FUS co miesiąc wydaje o ok. 635 mln zł więcej na świadczenia emerytalne niż pod koniec 2008 r.

Na emerytury dla ponad 4,96 mln osób ZUS miesięcznie wydaje ponad 8 mld zł. A liczba wniosków o nowe świadczenia nie spada. Od stycznia 2009 r.  25 tys. mężczyzn skorzystało z prawa do wcześniejszej emerytury (Ci, którzy do końca 2008 r. skończyli 60 lat). Tymczasem z uwagi na gorszą sytuację na rynku pracy gwałtownie rosną finansowe obciążenia Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Według Marii Szczur, wiceprezes ZUS do spraw finansów,  w stosunku do ubiegłego roku ZUS na świadczenia wydaje  około 14 proc. więcej pieniędzy, natomiast  wpływy po półroczu  br. sięgnęły 48 proc. tego, co zaplanowano w budżecie - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 23.07.2009 r.). Tymczasem liczba emerytów, którzy otrzymują świadczenia, wzrosła w pierwszym półroczu 2009 r. o blisko  256 tys. Dla porównania,  świadczenie emerytalne w u.r. otrzymało ok. 340 tys. osób. Jak powiedziała gazecie prezes Szczur, część osób zawiesiła wcześniej swoją emeryturę, ale teraz,  powoli, ze względu na sytuację w przedsiębiorstwach, zmienia zdanie. .Zwiększa się wiec prawdopodobieństwo deficytu w FUS pod koniec br. - pisze dziennik.  Ekonomiści zaś szacują, że funduszowi może zabraknąć 5 – 8 mld zł. Już raz, na jeden dzień, ZUS pożyczył w banku 200 mln zł.  Ponadto, chociaż w  ciągu pół roku o prawie 30 tys. zmniejszyła się liczba rencistów, ale na renty inwalidzkie FUS przeznacza przez  waloryzację więcej pieniędzy. Miesięcznie to prawie 1,5 mld zł.
W opinii  prof. Marka Góry z SGH, nagły wzrost liczby chorób oraz coraz bardziej powszechne korzystanie z prawa do emerytury wynika ze spowolnienia gospodarczego. Albowiem pracodawcy, jeśli mają zwalniać pracowników, to zaczynają od tych, którzy mają uprawnienia emerytalne.

Nietrafione prognozy rządowe w sprawie wypłacanych  w br. emerytur z OFE 

Według szacunków  rządowych,  w  2009 r.  ponad 2,6 tys. osób miało  otrzymywać emerytury z II filara, a do końca 2013 r.  już prawie 40 tys. osób. Tymczasem okazało się,  że w  I. półroczu 2009 r.  emerytury z OFE uzyskało niespełna 50 osób - podaje "Gazeta Prawna"(Nr z 24.07.2009 r.), powołując się na dane z ZUS-u.  I  tych osób nie będzie ich przybywać - twierdzi dziennik. Dlaczego ?  Obowiązujący  od  lutego br.  przepis pozwala kobietom urodzonym w latach 1949-1954, a które zapisały się do otwartych funduszy emerytalnych  wypisywać się z OFE  i wrócić do ZUS.  Wcześniej, weszły w życie przepisy, które dały możliwość wypisania się z OFE osobom, które nie mogły  z tego tytułu skorzystać z wcześniejszej emerytury -  przypomina "Prawna".
Reforma emerytalna przesądziła, że osoby urodzone w latach 1949-1968 mogły przystąpić do II filaru lub nie. Decyzja o wyborze OFE formalnie była ostateczna. Nieco inaczej wyglądało to w praktyce.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

OFE przeleją z powrotem do ZUS 1,5 mld zł

Otwarte fundusze emerytalne mają oddać do ZUS około 1,5 mld zł. Na kwotę tę składają się składki, jakie nienależnie otrzymały OFE , a więc na przykład kilkukrotnie przelewane składki - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 24.07.2009 r.). Według  Przemysława Przybylskiego, rzecznika ZUS, w ubiegłym roku  pojawiło się rozporządzenie Rady Ministrów, które umożliwiło zakładowi odzyskiwanie składek. Dziennik podkreśla, ze ZUS  nie ma problemu ze zwrotem pieniędzy, gdy osoba cały czas jest w tym samym funduszu. Problemy pojawiają się dopiero wówczas, gdy ktoś zmieniał OFE. Tymczasem przedstawiciele funduszy emerytalnych   twierdzą, że  zwrot składek do ZUS  nie będzie dla OFE  problemem. Część pieniędzy jest bowiem na specjalnym rachunku, ponieważ  nie zostały przydzielone na konkretne konto  klienta - podaje gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT