Czy banki czeka rewolucja w obsłudze klienta?

Jakość obsługi w bankach jest do poprawy - wynika z badania portalu  MojeBankowanie.pl . Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna” (Nr z 09.11.2016 r.), badanie przeprowadzono od lipca do października 2016 r.   w tradycyjnej eksperckiej formule,  oceniając 6 etapów: pierwsze wrażenie, płynność obsługi, powitanie, komfort obsługi, rozmowę z doradcą oraz zakończenie. Eksperci odwiedzili 296 placówek/punktów obsługi banków, ubezpieczycieli i telekomów - informuje gazeta. Według  badania,  najlepiej przygotowane do obsługi klienta  są telekomy, za nimi ze stratą 6 p.p. ubezpieczyciele oraz  ze stratą 9 p.p. w stosunku do lidera-  banki. I tak, liderami rankingu tej edycji w bankach są: Raiffeisen Polbank, ING Bank Śląski oraz mBank, natomiast w  telefonii liderem jest Orange, zaś  wśród ubezpieczycieli PZU, Aviva i Warta. W opinii dziennika,  "największym zaskoczeniem tej edycji jest poziom jakości obsługi klienta w bankach." Eksperci stwierdzili, iż  instytucje bankowe przykładają znaczenie do  "przygotowywania standardów jakości obsługi klienta pod produkt,  a nie pod klienta, który tutaj jest najważniejszy."  Zaś  przygotowanie  i monitorowanie standardów jakości obsługi  pod jeden produkt, jakim zazwyczaj jest konto osobiste, powoduje, że klient pytając  o  inne  produkty  zostaje  zupełnie  inaczej  obsłużony" - podkreśla "Rz".  Podczas rozmowy tylko 58 proc, bankowców  próbowało zbadać potrzeby klienta (o 33 p.p. mniej niż w przypadku konta osobistego),  a korzyści wynikające z oferty przedstawiło tylko 44 proc., a o decyzję zapytało 56 proc. Z kolei na pytania ekspertów dotyczące zasad funkcjonowania karty (naliczania odsetek, możliwości wcześniej spłaty, przelewów z karty) odpowiedziało tylko 41 proc. doradców.
Natomiast w towarzystwach ubezpieczeń  produkt nie ma znaczenia, poziom obsługi utrzymuje się na  podobnym  poziomie,  a pozycję lidera utrzymuje cały czas PZU, gdzie obsługa porównywalna jest do obsługi klienta w TOP-3 banków. W telefonii jest podobnie jak w ubezpieczeniach - pisze "Rz".
W  2016 r. zrealizowano  czwartą z sześciu edycji badania. Średni wyniki z 6 edycji pozwoli w styczniu 2017 r. wyłonić zwycięzców Instytucji roku 2016 - wyjaśnia dziennik.

UOKiK:  niedozwolone klauzule w umowach banków  z   frankowiczami  dotyczyły  także spreadu

Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  (UOKiK), niedozwolone klauzule w umowach banków  z frankowiczami  dotyczyły  także spreadu, czyli kształtowania przez bank kursu sprzedaży waluty do wyliczania rat - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.11.2016 r.) za komunikatem  UOKiK.  Marek Niechciał, prezes UOKiK  przedstawił   tzw. istotny pogląd swojego urzędu w tej sprawie. Według dziennika, " istotny pogląd to stosowane od tego roku narzędzie, umożliwiające urzędowi przedstawienie swojego stanowiska w sprawach leżących w jego kompetencji, np. na potrzeby postępowań sądowych". Prezes UOKiK przedstawił taki pogląd po raz piąty, a dotyczył on  sporu kredytobiorców z mBankiem. W tej  sprawie urząd "analizował umowę kredytową z bankiem pod kątem klauzul niedozwolonych, zestawiając zapisy umowy z klauzulami już uznanymi za niedozwolone" - donosi "DGP".  I tak, UOKiK  zgodził się z konsumentami, że postanowienia określające wysokość oprocentowania i sposób ustalania kursów wymiany walut są zbyt ogólne, czyli niedozwolone.
Według szefa UOKiK  - informuje gazeta - urząd  zamierza przedstawiać kolejne poglądy. W tym celu,  "pod kątem przedstawienia istotnego poglądu UOKiK analizowane jest obecnie około 50 spraw - nie tylko dotyczących frankowiczów czy tzw. polisolokat".
Poprzednie cztery istotne poglądy w sprawie  UOKiK wyraził w związku z procesami frankowiczów  z mBankiem i  Euro Bankiem. Pierwszy istotny pogląd urzędu w sprawie frankowiczów wiązał się ze sporem dotyczącym oprocentowania rat umów. Drugi dotyczył postanowień umownych stosowanych przez mBank w umowie kredytu waloryzowanego do franka szwajcarskiego. W trzecim istotnym poglądzie urząd uznał, że klauzule, które nieprecyzyjnie wskazują przesłanki zmiany oprocentowania kredytu, są niedozwolone. Czwarty istotny pogląd dotyczył sporu frankowiczów z Euro Bankiem - UOKiK zgodził się z konsumentami, że klauzule dotyczące zasad określania kursu wymiany walut są nieprecyzyjne, a więc niedozwolone.

Sejm w  ustawie  złagodził przepisy dotyczące opodatkowania FIZ-ów

Sejm uchwalił ustawę wydłużającą do 1 stycznia 2018 roku dotychczasową kwotę wolna od podatku, a zarazem nakładającą podatek na Fundusze Inwestycyjne Zamknięte (FIZ) - informuje "Interia.pl" (www.interia.pl z 15.11.2016 r.).. Ustawa utrzymuje w tym i przyszłym roku kwotę wolną od podatku w obecnej wysokości.  Jednocześnie - podaje portal -   w stosunku do pierwotnego projektu ustawy posłowie złagodzili zapisy dotyczące opodatkowania FIZ.  I tak, w ostatecznej wersji projektu ograniczono zakres opodatkowania FIZ  tylko do obszaru, gdzie może mieć miejsce unikanie opodatkowania, podczas gdy w pierwotnej  wersji  zakładano  opodatkowanie CIT-em wszystkich FIZ-ów, co  krytykowała  opozycja. Także eksperci podatkowi ostrzegali, iż  trwanie przy pierwotnym zapisie  doprowadzi to do likwidacji FIZ-ów i odpływu kapitału z Polski. Tak więc, w ostatecznej wersji ustawy przywrócono zwolnienie podmiotowe z CIT dla Funduszy Inwestycyjnych Otwartych (FIO), a także dopuszczono zwolnienie dla polskich FIZ-ów. Te ostatnie - pisze "Interia.pl" -  będą mogły korzystać (pod pewnymi warunkami) ze zwolnień przedmiotowych.  "Zwolnienia nie będą miały zastosowania w zakresie, w jakim funduszom tym można przypisać ryzyko wykorzystywania ich w schematach  tzw. agresywnej optymalizacji podatkowej. Chodzi o sytuacje, w których FIZ-y  miałyby zyski z udziałów w spółkach nieposiadających osobowości prawnej uprawnionych do emisji papierów wartościowych, które mogą być nabywane przez FIZ-y" - wyjaśnia portal.
Za ustawą było 227 posłów, przeciw 210, czterech wstrzymało się od głosu.
Według resortu finansów,  zmiany dotyczące funduszy inwestycyjnych przyniosą budżetowi co najmniej 200-300 mln zł rocznie. Projekt w pierwotnej wersji miałby dać budżetowi około 2-2,5 mld zł rocznie.

PKO BP  rozdaje karty w hipotekach

PKO Bank Polski jest liderem w finansowaniu potrzeb mieszkaniowych Polaków - podaje "Rzeczpospolita" (Nr  z  15.11.2016 r.).  Z danych Związku Banków Polskich wynika, że we wrześniu 2016 r.  PKO BP zajmował pierwszą pozycję "w hipotekach", mając 34,2 proc. udziału w sprzedaży kredytów mieszkaniowych dla osób prywatnych, zaś  portfel kredytów mieszkaniowych Grupy PKO BP na koniec października 2016 roku miał wartość 100,4 mld zł - informuje gazeta." Oznacza to, że co trzeci kredyt hipoteczny w Polsce zaciągany jest w PKO Banku Polskim. Jego średnia wartość - w nowej sprzedaży - na koniec września tego roku wyniosła 235 tys. zł w porównaniu do 219 tys. zł rok wcześniej".  Zdaniem Agnieszki Krawczyk, dyrektor departamentu produktów bankowości hipotecznej, bank średnio w miesiącu sprzedaje około  1 mld zł nowych kredytów hipotecznych,  a  jego "flagowym produktem"  jest kredyt „Własny Kąt hipoteczny", którego warunki cenowe są na stabilnym poziomie od wielu kwartałów" - zauważa dziennik.
Według "Rz",  w PKO BP średni poziom LTV (stosunek kredytu do wartości nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu) dla nowych kredytów mieszkaniowych  wynosi 73 proc., a dzięki poprawie jakości portfela mieszkaniowego, udział kredytów z rozpoznaną utratą wartości spadł na koniec III kwartału 2016 r. do poziomu 2,5 proc.

Śląski Bank Spółdzielczy "Silesia"  przejmuje SKOK Profit

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zdecydowała o przejęciu Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo – Kredytowej "Profit" w Rybniku (SKOK Profit) przez  Śląski Bank Spółdzielczy "Silesia"  - donosi "Parkiet"(Nr z  15.11.2016 r.) za komunikatem  KNF.  Nadzór poinformował, iż  to przejęcie "zapewni pełne bezpieczeństwo środków zgromadzonych w przejmowanej SKOK Profit". I tak, według stanu na dzień 30 września 2016 r. depozyty członkowskie zgromadzone przez 733 członków SKOK Profit wynosiły 2,64 mln złotych - podaje dziennik za  KNF.
Gazeta przypomina, iż  z dniem 14 września 2016 r., "z uwagi na wykazany niedobór aktywów Kasy na pokrycie jej zobowiązań", KNF ustanowiła w SKOK Profit zarządcę komisarycznego. Tymczasem według  stanu na dzień 30 września 2016 r.,  "SKOK Profit wykazywała ujemne fundusze własne w wysokości minus 90,6 tys. zł  oraz ujemny współczynnik wypłacalności na poziomie minus 3,17 proc., co oznacza niewypłacalność. Suma straty netto oraz strat z lat ubiegłych wynosiła minus 144 tys. złotych". W związku z tym "niemożliwe stało się samodzielne prowadzenie procesu naprawczego przez SKOK Profit" - pisze "Rz". Z kolei - w opinii KNF - "sytuacja Śląskiego Banku Spółdzielczego +Silesia+ w Katowicach pozwala na przejęcie SKOK Profit w sposób zapewniający ochronę stabilności rynku finansowego i pełne bezpieczeństwo środków zgromadzonych na rachunkach kasy. Wartość aktywów przejmowanej SKOK Profit wynosi 0,46 proc. wartości aktywów Śląskiego Banku Spółdzielczego +Silesia+ w Katowicach". Ponadto bank ten "spełnia też kryteria, które KNF  bierze pod uwagę przy ocenie zdolności do udziału w restrukturyzacji sektora SKOK - tj. zarówno formalne, jak i uzupełniające, co czyni planowane przedsięwzięcie bezpiecznym i ekonomicznie uzasadnionym" - podaje dziennik. 
Proces przejęcia ma przebiegać przy wsparciu finansowym Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Z dniem 16 listopada 2016 r.  zarząd majątkiem SKOK Profit obejmuje zarząd  Śląskiego Banku  Spółdzielczego "Silesia",  a z dniem 30 listopada 2016 r. SKOK Profit zostanie przejęta przez ten bank.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT