Coraz więcej dywidendy ze spółek portfelowych trafia do OFE

Otwarte fundusze emerytalne otrzymają w tym roku ze spółek giełdowych, które mają w portfelu, co najmniej 2,2 mld zł  - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z20.06.2011 r.). Zdaniem gazety, to może być ostatni rok, kiedy OFE wezmą ze spółek tak wysoką dywidendę. Dziennik szacuje, iż  przy uwzględnieniu  notowanych  na GPW firm zagranicznych,  łącznie do akcjonariuszy może trafić z tego tytułu 21,5 mld zł. W tym, ponad 10 proc. może przypaść funduszom emerytalnym, które chętnie inwestują w spółki dzielące się zyskiem, co w  przeliczeniu na jednego klienta da  średnio mniej niż 150 zł. "Rzeczpospolita" podaje, iż  że około  85 proc. firm płacących dywidendy jest w portfelach OFE, co oznacza, iż  fundusze w br. zainkasują z tego tytułu ponad 60 proc. więcej niż w 2010 r. Według  danych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w ub.r. OFE dostały 1,34 mld zł, a jeszcze rok wcześniej 0,84 mld zł.
W br. ponad 0,5 mld zł zyskają z dywidend największe fundusze -  Aviva i ING (najwyższą dywidendę nominalnie OFE otrzymają zaś z KGHM).
"Zarządzający funduszami emerytalnymi są zgodni co do polityki dywidendowej wobec spółek z portfela. Tłumaczą, że każda spółka jest analizowana indywidualnie" - pisze gazeta. W opinii Rafała Mikusińskiego, prezesa i szefa inwestycyjnego w Amplico PTE,  dywidenda jako forma dochodu z inwestycji zdecydowanie nabiera większego znaczenia.  Jednak ze względu na długoterminowy horyzont inwestycyjny OFE,  ich portfel aktywów musi zawierać jednak odpowiednią porcję akcji wzrostowych, rozwijających się.
Do końca 2010 r. fundusze otrzymały z dywidend 6,3 mld zł, a po uwzględnieniu wpływów tegorocznych kwota ta wyniesie co najmniej 8,5 mld zł.

Będzie elektroniczny dostęp do kont w ZUS

Ubezpieczeni w ZUS już od II kwartału 2012 r.  będą mieli poprzez drogę elektroniczną dostęp do swoich kont  w  zakładzie. Do konta będzie można zajrzeć przez internet siedem dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę - informuje  "Rzeczpospolita" (Nr z 21.06.2011 r.), powołując się  na informację od Zbigniewa Derdziuka, prezesa zarządu ZUS .  Dostęp do ZUS przez internet będzie możliwy dzięki utworzeniu zaufanego profilu w serwisie ePUAP. I tak, takie profile będą możliwe  we wszystkich 43 oddziałach ZUS. Gazeta podkreśla, że  dostęp do konta w ZUS będzie przypominał dostęp do kont bankowych.
Z  badania przez ZUS satysfakcji klientów wynika, iż  coraz więcej ludzi pozytywnie ocenia tę instytucję, bo aż 69 proc. w I kwartale wobec 66 proc. na koniec 2011 r., natomiast negatywnie  wypowiada się ledwie 11 proc. ankietowanych klientów ZUS

Bez naliczonego kapitału początkowego emerytury niższe nawet o ponad 60 proc.

Zbigniew prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ostrzega przed konsekwencjami nie złożenia w ZUS-ie stosownych dokumentów w sprawie naliczenia  im kapitału początkowego - pisze Onet.pl (www.onet.pl z 10.06.2011 r.).   Albowiem bez  kapitału początkowego emerytura może być niższa nawet o dwie trzecie od należnej. Chodzi o dokumenty potwierdzające dochody sprzed roku 1999, a więc sprzed wejścia w życie reformy emerytalnej. Ubezpieczeni nie mieli wówczas osobnych kont emerytalnych. Składki do ZUS-u odprowadzane były za wszystkich zatrudnionych bez podziału na poszczególnych pracowników. Dokumentów o zatrudnieniu należy szukać albo u byłego pracodawcy albo w archiwach.  Prezes Derdziuk apeluje o dopilnowanie tej sprawy "Im wcześniej zbierzemy i złożymy w ZUS-ie oryginalne świadectwa pracy, tym lepiej, gdyż dokumenty później będą coraz trudniej dostępne" - twierdzi  szef  ZUS. 
 Wielu Polaków, którzy pracowali przed wejściem w życie reformy emerytalnej, wciąż nie ma jeszcze naliczonego kapitału - pisze Onet.pl... Tymczasem  niektóre  zakłady pracy mogą już nie istnieć. W takiej sytuacji  należy udowodnić, że się pracowało i w jakim to było okresie. Jeśli dokumentów nie ma w archiwach, dopuszczalne są zeznania świadków. Kapitał początkowy bez dokumentów o wynagrodzeniu będzie naliczany od najniższej wówczas płacy - wyjaśnia prezes Derdziuk.
Średnia życia na emeryturze wynosi w Polsce dla kobiety 22 lata a dla mężczyzny 14,5 roku.

KE a Polska w sprawie dyrektywy z 2003 r. o działalności pracowniczych programów emerytalnych

Komisja Europejska zdecydowała o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciw Polsce "w związku z niewdrożeniem dyrektywy z 2003 r. o działalności pracowniczych programów emerytalnych" - pisze "Parkiet"(Nr z 16.06.2011 r.). Gazeta wyjaśnia, iż ta  dyrektywa  "ma ułatwiać opłacanie składek przez pracodawców z innych krajów UE". Zdaniem dziennika, KE uznała,  że w polskim ustawodawstwie o pracowniczych programach emerytalnych brakuje możliwości pozwalających na powoływanie do życia pracowniczych programów emerytalnych w rozumieniu wspólnotowym. Jak wyjaśnia "Parkiet", problem tkwi w tym, iż  w Polsce system emerytalny oparty jest o zasadę zdefiniowanej składki ( w skrócie oznacza to, że ile wpłacę składek, tyle otrzymam świadczenia), natomiast w  UE  funkcjonują  różne formy pracowniczych programów, zarówno oparte na zasadzie zdefiniowanej składki, jak i zdefiniowanego świadczenia, albo z wpisanymi w produkt różnego rodzaju gwarancjami.  Zarzuty zaś - pisze gazeta - " dotyczą braku możliwości przyjmowania przez pracownicze fundusze emerytalne (PFE, jedna z form PPE) składek od zagranicznych pracodawców w przypadku innych programów niż opartych na zasadzie zdefiniowanej składki".
"Parkiet" podkreśla, iż w maju br.  rząd przyjął  projekt zmian w prawie o funduszach emerytalnych, które dotyczy też PPE (w połowie czerwca br. trafił on do Sejmu). Według Bożeny Diaby, rzecznika prasowego resortu pracy " kiedy sprawa trafi ostateczne do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości sprawa będzie bezpodstawna, bo zmiany wejdą już w życie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT