Banki mają już ponad 4,3 mln klientów mobile only

Spośród 8,4 mln użytkowników aplikacji mobilnych banki mają już blisko 4,3 mln klientów mobile only. To osoby, które na co dzień używają wyłącznie smartfonów do bankowania, nie logując się w tym celu do bankowości internetowej - donosi "PRNews.pl" (z 29.05.2019 r.).Jak informuje portal, PKO Bank Polski ma już  ponad 1,1 mln klientów mobile only. I tylko w ciągu pierwszego  kwartału 2019 r. liderowi sektora bankowego w Polsce przybyło 93 tys. klientów, a w ciągu ostatniego  roku aż 436 tys. użytkowników mobile only. Z kolei na drugim miejscu jest ING Bank Śląski z  789 tys. takich klientów, a na trzecim Bank Millennium, mający  blisko 600 tys.  osób korzystających z mobile only. Natomiast  Bank Pekao odnotował 263 tys. klientów, bankujących wyłącznie w smartfonach - podaje "PRNews.pl".

Według danych udostępnionych przez banki, z  bankowości mobilnej ogółem korzysta blisko 12 mln ich klientów. Spośród nich 8,4 mln używa w tym celu aplikacji mobilnych (pozostali serwisów lite lub RWD); w tym już co drugi użytkownik aplikacji mobilnej jest klientem mobile only.

"To ciekawe zjawisko, bo pokazuje, że bankowość mobilna jest w stanie skutecznie zastąpić swoją starszą „siostrę” – bankowość internetową. Z poziomu komórki można nie tylko obsługiwać swoje finanse, ale także dokonywać płatności mobilnych, np. Blikiem czy wirtualnymi kartami HCE" - komentuje portal.

 

 

Nowy  indeks - WIGtech - na warszawskiej GPW

 

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie  (GPW)  uzupełnia paletę indeksów giełdowych o wskaźnik WIGtech . Jego  publikację warszawska  GPW ma rozpocząć od  24 czerwca br.  - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 31.05.2019 r.).  

Indeks  WIGtech ma grupować spółki nowych technologii z takich sektorów jak: biotechnologia, gry, informatyka i telekomunikacja oraz nowe technologie. Pierwszy skład portfela indeksu będzie opublikowany 14 czerwca br.  Izabela Olszewska, członek zarządu GPW w Warszawie  przyznaje w gazecie, iż nowy indeks to odpowiedź  warszawskiej  giełdy na trendy zachodzące w gospodarce, ale także i na rynku kapitałowym. Spółki z sektorów nowoczesnych technologii odgrywają bowiem coraz większą rolę w gospodarce - pisze dziennik.  GPW umożliwia innowacyjnym spółkom dostęp do kapitału; finansuje ich rozwój.

"Po wprowadzeniu indeksów markosektorowych podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu obliczania i publikowania WIGtech dla spółek technologicznych" - podkreśla Olszewska.  

Indeks WIGtech ma obejmować zmienną liczbę spółek, których  udział będzie, tak jak w przypadku innych indeksów, obliczany na podstawie liczby akcji w wolnym obrocie (free float). Przy tym, udział największych spółek będzie ograniczony do 10 proc.- podaje "Rz".

Jak informuje gazeta, WIGtech ma  należeć do indeksów cenowych o wartości  bazowej  ustalonej  na poziomie 10 tys. pkt. Wartości indeksu  WIGtech mają być  publikowane w sposób ciągły co minutę. Natomiast   zmiany w indeksie będą dokonywane raz na kwartał wraz ze zmianami pozostałych indeksów.

Warszawska GPW chce, aby nowy indeks w przyszłości stał się bazą dla innych instrumentów finansowych, w tym kontraktów terminowych.

 

 

Czy warto spłacać kredyt konsumencki przed terminem?

 

Klientom, którzy spłacą kredyt konsumencki przed terminem, pożyczkodawca powinien oddać część pobranych od niego opłat i prowizji - wynika  z opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE, przedłożonej do polskiej sprawy zawisłej przed Trybunałem. Zdaniem "Dziennika Gazety Prawnej" (Nr z 28.05.2019 r.), jest to wprawdzie  ocena "korzystna dla przeciętnego obywatela, za to niekorzystna dla banków i instytucji pożyczkowych".

Gazeta przypomina, iż  w polskim porządku prawnym funkcjonuje art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim (tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 993 ze zm.),  który stanowi, że "w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem, określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Tyle, że wykładnia tego przepisu może być różna - podkreśla dziennik. Albowiem przepis ten jest zupełnie inaczej rozumiany przez urzędników Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz ekspertów Biura Rzecznika Finansowego (RzF) - twierdzi "DGP" -  a zupełnie inaczej przez przedsiębiorców sektora kredytowo-pożyczkowego.

 

 

Mapa kredytowa Polski według BIK

 

Polska podzielona jest geograficznie nie tylko pod względem preferencji politycznych, ale także w zakresie podejścia do zadłużania się -  pisze  "Rzeczpospolita" (Nr z 29.08.2019 r.). Według dziennika, zróżnicowanie "w ujęciu przestrzennym aktywności kredytowej i rzetelności w spłacie długu Polaków pokazuje  tzw. wskaźnik ukredytowienia", szacowany jako liczba osób spłacających kredyt bankowy (konsumpcyjny, mieszkaniowy, limity kredytowe, karty kredytowe) przypadających na wszystkich dorosłych zamieszkujących dany obszar. Wskaźnik ten dla całego kraju wynosi średnio 48,3 proc. - podaje gazeta, powołując  się  na dane Biura Informacji Kredytowej. I tak, najwyższy jest w województwach: wielkopolskim (53,2 proc.), dolnośląskim (52,2 proc.),  lubuskim (52,2 proc.) i pomorskim (51,8 proc.). Z kolei najniższe  „ukredytowienie” jest wśród  mieszkańców  województw świętokrzyskiego (39 proc.), podlaskiego (39,6 proc.) oraz podkarpackiego (40,1 proc.). Ponadto, wyraźnie widać różnicę między północno-zachodnią a południowo-wschodnią Polską. Z danych BIK wynika bowiem, iż mieszkańcy  województw północno-zachodnich mają więcej zobowiązań finansowych niż rodacy z Polski południowo-wschodniej. Także  gorzej radzą sobie ze  spłatą zadłużenia.

Zdaniem prof. Waldemara Rogowskiego, głównego analityka BIK - pisze gazeta -  zjawisko to wynika z kilku czynników występujących  w różnym stopniu i natężeniu - z uwarunkowań ekonomicznych, socjologicznych, demograficznych  czy kulturowych. Na przykład osoby z  południowo-wschodniej  Polski  - w razie kłopotów  finansowych - zanim  wybiorą bank, wolą skorzystać  z pomocy rodziny czy sąsiadów. Mają także mniejszą skłonność do zadłużania się i zarazem  wyższą „moralność" płatniczą, tzn. bardziej rzetelnie spłacają kredyty. Z kolei najgorzej spłacają  swoje  finansowe  zobowiązania mieszkańcy województw lubuskiego, zachodniopomorskiego,  kujawsko-pomorskiego i dolnośląskiego.

 

 

BFG  utworzył  specjalny  bank  do  restrukturyzacji instytucji bankowych  w  trudnej sytuacji finansowej

 

W Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) pojawił się nowy bank, prowadzący  działalność w formie spółki akcyjnej pod nazwą   Pierwszy Bank BFG  (PB BFG) z kapitałem  zakładowym  w wysokości 275 mln zł. Jego jedynym akcjonariuszem jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 31.05.2019 r.). W zarządzie nowej instytucji bankowej zasiadają osoby mające duże doświadczenie w restrukturyzacji instytucji finansowych i zarządzaniu ryzykiem, przeważnie z doświadczeniem w zarządach komisarycznych SKOK-ów. Natomiast  rada nadzorcza nowego banku  złożona jest niemal wyłącznie z zarządu BFG - informuje dziennik.

Według Magdaleny Potockiej  z biura zarządu BFG, Pierwszy Bank BFG ma być bankiem pomostowym, który "może zostać użyty w celu kontynuowania działalności bankowej podmiotu w restrukturyzacji, do momentu przejęcia przez nowego inwestora". M. Potocka wyjaśnia,  iż bank pomostowy jest  jednym  z  „elementów instrumentarium przymusowej restrukturyzacji" .

Gazeta podaje,  iż  utworzenie banku pomostowego było  wielokrotnie  postulowane  przez środowisko bankowe, ale o  jego powstaniu zdecydował  nowy zarząd BFG, działający od początku kwietnia 2019 r.

"Rz" zauważa, iż  chociaż  sektor bankowy w Polsce  "ogółem jest w dobrej kondycji, ma rekordowo wysokie współczynniki wypłacalności i dobrą płynność",  to  funkcjonują obecnie  "co najmniej dwa banki w Polsce",  będące w trudnej sytuacji. I jeśli ich kondycja finansowa będzie  się pogarszać, to w przyszłości  "nie można wykluczyć przeprowadzenia resolution".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT