Będzie ulga podatkowa dla PPE?

Nasz byt na starość uratować mogą dobrowolne comiesięczne składki. Powinniśmy je płacić już dzisiaj - radzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 29.04.2014 r.).Gazeta pisze, iż stanem naszego systemu emerytalnego jest coraz bardziej zaniepokojony Bronisław Komorowski,  prezydent RP. "Jego zdaniem, spór zwolenników i przeciwników rządowych pomysłów podważył zaufanie zarówno do ZUS, do OFE, jak i do rynków kapitałowych.(...)  bez dodatkowego oszczędzania emerytury Polaków będą niskie. Może nawet bardzo niskie" - podaje dziennik. Prezydenta Komorowskiego najbardziej niepokoi to, że  III filar nadal ma marginalne znaczenie, podczas gdy miał uzupełniać emerytalne oszczędności z I i II filara. I tak, według danych KNF – informuje "DGP" - działa ponad 1000 pracowniczych programów emerytalnych (PPE) w formie pracowniczych funduszy bądź umów podpisywanych przez pracodawców z ubezpieczycielem zewnętrznym. Uczestniczy w nich 375 tys. osób (ok.  2,4 proc. ubezpieczonych w ZUS). Do tego dochodzi 817 tys. indywidualnych kont emerytalnych (IKE), ale w ub.r. dokonano wpłat na 259 tys. z nich.   Natomiast na   indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), których jest 496 tys., w 2013 r. dokonano  wpłat na zaledwie 54 tys. kont - pisze gazeta.  Według dziennika, prezydent zlecił przygotowanie analiz dotyczących tego, co powinno być wykonane, by oszczędzanie Polaków w III filarze stało się realne masowo, a nie jednostkowo, jak ma to miejsce obecnie.
Tymczasem  w resorcie pracy "trwają przymiarki do budowy rozwiązań, które miałyby udrożnić III filar. Konsultacje pomysłów miałyby zacząć się w ciągu kilku tygodni. Przy resorcie powołany jest zespół ekspertów, ich opinie mają być podstawą dalszych prac. Jeden z pomysłów to zmiana modelu ulgi na pracownicze programy emerytalne (...) wchodziłaby w grę ulga podatkowa pozwalająca odliczyć pieniądze przekazywane na program"  - donosi gazeta.
W ocenie Wojciecha Nagela, eksperta  w sprawach pracowniczych programów emerytalnych, chociaż w  ZUS ubezpieczonych jest 15,8 mln Polaków, to zaledwie  około 4 proc. zbierających na emeryturę w pierwszym i drugim filarze robi to także w trzecim. "To oznacza, że tylko jedna na 25 osób ma dodatkowe oszczędności. To sytuacja nie do przyjęcia " –  mówi Nagel w "DGP".

NIK: nie ma nieprawidłowości w przekazaniu środków z OFE do ZUS

Najwyższa Izba Kontroli nie wykryła nieprawidłowości w przekazaniu środków z OFE do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - donosi "Parkiet"(Nr z 25.04.2014 r.), powołując się na Zbigniewa Derdziuka,  prezesa ZUS.  NIK badała przygotowanie ZUS do realizacji zadań wynikających z ustawy o zmianach w OFE Od 3 lutego br. Kontrola dotyczyła m.in. przygotowania do realizacji zadań wynikających z reformy systemu emerytalnego, dostosowania systemów informatycznych do nowych zadań, wydatków na dostosowania ZUS  do tych zadań czy prawidłowości przejęcia 51,5 proc. aktywów OFE wartych ponad 153 mld zł - wyjaśnia gazeta. Według prezesa ZUS, "NIK we wszystkich badanych obszarach pozytywnie oceniła działalność ZUS i nie dopatrzyła się ani jednego, choćby najmniejszego, uchybienia".
Do 23 kwietnia  br.  zaledwie 39,7 tys. osób złożyło w ZUS wniosek o dalszym przekazywaniu części składki emerytalnej do funduszu emerytalnego, przy czym  2,4 proc. dotychczas złożonych wniosków jest nieważnych (błędnie wypełnione deklaracje) - pisze gazeta.
Dziennie do ZUS wpływa średnio około  2 tys. deklaracji. Zdaniem prezesa ZUS na tej podstawie nie można szacować, ilu ostatecznie Polaków pozostanie w OFE. Jeśli jednak statystyki się utrzymają, w OFE pozostanie około 200 tys. członków, a więc mniej niż 1,5 proc.

Problemy z otrzymaniem pomostówki ?


ZUS podsumował pięć lat funkcjonowania ustawy z 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych (Dz.U. nr 237, poz. 1656 ze zm.). Jak pisze  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 24.04.2014 r.),  "okazuje się, że osoby wykonujące prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze mają problemy z uzyskaniem świadczeń". Zaś  najczęstszymi powodami odmów są  "nierozwiązanie stosunku pracy, brak wymaganego stażu pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, nieosiągnięcie wieku uprawniającego do takiego świadczenia lub niewykonywanie prac wymienionych w ustawie o emeryturach pomostowych po 31 grudnia 2008 r." - pisze dziennik. 
Prawo do pomostówki ma osoba, która wykonywała pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze co najmniej przez 15 lat. Można ubiegać się o nią dopiero po osiągnięciu 55 lat (kobiety) i 60 lat (mężczyźni). Należy też udokumentować okres składkowy i nieskładkowy wynoszący odpowiednio co najmniej 20 i 25 lat. Dodatkowo rozpoczęcie pracy w szkodliwych warunkach musiało nastąpić przed 1 stycznia 1999 r., a przyznanie pomostówki wiąże się ze zwolnieniem z pracy - informuje 'DGP".
Zdaniem Wiesławy  Taranowskiej, wiceprzewodniczącej  OPZZ oraz  członka  Rady Nadzorczej ZUS, instytucja  wyjątkowo skrupulatnie sprawdza wnioski oraz dokumenty  potwierdzające prawo do emerytury pomostowej.  Dlatego  więc  pracownicy składają wnioski jeszcze przed zwolnieniem z pracy, aby  mieć pewność, że mają wszystkie uprawnienia i dokumenty niezbędne do otrzymania świadczenia.
Potwierdzają to dane ZUS. I tak, w 2011 r. wniosek złożyło 3870 osób, w 2012 r. 5824 osoby, a w 2013 r.  już 8319. "DGP" podaje, iż  na koniec grudnia ub.r.  prawo do  emerytury pomostowej miało 9,1 tys. byłych pracowników.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT