłoby to uwzględnić  zróżnicowane interesy poszczególnych grup kredytobiorców. Zatem na innych zasadach "powinien być przewalutowany kredyt zaciągnięty w okresie, gdy frank był mocny, a na innych ten, kiedy to szwajcarska waluta była słabsza względem złotówki. Gdyby więc udało się stworzyć takie indywidualne porozumienia dla każdego banku osobno i dla każdego roku, w którym kredyt był zaciągany, to może udałoby nam się skutecznie rozwiązać ten problem"  - twierdzi M. Niechciał w rozmowie z "DGP". Zdaniem prezesa UOKiK, jednak zainteresowanie banków  takim rozwiązaniem  jest "raczej znikome"; "banki zachowują się, jakby było już po sprawie". Natomiast  "nam chodzi o to,  aby w tych porozumieniach spróbować wynegocjować takie warunki, które byłyby akceptowalne dla obu stron" - deklaruje M. Niechciał. "Równowaga między interesami obu stron musi zostać wypracowana. Bez (...) niej nie uda się usiąść do stołu i osiągnąć porozumienia" - podkreśla szef UOKiK. W jego opinii, "jeszcze jest czas na to, by spróbować przeprowadzić tę operację bez wprowadzania dodatkowych regulacji. Przy regulacji ustawowej bowiem wszyscy są traktowani równo. A  my byśmy właśnie chcieli, żeby cały proces opierał się na indywidualnym potraktowaniu każdego typu umowy" - podaje gazeta. Ponadto,  trzeba brać pod uwagę, że "będzie istnieć pewna grupa kredytobiorców, która po prostu nie będzie sobie życzyła przewalutowania" - stwierdził Niechciał.

ZBP: 2016 r. był  "niezmiernie trudny dla sektora bankowego"

Od  stycznia do września  2016 r. banki zapłaciły 2 mld 331 mln zł dodatkowej  daniny z tytułu podatku bankowego - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 22.12.2016 r.),  powołując się na  konferencję  prasową zorganizowaną  przez  Związek Banków Polskich (ZBP), a podsumowującą  rok w sektorze bankowym. I tak, z danych przedstawionych dziennikarzom przez ZBP wynika,  że  fundusze własne sektora wzrosły  z  159,1 mld zł na koniec 2015 r.  do 172,7 mld zł.  Ponadto, na koniec września 2016 r.  obniżył się poziom kredytów zagrożonych w portfelu banków  z  6,6 proc. do 6,4 proc  - informuje gazeta. Przy tym, o blisko 8 proc.   wzrosła  liczba klientów indywidualnych  do poziomu 15,2 mln . Zdaniem Krzysztofa Pietraszkiewicza,  prezesa  ZBP,  dla  banków  "to był rok niezmiernie trudny z uwagi na ilość obciążeń nałożonych na sektor bankowy" - pisze dziennik. Według danych ZBP, pogorszyły się natomiast   nastroje wśród bankowców.  "O 17 punktów proc. spadła liczba osób pozytywnie oceniających sytuację w kończącym się roku" - donosi "DGP".

Wiceprezes ZBP: nadmierne regulacje mogą wypchnąć ludzi z rynku legalnego do szarej strefy pożyczek

Sektor bankowy ma duże wątpliwości do projektowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości  ukrócenia nadmiernych kosztów pożyczek. Zdaniem Jerzego  Bańki, wiceprezesa  Związku Banków Polskich (ZBP),  nadmierne regulacje mogą wypchnąć ludzi z rynku legalnego do szarej strefy pożyczek - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 16.12.2016 r.). . J.Bańka uważa, że "nowa propozycja, nakierowana głównie na penalizację jest rozwiązaniem, które nie przyniesie spodziewanych rezultatów" - podaje dziennik. W  jego opinii, "to nie jest dobra metoda na regulowanie tak złożonej materii jaką jest rynek usług finansowych". Według Bańki,  instrumenty prawa karnego powinny być ograniczone wyłącznie do ekstremalnych sytuacji.  "Należy odpowiednio miarkować nowe wymogi, aby nie wylewać dziecka z kąpielą" - twierdzi wiceprezes ZBP w "Rz". I  podkreśla, iż  mikropożyczki zostały przeniesione do rynku pozabankowego. "Firmy pożyczkowe opanowały w Polsce rynku pożyczek krótkoterminowych, skutecznie rugując z niego sektor bankowy (...)Oferta banków stała się mało atrakcyjna" – zauważa  w gazecie. Bańka  tłumaczy, że  chodzi głównie  o badanie zdolności kredytowej. Albowiem  "prawo bankowe zakazuje udzielania przez bank pożyczki osobie, która nie posiada zdolności kredytowej. (...) rynek pożyczkowy takiego wymogu nie ma" - mówi.  A to powoduje, że Polacy wpadają w pętlę nadmiernego zadłużenia - ocenia wiceprezes Związku Banków Polskich.
"W mojej ocenie ta regulacja jest nadmierna i szkodliwa dla firm pożyczkowych, jak również dla konsumentów" – podsumowuje J.Bańka.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT