Będzie można zawiesić na 3 lata odprowadzanie składek na ZUS

Osoby prowadzące firmy i wychowujące dzieci będą mogły na trzy lata zawieszać prowadzenie działalności gospodarczej – przewiduje projekt nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przygotowany przez resort pracy. Projekt został przesłany już do resortu gospodarki. W maju br. może więc trafić pod obrady rządu.
Zgodnie z tym, co proponuje rząd - pisze  "Gazeta Prawna" (Nr z 19.03.2008 r.) - osoby te w tym czasie nie tylko nie będą musiały wpłacać do ZUS ponad 770 zł miesięcznie, ale zyskają też, tak jak pracownicy na urlopach wychowawczych, prawo do składki emerytalnej, rentowej i zdrowotnej opłacanej z budżetu. Będą miały też  prawo do opieki lekarskiej oraz  do dodatku do zasiłku rodzinnego wynoszącego 400 zł miesięcznie, obecnie zarezerwowanego obecnie wyłącznie dla pracowników. Ponadto – informuje dziennik - na ich konta emerytalne w ZUS i OFE wpłynie więc prawie 330 zł miesięcznie.
Obecnie pełne składki do ZUS (na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne) odprowadza 1,14 mln samozatrudnionych.

Składka zdrowotna wzrośnie o 1 proc. 

Rząd zapowiedział, że w 2010 roku składka zdrowotna wzrośnie o jeden punkt procentowy. Jednak ostateczna decyzja o wysokości tej podwyżki zostanie podjęta dopiero pod koniec 2009 r. - podaje "Gazeta Prawna" (Nr z  21.03.2008 r.). W opinii dziennika, podwyższenie składki zdrowotnej z dziewięciu do dziesięciu procent spowoduje, że za dwa lata do NFZ trafi dodatkowo ponad 5 mld zł. Wzrosną jednak koszty pracy. Rząd proponuje bowiem podwyższenie składki zdrowotnej, jednak przy zachowaniu dotychczasowej podstawy odliczenia od podatku dochodowego. Dla pracowników oraz osób prowadzących działalność gospodarczą oznacza to wzrost podatku.  Zdaniem prof. Zbigniewa Religii, byłego ministra zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, wzrost składki zdrowotnej do poziomu 10 proc. w 2010 roku (obecnie wynosi ona 9 proc.) niewiele zmieni w obecnym systemie lecznictwa, bo w dalszym ciągu środki publiczne na służbę zdrowia będą stanowić około 4,2-4,3 proc. PKB, natomiast wydatki na ten cel we wszystkich krajach UE kształtują się na poziomie powyżej 6 proc. PKB – zauważa gazeta.  Pracodawcy z PKPP Lewiatan przyznają zaś, że wzrost składki zdrowotnej spowoduje wprawdzie wzrost przychodów NFZ, ale jednocześnie nie daje to żadnej gwarancji, że dzięki temu poprawi się dostępność do świadczeń lub zostaną wprowadzone podwyżki dla pracowników opieki zdrowotnej. Agnieszka Sowa, z Fundacji CASE i Instytutu Zdrowia Publicznego CMUJ twierdzi w gazecie, że wzrost składki zdrowotnej nie powinien odbywać się kosztem indywidualnych dochodów.
Prywatne wydatki na ochronę zdrowia już są wysokie, bo stanowią około 30-31 proc. wydatków ogółem. Natomiast dla pracodawców wyższy podatek na zdrowia oznacza kolejne podwyższenie kosztów pracy .

Za mało oszczędności na godną starość

Tylko 915 tys. Polaków zdecydowało się do tej pory na założenie Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) w ramach trzeciego filaru. Odłożyli na nich niespełna 1,9 mld zł.
To zdecydowanie za mało, by móc spokojnie myśleć o beztroskiej starości –szacuje  dziennik "Polska" (Nr z 20.03.2008 r.). Z opublikowanego przez gazetę  raportu Money Expert wynika, że aby np. uzbierać na emeryturę 6 mln zł, obecny 25--latek musi odkładać co miesiąc 500 zł przez 40 lat. Natomiast 40-latek, któremu do emerytury zostało tylko 25 lat, musiałby odkładać już ponad 3 tys. zł. Im więc wcześniej zaczniemy, tym mniejszym kosztem zapewnimy sobie zabezpieczenie na przyszłość. Zdaniem Arkadiusza Rembowskiego, analityka Money Expert, do oszczędzania zniechęcał zbyt niski limit wpłat do IKE (w ub.r. wynosił on  zaledwie 3,6 tys. zł, a w br.  jest o 400 zł wyższy) oraz to, że  wpłacanych do IKE pieniędzy nie można było odliczyć od podstawy opodatkowania.
Według raportu Money Expert,  bardzo słabym zainteresowaniem pracodawców cieszą się także Pracownicze Programy Emerytalne (PPE), które firmy mogą zakładać swoim pracownikom. W ubiegłym roku PPE otworzyły zaledwie 82 firmy w całej Polsce, choć pracodawca takie wydatki może wliczyć w koszty uzyskania przychodów.
Tymczasem aby utrzymać przynajmniej obecny standard życia na emeryturze, powinniśmy co miesiąc odkładać 10 proc. dochodów – twierdzi Rembowski z  Money Expert.

Brak porozumienia w sprawie  emerytur pomostowych

Pracodawcy i związki zawodowe mają skrajnie odmienne wizje dotyczące wypłaty emerytur pomostowych. Dopiero po świętach ma zebrać  się Komisja Trójstronna i wtedy rozpoczną się  właściwe prace nad definicjami pracy w szczególnych warunkach i charakterze – informuje "Gazeta Prawna" (Nr z  19.03.2008 r.). Zdaniem Zbigniewa Kruszyńskiego, negocjatora z rządem ze strony NSZZ Solidarność, negocjacje te nie będą łatwe, albowiem „nadal obowiązują nas ustalenia przyjęte przez ostatnią komisje ekspertów medycyny pracy z 2006 roku”.  Z kolei według Bogdana Kubiaka z Komisji Krajowej NSZZ Solidarność,  przygotowane przez rząd założenia do ustawy o emeryturach pomostowych, a  przedstawione w programie „Solidarność pokoleń”,  mogą spowodować poważne opóźnienia. Rząd proponuje bowiem, aby emerytury pomostowe były przyznawane osobom na podstawie kryteriów medycznych ustalonych przez Komisję Ekspertów Medycyny Pracy w 2000 r. Obejmą więc około 130 tys. z ponad 1 mld osób wykonujących pracę w szkodliwych warunkach na podstawie obecnych przepisów. Do uprawnionych nie zaliczają się więc m.in. nauczyciele czy większość pracowników PKP. Także OPZZ chce, aby w czasie prac nad projektem ustawy o emeryturach pomostowych brano pod uwagę ostatni raport Zespołu Ekspertów Medycyny Pracy pochodzący w 2006 r., ponieważ w opinii związku – zauważa dziennik – ten pierwszy, z 2000 roku, jest bardziej restrykcyjny. Gazeta pisze, że eksperci ubezpieczeniowi i pracodawcy są zdecydowanymi przeciwnikami dalszego utrzymywania uprawnień do wcześniejszych emerytur.

Blokada fuzji towarzystw emerytalnych Aegonu i Skarbca-Emerytura

Według "Gazety Wyborczej" (Nr z 20.06.2008 r.), fuzja  towarzystw emerytalnych Aegonu i Skarbca-Emerytura napotyka kolejne przeszkody, tym razem ze strony utworzonego cztery lata temu Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE, a związanego  z Cezarym Mechem. Członkowie stowarzyszenia nie ukrywają, że są przeciwni połączeniu obu towarzystw - pisze dziennik. Zdaniem Pawła Pelca, obecnego doradcy prezesa NBP Sławomira Skrzypka, ”fuzja może budzić wątpliwości, bo ogranicza konkurencję na rynku funduszy emerytalnych". Jego zdaniem połączenie dwóch OFE mających raczej słabe wyniki inwestycyjne nie jest najlepszym prognostykiem na przyszłość dla ich klientów. Według „Wyborczej”, jeżeli to Stowarzyszenie „zostanie włączone do postępowania, będzie miało wgląd do wszystkich dokumentów dotyczących fuzji. Trafiać do niego będą wyjaśnienia obu towarzystw, a nadzór będzie musiał zaczekać na jego odpowiedź. Stowarzyszenie będzie miało też prawo zaskarżyć decyzję KNF do sądu". Wydłuży to więc  całą procedurę.
Nadzór już wcześniej dwukrotnie zablokował podobne wnioski dotyczące fuzji - nie zgodził się na połączenie  PTE AXA z PTE Dom oraz PZU ze Skarbcem-Emeryturą.

Abonament medyczny przychodem ze stosunku pracy

Jeśli pracownik otrzymał od zakładu pracy, w którym  jest zatrudniony,  abonament medyczny, za który firma nie zapłaciła zaliczki na podatek, nie będzie on pociągnięty do odpowiedzialności finansowej – informuje „Rzeczpospolita”(Nr z 21.03.1008 r.). Według dziennika, koszty poniesie w tej sytuacji płatnik, czyli pracodawca. Wartość usług medycznych jest bowiem traktowana przez urzędy skarbowe jako przychód ze stosunku pracy. Pracodawca ma więc obowiązek doliczać ją do miesięcznego wynagrodzenia i odprowadzać zaliczkę na podatek dochodowy od łącznej wartości. Opodatkowanie pakietów medycznych stanowi więc dla firm problem, gdyż w razie, gdy księgowość firmy nie wykaże w podstawie opodatkowania dochodów np. zwolnionych z PIT, to odpowie za to pracodawca, a nie pracownik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT