Będzie więcej osób uprawnionych do tzw. emerytury pomostowej?

Szykuje się rewolucja w emeryturach pomostowych - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 30.01.2015 r.). Według gazety,  z  przygotowanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej  projektu  "o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz ustawy o emeryturach pomostowych" wynika,  iż po wejściu w życie nowej regulacji, przybędzie osób z prawem do emerytury pomostowej . Inspekcja Pracy zyska  zaś więcej uprawnień. "Zgodnie z projektem inspektorzy będą mieć prawo merytorycznej oceny wykazów stanowisk, na których jest wykonywana praca w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Jeśli pracownik złoży zasadną skargę, pracodawca na wniosek PIP będzie miał obowiązek wpisania takiego stanowiska do wykazu. Przy czym inspekcja będzie także dotyczyła wykreślenia lub korekty wykazu stanowisk" - podaje dziennik. Ponadto, w przygotowywanej nowej regulacji, resort proponuje, żeby PIP mogła z urzędu przeprowadzić kontrolę zarówno wykazu stanowisk, jak i ewidencji pracowników. Takie rozwiązanie ma chronić ubezpieczonych, którzy za kilka lat będą się ubiegać o pomostówki. Nowe przepisy wejdą w życie po upływie miesiąca od dnia ich publikacji w Dzienniku Ustaw - pisze "DGP".
Zdaniem prof. Marcina Zielenieckiego  z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, eksperta prawa pracy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, "zwiększenie uprawnień PIP nie oznacza, że osoba wykonująca pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze otrzyma emeryturę pomostową". Zwiększy ona  natomiast tylko "szansę" na uzyskanie takiego świadczenia, bo pracodawca odprowadzi za nią  dodatkowe składki. Jednak to ZUS na końcu weryfikuje rodzaj pracy, która uprawnia do emerytury pomostowej - podkreśla prof. Zieleniecki.  Według gazety, zwiększenia uprawnień PIP chce  także OPZZ, który przygotował własny projekt ustawy. Dokument ten wkrótce mają  zgłosić w Sejmie posłowie SLD- podaje "DGP", powołując się na Wiesławę  Taranowską, wiceprzewodniczącą OPZZ.

Przyszli emeryci stracili na wykluczeniu OFE  z  rynku długu

Klientów otwartych funduszy emerytalnych (OFE) ominęła hossa na obligacjach. Jak donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 03.02.2015 r.), w   ciągu roku  zarobili  oni  średnio 2,5 proc. Tymczasem z  szacunków  Tomasza  Bardziłowskiego, wiceprezesa DI Investors, wynika, iż jeśliby  OFE nie zabrano obligacji,  klienci funduszy emerytalnych zyskaliby  w 2014 r.  około 7,6 proc.
Dziennik podkreśla, iż "niskie obroty na warszawskiej giełdzie, mała płynność zwłaszcza mniejszych spółek i – co najważniejsze – mniejszy zarobek dla przyszłych emerytów po wykluczeniu OFE z rynku długu,  to krajobraz w rocznicę rządowej decyzji o faktycznym demontażu kapitałowego filara emerytalnego. Dokładnie 12 miesięcy temu przyszłym emerytom zabrano 153 mld zł  zainwestowane przez fundusze emerytalne w obligacje skarbowe". Wprawdzie "nie nastąpiła masowa wyprzedaż akcji z portfeli OFE"- zauważa w gazecie Zbigniew Porczyk, szef analiz w DM Trigon - " jednak widać ich stopniową przebudowę". Z kolei Adam Kurowski, zarządzający otwartym funduszem emerytalnym Axa, przyznaje w "Rz", że  OFE chcą mieć w portfelu takie spółki, które można łatwo i szybko sprzedać.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT