Emeryturę częściową liczy się według nowych, zreformowanych zasad

Jak informuje „Rzeczpospolita"(Nr z22.10.2014 r.), wniosek o emeryturę częściową działa jak suwak bezpieczeństwa - wszystkie pieniądze z indywidualnego konta w otwartym funduszu emerytalnym są przenoszone na subkonto w ZUS. I tak, jeśli z  wnioskiem o świadczenie czasowe wystąpi członek OFE, to fundusz emerytalny ma obowiązek przekazania całości zgromadzonych pieniędzy na koncie ubezpieczonego w OFE do ZUS. Środki te zostaną zapisane na subkoncie i staną się częścią wysokości emerytury - pisze gazeta. „Emerytura częściowa to połowa emerytury obliczonej w całości według nowych, zreformowanych zasad. Ważne więc ile zapisano na naszych kontach w ZUS oraz ile mieliśmy jednostek rozrachunkowych w OFE" - tłumaczy dziennik. „Rz" podkreśla, iż występując o emeryturę  częściową „nie musimy przerywać zatrudnienia, ani prowadzenia firmy (...) Nie jest ważne przy tym ile zarabiamy bo to świadczenie nie podlega zawieszeniu ani zmniejszeniu z tytułu osiągania przychodów - bez względu na to, z jakiego tytułu są osiągane. Co więcej: możemy ją dostawać także, gdy osiągniemy powszechny wiek emerytalny". Warto jednak wiedzieć, iż emerytura częściowa pomniejsza nasze emerytalne zasoby w ZUS. Przy szacowaniu wysokości  pełnej emerytury,  podstawa jej obliczenia zostanie zmniejszona o kwotę pobranej częściowej emerytury w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek i składki na ubezpieczenie zdrowotne - podaje  gazeta. Przy tym, „dla osób, które były ubezpieczone w Polsce i w UE, albo innym kraju, z którym Polska ma podpisaną umowę o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (...) liczy się staż ubezpieczeniowy, ale zagraniczne okresy ubezpieczenia nie wpływają na wysokość emerytury częściowej". Albowiem  ZUS przyjmuje, iż „wysokość tej emerytury nie zależy od długości przebytych okresów składkowych i nieskładkowych, ale od wysokości składek zewidencjonowanych na indywidualnym koncie ubezpieczonego w ZUS".

ZUS zainwestuje w Tauron?

Zarządzany przez ZUS Fundusz Rezerwy Demograficznej chce objąć część emisji Tauronu zaplanowanej na koniec 2014 r. - twierdzi  „Parkiet" (22.10.2014 r.), powołując się na  Jacka Dziekana, rzecznika prasowego ZUS, który przyznaje iż firma jest  zainteresowana  ofertą.  A  FRD,  inwestycyjne ramię ZUS, według „nieoficjalnych informacji", może objąć nawet 20 proc. emisji akcji spółki. „Oznaczałoby to, że ZUS jest gotów zainwestować w te papiery nawet 200 mln zł" - podaje dziennik.   Magdalena Rusinek, rzeczniczka Tauronu odmówiła komentarza w tej sprawie spółki.

OFE mają już wystarczającą ilość gotówki „pod wymogi ustawy"

We wrześniu 2014 r.  otwarte fundusze emerytalne więcej akcji sprzedały niż kupiły. Skala podaży sięgnęła 0,4 mld zł. - szacuje „Rzeczpospolita"(22.10.2014 r.). Według gazety, podobne kalkulacje przedstawiły biura maklerskie. „Wyliczenia Trigona wskazują na podaż na poziomie 235 mln zł., przy czym większa jej część dotyczyła akcji notowanych na warszawskiej giełdzie (169 mln zł ) natomiast na zagranicę przypadło 66 mln zł". Przy tym,  największą sprzedaż akcji netto podaje Espirito Santo Investment Bank (BESI). Z wyliczeń banku wynika, że OFE  sprzedały we wrześniu br.  akcje krajowych spółek o łącznej wartości 858 mln zł oraz zagraniczne papiery za 488 mln zł netto (łącznie 1,3 mld zł) - pisze dziennik. Zdaniem Macieja Jacenko, szefa działu rynków kapitałowych BESI, „fundusze emerytalne stopniowo zmniejszają swoją alokację w akcje. Wpływa na to na pewno zbliżający się termin rozpoczęcia przekazywania środków do ZUS w związku z mechanizmem suwaka. (...) pamiętajmy, że zapisy do OFE rozłożyły się nierównomiernie na poszczególne fundusze (...)W związku z tym, niektóre z nich będą potrzebowały więcej gotówki pod suwak, stąd wynikają pewne ruchy. Sumarycznie jednak OFE mają już wystarczającą poduszkę bezpieczeństwa przygotowaną pod wymogi ustawy" - podaje „Rz".  I jeśli „OFE jeśli ruszą na światowe rynki, to dopiero po nowym roku".  
BESI szacuje, iż alokacja OFE w akcje spadła na koniec miesiąca do 82,8 proc.

Sejm RP: składki do ZUS od wszelkich umów zleceń od 2016 r.

Sejm RP uchwalił  obowiązek odprowadzania składek do ZUS od wszelkich umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę od 1 stycznia 2016 r. oraz  oskładkowanie dochodów członków rad nadzorczych już od stycznia 2015 r. - donosi „Rzeczpospolita"(Nr z 23.10.2014 r.). Nowela uniemożliwia też zawieranie podwójnych umów, w taki sposób, aby unikać ozusowania. Za rządową nowelizacją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw głosowało 419 posłów, 8 było przeciwnych, a 2 wstrzymało się od głosu - informuje dziennik. Jednocześnie w głosowaniu przepadł wniosek mniejszości złożony przez  posła SLD, przewidujący wcześniejsze wejście w życie przepisów dotyczących ozusowania umów zleceń. Według tego wniosku - podaje gazeta - miałoby to nastąpić od 1 lipca 2015 r., a nie od 1 stycznia 2016 r.
Zdaniem Władysława Kosiniak-Kamysza, ministra pracy, "termin wejścia w życie przepisów musi być realny". Ponadto, „po raz pierwszy wprowadzane jest oskładkowanie umów członków rad nadzorczych. "To jest zasadnicza zmiana, która w najbliższym roku może przynieść kolejne, dodatkowe pieniądze do FUS w wysokości ok. 350 mln zł" - podkreśla szef resortu pracy. I dodaje, że w "ustawie są ważne rzeczy dotyczące ubezpieczania się zarówno w ZUS jak i w KRUS, jeśli uzyskuje się dochody do wysokości połowy minimalnego wynagrodzenia. To była bardzo drażliwa i potrzebna społecznie zmiana".
Resort pracy szacuje, iż  skutkiem finansowym ustawy mają być dodatkowe wpływy do ZUS w wysokości 650 mln zł, z czego 350 mln zł to dochód z pieniędzy członków rad nadzorczych.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT