Emerytura wyższa z ZUS niż z OFE?

Dla wszystkich spośród 80 tys. klientek, które w latach 2009-2013 zyskają prawo do emerytury ZUS może mieć lepszą ofertę w porównaniu z OFE - donosi "Parkiet" (Nr z 11.12./2008 r.). Posłowie jednogłośnie przyjęli propozycję PSL, by kobiety, które osiągną wiek emerytalny do 2013 roku, mogły przejść z OFE do ZUS i mieć naliczone świadczenie według zasad obowiązujących w starym systemie. W opinii "Parkietu", jest to  rodzaj koła ratunkowego dla osób, które straciły w OFE i mają nikłe szanse na odrobienie strat z OFE.
Według gazety, ZUS uruchomił w internecie kalkulator emerytalny dla uprawnionych do emerytury ze starego systemu oraz wyliczający emeryturę z I filaru. Z kolei OFE zamieszczają kalkulatory obejmujące i I, i II filar. Nikt paniom wprost jednak nie doradzi, co zrobić, bo nie do przewidzenia jest sytuacja na GPW – pisze dziennik. Tymczasem rezygnacja z emerytury okresowej mogłaby ucieszyć i ZUS, i OFE. Żadna z tych instytucji nie będzie mogła potrącać sobie z emeryckich pieniędzy kosztów związanych z obsługą wypłat. PTE co prawda pobierałoby dalej opłatę za zarządzanie aktywami, których nie wypłaciło w formie świadczenia, ale pierwsze roczniki emerytów mają na koncie po kilka - kilkanaście tysięcy złotych. Część pań ma być nawet do ZUS przeniesiona przymusowo, bo w OFE mają poniżej 3,2 tys. zł – zauważa "Parkiet".
Emerytura okresowa dotyczy kobiet w wieku 60-64 lata, które do ukończenia 65 roku życia miałyby ją otrzymywać za środki zgromadzone w II filarze. Emeryturę okresową miałby wypłacić OFE, do którego należą, a do domu dostarczyć razem z emeryturą z I filaru - ZUS.

Większy limit w IKE

Kwota, do wielkości której środki wpłacane na indywidualne konto emerytalne (IKE)  zwolnione będą z podatku Belki w 2009 r. wyniesie 9 579 zł. Natomiast pomimo znacznego zwiększenia o 136 proc.  limitu wpłat do IKE (w 2008 r. wynosił on 4 055 zł), nie wydaje się, żeby miała się zwiększyć liczba uczestników indywidualnych kont emerytalnych - twierdzi  "Parkiet" (Nr z 12.12./2008 r.). Zdaniem  Beaty Zduńczyk-Skup, rzecznika prasowego grupy ING, może być to jednak niewystarczającą zachętą do dodatkowego oszczędzania na emeryturę, ponieważ nawet teraz niewiele osób wykorzystuje obowiązujące limity.
Dlatego też - pisze gazeta - resort pracy od przyszłego roku ma zamiar podjąć kolejne próby nowelizacji przepisów. Zdaniem Piotra Szczepiórkowskiego, wiceprezesa zarządu  CU Życie, to rolą państwa jest tworzenie mechanizmów wspierających długoterminowe oszczędności. A pierwszym krokiem do tego jest właśnie próba reaktywacji IKE.

Archiwa z dokumentacją pracowniczą oblężone

Ubezpieczeni poszukują obecnie w archiwach zajmujących się przechowywaniem dokumentacji pracowniczej  dokumentów pozwalających im podwyższyć otrzymywane emerytury lub renty oraz kapitał początkowy - podaje "Gazeta Prawna"(Nr z 12.12.2008 r.). Duże  zainteresowanie dokumentacją potwierdzającą okresy zatrudnienia oraz wysokość zarobków spowodowała  m.in. czekająca na podpis prezydenta nowelizacja ustawy regulującej sposób wypłaty świadczeń przez ZUS. Według noweli, podstawą wymiaru składek za okres, kiedy nie ma dowodów potwierdzających wysokość zarobków, będzie kwota minimalnego wynagrodzenia. Takie rozwiązanie pozwoli na podwyższenie wysokości świadczenia średnio o 50 zł miesięcznie. Osoby pragnące złożyć do ZUS wniosek w tej sprawie muszą udowodnić, że były zatrudnione.
Poszukiwanie dokumentów ułatwi specjalny wykaz wszystkich przepisów od 1951 roku, będących podstawą do zachowania lub zniszczenia dokumentacji płacowej oraz osobowej.
 
ZUS rezygnuje z odsetek od zaległych (?) składek kobiet przebywających na urlopach wychowawczych w latach 1999-2001

Kobiety prowadzące firmy, które od stycznia 1999 do maja 2001 roku przebywały też na urlopach macierzyńskich i wychowawczych, nie będą musiały zapłacić odsetek od zaległych składek - informuje "Gazeta Prawna"(Nr z 10.12.2008 r.). Według   Ewy Stryjewskiej  z Mysłowic, która  ostatnio dostała z ZUS wezwanie do zapłacenia 6,6 tys. zł zaległych składek za lata 1999–2000, kiedy była zatrudniona na pełnym etacie, prowadząc też działalność gospodarczą (. Z tego tytułu opłacała tylko składkę zdrowotną. Po urodzeniu dzieci przebywała na urlopie macierzyńskim, a potem wychowawczy), ZUS żąda od  niej, aby natychmiast zapłaciła zaległe składki wraz z odsetkami wartości ponad 12 tys. zł. W podobnej sytuacji jest kilka tysięcy kobiet w Polsce. Stryjewska twierdzi, ze  pracownicy ZUS wprowadzili ją w błąd, nie informując o obowiązku płacenia składek na ubezpieczenie społeczne..
Tymczasem według Marii Szczur, wiceprezes ZU, kobiety będące w takiej sytuacji nie będą musiały płacić odsetek od kwoty zaległych składek za okres od stycznia 1999 do maja 2001 r.  Każda kobieta otrzyma nową decyzję, w której będzie podana nowa data spłaty składek. ZUS odstąpi też od egzekucji odsetek naliczonych od kwoty głównej. W sytuacji kiedy zainteresowana ze względu na swoją sytuację materialną wystąpi z wnioskiem o przesunięcie terminu, ZUS przychylnie go rozpatrzy. Istnieje też możliwość rozłożenia tych zaległości na raty - pisze dziennik. ZUS wyjaśnia też, że dla osób, które pobierały zasiłki macierzyńskie lub przebywały na urlopach wychowawczych od czerwca 2001 r., te złagodzone zasady dochodzenia należności będą stosowane, jeśli zakład nie zweryfikował prawidłowości podlegania przez nie ubezpieczeniom społecznym i wydał im na przykład zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT