Będą nowe typy funduszy emerytalnych

Nowe typy funduszy emerytalnych mają wprawdzie zacząć działać od 1 lipca 2012 r., ale już od lipca 2011 r.  mają obowiązywać pierwsze zmiany: zmniejszanie prowizji pobieranych przez fundusze oraz ograniczanie możliwości odbierania klientów konkurencji  - pisze "Rzeczpospolita" (Nr  z 23.10.2010 r.). 
Jak szacują eksperci, którzy przygotowali projekt reformy II filara, dzięki wprowadzonym zmianom kapitał emerytalny oszczędzany w OFE w czasie całej kariery zawodowej zwiększy się od ok. 12  proc. do ponad 24 proc. Rząd planuje  - podaje gazeta - , że docelowo powszechne towarzystwa emerytalne będą prowadzić po dwa typy funduszy emerytalnych, a ich strategia inwestycyjna będzie dopasowana do wieku oszczędzających.  I tak ,  subfundusze A będą mogły inwestować do 85 proc. aktywów w akcje, a fundusze typu  C do 15 proc.. Natomiast przejściowo istniejące obecnie fundusze mają być przekształcone w fundusze typu B i z nich pieniądze klientów mają być stopniowo przenoszone do funduszy A i C. Fundusze typu B  maja zniknąć z rynku po 2040 r. Przy tym, do  każdego typu funduszu ma powstać specjalny zewnętrzny benchmark (punkt odniesienia dla wyników). Według dziennika,  dla subfunduszu A benchmark będzie składał się w 75 proc. z akcji (w tym 60 proc. akcji krajowych – WIG, a w 15 proc. z akcji zagranicznych – do maksymalnie 100 indeksów głównych zagranicznych giełd), a w 25 proc. z obligacji. Do benchmarków będą porównywane wyniki osiągane przez subfundusze.
Projekt noweli zakłada, że  zamiast minimalnego kapitału zakładowego towarzystwa emerytalnego będzie istniał wymóg utrzymywania minimalnego kapitału w relacji do wielkości każdego z subfunduszy. Towarzystwa będą musiały zaś utrzymywać określony margines wypłacalności i  co miesiąc informować nadzór o wysokości kapitałów. Ubezpieczony będzie też mógł bez opłat zmienić fundusz.

Resort pracy krytycznie o projekcie noweli ustawy o OFE

Kilkaset mln zł więcej zarobią powszechne towarzystwa emerytalne na wprowadzeniu tzw. opłaty solidarnościowej. Zarządzający OFE pobiorą ją w momencie, kiedy wartości jednostek, na jakie przeliczane są oszczędności przyszłych emerytów, osiągną historyczne maksimum. Opłaty pobierane od klientów OFE będą wprawdzie spadać, ale tylko przez najbliższych 10 lat, aby potem  rosnąć. "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr  z 26.10.2010 r.) pisze, iż  z  założeń do nowelizacji ustawy o OFE przygotowanej przez  zespół ministra Michała Boniego wynika, że  pomiędzy 2030 a 2040 r.  fundusze pobiorą nawet pół mld zł więcej niż przed zmianą przepisów. Według "DGP",  "zmiany ustawy przewidują redukcję opłat od składek  z obecnych 3,5 proc. do 2,8 proc. w funduszu zrównoważonym i akcyjnym oraz 2,1 proc. w obligacyjnym – i od zarządzania". A "z szacunków zespołu Boniego wynika, że bez korekt klienci OFE zapłaciliby w 2031 r. na rzecz powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE)  0,322 proc. aktywów, zgromadzonych w II filarze. Po zmianach zapłacą więcej – 0,374 proc."  W opinii autorów  zmian ustawy o OFE,  nowe przepisy w sumie okażą się korzystniejsze dla portfeli przyszłych emerytów. Agnieszka Chłoń-Domińczak, współautorka założeń i była wiceminister pracy powiedziała gazecie, że "wyższe opłaty wynikają z wprowadzenia zasady, że PTE są lepiej wynagradzane za osiągane wyniki, a nie za samo funkcjonowanie". Zdaniem  Chłoń-Domińczak,  dzięki innym proponowanym zmianom, głównie zwiększeniu udziału oszczędności w akcjach (będzie można lokować w nich do 85 proc. pieniędzy na emeryturę), aktywa przyszłych emerytów wzrosną, jednak pod  warunkiem,  że na rynkach kapitałowych będzie stosunkowo dobra sytuacja.
Jolanta Fedak, minister pracy uważa zaś - pisze "DGP"- iż proponowane rozwiązania,  a zwłaszcza opłata solidarnościowa "nie wynagradza za dobre zarządzanie, lecz za hossę na giełdzie".. Ministrowie i partnerzy społeczni mają przesłać Michałowi Boniemu swoje uwagi do 4 listopada br..

W listopadzie sejmowa podkomisja zajmie się projektem zwiększenia ulg dla OFE

Na koniec września br. na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE)  było zgromadzonych  ponad 2,5 mld zł – podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 26.10.2010 r.), powołując się na dane  zebrane  od 25 instytucji finansowych. I chociaż w skali roku wartość środków na IKE wzrosła o ok. 25 proc., to nie rośnie jednak liczba IKE.  Na koniec września prowadzono  ponad 795 tys. rachunków emerytalnych, o 47,6 tys. mniej niż rok wcześniej. Według gazety, liczba kont zmniejsza się już od 2008 r. Z kolei w opinii Adama Sankowskiego, pełnomocnika Komitetu Razem, który przedłożył w Sejmie projekt zakładający ulgi dla oszczędzających na IKE, składki wpływają na zaledwie ok. 200 tysięcy kont. A pierwotnie zakładano, że  po kilku latach IKE będzie miało  ponad 5 mln Polaków.
Ulga w podatku dochodowym dla oszczędzających w IKE  zyskuje jednak więcej sprzymierzeńców, w tym szefa doradców premiera - twierdzi dziennik. Według gazety,  w drugim tygodniu listopada br. odbędzie się posiedzenie sejmowej podkomisji, która zajmie się obywatelskim projektem wprowadzającym ulgi w podatku dochodowym dla oszczędzających na IKE. "Nie jest wykluczone, że na posiedzeniu podkomisji pojawi się Michał Boni, szef doradców premiera".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT