Dwa lata za emerytalną burtą ZUS ?

Rząd, wydłużając wiek emerytalny do 67. roku życia, zapomniał o zmianie istotnych przepisów - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.07.2012 r.). Zdaniem dziennika, u schyłku kariery mogą się znaleźć bez środków do życia przedstawiciele niektórych grup zawodowych: wykładowcy, pracownicy samorządów, urzędnicy służby cywilnej oraz pracownicy urzędów państwowych. Zgodnie z nowelizacją ustawy z 27 lipca 2005 r.: Prawo o szkolnictwie wyższym, która weszła w życie 1.10. 2011 r., stosunek pracy mianowanego nauczyciela akademickiego zatrudnionego wyłącznie przez uczelnię publiczną wygasa z końcem roku akademickiego, w którym ukończył on 65 lat. Przymus zwolnienia dotyczy więc nauczycieli akademickich posiadających stopień doktora habilitowanego, lecz niemającego tytułu naukowego profesora - wyjaśnia "DGP". Do  67 lat pozostaną więc bez pracy i bez emerytury.
Ponadto, rząd nie zmienił też innych przepisów umożliwiających dyskryminację pracowników ze względu na wiek. I tak, w  przypadku mianowanych pracowników samorządowych możliwe jest rozwiązanie stosunku pracy z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia po osiągnięciu 65 lat. Osoba ta jednak musi posiadać staż ubezpieczeniowy umożliwiający uzyskanie prawa do emerytury. Takie rozwiązanie jest możliwe dzięki obowiązywaniu art. 55 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. 223, poz. 1458 z późn. zm.) - podkreśla dziennik. I dodaje, iż zgodnie z istniejącym stanem  prawnym  mogą oni zostać zwolnieni z pracy, jeśli tylko skończą 65 lat. W rezultacie przez kilka miesięcy, w skrajnych przypadkach nawet przez dwa lata, nie będą otrzymywali ani wynagrodzenia, ani świadczeń z ZUS.

TK:  umorzenie zaległości  składek na ZUS kobietom, które w czasie urlopu wychowawczego prowadziły biznes,  zgodne z konstytucją

Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż  przepisy, na podstawie których ZUS umorzył zaległości w składkach kobietom, które w czasie urlopu wychowawczego prowadziły biznes, są zgodne z konstytucją -  donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 12.07.2012 r.). Jest to odpowiedź TK na zapytanie prawne Sądu Okręgowego w Krakowie, który uznał, że takie zróżnicowanie sytuacji przedsiębiorców na urlopach wychowawczych może być niezgodne z konstytucją.   "Problem dotyczy kobiet przebywających na urlopach wychowawczych i jednocześnie prowadzących działalność gospodarczą, które przed 2009 r. nie opłaciły składek na ubezpieczenia społeczne" - wyjaśnia "GW" . Albowiem wraz z nowelizacją przepisów (ustawa z 24 kwietnia 2009 r. zmieniająca m.in. ustawę o systemie ubezpieczeń społecznych),  osoby przebywające na urlopach wychowawczych muszą obowiązkowo płacić składki emerytalną i rentową z tytułu działalności gospodarczej, jeżeli nie mają jednocześnie innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń. Przy prowadzeniu działalności gospodarczej na urlopie wychowawczym właśnie ta działalność stawała się podstawowym tytułem do ubezpieczenia w ZUS. Jak podkreśla 'Wyborcza", nowelizacja z 2009 r. przewidywała możliwość umorzenia należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne dla osób przebywających na urlopie wychowawczym, które nie opłaciły tych składek, a takiej możliwości nie wprowadzono dla osób, które składki już opłaciły.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT